Dodaj do ulubionych

Poradźcie co dalej?

08.05.10, 13:47
Witajcie, właśnie otrzymałam wyniki z Feliksa: nieliczne lamblie,
średnio liczna candida, innych robali nie stwierdzono. U córki
jedynym objawem był osłabiony apetyt i przez to słabszy lub brak
przyrostu wagi. Od tygodnia, trochę lepiej je. Nie są to może wielkie
ilości, poza tym jest wybredna i nie zje wszystkiego co jej podaje
tak jak kiedyś. Też przybrała jakieś 200gr, więc chyba rośnie
skokowo. Dopiero w poniedziałek umówię się do pediatry. Czy można
leczyć lambli i candide bez podania antybiotyku, skoro nie są liczne?
Czy wystarczą tylko metody naturalne - olej z pestek dyni, balsam
kapucyski, nalewka Vernicadis? Poradźcie jeszcze co robić jak są
takie wyniki? Dzięki
Obserwuj wątek
      • mamgabi Re: Poradźcie co dalej? 08.05.10, 21:31
        Chemia leczy i kaleczy. Ja wybrałam leczenie naturalne mimo, że
        wyszło na badaniach dużo robali i grzyb u moich dzieci. I sa efekty.
        Córa między 1.5 a 4 rokiem życia bardzo się śliniła (efekt zatrucia
        organizmu przez grzyby lub pasożyty ). Po krótkim czasie od
        rozpoczęcia leczenia naturalnego przestała. I stan ten trwa od 1.5
        roku.
        Moje dzieci piją soki surowe domowe. Polecam z marchwii, buraka. I
        Ograniczyłam do minimum słodycze. Tylko to co upiekę. Olej z pestek
        dynii jest ok.
        • prikazka Re: Poradźcie co dalej? 08.05.10, 21:37
          > Chemia leczy i kaleczy.

          No właśnie, też jestem tego zdania, dlatego bardzo chciałabym unikąć
          tabletek, szczególnie u tak małego dziecka. Do tej pory w sumie córa
          nic nie brała.
          Słodyczy nie daje, w ogole, zadnego cukru, ai w kaszkach, ani
          herbatkach, czy soczkach. A co do soków domowych, to moja córa ich
          nie chce! próbowałam z marchewkowym i wszystko wypluwa, co dopiero z
          buraczanym...
          A balsamu kapucyńskiego, albo nalewki Vernicadis próbowałaś?
          • prikazka Po wizycie u lekarza 10.05.10, 16:31
            Lekarka zapisała nam Pyrantelum, 1,5ml jednorazowo i po 10 dniach
            jeszcze raz 1,5ml. Dziecko ma rok, waży 9,5 kg. To na lamblie, a z
            candidą organizm ma sobie sam poradzić! Stwierdziła, że diety, czy
            naturalne zioła (balsam kapucyński, nalewka vernicadis) nie są dla
            tak małych dzieci. Odradziła też chodzenie na basen i oczywiście
            zaleciła odrobaczenie całej rodziny, czyli nas rodziców. Po 2
            tygodniach od kuracji mamy zrobić ponowne badanie kupy. Już sama nie
            wiem, czy te zalecenia są ok?? Dietę będę starała się i tak trzymać,
            o ile cokolwiek będzie mała chciała jeść, bo jest strasznie ciężko
            (to w sumie jest jedyny objaw robali - brak apetytu), może spróbuje
            ten sposób z kompresem na pępek z ziół Bittnera, może nalewkę, o ile
            w ogóle będzie chciała wziąć do buzi. Doświadczone mamy, powiedzcie,
            czy zalecenia lekarki są ok, czy ten lek jest dobry? Proszę pomóżcie,
            bo ja dopiero zaczynam się edukować, a działać trzeba już teraz.
            • irishprinces Re: Po wizycie u lekarza 10.05.10, 19:18
              Hej,cieszę się że zdecydowałaś się na badania w Felixie,bo jednak coś wyszło i
              prznajmniej wiesz co masz leczyć.Po pierwsze,jak są lamblie w organizmie to
              organizm sam sobie nie poradzi z candidą,najpierw trzeba wytłuc lamblie,ale jak
              ty je wyleczysz skoro lekarka na dzień dobry wypisuje ci lek czyt.Pyrantelum
              ,który ich...nie leczy.Pyrantelum na robaki obłe jest.Kolejny lekarz
              konował.Przykre to jest,ale tak to wygląda.Czekam aż wpowiedzą się inne
              mamy...bo może się myle?
              • prikazka Re: Po wizycie u lekarza 10.05.10, 21:42
                To co ja mam zrobić? Leczyć się a własną rękę z forum (brat męża jest
                lekarzem i wypisze na wszystko, o co go poprosimy receptę), czy szukać
                dobrego lekarza w Poznaniu (ale to jak wiatru w polu, jeszcze o takim
                nie słyszałam, a pytam gdzie mogę), czy może jechać do dr.O.? Jestem
                załamana. A córa zjadła dzisiaj pół banana, plaster szynki i trochę
                kaszy. Na wszystko zaciska buzie crying
                • anetaa28 Re: Po wizycie u lekarza 10.05.10, 21:53
                  Na pewno trzeba leczyć. Nawet jak przeczytasz ulotke pyrantelum, to
                  sama się zorientujesz, że on nie działa na lamblie. Niektórzy na
                  forum nie uzywają chemii, my jednak leczymy się farmakologicznie.
                  Szukaj dobrego lekarza! Wiem, wiem, że to trudne, pediatrzy jakby
                  nie znają tamatu robaków, nie wiem dlaczego, bo przecież to typowe
                  dolegliwości dzieci. Znam to z autopsji, bo mnie wielokrotnie
                  lekarze niemal wysmiewali i twierdzili, że przesadzam, wmawiali moim
                  dzieciom nerwowość itp W końcu trafilismy do dr O, na szczęście
                  mieszkamy pod W-wą. Nic więcej nie jestem w stanie ci doradzić, ale
                  zdaję sobie sprawę co przeżywasz. Powodzenia!
                  A wiesz, moja córka, która miała/ma(?) lamblie także nie ma apetytu,
                  zjada mało i dość rzadko, wielu potraw odmawia, własnie zatyka sobie
                  buzię, tyle, że skarży się na bóle brzucha.
        • anetaa28 Re: Do Mamgabi 10.05.10, 21:26
          Czy pisząc o naturalnym leczeniu masz na mysli picie przez dzieci
          soków z marchwi, buraka? Czy coś jeszcze??? Pytam, bo jesteśmy w
          trakcie leczenia farmakologicznego, obecnie vermoxem, a chciałabym
          wspomóc leczenie, ponieważ własnie mamy nawrót robaków lub ich
          niedoleczenie, nie wiem jak to nawet nazwać. Córka (2,5 roku)
          absolutnie odmawia oleju z pestek dyni, tabletek czosnkowych nie
          umie jeszcze połknąć. Sok noni też jest ponoć cierpki i na dodatek
          ciemny, a ona nie lubi nic co jest czarne. Już nie wiem co robić...
          • prikazka Re: Do Mamgabi 10.05.10, 21:46
            Ja wiem o soku z marchwi i buraków, oleju z pestek dyni, czosnku, soku
            z noni, citrosepcie i ziołach (balsam kapucyński, nalewka Vernicadis).
            No i oczywiście dieta i probiotyki, co 2-3 tygodnie inny. Ale jak mi
            uda się do tego przekonać córkę nie wiem...
                • prikazka Homeo 12.05.10, 18:58
                  Tak, tylko trzeba znać jeszcze dobrego lekarza homeopatę. Ja wierzę, że
                  może pomóc, ale nie znam takiego niestety. Jakbyś miała namiary na
                  jakiegoś w Poznaniu to daj znaćsmile A co dokładnie braliście?
                  • maja679 Re: Homeo 13.05.10, 10:04
                    Niestety nasz lekarz przyjmuje w Warszawie. Braliśmy Monilia Albicans 9ch i 15
                    ch(dziecko 9ch codziennie 3 granulki rozpuszczone w wodzie, w niedzielę 15ch - 6
                    granulek, ja to samo tyko w podwójnych dawkach). O ile u mnie można uwierzyć w
                    efekt placebo, to u 3 miesięcznego dziecka nie ma o tym mowy. Do tego oczywiście
                    probiotyki.
            • anetaa28 Re: Do Mamgabi 10.05.10, 21:57
              Tak, tak, właśnie ja córki nie mogę do tego zachęcić, ona marchewkę
              1 mm jest w stanie z zupy wyjąć, ale jednak spróbuje zrobić sok.
              Ciekawe czy o tej porze roku można marchew ma jeszcze sok? Zioła są
              na alkoholu i niby nie powinno ich się dawać dzieciom, dlatego mam
              wątpliwości.
              • prikazka Re: Do Mamgabi 10.05.10, 22:18
                Balsam jest dla dorosłych, ale na nalewce jest napisane, że dla dzieci
                od 6 roku życia zdaje się. Nie wiem, wiele osób daje malutkim dzieciom,
                ja jeszcze nie postanowiłam.
                • prikazka Re: Do Mamgabi 10.05.10, 22:22
                  Anetaa28, a może mogłabyś się zapytać dr. O. na następnej wizycie, czy
                  nie zna jakiś dobrych w tym temacie lekarzy w Poznaniu. Może koledzy po
                  fachu się znają, z konferencji, itp.
                    • antyka Re: Do Mamgabi 11.05.10, 11:01
                      Bierz dzieciaka i jedz do Ozimka.
                      Lamblie to nie pikus - my je rok tepilismy.
                      Masakra jakas.
                      Dzisiaj wazylam moja 3,5 latke, wazy dokladnie 15 kg.
                      Rok temu w lutym wazyla 10,5. Wszystko przez te dziadostwo.
                      • prikazka Re: Do Mamgabi 11.05.10, 12:56
                        Czytałam twoje wątki i wiem co przeszliście. Jestem przerażona, jak to
                        ogarnąć, leki, dietę, higienę i zwyczajnie się boję. Na dodatek tylko
                        ja się przejmuję, mój mąż prawie że uważa - "jak same przyszły, to same
                        pójdą" sad
                        • antyka Re: Do Mamgabi 11.05.10, 17:40
                          tutaj mozesz sie umowic na wizyte

                          www.ozimek.orangemail.pl/Pages/EBusiness/MainPage.aspx
                          a tutaj poczytac na temat sprzatania itp.
                          www.lamblioza.blox.pl
          • mamgabi Re: Do Mamgabi 12.05.10, 23:39
            Oprócz soków, diety wykluczającej słodycze... dzieci są pod opieką
            lekarza leczącego przy pomocy ziół. Dostaliśmy też zalecenie
            unikania chemii w jedzeniu i lekarstw chemicznych. Rok temu wydawało
            mi się trudne ale teraz już nie. Kilkakrotnie moje dzieci
            gorączkowały (39.9, 40.3) i nie podałam nic. Tylko zimne okłady i
            peletki od lekarza i herbata lipowa z malinami. Wysoka tempetatura
            podnosi odporność (tj zabija obce na pokładzie) jezeli nie jest
            zbijana chemią. Kiedyś na forum podany był link do strony lekarza,
            który odwoływał się do takiej publikacji. Podniesienie odporności po
            infekcji z kontrolowaną gorączką wyglądało u moich dzieci tak. Przez
            kilka dni masowe migracje "obcych". I coraz rzadziej chorują.
            Naprawdę warto szukać w najbliższej okolicy takiego lekarza.
            Homeopaty klasycznego, lekarza medycyny antropozoficznej,
            komplementarnej..
    • mamgabi Re: Poradźcie co dalej? 12.05.10, 23:27
      Jak wprowadzałam domowe, surowe soki to była tragedia. Córkę
      (starszą) musiałam przekupić ptasim mleczkiem. Synkowi podawałam
      soczek w trakcie oglądania bajki. Zaczynałam od kilku łyżek. Teraz
      piją po szklance. Sok trzeba wypić zaraz po zrobieniu. Odstały
      zmienia smak. Kwaśnieje. Dlatego te wszystkie kupne soki jednodniowe
      sa niezbyt smaczne. Domowe mogą być smaczne tj słodkie jezeli owoce
      i warzywa takie właśnie są. Polecam mix jabłko, marchew, burak.
      Ostatnio trafiam na wyjątkowo słodkie buraki. Najlepiej kupować te
      malutkie. Dodanie melona przyczynia się do złagodzenia smaku. Można
      dodać też cytrynę. Znajoma daje do sokowirówki cytrynę z łupą
      twierdząc, że sok jest bardziej aromatyczny.
      Te pasudne oleje warto podawać przed jakimś posiłkiem. Paskudny smak
      można zagłuszyć kęsem kanapki. Podawanie w czasie bajki tez jest
      wyjściem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka