Najpierw podążała głowa....

15.08.14, 16:43
chociaż nie
Najpierw były wąsy...
Sterczące , wyciągnięte jak czułki.
Potem głowa , w której czerniły się oczka pełne zaciekawienia.
W głowie drzemała resztka strachu przed nieznanym ,więc tulów z trudem nadążał za łebkiem.
Najbardziej buntował się ogon.Drżący z ciekawości i lęku zostawał daleko w tyle.
Wyciągnięta na całą długość Majka ostrożnie stawiała łapki.
Usłyszała w łazience dźwięk ,którego nie znała.
Poszłam za jej ciekawością.
Patrzyłyśmy obie jak wąż z pralki upadłszy na posadzkę wypluwał z sienie litry wody.
    • leziox Re: Najpierw podążała głowa.... 15.08.14, 17:23
      Czy juz zostalo posprzatane?
      • tropem_misia1 Re: Najpierw podążała głowa.... 15.08.14, 17:31
        ano


        Majka to jest taki mały czujnik.
        Wychwytuje obce dla niej dźwięki.
        Swoim zachowaniem daje mi znać ,że coś jest nie tak smile
        Nawet jak ktoś dyszy pod drzwiami.Obcy jakiś.
    • darima_ka Re: Najpierw podążała głowa.... 15.08.14, 18:41
      Ja juz się tego problemu pozbyłam przy remoncie łazienki,teraz
      wąż od pralki podłączony prosto do rury odpływowej.
      • leziox Re: Najpierw podążała głowa.... 15.08.14, 22:49
        Obcy dyszacy pod drzwiami moze zaskutkowac przepaleniem drzwi kwasem i konsumpcjá wlascicielki mieszkania z kotem jako zagryzka.
        • rybka.11 Re: Najpierw podążała głowa.... 15.08.14, 23:10
          Lezio - Ty i te Twoje czarne scenariusze wink

          p.s. i tak Cie lubię wink
          • leziox Re: Najpierw podążała głowa.... 15.08.14, 23:21
            A bo ja juz tak mam.
            Potem czlek siedzi w nocy z samiczka,opowiadajac scenariusze, rechocze do obucha a potem sie zapomina ze mialo sie wybzykac i idzie sie zmeczony rechotem, spac.
            No ja nie wiem,dzialam chyba na wlasna niekorzysc.
            I tez Cie lubie Rybcia.
            smile
            • tropem_misia1 Re:Miło że 16.08.14, 06:51
              oznajmiliście afekty swesmile
              • rybka.11 Re:Miło że 16.08.14, 08:03
                Bo Tropcia - najlepiej to u Ciebie zrobić wink

                A węża od pralki ja mam bezpośrednio do odpływu podpiętego wink
                • rudka-a Re:Miło że 16.08.14, 08:31
                  Znam ten wężowy ból wink wiele razy mi zalało łazienkę, ale zrobiłam z tym porządek...smile
                  Borys może spac spokojnie...futra juz nie podleje smile
                  nie ma znaczenia, czy pralka w stanie spoczynku, czy nie....to najlepsze miejsce, by se tam legnąć wink)
                  • darima_ka Re:Miło że 16.08.14, 11:53
                    Mnie też się to trafiło kilka razy,
                    teraz mam spokój,no chyba ,ze walnie inny wąż,
                    bo może jeszcze od spłuczki,albo doprowadzający wodę do pralki
                    i też bedzie potopbig_grin
                    • leziox Re:Miło że 16.08.14, 17:50
                      W bloku u mnie jest pralnia ogólna gdzie stoja pralki domownikow.Wszystko podpiete grzecznie do jednej rury. W razie czego w podlodze jest kratka i odplyw aby gdy sie co stanie, nic nie zostalo zalane.
                      I klopot z glowy.
Pełna wersja