tropem_misia1
30.12.12, 17:17
postanowiła wyprać się niemożliwości.
Pomyślałam,że w zetknięciu z niemożliwym zniknie.
W ciasnym pomieszczeniu ledwo się mieściła.
Pełna obrzydzenia stykała się ze spoconym lękiem,który puchnął i puchnął.
Nie była w stanie go odepchnąć.
Rozpacz rozpychając się łokciami stratowała nadzieję.
Co za ciasnota.
Bezsile udało się dotrzeć do niemożliwości.Zdziwiła się.Udało się!
To może w takim razie..........................