Dodaj do ulubionych

Czy astma u dziecka =pasozyty?

25.02.10, 14:50
Na to by wyglądało, ale czy to prawda? naczytałam się Wartołowskiej i żyję
nadzieją. Cz są mamy, których dzieci pobyły się duszności po wyeliminowaniu
robali?
Obserwuj wątek
    • anireg Re: Czy astma u dziecka =pasozyty? 25.02.10, 16:00
      U mojego dziecka lekarz to nazwał astmą alergiczną, nie wiem czym
      się różni od zwykłej, w każdym razie nie miał duszności ale za to
      kaszlał całymi nocami przez parę miesięcy. Był non stop na
      singularze, pulmicorcie i berodualu i przy takim zestawie jakoś tam
      spał... Po paru dniach stosowania balsamu kap. kaszel nagle zniknął
      i do tej pory nie powróciłsmile Fakt że nie wybił wszystkiego ale teraz
      leczymy się chemią u specjalisty. Gdyby nie forum nadal
      faszerowałabym dziecko sterydami wierząc lekarzom... Przy czym
      podkreślam to nie była typowa astma z dusznościami i świszczeniem w
      płucach. Lekarze sami nie wiedzieli co towink
        • malagosia79 Re: Czy astma u dziecka =pasozyty? 25.02.10, 16:50

          Mojej koleżanki syn był leczony na astmę kilka lat, aż sama
          doczytała, że takie objawy mogą być od pasozytów. Zaczęła go leczyć
          też ziołami Vericadis i jak ręką odjąć. Nie wiem jaka to
          była "astma". Miał wtedy 5 lub 6 lat.
          Ja swojemu 3latkowi daje balsam i vernicadis, oczywiście nie na raz.
          • anireg Re: Czy astma u dziecka =pasozyty? 25.02.10, 20:32
            Mój syn miał 4,5 lat. Dawałam mu 17 kropelek-1 na kg masy ciała,
            wcześniej odparowywałam alkohol. Kaszel minął po paru dniach, nie
            pamiętam dokładnie ilu. To musiały być jakieś robale które powodowały
            kaszel ale niestety z lambliami balsam sobie nie poradził i dlatego
            teraz bierzemy wszyscy leki chemiczne. Od 4 miesięcy nie daje małemu
            żadnego leku na jego "astmę" i jest supersmile
            • marzenak35 Re: Czy astma u dziecka =pasozyty TAK 04.03.10, 22:47
              Mój syn mial duszności , dwa razy znalazł sie w szpitalu bo miał
              obturacyjne zapalenie oskrzeli i płuc . Miał wówczas około 50
              oddechów na minutę - dusił sie . Skurczu oskrzeli dostawał co
              miesiąc było słychać świsty, w oskrzelach pełno wydzieliny .
              Leczyłam go pulmikortem, berodualem , itp - nie dochodziło już do
              zapalenia oskrzeli ale poza tym nie leczyło kaszlu . Alergolog w
              Medicaver uznał ze to astma oskrzelowa i tego się nie wyleczy. Też
              natrafiłam na artykuł Wartołowskiej i umówiłam się do Vegamedici na
              Bema . Przeleczyliśmy się chemią - duszności od tamtej pory sie nie
              pojawiły!!!!!!!!!!!!!Kaszel powrócił po 3 miesiącach . zaczęłam
              interesować się medycyną naturalną i natrafiłam na zioła eligiusza
              kozłowskiego - leczyłam dziecko w kierunku pasozytow i wzmacniałam ,
              zresztą wciąż bierzemy zioła 131 NR, 34, 6, 0 , jod w kropelkach,
              MMs, na kaszel suchy syn brał 44 na mokry 43 , brał też 39 na stany
              zapalne w płucach . nie ma żadnej astmy , nie bierze sterydow. nie
              wydaję żadnych pieniędzy w aptece , ale pod ręką mam zawsze
              zioła .mały bardzo sie uodpornił po tych ziołach . Polecam książki
              Anny Ciesielskiek Filozofia Zdrowia i Filozofia życia!!!!!!!!!!!.
              Wiele można się dowiedzieć o naturze jedzenia i o naszych polskich
              błedach w zywieniu, o tym jak ulegamy modom i reklamom. pod wpływem
              jej książek wyeliminowałam jedzenie owocow cytrusowych, nowalijek,
              nabiału,zimnej wody mineralnej, słodyczy . Dzieci jedzą zawsze
              gotowane śniadanie : kaszę jaglaną z duszonym jabłkiem lub tylko z
              cynamonem, płatki owsiane na rózne sposoby, kasze jęczmienną z serem
              grana. Ważne są zupy i liczne przyprawy tymianek, imbir, cynamon,
              kminek , kolendra kurkuma , kardamon, czosnek.

              Przy kaszlu suchym polecam kisiel z siemienia lnianego z dodatkiem
              soku z malin czy z jagod, nacieranie piersi nalewką z bursztynu i
              picie tej nalewki (www.lekabel.pl) Uodparniać , uodparniać i
              jeszcze raz uodparniać przez walkę z pasożytami i mądre odżyianie
              bez cukru, maki pszennej, serków i jogurcików, soczków z
              kartonu.pozdrawiam
                • ada.ula.mela.03 Re: Czy astma u dziecka =pasozyty TAK 05.03.10, 10:40
                  U nas alergolog też stwierdziła astmę oskrzelową i zleciła singulair eurespal
                  inhalacje z berodual i pulmicort do tego wit.c i wapno-chociaż miała kartę z
                  pobytu w szpitalu gdzie wyszła glista.Mała była odrobaczona jednak nadal
                  kaszlała były problemy skórne więc udaliśmy się do P.alergolog która zwyczajnie
                  nabija kasę od tak naiwnych jak ja.Nie mogłam uwierzyć że moje 2letnie dziecko
                  ma astmę na szczęście trafiłam na forum alergie ktoś bardzo mądry podpowiedział
                  że ta glista może jeszcze się nie wytruła.Oczywiście z badań nic nie wychodziło
                  ale zaczeliśmy leczenie vernicadisem i ścisła dieta i jest ok.Myślę że mała może
                  mieć alergię bo np.po truskawkach jajku ma czerwone poliki ale to moje własne
                  obserwacje i poczekam aż skończy 3lata zrobimy testy ale napewno nie u tej
                  P.alergolog.Astmy nie ma napewno!
    • kasia120378 Re: Czy astma u dziecka =pasozyty? 19.03.10, 14:58
      Witam,
      chcę dodać m. in. , że nie tylko u dzieci astma=pasozyty. Każdy mały i dorosły raczej na pewno ma astmę od tych robali. Slyszalam, że kaszel jest od wedrowki larw glisty ludzkiej. Jajeczka np glisty zasuszone fruwają w powietrzu i jak np wdychamy to trafiają na podatny wilgotny grunt, a dalej można się domyślić co się dzieje. Zresztą są różne drogi zakażenia. Kaszląc "pomaga się" tym larwom dalej wędrować, a to już ich wędrówka do osiągnięcia stanu dojrzałego i tak "W kółko Macieju". Sama miałam straszny kaszel, żadne leki, syropy nic nie dawały. Najpierw oskrzela, pożniej niby krtan to diagnozy lekarzy. Znajoma poleciła nam zentel, dla dzieci w zawiesinie. Bierzemy go od grudnia zeszłego roku całą rodziną regularnie co 8 tyg, nasze zwierzęta tez odrobaczamy, też co 8 tyg (nie jak usłyszałam kiedyś od weterynarza co pol roku) Pół roku to wystarczy, że namnoży się tego paskudztwa. Widzę efekty, poza tym dodatkowo naturalne sposoby jak np świeży sok z marchwi (ok 1 l. na dorosłego)samemu robiony, pity np nad czczo przez 4-5 godz, bo podobno ma właściwości powodujące zabijanie larw, polski czosnek, sok z kapusty, z ogórków (ale tylko jak robione na polskim czosnku). Chinski nie ma takiego działania. Odrobaczajmy się cała rodziną, organizm poki potrafi sam walczy, ale nieraz ta odporność właśnie zawodzi. Nietylko dzieci mają pasozyty. Rzućcie np na google hasło film o pasożytach. Dobra bo się rozpisałam, jakby były pytania to proszę.
      Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka