a w Warszawie....

21.02.15, 01:37
...mieszka Lily...........big_grin....
    • darima_ka Re: a w Warszawie.... 21.02.15, 12:19
      Co oni zrobią z taka ilością mięsiwa po świniobiciu? big_grin
      • zegor Re: a w Warszawie.... 21.02.15, 16:36
        Pod wódkę super świnia !
        • zegor Re: a w Warszawie.... 21.02.15, 16:43
          Bo świnie są super,tak,jak i wszystko,co po gnoju chodzi !
          • rudka-a Re: a w Warszawie.... 21.02.15, 20:51
            Fajna świnka, ale wole pieska lub kotka smile)
            • zegor Re: a w Warszawie.... 21.02.15, 22:04
              Jezuuuuu,nie jadłem psa ani kota.....chyba mi się cofnie ....!
              • rudka-a Re: a w Warszawie.... 21.02.15, 22:15
                zegor napisał:

                > Jezuuuuu,nie jadłem psa ani kota.....chyba mi się cofnie ....!

                Akurat wink
                teraz cofka???
                za późno wink
                nie wiesz, co zmielili i dodali do parówek, lub Toruńskiej wink
                • zegor Re: a w Warszawie.... 21.02.15, 22:17
                  Jadam krakowską i podwawelską......tongue_out
                  • rudka-a Re: a w Warszawie.... 21.02.15, 22:35
                    Też smile dorzuce jeszcze jałowcową wink)
                    wszelakie szynki, poledwice, to na jedno kopyto robią wink))
                    • zegor Re: a w Warszawie.... 21.02.15, 22:54
                      Jałowcową jej i .....piję....
                      lubię mięso,bez mięsa nie ma posiłku
                      • rudka-a Re: a w Warszawie.... 21.02.15, 23:09
                        O, bratnio duszo smile))
                        naleśniczki, kluchy....ale tylko wtedy, gdy juz żywcem nie ma co przekąsic smile
                        • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 10:06
                          Placki ale po węgiersku, kluski ale z sosem z mięsem
                          • rudka-a Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 11:43
                            Wiaadomooo wink z zestawem surówek najlepiej wink
                            zawsze byłam 'mięsna' kobita...
                            skleroza?...nosze kartke z adresem na wszelki wypadek wink
                            gdyby zapomniała, który kierunek obrać smile
                            • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 14:34
                              Jak mam mieć sklerozę to i tak będę miał.
                              A może lepiej nie pamiętać ????????
                              • rudka-a Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 15:41
                                Pewnych zdarzeń, sytuacji pewnie lepiej nie pamiętać...
                                gorzej gdy amnezja sięgnie i te dobre wspomnienia smile
                                • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 17:30
                                  Byle by nie mylić kibel z szafą............
                                  • rudka-a Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 19:37
                                    Wszystko możliwe, nie wiadomo, co człowieka dopadnie...
                                    oby nie!!!
                                    nie chciałabym być ciężarem dla swojej rodziny..
                                    pobożne takie mam, ciche życzenie...
                                    • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 19:47
                                      Jak każdy z nas...
                                      • rudka-a Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 20:29
                                        Kiedy ma sie naście lat, to nie myśli sie o takich sprawach...
                                        To przychodzi z wiekiem...
                                        • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 20:36
                                          No tak,"wiek" mam ...
                                          • rudka-a Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 20:54
                                            ..a ci, co nie mają beda mieli...
                                            zdaje się, że nie ma eliksiru młodości....
                                            zmarszczki i tak predzej, czy później uwidocznia sie.....smile
                                            • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 20:59
                                              Nie mam,buzia gładziutka jak dupcia noworodka.....
                                              • rudka-a Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 21:01
                                                Ahaa....smile w takim razie bede musiała zmienic krem p/zmarszczkowy wink)
                                                lub....
                                                wymienić lustro smile
                                                • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 21:14
                                                  Jak nie patrzeć....wydatek !
                                                  • rudka-a Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 21:18
                                                    Podobno trzeba, a nawet wypada inwestować w siebie...
                                                    to jak z wykształceniem - kiedys zaowocuje wink)
                                                  • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 21:22
                                                    Ze mnie już nic nie wyrośnie.....
                                                  • rudka-a Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 21:28
                                                    Co miało wyrosnąć, to już wyrosło...
                                                    jesli jest dobrze, nie ma co zmieniać ....
                                                  • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 21:31
                                                    Na zmiany brak czasu
                                                  • rudka-a Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 21:34
                                                    Czas....jeszcze zegar tyka, wiec nigdy nie wiadomo smile
                                                  • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 21:39
                                                    Tyka...
                                                  • rudka-a Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 21:43
                                                    i niech tyka jak najdłuzej...
                                                    zyje się raz........podobno...smile
                                                  • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 21:48
                                                    "Pamiętaj,że urodziłeś się bez części zamiennych"
                                                    Napis w latach 60 w hucie w DG
                                                  • rudka-a Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 21:54
                                                    jest 2015, więc sporo się zmieniło...
                                                    zamiast wymieniać z powodzeniem sie naprawia smile
                                                  • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 21:56
                                                    Z jakim powodzeniem??????
                                                    Czyżbym był "nie na czasie" ??????
                                                  • rudka-a Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 21:59
                                                    Upssss smile)
                                                    ależ oczywiście, że jesteś smile))
                                                    rozchmurz się smile
                                                  • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 22:01
                                                    "Czarne chmury"
                                                  • rudka-a Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 22:05
                                                    "Nic nie może wiecznie trwać"
                                                  • rudka-a Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 22:14
                                                    Oh, to rockendrollowiec z czasów Kordy...
                                                    pamietam dobrze smile
                                                  • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 22:17
                                                    Czasem tytuł lub fraza przydaje się w ....rozmowie
                                                  • rudka-a Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 22:20
                                                    Owszem, to taki barwny przerywnik...
                                                    gorzej, gdy druga strona czasem nie łapie kontekstu...
                                                    bywa i tak....smile
                                                    zdarzyło mi się wiele razy, że nie znałam, nie widziałam, a rozmówca w najlepsze rozwijał temat...
                                                    nie pozostawało mi nic innego, tylko grzecznie zakonczyc rozmowę...
                                                    łażąc po różnych forach róznie tez bywało
                                                  • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 22:22
                                                    Coż.....czasem w rozmowie zdarza mi się głupio uśmiechać.....
                                                  • rudka-a Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 22:26
                                                    Rózne mam etapy za sobą wink
                                                    od oplucia monitora, do mruknięcia pod nosem wink
                                                    i zaklac też mi sie zdarzyło smile
                                                    emocje...
                                                    teraz juz tylko luz...
                                                    nie prowadze potyczek, zażartych dyskusji....
                                                  • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 22:29
                                                    Bo po co się żołądkować ?????to też już za mną.....
                                                  • rudka-a Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 22:34
                                                    Odpusciłam, nie chce mi się szarpać z durnymi ludźmi....
                                                    chociaz czasem jeszcze korci, by wejsc w rozmowę i troche wyprostować błędne myslenie
                                                    ale to zazwyczaj tylko nakręca strone przeciwną i nic z tego nie wynika...
                                                  • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 22:38
                                                    Czasem wracałem do starych nicków,by kogoś wyprostować,ale przeszło mi....z wiekiem
                                                  • rudka-a Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 22:43
                                                    Tez tak kiedys robiłam, ale teraz jesli już, to spod rudki to robię...
                                                    co mam do stracenia? nic smilewiesz...przeżyłam tu już i fałszywych niby przyjaciół, zakręconych znajomych, plotki i wszystko to, co niesie wieloletni pobyt na forach...
                                                    juz chyba nic nie jest mnie w stanie zaskoczyć...
                                                  • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 22:46
                                                    Myślałem,że też już nie......
                                                    póki nie zobaczyłem,jak jedna pani biust sobie w wyżymaczkę wkręciła.........
                                                  • rudka-a Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 22:48
                                                    big_grin
                                                    i jaka była Twoja reakcja? smile))))
                                                  • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 22:53
                                                    Jak w kawale : "nic śmieszniejszego w życiu nie widziałem,dlatego się nie uśmiecham"
                                                  • rudka-a Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 22:56
                                                    Biustu sobie nie wkreciłam, ale jako dziecko palec owszem....
                                                    był wtedy śmiech przez łzy...smile
                                                  • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 23:01
                                                    Nawet sobie nie chcę wyobrażać.....
                                                  • rudka-a Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 23:04
                                                    To cena za ciekawość i wszędobylstwo...
                                                    doswiadczenie dosyc przykre, które zapamiętuje się na całe życie,
                                                    by nie pchać paluchów tam, gdzie nie wolno..
                                                  • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 23:08
                                                    Zawsze staram się kontrolować,gdzie palucha wsadzam......
                                                    W lecie,prze jakimś wyjazdem,
                                                    w ostatniej chwili złapałem dziecko za rękę,chciało sprawdzić,jakie gładkie jest żelazko........
                                                  • rudka-a Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 23:15
                                                    Tam, gdzie dzieci, to trzeba mieć oczy dookoła głowy
                                                    i tak czasem się nie upilnuje...
                                                    bedąc dzieckiem miałam wiecznie krwawe kolana...
                                                    i nie wiem, jak przeżyłam dzikie zabawy na podwórku, kiedy chciałam byc Ikarem i z latawcem spadłam z daszku...
                                                  • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 23:18
                                                    Szczęśliwie nie ciągnęło mnie do latania,
                                                    za to jeździłem szybko.....
                                                  • rudka-a Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 23:25
                                                    Miałam pare samochodów po tuningu, znam zapach palonej gumy wink
                                                    tez kiedyś miałam...cięzką nogę....
                                                    ale jak wszystko w życiu...przechodzi...
                                                    w piątek miałam bliskie spotkanie za słupem na parkingu...
                                                    cóż..trzeba wyskoczyć z paru stówek i zlikwidować zadrapania...
                                                    przez gamonia, który zastawił mnie....
                                                  • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 23:28
                                                    Łączę się w bólu,
                                                    to zawsze boli....
                                                  • rudka-a Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 23:31
                                                    Wiesz...najważniejsze, że nie czołówka, rów i inne takie...
                                                    poboli i przestanie....mając samochód zawsze trzeba sie liczyć z tym...
                                                  • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 23:34
                                                    Wiem,ale na swoje człowiek dmucha...
                                                    Nigdy nie lekceważyłem własnego dobra
                                                    "bo nie ważne,czyje co je,
                                                    ważne to je,co je moje !"
                                                  • rudka-a Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 23:39
                                                    Ewidentnie moja wina, więc zła moge być tylko na siebie...
                                                    obejrzałam się do tyłu i...w tym czasie skręciłam...
                                                    zabrakło paru dobrych cm, by przejsc bezbolesnie...
                                                    niestety - zahaczyłam...
                                                    a że auto cięzkie, to az zadzwoniło...
                                                  • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 23:46
                                                    To masz problem.....
                                                  • rudka-a Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 23:49
                                                    Możena powiedzieć, ze taki mały smile
                                                    mam gdzies zapisany nr lakieru
                                                    dorobią mi w mieszalni
                                                    lakiernik zarobi smile))
                                                  • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 23:51
                                                    Najważniejsze,że się nie zamartwiasz !
                                                    A ja idę popływać ! Miłych snów !
                                                  • rudka-a Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 23:54
                                                    To tylko auto...najważniejsze, ze nie zrobiłam komuś, sobie krzywdy, reszta, to pikuś!... smile
                                                    Dobrej nocy, miłego wypoczynku smile)
                                                  • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 23:55
                                                    Do jutra....za 5 minut !
                                                  • rudka-a Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 23:56
                                                    Do...smile)
                                                    przykryj sie dobrze, noce jeszcze chłodne wink)) pa smile
            • eri22 Re: a w Warszawie.... 21.02.15, 22:07
              z całym szacunkiem
              mieszkam na Ursynowie, tej swinki nie znam, ale 14 lat temu inna świnka mieszkała w moim bloku; nie przeszkadzał mi (to był Maks), ale byłam przeciw -szkoda zwierzaka..
              oczywiscie juz nie zyje, a małżeństwo sie rozsypało po jej śmierci
              • eri22 Re: a w Warszawie.... 21.02.15, 22:10
                Maks mieszkał na 4ym pietrze bez windy.
                tu jest o tym "dyskusja" forum.gazeta.pl/forum/w,643,8201297,,Swinka_mieszka_na_Kabatach.html?v=2
                ale samego artykułu juz nie ma
                • tropem_misia1 Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 07:18
                  Świnka powinna mieszkać w domku , a nie w bloku.

                  a swoją drogą ...nazwać po imieniu i już jest inaczej
                  noooo...chyba ,że to owsik
                  • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 19:32
                    Panie doktorze,mam tifa .....
                    Chyba syfa ??????????
                    Panie doktorze,mam go tyle lat,że przeszliśmy na "ty".......
    • anus-hka Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 14:40
      Zdaje sie ze na Wiejskiej jest tego więcej...no może mniej sympatycznie wyglądających...smile
      • tropem_misia1 Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 18:28
        równie bystrych?
        • anus-hka Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 19:06
          A właśnie i mniej błyskotliwychbig_grin
          • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 19:18
            Ach,przyjdą nowi,zabłysną,
            byle was nie oślepiło....
            • anus-hka Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 20:15
              Ja juz od jakiegoś czasu patrzę na te "blyskotki" przez okulary spawalnicze
              • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 20:38
                Jest Ci w nich "do twarzy" ?
                • anus-hka Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 21:02
                  "ładnemu" we wszystkim ładnie a reszta...się musi malować
                  • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 21:14
                    "Ładne" zawsze miały dobrze....
                    • anus-hka Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 21:49
                      big_grin nic mi nie wiadomo na ten temat
                      • zegor Re: a w Warszawie.... 22.02.15, 21:50
                        Widziałem.......
Pełna wersja