Konfesjonał

20.05.15, 17:16
Zgrzeszyłam wczoraj, zgrzeszyłam dziś.
Wczoraj włożyłam 5 pyz podsmażonych z cebulką do otworu gębowego, które zniknęły w czeluściach otchłani...
Dziś to samo zrobiłam z bagietką czosnkową.
Najgorsze jest to, że nie mam wyrzutów sumienia. Powiem więcej, mam ochotę nadal grzeszyć.

https://fifek.pl/upload/images/medium/2014/06/obzarstwo_2014-06-06_15-32-39.jpg
    • rena-ta49 Re: Konfesjonał 20.05.15, 19:21
      Ja prawie każdego dnia grzeszę,
      jak nie kotletem,to kurakamismile
      • rudka-a Re: Konfesjonał 20.05.15, 20:33
        Jedzcie i pijcie...
        jest napisane
        wiec....chyba grzechu nie ma smile)))))))))
        • tropem_misia1 Re: Konfesjonał 20.05.15, 20:35
          a nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu?Hę?
          • mori111 Re: Konfesjonał 20.05.15, 20:57
            Ja nie piję dużo więc jeść może podwójnie tongue_out
            • mori111 Re: Konfesjonał 20.05.15, 21:15
              mogę*
              • tropem_misia1 Re: Konfesjonał 21.05.15, 06:27
                mori111 napisała:

                > mogę*

                Bardzo sprytne smile))

                Znaczy tak dla równowagi?
                • mori111 Re: Konfesjonał 21.05.15, 09:18
                  Równowaga w życiu bardzo potrzebna jest tongue_out
          • rudka-a Re: Konfesjonał 20.05.15, 21:05
            tropem_misia1 napisała:

            > a nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu?Hę?

            To chyba dla tych z nadwagą? suspicious
            • tropem_misia1 Re: Konfesjonał 21.05.15, 06:25
              rudka-a napisała:

              > tropem_misia1 napisała:
              >
              > > a nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu?Hę?
              >
              > To chyba dla tych z nadwagą? suspicious

              Znaczy dla chudzielców dyspensa?
        • mori111 Re: Konfesjonał 20.05.15, 20:56
          Bóg swoje, a wątroba swoje tongue_out
          Jeszcze 1,5 miecha, ale...kurcze nawet nic nie bolało smile No może mini mini, nie jest źle big_grin
          • rudka-a Re: Konfesjonał 20.05.15, 21:04
            Zachowaj jednak umiar wink
            nie przegnij wink
            powolućku..łyżeczką, a nie chochelką suspicious
            big_grin
            • mori111 Re: Konfesjonał 20.05.15, 21:15
              Wiesz, bo ja wpierw, jak tylko mężuś wystawił stopę za drzwi, walczyłam ze ślinotokiem, potem pomyślałam "tylko jedna kuleczka", potem "no dobra max dwie", a potem "a cholera z tym" i zniknęła reszta big_grin
              Czuję się tak wyposzczona.
              • rudka-a Re: Konfesjonał 20.05.15, 21:56
                Żołądeczek wyjałowiony, to i się już domaga wink)
                zresztą...jak dowalisz do wiwatu, to poczujesz, żeś przeholowała smile
                dni lecą nieubłaganie, wkrótce nadejdzie czas, że będziesz, jak odkurzacz wchłaniac wszystko smile)
                • mori111 Re: Konfesjonał 20.05.15, 22:05
                  I zjem swoją ulubioną surówkę mniam smile
                  https://e-przepisykulinarne.pl/wp-content/uploads/2012/05/kapusta1.jpg
    • tropem_misia1 Re: a swoją drogą 21.05.15, 06:28
      jak się to ma do zajadania stresu....mniej grzeszne?
      • mori111 Re: a swoją drogą 21.05.15, 09:21
        Chyba mniej, bo bardziej dietetyczne. Przynajmniej w moim przypadku. Oczywiście mówimy tu o mocnym stresie, bo lekki czasem zajadam.
    • lilith70 Re: Konfesjonał 21.05.15, 14:45
      Ja staram się trzymać linię, ale też grzeszę, a potem w weekendy chodzę na rower, a czasem na basen, dziś pochłonęłam niczym jamochłon całą gorzką czekoladę tongue_out
      • mori111 Re: Konfesjonał 21.05.15, 15:50
        Tu nie o linię chodzi, a o dietkę wątrobową tongue_out
        A jeśli chodzi o linię to ja wolę zdecydowanie kształtne u siebie smile
        • lilith70 Re: Konfesjonał 21.05.15, 16:04
          No ja nie lubię mieć nadwagi, bo mi wtedy ciąży, ale też nie przeżywam jak trochę mi przybędzie tu czy tam, zawsze twierdzę, że do 5 kg w tą czy w drugą stronę można się powahać wink

          Ale z wątróbką nie ma żartów, więc uważaj i nie przeholuj, może grzesz ale nie codziennie.
          Ja mam problemy z pęcherzykiem żółciowym i też wszystkiego nie mogę, ale ostatnio jadłam smalec i było spokojnie, więc za jakiś czas znów zrobiłam (taki pyszny ze skwarkami z cebulką i jabłuszkiem smile) i podjadłam. Ale i tak staram się nie przesadzić, jak jem ten smaluszek, to w tym dniu staram się juz dodatkowo niczym nie obciążać, bo nie chcę cierpieć
          • mori111 Re: Konfesjonał 21.05.15, 17:57
            od 14 kwietnie nie mam pęcherzyka, stąd ta dietka tongue_out
            Dziś zjadłam normalny obiad. Nic mnie nie boli! Yupi!
            Najwidoczniej mój organizm nie toleruje jedzenia dietetycznego big_grin Śmieję się, ale mówię poważnie. Dziś zjadałam ugotowane ziemniaczki ubite z podsmażonym boczusiem w kosteczkę i posiekanym koperkiem. To wszystko z maślaneczką smile Kurcze, jak to teraz wszystko smakuje smile
            Mój mąż dziś stwierdził "jak tobie mało trzeba do szczęścia" smile Wyobraź sobie jaką musiałam mieć minę jedząc ten obiad big_grin
            • tropem_misia1 Re: Konfesjonał 21.05.15, 20:34
              Sądząc po pieszczotliwych nazwach ...chyba kochasz jeść?
              • mori111 Re: Konfesjonał 21.05.15, 23:51
                Kocham zielone smile
            • lilith70 Re: Konfesjonał 21.05.15, 21:04
              Jak byłaś długo na diecie to się nie dziwię, bo zdaję sobie sprawę że przed usunięciem pęcherzyka penie już też musiałaś uważać co jesz wink
              Miałam ataki i mam stwierdzone kamienie ale jakoś mi nie po drodze do szpitala. Generalnie to nie jadam tłusto ale mam takie zrywy, jak np. z tym smalcem czy z całą tabliczką czekolady (to tez ciężkie) czy np. z bigosem tongue_out
              Ale jak wiem że jem jedną potrawę w ciągu dnia czy posiłek taki ciężki to już inne staram się jeść lżejsze.
              Zresztą nie lubię uczucia przejedzenia, bo wtedy tylko bym leżała hahahaha
              Stopniowo jedz wszystko, tylko może w mniejszych ilościach, albo nie codziennie, żebyś nie padła big_grin
              • mori111 Re: Konfesjonał 22.05.15, 00:03
                Jeden dzień przed operacją bez jedzenia, ale tylko dlatego, że stres mi nie pozwolił na jedzenie smile
                Żadnej dietki przed nie miałam zaleconej.
                Ja się wycięłam, bo nie chciałam chodzić po ścianach, albo i gorzej. Rudzia mnie dzielnie wspierała.
                Znam te zrywy. Ogólnie nie mam czasu na jedzenie. Korzystam z tego przywileju w dniach wolnych od pracy. Powiedzmy, ze nadrabiam zaleglosci.
                No troszkę zaszalałam dzisiaj, zjadłam nawet loda na patyku w czekoladzie. Jutro się poprawię, moze big_grin
Pełna wersja