z drżeniem :

09.05.15, 19:30
https://www.lolmania.pl/uploads/posts/t/l-6763.jpg
    • rudka-a Re: z drżeniem : 09.05.15, 20:00
      smile))) szalona kobieta, alee
      tez mam ochotę trzepnąć mopem, gdy mi ktoś drepcze świeżuśko umytą podłogę wink

      zwłaszcza mój Borys lubi się położyć i można gadać....do ściany wink
      trochę, a nawet bardzo głuchy suspicious
      • tropem_misia1 Re: z drżeniem : 09.05.15, 20:31
        Majka wskakuje na łóżko jak zmieniam pościel.
        Jak ją chcę ściągnąć , wścieka się.
        • rudka-a Re: z drżeniem : 09.05.15, 20:42
          Dzisiaj zmywałam podłogę...nie ruszy się za nic....
          pokazuje na migi, żeby sobie poszedł...
          a gdzie tam...ominełam smile
          kiedy zmieniam firanki, zrzucam na podłogę...zanim zlezę z wysokości, ten już usadowi dupsko...
          w koncu pełnoprawny członek rodziny wink))
          • tropem_misia1 Re: z drżeniem : 09.05.15, 20:49
            Ja Majkę za takie tam uwielbiam.Nie jest słodką przytulanką.
            Od urodzenia , wredna , stawia na swoim.
            Kiedyś nawet będąc w rozpaczy opisałam fakt :

            Kupiłam żwirek sylikonowy,
            to jest na rynku produkt nowy.
            I do kuwety go wsypałam
            Majkę radośnie zawołałam.

            Mija dzionek ,dwa i trzy.
            Kot nie puchnie!Pęcherz mały?
            Przeca pusta jest kuweta.
            Gdzie szczy kotek mój zuchwały??????????
            Oj dana ,dana

            W celach wychowawczych
            po siknięciu w kuwetę,
            gdy ja ją czyściłam
            kot odstawiał toaletę.
            potem zgodnym truchtem
            W kuchniśmy znikały,
            bo tam z mej lodówki
            wyjmowałam specjały
            by w nagrodę za celne
            i właściwe sikanie
            kot zrozumiał
            za co serwuje to danie.

            Mija dzionek ,dwa trzy.
            Kot nie puchnie !pęcherz mały?
            Nie ma moczu w Twej kuwecie?
            Figa będzie nie specjały!!!!!!!!
            Oj dana ,dana

            KOt nie wchodzi do kuwety!!
            Na dodatek bym pojęła
            siknął wściekle żółtym moczem
            obok.Wielka zaś fala objęła
            parkiet nie lakierowany,
            pantofle ,parę butów i
            Dywanik kolorowy!!!
            Kot nie czynił żadnych skrótów.

            Mija dzionek ,dwa,trzy.
            Kot nie sika ,ale szczy!!!
            Cóż,przegrana,a ja biorę
            żwirek "Benek"w sama porę.
            By ratować dom od powodzi.
            Czy przegrać z kotem to nie uchodzi
            • rudka-a Re: z drżeniem : 09.05.15, 20:56
              big_grin
              Kot mojej siostry do dzisiaj załatwia sie tylko..do piasku smile)
              żwirek odpada!...
              kiedy był malutki ( to taka znajda piwniczna) przyniesiona przez szwagra...regularnie sikał w pantofle smile więc kapcie na górę!...
              to sobie szafki zaczął otwierać wink)
            • mori111 Re: z drżeniem : 09.05.15, 20:59
              Mojej mamy kocia tak miała, ale mama dosypala do tego silikonowego odrobinę zwyklego żwirku i udało się. Teraz już nic nie dosypuje smile
              • tropem_misia1 Re: z drżeniem : 09.05.15, 21:00
                O!...na to nie wpadłam smile)
                • mori111 Re: z drżeniem : 09.05.15, 21:05
                  Spróbuj. Silikonowy jest super, kompletnie nic nie czuć. Koty średnio je lubią, chyba trochę kłujący jest w łapki.
                  • tropem_misia1 Re: z drżeniem : 09.05.15, 21:27
                    Majka chyba już za stara na zmiany.
                    Ma 16 lat.
                    Z racji sędziwego wieku pozwalam jej na wszystko...no prawie wszystkosmile)
                    • rudka-a Re: z drżeniem : 09.05.15, 21:37
                      Starowinka, jak mój psiak...16 rok mu leci...
                      kiepsko już łazi, dużo spi...
                      i co mnie zaczyna niepokoić....nie garnie się juz do jedzenia...
                      wczorajsza zawartośc michy wywaliłam dzisiaj..
                      ta po południu zrobiona - stoi i czeka...
                      • tropem_misia1 Re: z drżeniem : 09.05.15, 21:41
                        Traci apetyt...Majka jeszcze się awanturuje o żarcie ,ale grymasi jak diabli...zostawia.

                        Z nią jak z niemowlakiem.Je, robi kupkę , sika , sie drze i awanturuje ..znaczy wszystko okay.

                        Ostatnio nawet kupiłam suchą karmę na sranko , bo czasem ma problemik , ale daję jej bardzo rzadko ( nie wolno za często).
                    • mori111 Re: z drżeniem : 09.05.15, 21:38
                      Wow, piękny wiek smile
                      To calkiem jak z moim królisiem. Ma u mnie mega fory, wiek swoje prawa ma, a on już ma ponad 12 lat smile
                      • tropem_misia1 Re: tu jeszcze młoda i wredna do kwadratu 09.05.15, 21:43
                        https://3.bp.blogspot.com/_6DFYplkd7U4/SzSqZF0cA7I/AAAAAAAAA74/_BZ082sgfpg/s400/DSC00759.JPG
                        • rudka-a Re: tu jeszcze młoda i wredna do kwadratu 09.05.15, 21:47
                          tropem_misia1 napisała:

                          > https://3.bp.blogspot.com/_6DFYplkd7U4/SzSqZF0cA7I/AAAAAAAAA74/_BZ082sgfpg/
> s400/DSC00759.JPG

                          To Majka? jaka 'rozgadana" smile))))))))
                        • mori111 Re: tu jeszcze młoda i wredna do kwadratu 09.05.15, 21:51
                          Hahahahahaha wampirzyca big_grin
                          A to mój Kulesław u rodziców na dzialce smile
                          https://i61.tinypic.com/282hb7.jpg
                          • rudka-a Re: tu jeszcze młoda i wredna do kwadratu 09.05.15, 21:56
                            mori111 napisała:

                            > Hahahahahaha wampirzyca big_grin

                            Dorodny ten Kulesław smile syn ma królika, ale jakis taki kolorowy i ma dużo kłaczysków, jakaś odmiana , ale jaka, to oczywiscie nie wiem suspicious
                            długowłosy...cośtam wink))))))
                            • mori111 Re: tu jeszcze młoda i wredna do kwadratu 09.05.15, 22:02
                              Może baranek.
                              Moj ostatnio taki niemrawy. Kładzie się i przesypia dzień. Wygląda taki umierający...Obserwuję go. A wieczorkiem szatan. Nie wiem czy wspominałam ale on ma slabość do stóp. Moich stóp. Nie mogę swobodnie chodzić po kuchni, szarpie mnie za nogawki, skarpetki...ale jak mam gołe stopy najpierw "wycałuje" potem zaczyna obgryzać mi pięty. big_grin Albo wyskakuje z klatki prosto mi pod stopy, już kilka razy kopnęłam go tak, ze poleciał przez całą kuchnię...nic go to nie uczy. Może lubi latać. Czasem czuję się akrobatka, bo staram się nie zrobić mu krzywdy.
                              • rudka-a Re: tu jeszcze młoda i wredna do kwadratu 09.05.15, 22:08
                                Czyli wieczorem wstępuje w niego życie wink może to jakiś nocny króliś smile
                                Kiedys miałam na przechowaniu chomika siostry, ale zginął smiercia tragiczną....zanim siostra z wczasów wróciła smile
                                Ale był ryk siostrzeńca....aż się chłopaczyna zanosiła z rozpaczy...
                                dostał za to dwa....noooooooooo, wtedy się zaczęło....
                                mnozyły się strasznie!.....smile)))))
                      • rudka-a Re: z drżeniem : 09.05.15, 21:46
                        Oj, wiekowe te nasze zwierzaki są smile
                        wiernie mi towarzyszy..smile
                        jeśli ma odejść, to niech po prostu zaśnie...
                        chciałabym sobie zaoszczędzić traumy patrzenia na to...
                        a kilka takich przypadków mam za sobą...
                        • tropem_misia1 Re: z drżeniem : 09.05.15, 21:48
                          Sunia krokodyla tak odeszła.Cichutko i nagle ..w nocy.
                          Nie chorowała.
                          Zasnęła na zawsze. Szok był ogromny.
                          • rudka-a Re: z drżeniem : 09.05.15, 21:54
                            Tak chciałabym...uwierz mi, Misiu...
                            ale jesli będe zmuszona to zrobić, to nie mam wyjścia
                            chociaż bronię sie przed tym, jak mogę, ale cóz ja mogę...
                            Taki niemy Przyjaciel, miał 4 tyg, kiedy go przywiozłam do domu,
                            poprzednio miałam owczarki niemieckie...żyły 10 i 12 lat...
                          • mori111 Re: z drżeniem : 09.05.15, 21:56
                            Jeśli moje zwierzątko by cierpiało to z pewnością bym uśpiła. Nie jest to łatwa decyzja, ale wydaje mi się ze bardzo humanitarna.
                            Rok temu mama uśpila jamniczkę Maję. Bardzo cierpiała, do dziś jest ból w sercu gdy się o niej myśli. Miała 16 lat...
                            • tropem_misia1 Re: z drżeniem : 09.05.15, 22:01
                              Kiedyś u weta usłyszałam przerażającą ciszę.
                              Aż mi sie łzy zakręciły.
                              Przyszła starsza pani z psem na rękach ,który non stop wydawał różne dźwięki.
                              Przyszła go uśpić.
                              Mimo zamkniętych drzwi słyszałam psa non stop.
                              Potem nastała cisza.
                              Gdy weszłam ja z majką do gabinety powiedziałam wetowi jak straszna może być cisza.
                              okazało się ,że miał , stary piesek , raka - rak dotarł do łebka.
                              • mori111 Re: z drżeniem : 09.05.15, 22:09
                                Majeczka była już prawie ślepa i glucha. Zaczęła glową walić w ścianę... Praktycznie wszystkie narządy wewnętrzne odmówiły posłuszeństwa. Mama nie była w stanie wejść z nią do gabinetu, poszła z tatą i odeszła w jego ramionach. To tak jakby człowiek tracił dziecko...
                                Kiedyś miałam suczkę Kamę, choć minęło ponad 25 lat, do dziś nie mogę się pozbierać. Od tamtej pory nie mogę wziąć żadnego psa do domu. Może to taki lęk przed tym bólem...Bardzo przeżyłam.
                            • rudka-a Re: z drżeniem : 09.05.15, 22:04
                              Pamietam...czasem pisałaś o tym piesku...
                              myslałam, że jeszcze tupta po tym świecie...nie wiedziałam, że taka wiekowa była smile)
                              gdzieś nawet widziałam jej zdjęcie....
                              Jeśli nie wstanie na łapy, to zrobie to
                              ale będzie trudno...bardzo...
                              na dzień dzisiejszy mówię...nie chce już psa!...
                              następnego...
            • lilith70 Re: z drżeniem : 09.05.15, 23:15
              Bo koty przyzwyczajają się do jednego gatunku żwirku i czasem nie chcą siusiac w inną odmianę smile

              My kiedyś w wigilię założyliśmy kotce czerwoną kokardę, to nie chciała w niej wchodzic do kuwety tylko miałczała obok, kokardę ściągnęliśmy kot wskoczył od razu i chyba poczuł ulgę. Widocznie uznała, że jest zbyt elegancka, aby sikać w kokardzie hahahhaa
    • lilith70 Re: z drżeniem : 09.05.15, 22:49
      Hahahaha kiedyś pracowałam w takiej firmie, gdzie mieliśmy więźniów do "cięzkich prac" np. wieszanie firanek (bo kiedyś żaluzji nie było). I jeden z więźniów siedział za morderstwo żony ale nie wiemy w jakich okolicznościach ją ukatrupił. A moja starsza koleżanka z pracy, nieco upierdliwa z natury, chyba o tym zapomniała i jak ten więzień jej te firanki wieszał (notabene bardzo spokojny człowiek wink), to koleżanka wiecznie go strofowała, że nie tak, że zakładki nierówno zrobił, że krzywo....a on ze spokojem i cierpliwością poprawiał.... wszyscy pękali ze śmiechu czekając kiedy mu nerwy puszczą i cos tej Halince powie, nie daj bóg zrobi hahaha Nawet chcieliśmy się zapytać czy żony nie ukatrupił za wieszanie firanek big_grin
      • rudka-a Re: z drżeniem : 09.05.15, 22:56
        Musiał ją pozbawić życia, za cos innego, skoro taki cierpliwy i to przynudzanie Halinki dzielnie znosił smile
        jak ja nie znosze takich upierdliwców, nudzi toto do bólu, jakby od firanki swiat miał sie zawalić wink)
        taka babę mieć w domu, to gorsze od kataklizmu wink)))
        • lilith70 Re: z drżeniem : 09.05.15, 23:01
          Taki typ z niej, w innych sprawach też taka upierdliwa była, a wtedy męczyła chłopinę, że aż nam go żal było. Był bardzo spokojny i życzliwy, ale miał wyrok 25 lat. Ale w więzieniu musiał być grzeczny, bo do takich prac biorą tylko za dobre sprawowanie wink
          • rudka-a Re: z drżeniem : 09.05.15, 23:09
            Wiesz...chwila, moment i nieszczęście gotowe...
            jakby rozwodów nie było...
            ale w życiu różnie bywa...smileKobita nie żyje, on w pierdlu...fatalnie...
            smile
            • leziox Re: z drżeniem : 25.05.15, 23:39
              Moje koty są już pełnoletnie. Jeden ogłuchł na starość, za to teraz spokojnie i bardzo długo sypia, ponieważ nic mu w tym spaniu nie przeszkadza. Wiadomo że wycieczki na tarasik tylko pod nadzorem, ale i tak specjalnie daleko nie odchodzi. Czasami tylko budzi się i drze mordę jak megafon dworcowy. Wychodzę z założenia, że usiłuje po prostu siebie samego/właściwie samą, bo to panienka, usłyszeć.
              Drugi drze mordę sukcesywnie, co godzinkę lub dwie, jak się budzi, jak człek zasypia i z rożnych niewyjaśnionyh powodów. Buty latające jak meteoryty często są stosowane już od wielu lat ponieważ disziplin muss sein.
              Kotki poza tym są grzeczne i jak przytulanki.
              Nie zawsze ma się czas na ich głaskanie i myślałem już o zbudowaniu maszyny do głaskania kota aby je zaspokajała godzinami.
              • leziox Re: z drżeniem : 25.05.15, 23:48
                A co do nieszczęść...To tak sobie tylko powiem pod nosem, że bardzo trza być opanowanym żyjąc z alkoholikiem. Jeśli przez paręnaście lat nie doszło do nieszczęścia to chyba już nic nie jest w stanie człowieka wkurwić...
                • tropem_misia1 Re: z drżeniem : 26.05.15, 05:37
                  Moja stareńka śpi przeważnie.
                  Je i owszem ,ale mniej.
                  Jak się jej zdarzy atak wredności to jestem szczęśliwa - Majka w starej formie.
                  Bo to teraz rzadkość.
Pełna wersja