glues-tick
04.02.13, 11:09
czyli amerykański football czyli jak zrozumiałem, dlaczego Amerykanie nie ogarniają footballu czyli soccera.
Zaczęło się! Po 4 sekundach na środku boiska leżała kupa zawodników. Potem wstawali, ustawiali się. Piłka w grze!!! Tym razem 5 sekund. Leżą. Sędziowie konsultują. Ustawiają się. Grają 4 sekundy...
Komentatorzy uprzedzali - co prawda mecz składa się z 4 kwart po 15 minut, ale razem z przerwami może to trwać 3 godziny.
Wreszcie ładny rzut, złapał, przyłożył! Punkty!!!!
Przerwa reklamowa. Dla Ameryki. U nas stadion z lotu ptaka. Panowie opowiadają, 4 miliony USD przeleciało na konta telewizji jakiejś tam.
Grają. Już wiecie - w okresach po 4 - 5 sekund.
Po kolejnej przerwie reklamowej zostało 3:58 czasu gry. Trwało to w sumie z 5 minut.
Z czego zawodnicy robili coś z piłką przez około 40 sekund.
Po czym nastąpił koniec kwarty i kolejne 4 bańki usd.
Spać poszedłem konkludując, że 40 sekund wymaganej uwagi w ciągu 5 minut to pewnie akurat tyle, ile Amerykanin jest w stanie utrzymać.