Dodaj do ulubionych

pomocy ! 20 m-cy dziecko...

09.02.12, 22:56
Jeżeli ktoś jeszcze funkcjonuje na tym forum - proszę napiszcie co myślicie.
Mój młodszy syn zaraził się od starszego brata lamblią jak był malutki ( w badaniu wyszła jak miał ok. 7 m-cy )- objawiało się to a wysypką na każdy inny podany pokarm niż mleko ( krótko był na piersi, potem pił pepti ), potem trochę pogorszyły się kupy, mały przestał tolerować laktozę więc przeszliśmy na mleko sojowe, na które dobrze zareagował - ładne kupy, skóra. Każda jednak próba podania innego pokarmu kończyła się wysypką, szorstkimi polikami, czerwonymi plamami lub złymi kupami.
W końcu zdecydowaliśmy się na leczenie chemią u dr O. Dostaliśmy dwa razy pyrantelum i dwa razy tynizadol. Zaczeliśmy pod koniec listopada - zdążyliśmy tylko jedną dawkę pyrantelum i starszy syn się tak rozchorował, że musieliśmy wszystko zacząć od nowa w styczniu. Już wtedy młodszy syn zareagował gorszymi, biegunkowymi kupami i zaczął dziwnie zasypiać - z pupą w górze, napinanie, gazy , kręcenie w nocy itp. Ze względu na chorobę starszego przerwaliśmy leczenie po pierwszym pyrantelum , aż ten się wykuruje. Zaczęłam małemu dawać brokuł, pojawiały się szorstkie policzki, pojedyńcze krostki na twarzy , ale kupy ok poza tym, że kwaśne ( ale mamy też candidię ) - alergolog kazała mimo wszystko dawać , podobnie z indykiem ( trwało to ok 3 tyg ) . W pewnym momencie dziecko zaraziło się czymś od starszego ( ten przyniósł z przedszkola ) i odmówiło jedzenia innych rzeczy poza mlekiem - więc z musu był tylko na mleku.
Pod koniec I wróciliśmy znowu do odrobaczania, wzieliśmy pierwszą dawkę pyrantelum, po 2 tygodniach drugą. W międzyczasie za radą pediatry, alergologa i całej reszty ( bo przecież takie duże dziecko nie może być na samym mleku- i faktycznie mały upomina się bardzo o inne jedzenie, czasami jest wręcz płacz jak Mu się nie da ) - powróciłam do brokuła , od łyżeczki , coraz więcej, kupy ok, ale zaczął jakby gorzej znowu sypiać ... przy ok 110 g zaczęły się szorstkie policzki, ale alergolog kazal olać, ok 12-13 dnia podawania kiedy zaczł jeść ok.130 g wypadła druga dawka pyrantelum ( przez dwa dni ) .... no i..... się zaczęło...
Wiem, powinnam posłuchać dr O i w trakcie odrobaczania nie rozszerzać diety ale posłuchałam innych ... Mały 3 dni po lekach - całe plecki, klatka wysypana taką szorstką kaszką, suche tyły ramionek- skóra jakiej nigdy nie miał. Do tego 7 lutego w nocy - pełnia księżyca -spał tragicznie, płakał, wiercił się całą noc. Po pełni noce już spokojniejsze, ale też pupa w górze, wiercenie się ale bez płaczu - do tego wyrzynają się Mu trójki ... W dzień jakoś bardzo Mu to nie przeszkadza, specjalnie się nie drapie, ale jest mniej spokojny, duży problem z usypianiem i spaniem.
No i teraz nie mam zielonego pojęcia , czy jednak na brokuł tak zareagował , mimo, że przy poprzednich próbach było bez takich atrakcji, czy to jednak zdychające pasożyty wywalają toksyny stąd taka wysypka. Jutro idziemy na chwilę do alergologa , aby to zobaczyła, ale ona nie bardzo wierzy w robale. Wszystko zbiegło się w czasie, większe ilości brokuła, druga seria pyrantelum, pełnia , nie wiem już nic.... - żałuję tylko , że zaczęłam próby rozszerzania diety podczas odrobaczania.
A co Wy sądzicie, czy dziecko mogło zareagować taką kaszką na całej klatce, brzuchu , plecach po brokule ( do tej pory były to głównie zmiany na twarzy, reszta był ok ) , czy to zdychające robale... przed nami jeszcze dwie dawki tynizadolu i nystatyna...jestem przerażona tym wszystkim coraz bardziej. Co On ma jeść skoro wszystko Mu szkodzi, co będzie dalej, pewności nie mam czy wybiję lamblie bo walczę u starszego od długiego czasu i wiem jakie to paskudztwo upierdliwe i uciążliwe. Lekarze nie wierzą w robaki poza dr O, alergolog w pasożyty też średnio, a w candidię to już w ogóle. Syn badania krwii o dziwo ma dobre ( mimo, że blady, sine pod oczkami i dieta tak uboga ), panel mieszany wyszedł zupełnie dobrze, w przyszłym tygodniu czeka jeszcze wizyta u pediatry ktra leczy też homeopatią - może coś poradzi.
Ja jestem już strzępkiem nerwów , martwię się bardzo, mąż , rodzina uważa mnie za wariatkę- bo wierzę w te robale, dieta, sprzątanie itp- jestem sama a tym problemem, nie wiem co dalej robic. Może gastrolog , ale Ci też nie wierzą w pasożyty... Co tu robić, pomózcie, o ile ktoś tu jest...
Obserwuj wątek
    • igulcowamama Re: pomocy ! 20 m-cy dziecko... 10.02.12, 10:11
      Myślę, że skoro jesteś pod opieką dra O. to powinnaś się trzymać jego leczenia i jego zaleceń. Bo jak zaczniesz robić wszystko na raz, leczyć na alergię (która w sumie wcale nie jest stwierdzona), mieszać w to gastrologa, to już kompletnie zgłupiejesz. Ja mam taką zasadę - leczę po kolei, a nie wszystko na raz.
      Masz u syna stwierdzone lamblie - zrób porządek najpierw z tym - wtedy będziesz mogła zaobserwować, czy jest jakaś poprawa ze skórą - jeśli tak, od razu wykluczy Ci się alergia, jeśli nie, to powtórka badań na robale - bo może nie udało się ich za pierwszym razem wytłuc. Masz O. - trzymaj się jego zaleceń.
      Z tego co doczytałam, to nawet nie zakończyłaś pełnej kuracji na lamblie, tak?
      Aaa, pisałam o tym w którymś z poniższych wątków - Antyka odkryła, że Zentel w dawce 400 mg na dobę, podawany przez 5 dni również tłucze lamblie - ona tak chyba wyleczyła swoją córkę. A Zentel jest chyba mniej toksyczny niż cała reszta.
      Pozdrawiam i życzę spokoju i zdrowia smile
    • mama_diva Re: pomocy ! 20 m-cy dziecko... 10.02.12, 17:07
      Strasznie Ci współczuję. Sama przechodzę przez "lambliowe piekło". Właśnie jesteśmy po pierwszej turze i mega sprzątaniu.
      Myślę, że dopóki nie przeleczysz lamblii nie będziesz wiedziała czy to robale czy alergia. Obstawiam lamblie bo one mogą być przyczyną nietolerancji pokarmów. Pyrantellum na nie nie działa jak wiesz, więc musisz poczekać jak będzie po tynidazolu. (nie wiem czy już braliście ale jak nie to ostrzegam: najgorszy, niewyobrażalnie gorzki, nie do łyknięcia w formie rozkruszonej i wymieszanej z czymkolwiek, rzyganie murowane na bank. Jedyny sposób jaki odkryłam to pokroić tabletkę, NIE ROZKRUSZYĆ, na wiele malutkich kawałeczków i położyć ostrożnie na jakiejś papce- kaszka, deserek słoiczkowy- posypać trochę glukozą i znów na wierz przykryć papką. Wszystko po to aby smak nie przeszedł do pokarmu. Papka musi być gładka, tak, żeby maluch od razu połknął. U nas wszystkie inne sposoby się nie sprawdziły i rzyganie było jak na filmach s-f!).
      Mój mały do czasu leczenia też spał z tyłkiem w górze, wiercił się przez sen, płakał. Po leczeniu ustąpiło to całkowicie ( no może teraz przez pierwsze 3 doby furazolidonu trochę popłakiwał ale wiążę to z bólem brzucha po lekach).
      Ja na Twoim miejscu nie rozszerzałabym diety i poczekała do końca leczenia.
      Powodzenia!
      Ps. U mnie też wszyscy myślą, że diabeł mnie opętał a ja dzieciom choroby wymyślam i truję je chemią. Nawet mąż mówi, że widzi obłęd w moich oczach, jak widzi mnie ganiającą po domu z czyścikiem parowym wink
      • maminka21 Re: pomocy ! 20 m-cy dziecko... 10.02.12, 22:12
        Dzięki za odpowiedzi .
        My dopiero w niedzielę bierzemy pierwszą dawkę tynizadolu - podzieloną na rano i wieczór - i za 10 dni powtórka. Boję się , że mały nie przełknie bo już czytałam, jakie to paskudztwo. Nam dr O zasugerował aby najpiew psiknąć w buzię tantum verde ( chyba dla znieczulenia smaku ) i potem dodać do rozgniecionego lub słoiczkowego banana - ale czy to coś da , okaże się.... obawiam się , że nie....
        Dziś byliśmy z małym u alergologa - stwierdziła, że to mało prawdopodobne aby syn miał taką wysypkę od zjedzenia 140 g. brokuła , obstawiała raczej reakcję na pyrantelum, ale jakoś sama nie jestem też przekonana....
        Najgorsze , że jak dziecko nie je czegoś innego niż mleko, to jest płacz i awantura o jedzenie, a zwiększyć jeszcze ilość mleka nie mogę bo i tak zjada sporo...
        • maminka21 Re: pomocy ! 20 m-cy dziecko... 10.02.12, 22:19
          Sugerowałam na ostatniej wizycie doktorowi - Zentel - dla mnie wygodniejsze i krótsze leczenie - powiedział, że nie. Uznałam , że chyba wie lepiej niż ja, aczkolwiek jak mały nie przełknie tego tynizadolu , to nie wiem co zaleci.
          Mama_Diva , a u Was podczas leczenia tynizadolem coś się działo, było jakieś pogorszenie? Twój syn chociaż je więcej , mnie na tą chwilę to najbardziej przeraża....
    • nena20 Re: pomocy ! 20 m-cy dziecko... 10.02.12, 22:24
      jesli mały ma wysypki po lekach to przygotuj się że po lekach lambliowych może być gorzej.
      u mojego dziecka furazolidon (lub lamblie) wywołały wysypkę i zapalnie stawów. Nie wiem co ci poradzić, przygotuj się i w razie czego smaruj wysypki maścią ze sterydami ( i to od razu, później będzie gorzej) oraz stosuj leki antyhistaminowe.
      Oglądałam film (obcy wewnątrz nas) i tam jeden z lekarzy podawał pacjentowi sterydy jednocześnie z lekami przeciwpasożytniczymi
      generalnie polecam trzymanie się O. jesli będziesz miała klopot do napisz do niego list, odpowiada na pocztę elektroniczną, jest to jeden z niewielu lekarzy, który ma doświadczenie w leczeniu pasozytów
        • mama_diva Re: pomocy ! 20 m-cy dziecko... 11.02.12, 01:23
          U nas tantum verde psikane do gardła nic nie dało bo smak jest TAK intensywnie gorzki, że i tak czuć. Sposób z bananem też do kitu bo banana trzeba pomemłać w buzi. Mówię Ci wypróbuj na deserku! Skutków ubocznych po tynidazolu (z sumamedem) u chłopców nie było żadnych. Po drugiej dawce u młodszego pojawiły się na buźce liszaje-suche placki, których wcześniej nie było.
          Diety nie rozszerzałam więc raczej był to efekt niewybitych lamblii ponieważ żadne maści nie działały. Pogarszały się i pogarszały i tak przez 4 miesiące. O dziwo teraz po kolejnym przeleczeniu (furazolidon) liszaje prawie zniknęły!
          Co do brokuła to myślę, że może on jak najbardziej uczulić bo strasznie są one sypane chemią/pryskane- szczególnie te z importu. Najbezpieczniejsze chyba polskie mrożonki są z sezonu jeszcze albo warzywa eco ze sklepu ze zdrową żywnością ( kupuję tam np. marchewkę-odrobinę do zupki na wywar, bo samej nie jemy na diecie).
        • nena20 Re: pomocy ! 20 m-cy dziecko... 11.02.12, 22:36
          u nas wysypka pojawiła się na karku, później rozlewała się na całe ciało
          drapał się do krwi
          do tego doszło zapalenie stawów i kłopoty z chodzeniem, po odstawieniu furazolodionu i zastosowaniu maści i antyhistamin przeszlo.
          Może u was będzie łagodnie albo nic nie będzie się działo? ale lepiej reagować od razu, bo objawy są męczące dla dzieci.
      • mama_diva Re: pomocy ! 20 m-cy dziecko... 14.02.12, 00:05
        Cieszę się, że mogłam pomóc. Myśmy przeszli swoje z podaniem tego leku i był to dla mnie duży stres. Sami mamy obecnie 10-dniową przerwę a w kolejce czeka furazolidon, co oznacza 2 łyżeczki okropnego syropu 3 razy dziennie przez 7 dni sad Już się spinam na samą myśl....
        Powodzenia. Trzymam za Was kciuki!
    • exit110 Sok na odrobaczenie 24.02.12, 06:29
      Czosnek POLSKI. 10 główek – nie ząbków, jeśli dla większej ilości osób to wiecej. Pokroić/ zmiażdżyć i zalac sokiem z kiszonych ogórków. Odstawić w chłodne, ciemne miejsce na 10 dni i później również tak przechowywać. Sok podawać dzieciom przed snem 5 ml – można trochę rozcieńczyć (niedobre paskudztwo wink, dorosłym 10 ml. Można zjadać również czosnek z tej mikstury( dorośli). Stosować miesiąc. Nie więcej niż 2 razy w roku. Sok może mieć różną barwę, zależy to od czosnku w której porze roku robimy miksturkę. Sok nie może Wam sfermentować, bo zdarzył mi się i taki przypadek, ale chyba było wtedy za ciepło. Cały czas obserwować kał,a jak coś znajdziecie to oddać do badania...

      Po kilku latch obserwacji mojej dzieci siebie i męża wiem, że nadpobudliwość u dzieci , nerwowość, kłopoty w nauce - koncentracja, zgrzytanie, złe sny, krosty na pupie, osad na zembach, psujące się zemby, czerwone pieprzyki, kaszel równiez szczekający, w nadmiarze kichanie i bekanie, popękane naczynka, nadmierna otyłość, chudość, podsiniałe oczy, krosty - są od pasożytów. Nie wszystke te obajwy muszą występowac jednocześnie. Dzieci mają coraz więcej tasiemczyc (zbiorowe żywienie w szkołach, przedszkolach, psy i koty). Na tasiemca możecie kupić lek Yomesan/Niclosamide z aptek internetowych za granicą. Bez recepty. Vermox też kupicie . Mi zniknął NIEPRZYJEMNY ZAPACH Z UST, krosty, łamliwe paznokcie, grzybica między palcami u nóg, kamień nazębny, mąż mniej chrapie i mówi, że ogólnie czuje się jakis lżejszy...
      Dziecko brało zentel 3 dni // 2 tyg. przerwy // Vermox 3 dni //. Nic nie znalazłam w kupie.// znów 2 tyg przerwy i zastosowałam powyższy przepis u swojego dziecka przez kilka dni, potem podałam mu Vermox (ciągle stosując sok z czosnku) i to co zobaczyłam w kupie to był szok... Musicie ostrożnie przeprowadzać odrobaczanie gdyz bardzo silnie zarobaczony organizm może nie poradzić sobie z toksynami po robalach, tzw wstrząs anafilaktyczny. Jedzcie dużo ogórków kiszonych, kapusty kiszonej, cytryny. Robaki uwielbiaja zakwaszony organizm, a nie znoszą środowiska zasadowego. leki, farmaceutyki pomagaja tylko wtedy kiedy wspomagamy je naturalnie, nie jemy słodyczy, mąki itp....Lekarze próbuja wmówic nam rózne choroby, nie wierzcie we wszystko co usłyszycie.

      Nieświeży oddech prawdopodobnie = TAsiemiec. Kupcie Niclosamide / Yomesan najlepiej 2 opakowania bo nie zawsze jedno wystarcza. Poczytajcie o tym leku w necie. Kupcie w aptece on line, za granicą, holandia, niemcy, belgia. Chyba, ze macie kogoś znajomego za granicą. Dobrze tez podac pozostałym członkom rodziny...W Polsce lek nie jest dostępny, zakazany przez Ministerstwo Zdrarowia. A ludzie chodzą do lekarzy. Ci diagnozują coraz to nowsze jednostki chorobowe (wrażliwe jelito, Halitoza itp.) tylko nikogo nie mogą wyleczyć i tak dorabiamy koncerny farmaceutyczne dokupując kolejne dawki leków które zamiast leczyć czyszczą nam portwel i powodują kolejne dolegliwości. Jaki mieliby z nas pożytek gdyby szybko nas wyleczyli !??
      Mi pomogła w diagnozie Wega Medica w Warszawie, ale od dawna podejrzewałem, że to moze być tasiemiec. Powiedzieli, jaki lek kupić....

      dodatkowo, w bardzo wielu przypadkach u dzieci ale nie tylko występuje włosogłówka. To nie prawda, że bytyje tylko w jelicie. Potrafi je przebijać i przenikac do tkanki podskórnej.Powoduje bóle nóg (w szczególności na odcinku między kolanem a stopą, "popękane" naczynka, rozdrażnienie, "złe" sny, niespokojny sen, bladość - powoduje anemię, szczekający kaszel, swędzenie skóry. Lek np. Vermox najlepiej podać w nów (faza księżyca) i robić kąpiele przeciwpasożytnicze z miodu i mąki, po lekach lub w pełni... Trudno ją usunąć samymi lekami bo przenika do organizmu. Nie słuchajcie, że to zabobony, bo tak piszą ludzie których poważne problemy zdrowotne nie dotyczą. Toksokaroza (glista psia, kocia) też może dawać podobne objawy. Choroba z piaskownic. Na to można zrobić badanie krwii w lepszym labolatorium. Pomagajcie SWOIM DZIECIOM bo nikt za Was tego nie zrobi...chyba, że wolicie aby lekarze faszerowali je sterydami, antybiotykami, itd, itd...
      • maminka21 Re: pomocy ! 20 m-cy dziecko... 05.03.12, 21:58
        Cześć ! U nas ciężko powiedzieć, dr O mówił, że pewne objawy mogą wystepować jeszcze do miesiąca po leczeniu...
        Mały bierze jeszcze nystatynę na grzyba, a my zaczynamy od poniedziałku zioła na robale, bo wątpię , czy sama chemia tu pomoże( mały nie będzie pił bo nie da rady 3 razy dziennie mieszanki ziół po pół szklanki ). Za kilka dni spróbuję rozszerzać znowu Mu dietę i zobaczymy, oby stał się cud ...
        Starszy jakoś na razie bez większych zmian, my też.
        A jak u Was, jest poprawa ?
        • mama_diva Re: pomocy ! 20 m-cy dziecko... 06.03.12, 01:05
          Nie chcę zapeszać ale jakoś liszaje zniknęły, apetyt dużo lepszy i kupy też nie są już kwaśne. Poza tym wymiotów jak dotąd brak więc może stał sie cud! Ale jesteśmy dopiero tydzień po leczeniu więc za wczesnie na podsumowania. U starszego i męża bez spektakularnych zmian. U mnie niby lepiej - zobaczymy. Jakie zioła pijecie? Zalecił Wam drOzimek czy to własna inicjatywa?
          Ja zamierzam pić ze starszym synem znowu balsam kapucyński- małemu nie odważę się podać a mąż twierdzi, że nie potrzebuje bo był i jest zdrowy.
              • maminka21 Re: pomocy ! 20 m-cy dziecko... 07.03.12, 21:56
                Przepraszam, wypadło mi to z głowy. Pijemy zioła, które polecała kiedyś dziewczyna z forum, do tego moi Rodzice jeździli tam ze 20 lat temu z Babcią, kilka lat temu kolega.
                sklepzielarza.pl/-- są to zioła Eligiusza Kozłowskiego , który już nie żyje, ale syn prowadzi dalej .
                Kupiłam zestaw 131 na robale, 14 wzmacniający i chyba 35 na oczyszczanie organizmu. Starszy już pije od dziś - gorzkie bardzo ale pije . Niestety apetyt ma już słabszy....a tak pięknie jadł podczas brania pyrantelum... może to coś da.
                Dr O polecam paranil junior dla Niego po leczeniu , ale zdecydowałam się na te zioła. Zastanawiam się nad młodszym - wydaje mi się , że dr coś wspominał , że zna przypadki podawania paranilu takim maluchom - muszę do Niego napisać.
                U nas młodszy póki co kupy niby kształtne ale nadal pachną nie bardzo - nie umiem określić czy są kwaśne , ale śmierdzące. Po tym leczeniu zrobił się bardziej drażliwy, kończymy jeszcze nystatynę, do tego ten cholerny bunt - nie, nie, nie i ryk i bądź tu mądry czy to ten wiek, czy może od robali rozdrażnienie....Od poniedziałku spróbuję dać Mu jakieś warzywo.
                A Ty dajesz już coś innego niż do tej pory, jak reaguje ?
                pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka