Dodaj do ulubionych

Czy to mogą być pasożyty?

24.04.13, 16:54
Bardzo proszę o pomoc w sprawie mojego zdrowia. To będzie długi post ale byłbym bardzo wdzięczny o przeczytanie. Najbardziej chodzi mi o stwierdzenie czy moje objawy pokrywają się z zakażeniem pasożytami i możliwe nakierowanie w sprawie tego jakie badania ewentualnie wykonać i co sprawdzić - chciałbym znaleźć źródło moich problemów. Oczywiście odwiedzam lekarzy ale bez rezultatu póki co - sprawa jest w toku. Oto chronologia:

Ok 20 grudnia wieczorem źle się poczułem, stan typowo przedchorobowy - lekkie dreszcze, uczucie zimna, lekkie drgawki. Położyłem się o 1 w nocy spać, wstałem o 3 w nocy totalnie chory, czułem się jakbym miał 40 stopni gorączki, ledwo doczołgałem się po tabletki na gorączkę. (ale okazało się żadnej gorączki nie miałem) Duże mroczki przed oczami. Drętwienia dłoni i stóp. Miałem wrażenie, że zemdleje. Otworzyłem okno, potem ok godziny czy 2 spędziłem w ubikacji - stolec względnie normalny ale w małych kawałkach. Na drugi dzień czułem się dalej średnio ale lepiej - zrobiłem sobie standardowy syrop - czosnek, cytryna, miód. Z każdym dniem czułem się lepiej, po 5-6 dniach już względnie dobrze.

Pod koniec stycznia to samo - bardzo szybko idący stan chorobowy, ok 18 czułem się bardzo dobrze, a o 21 już stękałem, robiło mi się słabo, mroczki przed oczami (ale nie takie duże jak w grudniu), drętwienia rąk i nóg (też nie takie duże jak wcześniej), uczucie jakbym miał zemdleć. Minęło po jakichś 3-4 godzinach, następnego dnia czułem się jeszcze słabo, potem lepiej, w 4-5 dni wyszedłem z tego. Byłem z tym u lekarza - diagnoza wirusowe zapalenie gardła (!).

Na początku marca czułem się dziwnie słaby fizycznie. szybko się męczyłem i pociłem, robiło mi się gorąco i jakaś dziwnie otępienie umysłu mnie spotykało.

Potem jadłem kilka dni z rzędu ser pleśniowy po którym zaczęło mi bulgotać w brzuchu.

Pod koniec marca znów atak choroby, ale zaczęło się inaczej. O 14 zjadłem pizzę z grzybkami i sosem czosnkowym, po której natychmiast położyłem się spać, spałem 2 godziny i obudzilem się mokry jak po saunie. Następnie o 22 poszedłem się wypróżnić i po wypróżnieniu to samo - mroczki przed oczami, drętwienia rąk i nóg, uczucie jakbym miał zemdleć, uczucie tak jakby lekkiej głowy. To było 19 marca. Nastepnie od 20 do 24 marca czułem się raz lepiej raz gorzej, ale raczej gorzej. Nie miałem już mroczków, ale miałem duże zawroty głowy, wrażenie totalnie wolno działającego umysłu. Nie mogłem się skupić na rozmowie dłużej niż kilka sekund. Czasem drętwienia rąk i nóg. W końcu zupelnie nie kontaktowałem, trafiłem na SOR, dali mi kroplówkę i pojechałem do domu. Po kroplówce dalej czułem się źle, aczkolwiek doszło do odruchu wymiotnego (nie wymiotywałem, sam odruch) po którym mgła umysłowa mi zelżała. Potem wziąłem lek No-spa po którym się poprawiło ogólne samopoczucie.

Nastepnego dnia wydaliłem grzybki (6 dni po zjedzeniu).

Do dzisiaj to trwa, w taki sposob, że część dni (5-6) czuje się lepiej i potem znów 5-6 dni gorzej. Objawy z uwzględnieniem częstości:

-nudności (zawsze lub prawie zawsze)
-zawroty głowy (raczej często, ale umiarkowane)
-bulgotanie w brzuchu (często)
-zwolniony umysł (średnio często, pogarsza się przy problemach z wypróznaniem)
-drętwienia rąk i nóg (rzadko)
-całkowity brak apetytu (zawsze lub prawie zawsze)
-biały język, gruby nalot zwlaszcza z tyłu
- i dziwny objaw: zawsze czuje się gorzej w okolicach wypróżnania: czasem przed, czasem po a czasem przed i po. Zwyczajnie mam wtedy wrażenie większej mgły umysłowej i umiarkowanej słabości
- metaliczny posmak w ustach (rzadko)
-dziwna maź w ustach (rano bardzo dużo, potem mniej ale ciągle się gromadzi)
-wymioty (jeden raz)

jem bardzo mało, sucharki, lekki chlebek, czasem jajko albo szynka, Pije dużo wody.

Miałem badane: EKG, ciśnienie (wiele razy), OB, morfologia, mocz, elektrolity i USG jamy brusznej, helicobacter. Wszystko ok.

Zazwyczaj lepiej czuje się rano, a wieczorem gorzej.

Lek No-spa mi zauważalnie pomaga. Biorę go codziennie wieczorem gdy się pogarsza.

Do zmiany w dobrego stanu zdrowia w zły dochodzi dość wolno (postępująco, kilka godzin). Zmiana w drugą stronę (ze złego stanu w dobry) jest szybsza.


Proszę powiedzcie co ja mam zbadać, bo lekarz mówi że jestem zdrowy.

EDIT;: zapomniałem dodac, że stolce często są wodnistee albo i takie i takie, tzn najpierw normalny a potem wodnisty.
Obserwuj wątek
    • blackone777 Re: Czy to mogą być pasożyty? 25.04.13, 15:12
      Ciezko cos doradzic na podstawie takich objawow. Byc moze u ciebie kilka roznych chorob naklada sie rownoczesnie.

      Takie objawy moga rzeczywiscie sugerowac pasozyty, ale np. czesc moze sugerowac np. wrzod zoladka, grzybice ukladu pokarmowego itd.

      Ja bym na twoim miejscu zrobil badanie kalu na pasozyty i lamblie - najlepiej wyslac do felixa. Lamblie lepiej "pobudzic", tylkko nie wiem czy bedziesz w stanie to wypic, wieczorem dzien przed popbraniem probki oliwa z oliwek zmieszana z sokiem z cytryny, ewentualnie jakims lekiem wzmagajacym wydzielanie zolci.

      Pewnie nalezaloby rozwazyc tez gastroskopie i kolonoskopie, choc to badania nieprzyjemne, ryzykowne i dosc drogie.

      Sprawdzilbym tez poziom cukru, chociaz jednorazowe badanie, choc na pewno lepsza jest tzw. krzywa cukrzycowa. Nagle zaburzenia w tym obszarze moga powodowac czesc objawow.

      Dodatkowo co moze dla ciebie zaskakujace, czesc z nich przypomina jakies problemy z tarczyca. Moze warto zrobic hormony z krwi (choc akurat badanie krwi na tarczyce jest wrednie drogie)?

      A ja nie jestem lekarzem!
      • alolwi Re: Czy to mogą być pasożyty? 16.07.14, 20:35
        Witam
        Moim zdaniem to pasożyty. Poczytaj o nich w necie, tak naprawdę każdy je ma więcej lub mniej gatunków na raz. Walczyłam z nimi u siebie i dzieci . Pomoc i diagnozę otrzymałam w lalima-lublin.pl/badania-eav-vega-dirp-biorezonans-lublin/test-na-pasozyty-lublin , ja akurat w Lublinie ale wiem że tymi metodami diagnozują i w innych miastach. Poszukaj w swoim mieście , polecam , a ponad to odrobaczanie innymi metodami nawet bez diagnozy powinni to robić wszyscy przynajmniej raz w roku . Dzieci obowiązkowo po sezonie letnim.
        powodzenia
    • slodziutka-2 Re: Czy to mogą być pasożyty? 25.04.13, 17:02
      Matko! Ty to wszystko notujesz, z datami i godzinami??? O_o
      No więc tak, nikt tutaj lekarzem nie jest, więc nikt Ci diagnozy nie postawi, ale ja miałam/mam dokładnie takie same objawy (kropka w kropke plus jeszcze inne) przy lambliozie.
      W ilu ja szpitalach byłam i na ilu oddziałach leżałam to tylko ja wiem, i mi też mówili, że jestem zdrowa, bo podstawowe badania, które mi robili, były dobre... Doszło do tego, że lekarze mi zaczęli wmawiać, że sobie wszystko wymyśliłam i udaję... no ale nie ważne.
      Ja bym u Ciebie obstawiała lamblie, albo robaki, albo jedno i drugie.
      Możesz też mieć jakąś chorobę jelit, która daje takie objawy.
      Ja również też sie tak czułam (z mniejszym nasileniem objawów) po wyleczeniu lambliozy. Przede wszyskim nagle robiło mi sie potwornie słabo, czarne mroczki przed oczami, tak jabky dgawki, mulenie w brzuchu, po czym następowało wypróżnienie, po którym przez jakiś czas czułam sie okropnie. Po badaniach okazało się, że mam celiaklie (zapewne pamiątka po lambliach, gdyż mogą uszkodzić kosmki jelitowe).
      Ja bym na Twoim miejscu przede wszystkim zrobiła badania kału na pasożyty i lamblie. Tylko w jakimś dobrym labie, najlepiej takim, w którym badają kał przez mikroskop a nie jakimiś paskami. Możesz również popytać w przychodniach weterynaryjnych czy by Ci wykonali takie badanie. Albo oddać do Warszawy do Felixa. Ale miej świadomość tego, ze nawet mając pasożyty wynik może Ci wyjść ujemny nawet w najlepszym labie.
      I zrobiła badanie krwi pod kątem przeciwciał na celiaklie (przeciwciała endomysialne IgA, transglutaminaza tkankowa IgA i IgG)
      To na pewno nie są objawy cukrzycy!!! Objawy cukrzycy to pragnienie, z dnia na dzien coraz większe, bardzo częste oddawanie moczu, osłabienie, chudnięcie, moga pojawić się zaburzenia widzenia (rozmyty obraz). Ale poziom cukru nie zaszkodzi zbadać wink
      A i badania na tarczycę tez warto zrobić!
      • blackone777 Re: Czy to mogą być pasożyty? 25.04.13, 23:20
        Celiaklia rzadko pojawia sie u doroslej osoby, zwykle jest wykyrwana w dziecinstwie, gora u kilkuletniego dziecka, choc oczywiscie zdarzaja sie wyjatki.

        Inna sprawa, ze chyba niewiele narodow na swiecie zjada tyle pieczywa i produktow opartych na pszenicy. Juz nie wspominajac, ze dzis powszechnie dodaje sie do pieczywa sztuczne srodki spulchniajace i polepszacze, ktore sa strasznie szkodliwe. Jeden piekarz kiedys mi opowiadal, ze jak zaczeli dodawac te srodki, a chleby pieklo sie recznie (mala piekarnia) to jego ludzie zaczeli miec otwarte rany na rekach i w koncu sie z tego wycofali. Co prawda to bylo juz pare lat temu, ale mysle, ze wciaz podobne swinstwa sie dodaje, jesli nie gorsze.

        Podsumowujac na pewno warto ograniczyc pieczywo, albo przynajmniej kupowac pieczone tradycyjnie, ale mysle, ze to raczej nie jest przyczyna twoich problemow.
        • slodziutka-2 Re: Czy to mogą być pasożyty? 27.04.13, 23:09
          blackone777 napisał:

          > Celiaklia rzadko pojawia sie u doroslej osoby, zwykle jest wykyrwana w dziecins
          > twie, gora u kilkuletniego dziecka, choc oczywiscie zdarzaja sie wyjatki.
          >
          Brednie. Znaczy nie do końca. Celiakia rzeczywiście wykrywana jest w większości u dzieci, ale że wyjątkiem są tutaj dorośli to już jakieś bzdury wyssane przez 'mądrych' dziennikarzy piszących bzdury w internecie.
          Poczytaj sobie chociażby forum o celiakii. Leżac w szpitalu na oddziale na których wykryli mi celiakie, było bardzo dużo bezglutków i powiem Ci, że u większości z nich ten problem zaczął się gdy dziećmi już nie byli.
      • el-if Re: Czy to mogą być pasożyty? 26.04.13, 21:51
        Dzięki że napisałas że miałaś takie same objawy i że wykryto lamblie. Ja dzisiaj miałem wynik kału (krew utajona i pasożyty) - wynik negatywny. Wiem, że trzeba to powtarzać - za którym razem u Ciebie te lamblie wyszły? I jak sobie radzisz na codzień? U mnie jest ciężko, bo nawet te lepsze 5-6 dni jest dość trudnych. Trudno mi się wychodzi z domu i chodzi do lekarza itp, o reszcie spraw mogę zapomnieć.
              • dinnyro Re: Czy to mogą być pasożyty? 03.07.14, 15:54
                Ja również czułem się osłabiony przez bardzo długi czas, z dnia na dzień coraz bardziej, w pierwszej kolejności zauważyłem biały nalot na języku, następnie coraz więcej wyprysków na twarzy, a z czasem stale nawracające i nasilające się migreny, w ciągu dnia częste zawroty głowy, po przeczytaniu tego artykułu trochę rozjaśniło się w głowie zwalcz-pasozyty.pl/pasozyty/grzyb-candida/, leczę się od kilku tygodni, i każdego dnia jest coraz lepiej.
        • slodziutka-2 Re: Czy to mogą być pasożyty? 27.04.13, 23:21
          el-if napisał:

          > Wiem, że trzeb
          > a to powtarzać - za którym razem u Ciebie te lamblie wyszły?
          Trudno powiedzieć za którym. Bo ok. 10 razy robiłam sama badanie, i kilka razy badali mi kał w szpitalu. Za każdym razem nic nie wychodziło. To były badania robione nie przez mikroskop tylko paskiem.
          Po szpitalu oddałam kał do Feliksa w Warszawie i tam wykryli mi lamblie.
          Ja bym na Twoim miejscu, jeżeli miałam bym ochote dalej bawić się w te badania to bym znalazła wiarygodne laboratorium, badające kał przez mikroskop. Polecany ww Feliks. Na inne metody szkoda pieniędzy, bo wątpliwa sprawa, żeby Ci coś tam wyszło...
          Albo przeleczyć się w ciemno i jeżeli w trakcie/po leczeniu byłaby jakaś poprawa to bingo.

          >I jak sobie radzis
          > z na codzień? U mnie jest ciężko, bo nawet te lepsze 5-6 dni jest dość trudnych
          > . Trudno mi się wychodzi z domu i chodzi do lekarza itp, o reszcie spraw mogę z
          > apomnieć.
          Teraz sobie jakoś radzę. Po zaleczeniu, że tak to nazwę, objawy są ale mniej nasilone. Początki były cięzkie, nie byłam w stanie funkcjonować, samodzielnie wyjśc z domu, o ile w ogóle mogłam wyjśc, bo mi sie tak potwornie kręciło w głowie, ze nie mogłam punktu zaczepienia złapac. Ogólnie takich objawów jakie ja miałam nie życzę najgorszemu wrogowi!!!
          Najgorsze jest to, że musiałam z powodu tego dziadostwa zrezygnować z pracy...
          I dosknale rozumiem przez co przechodzisz.
          • mirka.o37 Re: Czy to mogą być pasożyty? 01.08.14, 10:11
            Najlepszym sposobem badania na pasożyty jest vega test.
            Ja przeszłam taki test w kielcach w Gabinecie Biomedycyny .Wykryli u mnie przywre kilka wiekszych pasożytów , mnogośc bakterii , grzybów , wirusy i metale. Test nie jest drogi bo tylko 150 zł za taka ilośc tego świństwa. Chodzę na terapię do tej pory i właśnie wybijam boreliozę bo tylko to zostało w organiżmie, jescze dokuczaja mi troche bóle stawów ale to normalne dla boreliozy a reszta objawów zniknęła.Szczerze polecam ten gabinet, maja jeden z najlepszych aparatów w polsce do usuwania pasożytów.Podaje namiary 696088101
            • billyjackas Re: Czy to mogą być pasożyty? 28.02.15, 16:59
              Tu jeszcze możesz sie zgłosic: www.lalima-lublin.pl/. wykonują dokładnie i komleksowo badania na obecnosc pasozytywo, no i cenowo nie ma tragedii. Na NFZ to trzeba czekac kilka miechów, a jak sie już naprawde źle czujesz, to lepiej te 120 zł wydac.
              Ja wlaśnie u nich robiłem, byłem w lekkim szoku, ze cos wyktyli, tym bardziej, ze poprzednie badania wychododzily ok.
    • 1mirka2 Re: Czy to mogą być pasożyty? 10.12.16, 23:10
      Ja miałem astmę oskrzelową, w czasie testów w Lalimedzie w Turce koło Lublina wykryli mi glistę .Po 2 tygodniach terapii astma przeszła i do dziś nie kaszlę i nie mam duszności.Nawet mi do głowy nie przyszło że to mogą być robale.
    • goodgames Re: Czy to mogą być pasożyty? 10.05.17, 12:39
      Witam

      Miałam / mam tak samo niestety jest to uogólniona kandydoza, pasożyty są w każdym organiźmie, ich masowe zasiedlenie następuje wskutek zatoksycznienia organizmu, a ma to miejsce gdy odżywiamy się niewłaściwie (zła dieta), gdy stosujemy w nadmiarze antybiotyki i inne leki, wówczas nasza odporność spada i następuje przerost candidy, bakterii, pasożytów.Grzyb candida jest oportunistą, portal.bioslone.pl/przyczyna-chorob/candida-albicans.
      W przypadku zatoksycznienia organizmu (przyczyną główną chorób są toksyny ), trzeba i nie ma się zmiłuj, radykalnie zmienić dietę, czyli wykluczyć wszystko to co czym odżywiają się candida, pasożyty.Temat rzeka, lecz jeżeli ktoś jest konsekwentny można się z tym uporać, lecz następuje to bardzo długo, w moim przypadku moje bardzo złe samopoczucie jest od 2009 r,żaden lekarz nie miał pojęcia co mi było/jest.Większość badań wzorcowych a ja byłam wrakiem człowieka.Dopiero po wprowadzeniu diety i jej codziennym konsekwentnym stosowaniu czuję się lepiej.Jest to podstępna
      choroba doprowadzająca człowieka do ruiny, i niestety nikt nam nie pomoże, ponieważ u lekarzy to temat tabu, podobnie jak borelioza.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka