Bezsiła

30.12.12, 17:17
postanowiła wyprać się niemożliwości.
Pomyślałam,że w zetknięciu z niemożliwym zniknie.
W ciasnym pomieszczeniu ledwo się mieściła.
Pełna obrzydzenia stykała się ze spoconym lękiem,który puchnął i puchnął.
Nie była w stanie go odepchnąć.
Rozpacz rozpychając się łokciami stratowała nadzieję.
Co za ciasnota.
Bezsile udało się dotrzeć do niemożliwości.Zdziwiła się.Udało się!
To może w takim razie..........................
    • tropem_misia1 Re: Bezsiła 31.12.12, 10:25
      i dobry Bóg strzepnął okruszek, który leżał na jego planach
      • krokodyl_13 Re: Bezsiła 31.12.12, 16:26
        Poruszyłaś problem czarnej energii???
        • tropem_misia1 Re: Bezsiła 31.12.12, 16:33
          Już jest dobrze.
          Dziś się wszystko wyjaśniło.
          Potomek ocalonysmile)
Pełna wersja