to_ja_pisze Re: Przydatna książka... 26.02.15, 18:09 Ja bym zaczęła się stołować na mieście. Odpowiedz Link
rudka-a Re: Przydatna książka... 26.02.15, 18:23 Ja musiałabym obok ksiazki postawic jeszcze pudełko z trucizną ale i to by nie zagnało ślubnego w gary Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Przydatna książka... 26.02.15, 19:46 Kochana Rudziu, bo może on wcale nie potrzebuje jeść? Odpowiedz Link
rudka-a Re: Przydatna książka... 26.02.15, 20:40 Debuś to ma drugą, dobrą stronę... nie muszę szorować kuchenki po gotowaniu i myć łyżek, widelców.. co zamieszunek, to nowa łycha, widelec, chochelka Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Przydatna książka... 27.02.15, 05:26 Jak to?? Pochłania wszystko łącznie ze sztućcami? Odpowiedz Link
rudka-a Re: Przydatna książka... 27.02.15, 07:18 Hmmm, dałaś mi teraz do myslenia ) brakuje srebrnej łyżeczki do cukru - prezentu od babci )) Odpowiedz Link