List ,ale nie w butelce...

27.12.12, 13:55
www.tvn24.pl/list-od-chinskich-robotnikow-w-zabawce-pracujemy-za-1-61-dolara-miesiecznie,296631,s.html
    • tropem_misia1 Re: List ,ale nie w butelce... 27.12.12, 14:25
      Gdzieś mi się na oczy rzuciło, ale teraz nie mogę znaleźć.
      Co by sieć sklepową bojkotować ,( produkcja w Kambodży za grosze) Md czy coś tam.Tylko wzrok zawiesiłam.
      Artykuł bardziej dotyczył tego,że Polacy w ogóle nie biorę tego pod uwagę i interesuje ich tylko cena.
      Może znajdę.
      • rena-ta49 Re: List ,ale nie w butelce... 27.12.12, 14:29
        To jest przerażające ,że ich potęga okupiona jest takim uciskiem!
        A świat nic z tym nie robi ,można by właśnie poprzez bojkot towarów
        coś osiągnąć?
        • debi_bebi Re: List ,ale nie w butelce... 27.12.12, 15:11
          Obawiam się, że jedyne, co by można bojkotem osiągnąć, to to, że połowa z tych pracujących za psie pieniądze biedaków straci pracę i z głodu zemrze sad
          • ejno Re: List ,ale nie w butelce... 27.12.12, 15:32
            No cóż, reżim.....sad
    • scenery Re: List ,ale nie w butelce... 27.12.12, 17:36
      Niedługo nie będą. Produkcja przenosi się w głąb Azji. Tam, gdzie taniej.
      • darima_ka Re: List ,ale nie w butelce... 27.12.12, 21:21
        To teraz zarobią 1dolara?
        • scenery Re: List ,ale nie w butelce... 27.12.12, 22:03
          Albo mniej.
          • ejno Re: List ,ale nie w butelce... 27.12.12, 22:35
            wyzysk...
            • scenery Re: List ,ale nie w butelce... 27.12.12, 22:42
              Jak to? Kapitalizm miał być? No to jest.
              • ejno Re: List ,ale nie w butelce... 27.12.12, 22:46
                przykre....
              • rena-ta49 Re: List ,ale nie w butelce... 28.12.12, 14:37
                Za komuny było hasło:
                "Socjalizm tak ,wypaczenia nie."
                Teraz trzeba by skandować: "kapitalizm tak ,wypaczenie nie"?
                • scenery Re: List ,ale nie w butelce... 28.12.12, 14:40
                  Tylko że zdaje się minimalizacja kosztów nie jest wypaczeniem a podstawą kapitalizmu...
Pełna wersja