tropem_misia1 Re: Nie to co... 07.04.15, 11:37 Za to smrodeeeek....straszliwy jak kot siknie w buta. Wiem bo sama parę butów wyrzuciłam. nie dało się... Odpowiedz Link
leziox Re: Nie to co... 07.04.15, 11:46 Był czas że nosiłem chętnie buty sportowe Adidasa. Dopóki Adidas produkował jeszcze w Niemczech. Wiem, wiem, bardzo dawno temu. No i potem zaczęli przenosić produkcję do różnych krajów. Zdarzyło się że kupiłem ponownie takie buty od Adidasa, oczywiście markowe, z nalepkami, gwarancją prawdziwości, w sklepie firmowym. I po jakimś czasie, mimo że kot mi do tych butów nie nasikał, zaczęły tak właśnie śmierdzieć. Nosić się nie dało, powędrowały po miesiącu na śmietnik. I nie, nie byly wyprodukowane w Azji. Stało jak byk: made in Poland. A człek wiesza psy na kotach. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Ha! 07.04.15, 12:17 Gdybyś miał psa...i gdyby ten pies je zgryzł to byś się nie rozczarował. ale Ty kotu tu koty tam)) Odpowiedz Link
lilith70 Re: Nie to co... 08.04.15, 14:47 No to fakt, moj jeden kot jest straszny złośliwiec, że jak ktoś z nas wyjeżdza i później wraca, to musimy w pośpiechu rozpakowywać się, gdyż z tej złości, że się jej nie zabrało (kotki), przyjdzie i nasika do walizki! Ale teraz już znamy jej charakterek i zamykamy szybko walizkę. Echh i kwiaty mi obżerają, wszędzie mi buszują (mam dwie kotki), nawet w śmietniku, a przecież ich nie głodzę ale co zrobić...i tak kochać trzeba )) Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Nie to co... 08.04.15, 16:33 Mam jedną.Całkiem zadomowioną.Ma 16 lat i z domku nie wychodzi. Odpowiedz Link
lilith70 Re: Nie to co... 08.04.15, 23:19 tropem_misia1 napisała: > Mam jedną.Całkiem zadomowioną.Ma 16 lat i z domku nie wychodzi. >---------------------- U mnie są dwie, bo na drugą mnie córki namówiły a teraz ja się męczę hahahaha Moje też udomowione, nie wychodzą, ale broją za całe stado. Kiedyś mi garnek z zupą zwaliły. Olać tą zupę, ale ile sprzątania miałam . I te ich humory, raz się liżą, raz na siebie syczą. Takie dwa małe dziwadła. Ale i tak je kocham, choć czasem im w złości grożę, że je oddam do schroniska, to patrzą na mnie jak na wariatkę Odpowiedz Link
zegor Re: Nie to co... 08.04.15, 17:36 Po obgryxaniu kwiatuszków kotek puszcza pięknego pawia Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Nie to co... 08.04.15, 17:52 To jest wskazane. By pozbyć się kłaków. Odpowiedz Link
lilith70 Re: Nie to co... 08.04.15, 23:14 zegor napisał: > Po obgryxaniu kwiatuszków kotek puszcza pięknego pawia ------------------ To fakt! Odpowiedz Link
zegor Re: Nie to co... 07.04.15, 12:13 Synowa od trzech dni mnie "podgaduje" o takie ogromne bydle...................... Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Nie to co... 07.04.15, 12:19 (..kociaczki moje ślicznościowe Koty zdecydowanie wygodniejsze. Kuweta i już. Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: Nie to co... 07.04.15, 12:55 eee mój szczeniak też lał na kuwetę niestety, kiedy skończył pół roku, zaczął podnosić do lania nogę... i po szafie.... tropem_misia1 napisała: > (..kociaczki moje ślicznościowe > Koty zdecydowanie wygodniejsze. > Kuweta i już. > Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Nooo 07.04.15, 13:51 kogucik.2872 napisał: > eee mój szczeniak też lał na kuwetę > niestety, kiedy skończył pół roku, zaczął podnosić do lania nogę... > i po szafie.... > > > tropem_misia1 napisała: > > > (..kociaczki moje ślicznościowe > > Koty zdecydowanie wygodniejsze. > > Kuweta i już. > > > > Pies nie kurak...nogę podnosi)) Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: Nooo 07.04.15, 13:55 i właśnie dlatego kundle do kuwety nie robią tropem_misia1 napisała: > Pies nie kurak...nogę podnosi)) Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: Nooo 07.04.15, 19:31 ale równie ochoczo podskakują !! tropem_misia1 napisała: > aha... > już wiem > ale > ale > one też nie latają. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Nie to co... 07.04.15, 12:21 Dużo czarnobiałych jak Majka. Irys zawadiaka? z obgryzionym uszkiem. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Nie to co... 07.04.15, 12:18 Doga kce czy owczarka kaukaskiego? a może bernardyna? Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Nie to co... 07.04.15, 12:42 Łomatko!! ale ony nie ma za dużo rozumku o ile pamiętam Odpowiedz Link
zegor Re: Nie to co... 07.04.15, 12:50 Rozmiarowo/gabarytowo też za specjalnie mi nie "pasi" No i odrzuca mnie od psów,które kręcąc łbem rozbryzgują ślinę po ścianach......mógłbym wpaść w anoreksję ) Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Nie to co... 07.04.15, 13:52 zegor napisał: > Rozmiarowo/gabarytowo też za specjalnie mi nie "pasi" > No i odrzuca mnie od psów,które kręcąc łbem > rozbryzgują ślinę po ścianach......mógłbym wpaść w anoreksję ) To samo mają buldogi czy boksery...(?) a ja lubię się przytulić , a nie umyć Majka jest przecudna do tulenia. Odpowiedz Link
lilith70 Re: Nie to co... 08.04.15, 23:26 Najcudowniej rozBryzgują ślinę psy rasy shar pei. Kiedyś opiekowałam się koleżanki psem tej rasy rzez 3 miesiące.. Ze spaceru wracałam cała opluta. A po wypiciu wody musiałam mu wycierać brudkę. Najsłodszy był jak przychodził kładł mi tą pomarszczoną mordkę na kolana i zostawiał mokrą plamę Odpowiedz Link
lilith70 Re: Nie to co... 10.04.15, 13:17 No nie słodki? Hahaha ale ciężki w utrzymaniu Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: Nie to co... 07.04.15, 12:55 krótko żyją zegor napisał: > Doga....... > Odpowiedz Link
anus-hka Re: Nie to co... 07.04.15, 13:41 Generalnie wole koty jednak.... chociaż ta mordeczka mnie rozczula straszliwie...nie o to co wole mnie jednak chodziło zamieszczając ten wpis....no ale może to i lepiej ze w tym kierunku poszlo... Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: Nie to co... 07.04.15, 13:42 to się nazywa rozmydlanie ponurości tematu Odpowiedz Link
kogucik.2872 Re: Nie to co... 07.04.15, 14:03 nie dziękuj, w polu odrobisz anus-hka napisała: > Za co jestem wdzięczna...za popraw humoru Odpowiedz Link
rena-ta49 Re: Nie to co... 07.04.15, 14:09 Żadne zwierzątko serca nie pokaleczy z premedytacją. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Nie to co... 07.04.15, 17:53 I owszem. Raczej na odwrót. Odwdzięczy się całym sercem. Odpowiedz Link