Ktoś się chce

09.05.15, 11:10
pobawić......?.......
    • zegor Re: Ktoś się chce 09.05.15, 11:54

      Pochodzisz z
      rodu legendarnych szamanów!
      Pochodzisz z długiej linii potężnych, mitycznych uzdrowicieli. Twoi przodkowie stosowali starożytne mikstury, aby uzdrawiać ludzi, a dzięki swojej niezrównanej wiedzy pomagali wędrowcom odnajdywać drogę. Odziedziczyłaś te uzdolnienia bezpośrednio po swoich przodkach. I choć może nie sporządzasz mikstur, aby pomóc innym, to zawsze doskonale wiesz, co powiedzieć lub zrobić, gdy Twoi znajomi potrzebują rady. Jesteś pierwszą osobą, do której ludzie zwracają się, gdy coś idzie nie tak ? korzystaj ze swojego daru jak najczęściej!
      • rena-ta49 Re: Ktoś się chce 09.05.15, 12:02
        Pochodzisz z
        rodu wolnych piratów!
        Ahoj, kamracie! Pochodzisz z długiej linii piratów, którzy zdobyli niechlubną sławę dzięki swoim występkom na morzach i oceanach świata. To było życie – złoto, krew i dużo picia! To właśnie stąd Twoje zamiłowanie do przygód. Może wskoczysz na pokład samolotu i zobaczysz, gdzie Cię poniesie? Twoi przodkowie piraci z pewnością nad Tobą czuwają!
      • mori111 Re: Ktoś się chce 09.05.15, 16:30
        zegor napisał:

        >
        > Pochodzisz z
        > rodu legendarnych szamanów!

        ja tez ;0)

        >
      • lilith70 Re: Ktoś się chce 09.05.15, 22:55
        Ja żem też szamanka big_grin
    • tropem_misia1 Re: O pierona.... 09.05.15, 17:25
      krewkę mam błękitną........tongue_out
      • mori111 Re: O pierona.... 09.05.15, 19:04
        Ja kliknęłam na zamek, ale najwidoczniej szamani też je zamieszkiwali tongue_out
        • tropem_misia1 Re: O pierona.... 09.05.15, 19:14
          Nie rozumiem, bo ja kliknęłam w kuchnię.
          Powinnam być z rodu kopciuszkowego. A tu masz...królewski ródsmile))
          • mori111 Re: O pierona.... 09.05.15, 19:26
            Hahahahaha dziwny test. Chociaż kopciuszek...wiesz jak skończyła tongue_out
            • tropem_misia1 Re: O pierona.... 09.05.15, 19:29
              Też prawda.Wyszła i została .
              • rudka-a Re: O pierona.... 09.05.15, 20:02
                Mam cos z szamanki suspicious
                i mam korzystać ze swojej mocy....taaaaaaaaa suspicious
                • mori111 Re: O pierona.... 09.05.15, 20:10
                  Ja nie mogę teraz szamać, więc nie mogę korzystać tongue_out
                  • rudka-a Re: O pierona.... 09.05.15, 20:16
                    Ile jeszcze tej..katorgi? wink
                    • mori111 Re: O pierona.... 09.05.15, 20:25
                      Szczerze to mam trochę doła, bo...
                      Początkowo myslałam, że tak mnie "podzióbali" tymi rurkami w środku, ze mam wszystko obolałe. Lewa strona boli, ale czemu lewa pod żeberkiem? Takie mocniejsze kłucia. Poszperałam, zdaje się trzustka...Na tym nie koniec, od paru dni pobolewa mnie chyba wątroba, jakby puchła.... Co zjem to boli. Dostałam Kreon, dziś pierwszy dzień. Lekarz wspomniałam o tych bólach przy jedzeniu, więc lek niby na to. Nie powiedziałam o reszcie, bo jak wspomnialam wcześniej, myślałam że to po kamerce. Mam złe przeczucie, że to powikłania. Do końca miesiąca jestem na zwolnieniu.
                      • rudka-a Re: O pierona.... 09.05.15, 20:33
                        Te wątrobę bedziesz długo odczuwać. Do dzisiaj mam tak, że jak coś przegnę z żarciem, to daje znać o sobie. Nie znam tego leku. Nie miałam żadnych, przepisanych. No, wiesz....grzebią we flakach na całego, wiec zanim się to wszystko unormuje, to potrwa. Jedz w małych ilosciach, a częściej....znam uczucie 'mulenia', zresztą czasem i teraz mnie dopada...
                        • mori111 Re: O pierona.... 09.05.15, 20:48
                          Ostatnio doszłam do wniosku, że nie trzeba było ruszać. Teraz więcej boli niż przed.
                          Doopa zbita.
                          • rudka-a Re: O pierona.... 09.05.15, 20:50
                            Morelko...i tak nadszedłby ten czas, samo nie zniknie...
                            ile jesteś po już?
                            • mori111 Re: O pierona.... 09.05.15, 20:56
                              14 będzie miesiąc.Wiem, wiem to za malo czasu...
                              Po leku nie miałam dziś tego bólu w żołądku, to już coś. Niby ten lek ma też wpływ na trzustkę i wątrobę, znaczy na plus.
                              Ja jestem bardzo energiczna i taki tryb życia jaki obecnie muszę prowadzić sprawia, że łapię mega dołki. Jeśli te dolegliwości nie miną to nie wyobrażam sobie swojej pracy. Tam nie mam czasu na stękanie. Uśmiech zawsze musi być na twarzy.
                              • rudka-a Re: O pierona.... 09.05.15, 22:13
                                To jeszcze świeżutkie wszystko smile bądź cierpliwa...w koncu to jakaś ingerencja we flaki jest...
                                palec przetniesz i boli, jak diabli...Wszystko wróci do poprzedniego stanu, tylko musisz poczekać...
                                i daj se na wstrzymanie z tymi pracami ogrodowymi, rzucanie kupek itp....siedź spokojnie na tyłku, a nie rwij się, jak przodownica do pracy wink) tam wszystko musi się zagoić!!...

                                Czyli lek działa, to fajnie...smile
Pełna wersja