zegor Re: Taki...uczynek..zainspiruje?? 15.12.14, 10:27 Kaufland Będzin 11 listopada 10........ Niestety większość proszących o datek jest narąbana jak autobus, dlatego ci najbardziej potrzebujący giną w tłumie Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Taki...uczynek..zainspiruje?? 15.12.14, 15:06 Kiedyś wyszedłszy ze sklepu zaznałam zaczepienia i usłyszałam prośbę o chleb Otwarłam wózek , który wlokłam za sobą i wyjęłam bochenek. Gdy usłyszałam ,że zdało by się coś do chleba wygrzebałam serek Almette , bo zero mięska miałam. Mężczyzna zobaczył jajka i też chciał , ale nie wiem czemu odmówiłam histerycznie - czekało mnie pieczenie. Z kolei kiedyś przed wejściem do Lidla ktoś poprosił o jedzenie. Byłam ze znajomym - kupiliśmy chleb i konserwy. Ten ktoś czekał. Odpowiedz Link
rena-ta49 Re: Taki...uczynek..zainspiruje?? 15.12.14, 15:11 Też nigdy nie daję pieniędzy ,zawsze kupuję jedzenie. Wiele razy ktoś do drzwi dzwoni i prosi o coś do jedzenie, takich czasów doczekali w wolnej Polsce! Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Taki...uczynek..zainspiruje?? 15.12.14, 19:02 Ja czasem dam parę groszy. Z trwogi....,że ten jeden z 10-ciu naprawdę ich potrzebuje. Odpowiedz Link
zegor Re: Taki...uczynek..zainspiruje?? 15.12.14, 20:41 Przecież na flaszkę też można potrzebować ) Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Taki...uczynek..zainspiruje?? 15.12.14, 20:54 Ja rozumiem Tropcię. Wpychając wszystkich "proszących" do jednej szuflady, można pominąć coś bardzo ważnego. Zdarzało mi się kupować jedzenie, kiedyś oddałam też własne kanapki zrobione do pracy, i było mi okropnie głupio, że były tylko z żółtym serem. Odpowiedz Link
tamaryszek44 Re: Taki...uczynek..zainspiruje?? 15.12.14, 22:55 Kiedyś jak mieszkałam w bloku, dzwoniła do drzwi pewna pani z prośbą o coś do jedzenia dla niej i dla dzieci. Poszłam do lodówki i wybrałam konserwy, jogurty itp, dałam chleb i kilka bułek. Podziękowała i poszła wyżej. Po jakimś czasie postanowiłam wyjść do sklepu i uzupełnić zapasy i na dole na klatce stało kilka reklamówek z żywnością, między innymi moja. Myślę że ta pani kłamała i łasa była tylko na kasę, że ktoś taką właśnie da, a że dali niepotrzebne jej jedzenie, zostawiła je na klatce. No i co? Ja już swojej torby nie zabrałam, jakoś nie miałam przekonania. Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Taki...uczynek..zainspiruje?? 16.12.14, 19:53 W takim przypadku aż chciałoby się powiedzieć tej pani tak: a teraz albo zje pani to wszystko na miejscu, albo dzwonię po policję. Odpowiedz Link
tamaryszek44 Re: Taki...uczynek..zainspiruje?? 16.12.14, 19:57 Też nie bardzo, bo za dzieci się przecież nie naje. Może zaprosić z dziećmi do pizzerii? Odpowiedz Link
zegor Re: Taki...uczynek..zainspiruje?? 16.12.14, 20:25 Bez przesady ! A do domu nie wpuszczam ! Odpowiedz Link
amityr Re: Taki...uczynek..zainspiruje?? 16.12.14, 11:19 rena-ta49 napisała: > Też nigdy nie daję pieniędzy ,zawsze kupuję jedzenie. > Wiele razy ktoś do drzwi dzwoni i prosi o coś do jedzenie, > takich czasów doczekali w wolnej Polsce! Ta, widziałem na własne oczy. Przez grzeczność jest przyjmowane a po tym wyrzucane do smietnika. nie zawsze. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Taki...uczynek..zainspiruje?? 16.12.14, 13:28 Przyszły rok ma być innym rokiem , w którym będziemy sobie wspólnie podawać rękę , kto wie może to nie ściema , odpadną te umowy śmieciowe i tacy ludzie będą choć mogli się do syta najeść każdego dnia , oby wreszcie taki rok nadszedł , oby ... Odpowiedz Link
rudka-a Re: Taki...uczynek..zainspiruje?? 16.12.14, 20:32 Kupowałam wiele razy jedzenie, dałam czasem parę groszy... nie oceniam i nie wyrażam osadu, dlaczego ktoś taki wybrał sposób na życie i dlaczego tak sie stało... Odpowiedz Link