Dodaj do ulubionych

Regularny comiesięczny kaszel - to jaki pasożyt??

23.05.11, 14:52
Witam Was serdecznie dziecko zaczęło chorować dokładnie po 3 urodzinach wraz z pójściem do przedszkola odwiedziłam mnóstwo lekarzy - ciągle tylko alergia , alergia , alergia i najlepiej wypisać dziecko z przedszkola ????? Owszem alergie chyba ma na psy , no ale do tego jakoś doszliśmy i jest lepiej , nie mniej jednak po półrocznej wędrówce od specjalisty do specjalisty zaczęłam sama szukać przyczyn i sama uczepiłam się pasożytów , niestety badania nic nie wykazały oczywiście kału , krew na eozynofile też nie , więc zaczęłam notować sobie w kalendarzu kiedy moje dziecko kaszle w nocy , oczywiście przeważnie ma też katar ma ma go non stop więc lekarz zwala winę na spływającą w nocy wydzielinę , tylko po moich notatkach widać że on dusi się w nocy tylko w okolicach pełni księżyca przeważnie po albo w okolicach nowiu - niestety nie wiem jakie robaki mogą mieć taki cykle - ale chyba moje przypuszczenia są słuszne ?
Obserwuj wątek
    • kasia79a Re: Regularny comiesięczny kaszel - to jaki pasoż 24.05.11, 12:10
      Wiesz, mój prawie 4-latek też zaczął comiesięczne kaszelki od kiedy poszedł do przedszkola. Ponieważ juz wcześniej czytałam o pasożytach zaczęłam doszukiwać się w nich przyczyny. Robiliśmy badania kału w rejonowej przychodni lecz nic nie wykazały. Po kilku miesiącach regularnego kaszlu, w styczniu wylądowaliśmy w szpitalu z atypowym zapaleniem płuc (które wyszło na jaw prze przypadek: owszem, miał kaszel ale taki jak zawsze a do lekarza poszliśmy na kontrolę po ospie i wysłała nas na ostry dyżur bo w płucach przerażające zmiany). W szpitalu prze wiele dni podawali mu sterydy dożylnie i inhalacje, nie było poprawy a nawet przeciwnie, stan zaostrzał się. Podsuwałam pomysł z pasożytami lecz zostałam zbyta... Wreszcie dali antybiotyk i stan sie troszkę poprawił, jednak w płucach dalej były szmery i trzaski. Po ponad tygodniu wyszliśmy na przepustkę, zostały małe zmiany osłuchowe. Po tym wszystkim nikt nam nie umiał podać przyczyny takiego stanu- ani lekarze ze szpitala ani nasza pediatra. Gdy po miesiącu syn znowu zaczął kasłać, zaczęliśmy go zmężem osłuchiwać i okazało się, że w tych płucach coś rzęzi. Poszliśmy do naszej pediatry, która zaleciła poczekać, co to z tego będzie, dostaliśmy syrop na kaszel , przeciwalergiczny i inhalacje. Przez przypadek zdobyłam namiar na dr Ozimka i poszliśmy z synem, żeby ten doktor się wypowiedział. Dr Ozimek obejrzał wypis ze szpitala, zbadał dokładnie synka i wstępnie zdiagnozował pasożyty. Zlecił nam mnóstwo badań krwi i kału i wyszło: toksokaroza (to był powód zapalenia płuc!), owsiki, lamblie. Niedawno skończyliśmy leczenie (chemią). Kaszel do tej pory nie pojawił się ,katar tylko raz i krótko (a do tej pory prawie cały czas zakatarzony), suche placki na skórze zniknęły... Matki mają intuicję, nawet gdy wasz lekarz nie potwierdza obaw, warto znaleźć specjalistę od robali. Radzę zrobić badania, w naszym przypadku znaleźliśmy sprawcę, który mógł narobić dużych kłopotów (toksokaroza). Pozdrawiam i życzę powodzenia i wytrwałości
        • kasia79a Re: do kasia79a 24.05.11, 13:04
          mój synek też się nigdy nie skarżył na brzuch, a zmiany skórne to wyglądały w ten sposób, że od czasu do czasu miał suche łydki lub pośladki (przesuszona skóra) i czasami suche policzki ale nie było to jakosć szczególnie uciążliwe, więc nie doszukiwałam się przyczyn tej suchości.
          Kaszel natomiast był uporczywy i regularnie co miesiąc, zakatarzony prawie cały czas...
            • alicja_wk Re: do kasia79a 26.05.11, 01:21
              Zarazic mozna się wszędzie, więc nie ma sensu doszukiwac sie winnych. Tez juz ten etap przechodziłam - zalu i pretensji do całego świata, a tak na prawde po głębszym zastanowieniu doszłam do wniosku, ze tak na dobrą sparwę, to równie dobrze mogłam go ja zarazic i to nawet juz w życiu płodowym, bo przeciez nigdy sie nie badalam i nie wiem, co we mnie siedzi, mimo, iz wyraźnych objawów i dolegliwosci brak, ale jednak...
              Weź tez pod uwagę psa, z którym dziecko ma kontakt (polecam do poczytania www.lab-bialystok.pl/glistapsia.htm). Mimo, iż objawy pojawiły się dopiero po pójściu do przedszkola, to tak na prawde dziecko juz wczesniej mogło w sobie cos miec, bo sprawdzone jest, ze dolegliwosci pojawiaja sie dopiero przy inwazji 2 lub 3 pasozytem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka