zegor Re: Do mnie ...już ...dotarło. 17.04.15, 09:57 O,cholera !!!!!! To już piątek ?????? Odpowiedz Link
rena-ta49 Re: Do mnie ...już ...dotarło. 17.04.15, 16:51 Uffff...,wreszcie Zmęczenie wiosenne chyba daje o sobie znać, nie wyrabiam się Odpowiedz Link
zegor Re: Do mnie ...już ...dotarło. 17.04.15, 17:42 Jak ja nie lubię ostatnio tego cholernego piątku! Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Do mnie ...już ...dotarło. 17.04.15, 17:45 No co Ty. Tu wiela go wypatruje jak kropli wody na pustyni. Skonani dobijamy do mety i ...pełna reanimacja...by...aby do następnego. Odpowiedz Link
to_ja_pisze Re: Do mnie ...już ...dotarło. 17.04.15, 18:11 a ja jutro do fabryki pomykam Odpowiedz Link
to_ja_pisze Re: Do mnie ...już ...dotarło. 17.04.15, 18:33 Czasami. Na szczęście rzadko. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: Do mnie ...już ...dotarło. 17.04.15, 18:41 Oj. Ja bardzo rzadko. Tylko wtedy gdy coś trzeba odrobić. Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Do mnie ...już ...dotarło. 17.04.15, 18:53 Odrobić pańszczyznę Bo mam ostatnio wrażenie, że w niektórych aspektach życia przenieśliśmy się na powrót do czasów feudalizmu. Odpowiedz Link
debi_bebi Re: Do mnie ...już ...dotarło. 17.04.15, 18:51 Oj, a już miałam nadzieję, że się okaże, że szczęśliwi czasu nie liczą, a tu chyba wyszło, że jesteś szczęśliwy inaczej zegor napisał: > Jak ja nie lubię ostatnio tego cholernego piątku! Odpowiedz Link
eri22 Re: Do mnie ...już ...dotarło. 17.04.15, 19:31 nareszcie można spokojnie popracować... ciekawe czemu klienci milkną w piątek koło południa Odpowiedz Link
zegor Re: Do mnie ...już ...dotarło. 17.04.15, 20:40 debi_bebi napisała: > Oj, a już miałam nadzieję, że się okaże, że szczęśliwi czasu nie liczą, a tu ch > yba wyszło, że jesteś szczęśliwy inaczej No,jest to paradoks,żeby niepracująca dziadyga czasu nie miała ) Może kopnąć w kalendarz też nie będę miał czasu ?????? Odpowiedz Link