debi_bebi Re: Dowody?No dobra...istnieją.... 06.04.14, 06:24 O, to ja już jestem i dorosła, i pełnoletnia. Nie wiem, co mnie bardziej. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Dowody?No dobra...istnieją.... 06.04.14, 06:45 Ta dorosłość? Idę poszukać dziecka w sobie............... Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Dowody?No dobra...istnieją.... 06.04.14, 08:12 Dobra, a jak wrócisz, to pobawimy się razem? Odpowiedz Link
rybka.11 Re: Dowody?No dobra...istnieją.... 06.04.14, 09:50 Ja się z Wami też pobawić mogę?... Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Dowody?No dobra...istnieją.... 06.04.14, 08:02 Jedni stają się dorośli wcześniej, inni później, a niektórzy wcale. Nie bardzo jest to gdzie oprotestować. Odpowiedz Link
dwa-filary Re: Dowody?No dobra...istnieją.... 06.04.14, 12:26 debi_bebi napisała: > Jedni stają się dorośli wcześniej, inni później, a niektórzy wcale. Nie bardzo > jest to gdzie oprotestować. > Jedni są wiecznie młodzi Drudzy wiecznie starzy To kwestia charakteru A nie kalendarzy” /J. Sztaudynger/ Odpowiedz Link