Dodaj do ulubionych

Po wizycie u dr Dokiciuk! Nie wiem, co myśleć?!

13.02.11, 21:03
Parę dni temu udało nam się w koncu dotrzec na wizytę, ale przyznam, że jestem trochę zdezorientowana po tym "spotkaniu" i może trochę rozczarowana.
Pierwsze, co mnie zaskoczyło, to sposób diagnozowania dolegliwości przez panią doktor. Niby kazali przywieźć wszystkie wyniki badań, jakie sie ma, grupe krwi, a nawet nikt o nie nie poprosił ani nie zapytał, choc sama wspomniałam, że mam przy sobie.
Najpierw pani zapytała z jakim problemem przybywamy, wiec tylko wspomniałam ogólnie, że mały od roku ma problemy z przyrostami, a od pół roku z zaparciami i to są nasze głowne problemy.
Kazała usiąść na krzesle i trzymac dziecko, a ona przesuwała ręce wzdłuż jego ciała "szukając" przyczyny dolegliwości. Po chwili stwierdziła, że źle funkcjonują jelitka, zadała szereg dodatkowych pytan i tylko dodała, że są zaśluzowane.
Dopiero jak wspomniałam, że malemu wyszły w badniach lamblie, to przytaknęła, że to też może mieć wpływ, ale zbytniego entuzjazmu nie zauważyłam.
Przepisała tylko jakies 3 ziółka i kazała podawac przez 2 m-ce, a potem pokaza sie do "kontroli". Po informacji o poasożytach nie zmieniła ziół, ani nie dodała żadnych innych, wiec nie wiem, czy te które podała są też na ich wybicie.
Co do grupy krwi to tylko pokazała jakąś książkę dotyczącą odżywiania zgodnego z grupą, ale nawet nie wspomniała zbytnio czego powinnismy tak na prawde unikac. Poleciła tylko zapoznac się z zaleceniami tej książki.
Wyszłam od niej trochę oszołomiona, bo nie spodziewałam sie takiego obrotu spraw. Myślałam, że p. doktor, jako doktor nauk medycznych stosuje konwencjonalne metody diagnozowania, a jedynie naturalne sposoby leczenia.
Nie wiem, co o tym wszystkim myslec... tym bardziej, że sama nie wpadła na trop pasożytów po tym, jak opowiedziałam o wszystkich objawach.
Obserwuj wątek
    • anet01 Re: Po wizycie u dr Dokiciuk! Nie wiem, co myśleć 14.02.11, 09:14
      Dobrze byłoby jakby Babsee sie tu wypowiedziała.Ja mam w piątek u Pani DR,wizytę i też nie wiem czy naprawdę warto tam jechać i tracić znowu kasę.A co za zioła wam dała ile Pani Dr bierzę za wizytę?zioła ma tam na miejscu do kupienia.

      Mogliscie od razu powiedzieć ze macie lamblie i to wasz problem moze dałaby inne ziółka?albo spytać czy te ziólka też są na lamblie?

      Narazie dawaj ziólka i czekaj moze bedzie ok i nie ma co się narazie wypowiadać na temat tej Pani Dr.Moze ona wie co robi?Powodzenia....
      • anet01 Re: Po wizycie u dr Dokiciuk! Nie wiem, co myśleć 14.02.11, 09:19
        ale tak to jest z lekarzami jednemu pomoze i ten go chwali innemu niestety nie i ma o lekarzu inne zdanie.Dlatego jak się nie spróbuję to się nie bedzie wiedziało.
        • antyka Re: Po wizycie u dr Dokiciuk! Nie wiem, co myśleć 14.02.11, 10:31
          Czyli dobrze, ze nie pojechalam. Nie meczylam siebie, dzieciaka i nie wydalam neipotrzebnie kasy...
          • alicja_wk Re: Po wizycie u dr Dokiciuk! Nie wiem, co myśleć 14.02.11, 22:33
            Antyko, widzę, że też jesteś dość sceptycznie nastawiona do medycyny niekonwencjonalnej?!
            Ja na razie mam mieszane uczucia, ale zamierzam spróbowac tych ziółek, bo wiele mnie to nie kosztuje, a moze faktycznie da jakies efekty.
            Wiesz jak to jest "tonący brzytwy się chwyta" wink
      • alicja_wk Re: Po wizycie u dr Dokiciuk! Nie wiem, co myśleć 14.02.11, 22:31
        Dzięki Anet, powodzenie na pewno się przyda w tej trudnej walce z pasożytami wink

        Nie wiem, czy mogę pisać o cenie wizyty na publicznym forum, ale jak dla nie to rozsądna cena biorąc pod uwagę, jak się cenią specjalisci, do których chodzilismy prywatnie (ponizej 100 zł nie schodzili).
        Ziół nie sprzedaje, a jedynie gotowe preparaty ziołowe np. olejki, aerozole, maści.

        W sumie to mogłam od razu powiedziec o lambliach, ale jakos nie chciałam ukierunkowywac myslenia pani dr tylko w jedną strone. Byłam po prostu ciekawa co ona sama "wyczyta" z ciała dziecka.
        Wspomniała coś, że te zioła też są dobre przy lambliach, a przepisała nam kocankę, tatarak i krwawnik, ale czy faktycznie wszystkie one działają pasożytobójczo? Wiem, że tatarak na pewno, ale resztę muszę sprawdzic.

        Oczywiście zioła zacznę podawac, bo w sumie nic mnie to nie kosztuje, oprócz systematyczności, z którą w prawdzie u mnie cięzko, ale dla dziecka na pewno sie zmobilizuje, tylko druga sprawa, czy mały da sobie je jakos wcisąc?!

        Co do decyzji o wizycie, to musisz sama zdecydować, nie sugeruj sie moim zdaniem, bo ja ogólnie jestem dość sceptycznie nastawiona do takich "czarów" - jak ja to mówie.
        Może warto spróbować, bo wiem, że kilku osobom ta pani juz pomogła.
        A w ogole to jak do niej masz daleko?

        Powodzenia!

    • halszka111 Re: Po wizycie u dr Dokiciuk! Nie wiem, co myśleć 14.02.11, 11:17
      Ja co prawda nie stosuje leczenia ziołami ale akupresurę/akupunkturę oraz homeopatię, ale uważam, że w medycynie niekonwencjonalnej niekoniecznie bierze się pod uwagę obecność lamblii jako takich. Lamblie są skutkiem a nie przyczyną. Gdyby nie osłabienie jelit, żołądka czy czegos jeszcze, to lamblie by się nie zagnieździły. Samo usunięcie lamblii nic nie da bez wzmocnienia organizmu, natomiast można się ich pozbyc niekoniecznie chemią, a własnie poprzez stworzenie im niekorzystnych warunków bytowania. Wtedy się wyniosą i nie wrócą. Bo nie będzie podatnego gruntu. Powrót lamblii przerabiało juz mnóstwo osób tu na forum więc pisac o tym nie trzeba.
      Więc mnie osobiście to nie dziwi, że pani doktor nie zmieniła tych ziół, bo one prawdopodobnie mają odśluzować/wzmocnić jelita i wtedy tłuc lamblii już nie będzie trzeba. Może też byc tak, że to jest pierwszy etap leczenia, po nim będzie następny, bo nie wszystko mozna za jednym razem naprawić. Niestety, czasami leczenie trwa dłużej.
      • rich69 Re: Po wizycie u dr Dokiciuk! Nie wiem, co myśleć 14.02.11, 11:54
        To jest wlasciwe podejscie do problemu, tak samo lecza chinczycy ziolami. Moja kuzynka leczyla swoja rodzine z roznych pasozytow mieszankami ktore zawieraly 33 ziola, nie wszystkie sa przeciwpasozytnicze, czesc na wzmocnie systemu odpornosciowego a czesc przeciwkandydozie oraz wzmacniajace przewod pokarmowy.
        • monika78kr Re: Po wizycie u dr Dokiciuk! Nie wiem, co myśleć 14.02.11, 13:22
          halszka ma absolutna racje! co z tego, ze ziola/leki wybija robaki jesli sprzyjajace im warunki pozostana?
          • alicja_wk Re: Po wizycie u dr Dokiciuk! Nie wiem, co myśleć 14.02.11, 22:52
            Ale czy to nie jest tak, ze trzeba im najpierw tak z grubej rury dowalic czymś stricte antypasozytniczym, czyms mocnym i to w duzej dawce, zeby je najpierw wytępic, a potem wzmocnic organizm?
            Mam wrazenie, ze jak ja je potraktuje tak delikatnie łagodnymi zilołkami, to ich to nie ruszy, a tylko sie moga uodpornic na działanie tych konkretnych ziół?
      • alicja_wk Re: Po wizycie u dr Dokiciuk! Nie wiem, co myśleć 14.02.11, 22:49
        > Lamblie są skutkiem a nie przyczyną.
        > Gdyby nie osłabienie jelit, żołądka czy czegos jeszcze, to lamblie by się nie zagnieździły.
        Halszka zgadzam się z Tobą, ale skąd u 2-3 miesięcznego zdrowego dziecka karmionego tylko piersią od chwili narodzin osłabienie jelit, żołądka lub czegos tam jeszcze?

        > Samo usunięcie lamblii nic nie da bez wzmocnienia organizmu, natomiast można się ich
        > pozbyc niekoniecznie chemią, a własnie poprzez stworzenie im niekorzystnych warunków
        > bytowania. Wtedy się wyniosą i nie wrócą. Bo nie będzie podatnego gruntu.
        zgadzam się w 100% tylko jak tego dokonac ? samą dietą, tylko ziołami? chemią i ziołami?
        czy moze najpierw trzeba sie ich pozbyc, a potem dopiero podjac sie regeneracji zniszczonych przez nie organów i wzmocnienia organizmu?

        > Powrót lamblii przerabiało juz mnóstwo osób tu na forum więc pisac o tym nie trzeba.
        zgadzam się i własnie między innymi dlatego nie chce swojemu dziecku fundowac chemioterapii, bo wiem, ze nie działa długofalowo, dodatkowo osłabia organizm, a lamblie i tak wracają. dlatego tez do tej pory nie podjełam jeszcze w zasadzie zadnego konsekwentnego leczenia, bo nie udało mi sie znalezc kompetnetnego lekarza, który by nim pokierował, ale za pomocą metod naturalnych. sama na własną odpowiedzialnosc boje sie eksperymentowac z ziołami na niespełna 1,5 -rocznym dziecku.

        > Więc mnie osobiście to nie dziwi, że pani doktor nie zmieniła tych ziół, bo one
        > prawdopodobnie mają odśluzować/wzmocnić jelita i wtedy tłuc lamblii już nie bę
        > dzie trzeba.
        dokładnie tak powiedziała p. doktor, że te zioła maja za zadanie poprawienie pracy jelit i odśluzowanie ich, ale czy to wystarczy, aby lamblie sie wyniosły? stwierdziła, że dziecko odzywia sie dobrze i zupełnie nieswiadomie podaje mu produkty, które własnie sa wskazane dla jego grupy krwi.
        A swoją drogą, co jest przyczyna tego zaśluzowania?

        > Może też byc tak, że to jest pierwszy etap leczenia, po nim będzie
        > następny, bo nie wszystko mozna za jednym razem naprawić. Niestety, czasami le
        > czenie trwa dłużej.
        owszem, tez uwazam, ze leczenie metodami naturalnymi jest bardzo długie, ale równie długotrwałe są jego efekty, dlatego własnie zdecydowąłam sie tylko i wyłącznie na taki sposob leczenia.

        Dzięki Halszka za wyjaśnienie kilku kwestii wink
    • babsee Re: Po wizycie u dr Dokiciuk! Nie wiem, co myśleć 14.02.11, 13:42
      Dobrze Halszka prawi smile
      Pisalam juz wielokrotnie,ze cale ziołolecznictwo opiera sie na indywidualnym doborze ziół.I na tym,zeby stworzyc warunki do : samoleczenia, do walki, do stworzenia warunkow nieodpowiednich dla bytowania grzybow, bakterii , robali itp.
      Dlatego,wraz z ziolami zaleca sie tez zmiane diety.
      lecze dzieci ziolami lub homeopaitią-obie dziedziny mają wiele wspolnego.Celem jest ogolne wzmocnienie organizmu, wypracowanie takich mechanizmow, ze pozniej, organizm sam sobie radzi.
      Chemia tylko oslabia.Pisalam tez wiele razy,ze jestem absolutną przeciwniczka leczenia grzyba Flumyconem-nie ma to zadnego sensu.
      Co do robali,jets ciut inaczej, trudnij sie ich pozbyc ale jeszcze trudnij nie zarazic sie ponownie.Jesli przeleczymy chemią a nie zmienimy nawykow żywieniowych,nasz zapach, "smak" czlowieka pozostanie taki sam,robale będ wracac.Na chlopski rozum-cos im pozwolilo w nas bytowac.I bylo im dobrze. Te, ktore mają za sobą walke z robalami, wiedzą,ze niektore gatunki robali, po osiągnieciu formy dojrzaej opuszczają organizm, same wychodza.Inne, mimo stosowania przeroznej chemii, wicaz walczą z robactwem.
      Dlatego tak wazny jest wybor i metoda leczenia.Ja jestem zwolennikiem takich metod a inni-samej chemii.Inni probują mieszac obie metody.Stosowac na przemian.
      Moja corka, leczona glownie ziolami i homeopatią, nie choruja wlasciwie wcale.Sama zwalcza infekcje. Wiurusy siedzą w niej dobe( jesli juz załapie).
      Teraz powtarzam to z synkiem, bo widze,ze przynosi to rezultaty.
      Leczenie ziolami, choc czasem długotrwale i upierdliwe, daje niwwiarygodne efekty.I wg mnie warto.
      Nie wierze w teorie,ze jak podam 3 dawki Zentelu,to bede miala problem z glowy.Nie wierze i juz.
      Sama dostala zapalenie zołądka wlasnie po tym, i wtedy postanowialam ze dziecku nie podam, bo mnie rozwalilo dokumentnie.Jak silny to musi być lek....A uchodzi za jeden ze slabszych.
      Nie wyobrazam wiec sobie, dowalic chemie na zniszczona toksynami robalowymi, i myslec ze problem zalatwiony.
      Wiem, ze sa przypadki cięzkie, ze nie ma wyjscia, ze trzeba wlasnie kupic zwykle farmaceutyki.Ale to wyjątki.
      Takie jest moje zdanie,.
      Dr Dokiciuk, tez pisalam, niby "widzi" chorbe.Nie wiem czy w to wierzyc.Wiem, ze podala mi plec dziecka w 12 tc kiedy jeszcze na usg nie bylo tego widac a ja uznalam za żart, ktory sie wyjątkowo sprawdzil. Wiem,ze po zabiegu biposji piersi, bylam u niej z dziekciem a ona przy wyjsciu zapytala skad mam blizne na piesri, skoro miesiące temu jej nie mialam. Nie wiem jak to traktowac.
      Ja zawsze daje wyniki.I ich podstawie dostaje ziola. Udzielam wszelkich informacji na temat mojego dziecka, łącznie z podaniem zmian w zachowaniu,sposobem spania itp.
      Wyleczyla corcie z lambliozy, wspomogla leczenie grzybicy, wyleczyla z gronkowca, teraz synka z "czegos"(glista lub inne wiciowce), mnie leczy z wrzodow-po raz pierwszy od 7 miesięcy nie mialam ataku wrzodow i mi to wystarczy.NIe biore zadnych leków.
      Wyleczyla siostry corcie z wysiekowego zapalanie ucha, z nawracających angin, z paciorkowca w nosie.

      Zdecydowanie dr. Dokiciuk jest dla osob, ktore chca leczyc dziecko na "stałe" nie na chwilę i ktore sa zmeczona tradcydyjnymi metodami, bo te nie odnoszą skutku.
      Ja jej wierze, bo mam rezultaty.
      • mizia30 Re: Po wizycie u dr Dokiciuk! Nie wiem, co myśleć 14.02.11, 14:48
        Dobrze Babsee prawi smile
        My bylismy z Małą u homeopatki-irydologa-lek.med a wczesniej u zielarki irydologa( okolice Żor, Rybnika).Mamy kulki na lamblie, na żołądek i chyba na drogi zółciowe, bo są w fatalnym stanie :] Zielarka nie podjęłą się leczenia lamblii ale zajęła się uodpornieniem i wzmocnieniem córy. Jakie będą efekty zobaczymy.
        Generalnie to mi siada psycha od tego ciągłego uważania żeby Młodszej nie zarazić uncertain
        Oliwia Emma 29.09.2005
        Pola Katarzyna 21.06.2010
        • alicja_wk Re: Po wizycie u dr Dokiciuk! Nie wiem, co myśleć 14.02.11, 23:05
          Mizia, a na jakiej podstawie zostało stwierdzone, ze żołądek i ta reszta sa w tak fatalnym stanie? Robiłas jakies specjalistyczne badania?
          Mój mały ma od jakiegos czasu taki paskudny brunatny nalot na jezyku i lekarka tez stwierdziła, ze to od żołądka.
      • alicja_wk Re: Po wizycie u dr Dokiciuk! Nie wiem, co myśleć 14.02.11, 23:03
        > Pisalam juz wielokrotnie,ze cale ziołolecznictwo opiera sie na indywidualnym do
        > borze ziół.I na tym,zeby stworzyc warunki do : samoleczenia, do walki, do stwor
        > zenia warunkow nieodpowiednich dla bytowania grzybow, bakterii , robali itp.
        > Dlatego,wraz z ziolami zaleca sie tez zmiane diety.

        Babsee, równiez podpisuje sie obiema rękami pod Twoją wypowiedzią, tylko wciaż nurtuje mnie jedno pytanie: czy to wystarczy?
        Czy nie nalezy najpierw sie tego wszystkiego pozbyc, a dopiero potem, albo w między czasie, "stwarzac te nieodpowiednie warunki"?
        Czy nie nalezałoby podjąć takiego ostrego ataku, aby je od razu wybic, a potem oczyscic organizm z ich toksyn?
        Wiem, ze jedynym skutecznym sposobem jest stworzenie niesprzyjających warunków w naszym organizmie, ale nadal nie potrafie pojac w jaki sposob u 3 miesiecznego dziecka mogły zaistniec te korzystne dla pasozytów warunki, przeciez ono jeszcze nic nie jadło oprócz mojego pokarmu?
        • anet01 Re: Po wizycie u dr Dokiciuk! Nie wiem, co myśleć 15.02.11, 09:25
          Daj znać co do postępów w leczeniu.Przed nami w piatek wizyta- mamy blisko pod Oławe z 30km.Kurcze dziwi mnie ze Pani DR nie wytłumaczyła Ci dlaczego takie zioła przepisuje dziecku,w czym maja one pomóc itd napewno byłabyś spokojniejsza i wiedziałabyś co jest grane.
          Kurczę ja się zastanawiam co z dziecmi alergicznymi wątpie by mój ziółka tolerował.A gdzie je kupiłaś?pewnie w jakimś sklepie zielarskim?nawet nie wiem gdzie u nas taki jest ale ok znajdzie się.
          • mizia30 Alicja_wk 15.02.11, 10:05
            Irydolog to osoba, która "czyta" z oka smile O córce wiedziała tyle ,że ma lamblie a powiedziała mi dodatkowo o zatokach ,żołądku, nerkach-a o tych problemach nie wspominałam .
        • rich69 Re: Po wizycie u dr Dokiciuk! Nie wiem, co myśleć 15.02.11, 10:34
          ale nadal nie potrafie pojac w jaki sposob u 3 miesiecznego dziecka mogły zaistniec te korzystne dla pasozytów warunki, przeciez ono jeszcze nic nie jadło oprócz mojego pokarmu
          Dziecko moze miec oslabiony system odpornosciowy poprzez wrodzone infekcje bakteryjne n.p. (toksoplazmoza), wirusowe (cytomegali) czy nawet glistnicy.Dla tak malego dziecka najlepszym wyjsciem jest leczenie u dobrego homeopaty.

          • mizia30 Re: Po wizycie u dr Dokiciuk! Nie wiem, co myśleć 15.02.11, 11:42
            Ja mam nadzieję,że homeopatka coś pomoże bo chemii póki co podziękujemy .
            U córy znów lambliowe pogorszenie....może to po kulkach ? bo bierze cinę co 3 dni od 10 dni...A i też słodkiego podjadła przez 2 dni :]
            Oliwia Emma 29.09.2005
            Pola Katarzyna 21.06.2010
            • oasis331 Re: Po wizycie u dr Dokiciuk! Nie wiem, co myśleć 15.02.11, 20:32
              Ja też daję córce Cinę 3x w tygodniu. Po każdym podaniu, po kilkunastu godzinach, następuje silna wysypka. Ostatnio córcię tak wysypało, że już prawie nie ma gładkiego miejsca na całym ciele.
      • anet01 Re: Po wizycie u dr Dokiciuk! Nie wiem, co myśleć 15.02.11, 18:22
        Babsee
        Czy vernicadis kupowałaś gdzieś we wrocławiu może?
        • anireg Re: Po wizycie u dr Dokiciuk! Nie wiem, co myśleć 15.02.11, 20:52
          A sprawdzałyście co jest w składzie cina? Może się mylę ale wydaje mi się że tam jest laktoza... W każdym razie kiedyś jak to dawałam córce to też dostawała wysypek, nie wierzę że to "lambliowa" bo po innych homeo na pasożyty było ok, po chemi też nie było takich reakcji...
          • rich69 Re: Po wizycie u dr Dokiciuk! Nie wiem, co myśleć 15.02.11, 21:55
            kulki to laktoza czyli cukier mlekowy, mozna tez dostac na destylowanej wodzie i alkoholu.
        • babsee Re: Po wizycie u dr Dokiciuk! Nie wiem, co myśleć 16.02.11, 08:32
          Nie bralam tego nigdy.
          • anet01 Re: Po wizycie u dr Dokiciuk! Nie wiem, co myśleć 16.02.11, 15:22
            Sorki,pomyliłam vernicadis z balsamem kapucynskim czy we wrocławiu zakupiliście?
            • babsee Re: Po wizycie u dr Dokiciuk! Nie wiem, co myśleć 17.02.11, 08:34
              Tak.W zakonie.Tzn u ojczulków.
              • anet01 Re: Po wizycie u dr Dokiciuk! Nie wiem, co myśleć 08.03.11, 17:11
                Alicja jak u was jest jakaś poprawa?pijecie ziółka?
              • anet01 Re: Po wizycie u dr Dokiciuk! Nie wiem, co myśleć 08.03.11, 17:13
                Babsee macie jakiegoś sprawdzonego homeopatę?co stosowaliście?
                • dds6 Re: Po wizycie u dr Dokiciuk! Nie wiem, co myśleć 08.03.11, 23:23
                  W Poznaniu masz zatrzęsienie dobrych homeopatów i to nawet klasycznych. Włącznie z ich stowarzyszeniem.
                  • brookeforrester Re: Po wizycie u dr Dokiciuk! Nie wiem, co myśleć 08.03.11, 23:27
                    serio? masz moze jakies namiary> a orientujesz sie czy w Poz funkcjonuje jakies dobre laboratorium gdzie wykrywaja pasozyty?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka