Jedno słowo i już inaczej.

18.04.15, 07:19
Przepraszam.
Niektórym nie przechodzi przez gardło. inni chyba w ogóle go nie znają.
Ja nim szafuję big_grin
    • tropem_misia1 Re: aaaa.... do czego ja to 18.04.15, 07:19
      do czego ja to....

      aaa


      tongue_out



      https://img2.demotywatoryfb.pl//uploads/201504/gallery_1429198130_901926.jpg
      • rena-ta49 Re: aaaa.... do czego ja to 18.04.15, 10:36
        Miała za co przepraszać,dobrze ,ze weszła ustawa antyprzemocowasmile
        • zegor Re: aaaa.... do czego ja to 18.04.15, 11:43
          Bardzo dobrze,
          bo przecież w ewangelii chyba nic nie było o nocnej zmianie?????????
          • tropem_misia1 Re: aaaa.... do czego ja to 19.04.15, 08:25
            Było o czynach (?) nie o porach (?)
            • rena-ta49 Re: aaaa.... do czego ja to 19.04.15, 08:29
              tropem_misia1 napisała:

              > Było o czynach (?) nie o porach (?)

              >
              Kowalscy się rozwodzą - mówi jedna sąsiadka do drugiej.
              - A kto jest winien ?
              - Mąż, bo wrócił do domu dwie godziny wcześniej niż zwykle
              • tropem_misia1 Re: aaaa.... do czego ja to 19.04.15, 08:32
                sie okazuje ,że pory są ważne smile)
                • rudka-a Re: aaaa.... do czego ja to 19.04.15, 09:20
                  Nie mam problemu z....przepraszam!
                  żadnego!...
                  to pomaga wręcz smile
                  • tropem_misia1 Re: aaaa.... do czego ja to 19.04.15, 09:25
                    Też nie mam.
                    Czasem wydaje mi się ,że to odruch.
                    Szczególnie jak kogoś niechcący uderzęsmile)
                    • zegor Re: aaaa.... do czego ja to 19.04.15, 10:23
                      Też znam powiedzenie,
                      że z dużą dupą wejdziesz tam,
                      gdzie się nie da z wielkim pyskiem
                      • rudka-a Re: aaaa.... do czego ja to 19.04.15, 11:04
                        Czasem trzeba wrzasnąć!...gdy już nic nie dociera do drugiej strony...
                        to też metoda wink)) zawsze mozna później powiedzieć - przepraszam, że, ale ty.........
                        druga strona, kiedy już rozum wskoczy na swoje miejsce powinna wydusić z siebie - dziękuję wink)))
                        trzy magiczne słowa - proszę, dziękuję, przepraszam...smile))
    • lilith70 Re: Jedno słowo i już inaczej. 20.04.15, 14:55
      Przepraszam, gdy wiem że zawiniłam i nie mam z tym problemu, potrafię przyznać się do błędu czy winy, ale nie dlatego, że inni tak uważają i tego ode mnie oczekują, nie dla świętego spokoju, a jeśli się nawet tak zdarzy, to w wyjątkowych sytuacjach. Nie lubię żyć na klęczkach smile
      • tropem_misia1 Re: Jedno słowo i już inaczej. 20.04.15, 17:21
        No tak.
        Mało kto chce przepraszać ,że żyje.
Pełna wersja