anus-hka
23.12.14, 18:24
Karp przeżyje...właśnie wróciłam z misji niemożliwej o tej porze roku...ich szczęście że trafiły do mnie żywe pływające beztrosko w plastikowym wiaderku...popłynęły sobie wolne i żywe...ogłosiłam amnestię i karpia w tym roku nie zeżre

Kto wie?...może właśnie stworzyłam swoja własną świąteczną tradycję ????...chociaż to nie moje święta