Dodaj do ulubionych

Oporna lamblia - pomocy!

25.09.14, 20:20
Potrzebuję POMOCY, rady, może ktoś będzie wiedział, jak mi pomóc, bo ja już nie mam kompletnie sił.
Do rzeczy: od prawie 4 lat choruję na lambliozę. Przez ponad 3 lata żaden z lekarzy nie wykrył lamblii, tylko mówili, że mam zespół jelita drażliwego lub nerwicę (nikt nawet nie pomyślał, by zrobić badania na lamblie). Dopiero jeden lekarz okazał się mądry, zlecił badania na lamblie - wynik pozytywny.
Jestem osobą młodą, mam 22 lata.
Skutek nieleczonej lamblii: w tej chwili ciągle boli mnie woreczek żółciowy, mam ogromne wzdęcia w górnej części brzucha, zaparcia. Po wszystkim mnie boli brzuch, prawie nic nie jem, schudłam osiem kilo. Zanikła mi miesiączka. Mam migreny, bolą mnie mięśnie i w ogóle czuję się jak zwłoki. No i tak też wyglądam - chuda, oczy podkrążone, włosy mi wypadają garściami.
Brałam na lamblie tyle lekarstw, że to głowa mała. Oczywiście metronidazol (chyba ze trzy razy), tinidazol (2 razy), poza tym zentel, macmiror, alinia, plaquenil. I NIC. Nadal mam to cholerstwo. Przez te prochy dostałam oczywiście grzybicy. Nie dość, że mam lamblię, to teraz jeszcze grzybicę.
Oczywiście stosowałam różne diety. Nie jem słodkiego ani owoców, nie jem białej mąki, unikam glutenu, laktozy nie jem (nie mogę jeść, bo chyba przez lamblię nabawiłam się nietolerancji). W ogóle mało co jem, najczęściej zupy i gotowane warzywa, bo mam wrażenie, że nic mi się nie trawi. Po białku czy tłuszczach się źle czuje, więc mało ich jem, mimo że mam na te produkty wielką ochotę (trudno się dziwić, jak od czterech lat muszę jeść lekkostrawne posiłki - papki). Jem tysiące suplementów i naturalnych specyfików na lamblie. I NIC.
Byłam nawet na głodówce (20 DNI!!!), bo myślałam, że to cholerstwo zdechnie. Oczywiście, że nie zdechło.
Lekarz mi powiedział, że to jest oporna lamblia, bo najprawdopodobniej zaraziłam się nią w Turcji i to jakiś inny szczep. Ale jak mam z tym żyć? To nie życie, tylko taka wegetacja, nic nie mogę robić, nic jeść, na nic nie mam siły. Kiedyś byłam bardzo aktywna, a teraz... szkoda gadać.
Może ktoś z was mi pomoże. Może mieliście doświadczenie z oporną lamblią i udało wam się jej pozbyć. Chociaż ja mam wrażenie, że próbowałam już wszystkiego...
Obserwuj wątek
    • jedynybzyk Re: Oporna lamblia - pomocy! 01.10.14, 23:10
      Mozesz sprobowac Antykontamin .Ostatnio pokazal sie w sklepach ze zdrowa zywnoscia olej neem.Ponoc leczyc tym mozna swinstwa.Poza tym aby wyleczyc lamblie trzeba najpierw przeprowadzic kuracje na robaki oble..Poszukaj w internecie info.
      • chorowitka85 Re: Oporna lamblia - pomocy! 05.10.14, 07:56
        Witaj,
        bliska jest mi Twoja historia... W ubiegłym roku ważyłam 33 kg, straciłam miesiączkę, miałam 1000 różnych objawów. Długo nie wiedziano co mi jest. W końcu wyszły lamblie i toxocaroza.
        Najpierw wzięłam 2 razy Zentel. Zapisywano mi Metronidazol, ale się nie zgodziłam go przyjmować z racji bardzo niskiego poziomu białych krwinek (2,11 tys.).
        Oto co zaczęłam przyjmować:
        1. Niektórzy pomyślą, że to reklama, ale trudno.- Paraprotex, który przyjmuję w zmniejszonych dawkach do tej pory, on najbardziej mi pomógł.
        2.Piołun, napar - przed posiłkami co pewien czas, zwłaszcza kilka dni przed pełnią.
        3.Olej kokosowy - rewelacyjny na lamblie, 2 łyżki dziennie.
        4.Enzymy trawienne Trienza Houston
        5.Alerbon - olej z czarnuszki
        6.Czarny orzech
        7.Vilcacora i liść oliwny na odporność
        8.Kiszonki
        9.Dieta żółciopędna i suple usprawniające przepływ żółci, np. sylimaryna.
        10.Enterosgel, żeby łatwiej pozbywać się toksyn.
        11. Probiotyki Kirkmana (Lactobacillus Duo).
        12.Chlorella.
        13. Dieta bez glutenu, mlecznych, owoców, przetworzonych produktów z przewagą organicznych warzyw, z ograniczoną ilością mięsa.
        14.Kuchnia według pięciu przemian.

        Nie powinno się skupiać jedynie na truciu pasożytów tylko na wzmacnianiu organizmu. Bo pasożyty można złapać w każdej chwili a szczególnie lamblie, które mają prawie wszyscy, poza tym je się trje na końcu. Najpierw robaki płaskie, potem obłe, na końcu pierwotniaki.
        .
        Dużo mi jeszcze brakuje do zdrowia, ale ważę obecnie 44 kg przy wzroście156 cm, jest lepiej. Chciałabym w końcu żyć normalnie, bo przeżyłam piekło. Ważna jest cierpliwość, pasożytów nie wytępisz szybko, one wciąż wracają, no a lamblie ukrywają się w zamkniętych cystach, musisz się wzmacniać.

        Antykontamin faktycznie ponoć dobry, możesz spróbować.

        Trzymam za Ciebie kciuki i pozdrawiam!
        • chorowitka85 Re: Oporna lamblia - pomocy! 05.10.14, 11:54
          Jeszcze zapomniałam o kilku ważnych rzeczach.
          Bardzo pomogła mi też glinka do picia CHUMA. Pomaga w walce z pasożytami i candidą.
          Ważne jest zadbanie o odpowiednią kwasowość żołądka - przy niedokwasocie lamblie wciąż są i będą. W ogóle wszystko się mnoży jak nie ma odpowiedniej ilości kwasów w żołądku. Ratowałam się miętą, piołunem, przyprawami wzmagającymi ilość kwasów np. tymianek, majeranek.
          I jeszcze ważna sprawa - nie wiem czy miałąś badany stan kosmków jelitowych. Bo chudnie się również wtedy jak jelito cienkie robi się wygładzone, a lamblie i inne pasożyty oraz bakterie potrafią niszczyć kosmki jelita cienkiego, wtedy przyswajanie jest liche.
        • vayneilia Re: Oporna lamblia - pomocy! 16.10.14, 07:44
          No to widzę, że nie jestem sama... Chociaz marne to pocieszenie, że ktoś tez cierpi tak, jak ja sad
          Paraprotex zażywałam, olej kokosowy też stosuję, tak samo suple żółciopędne, jem też spirulinę, chlorellę i enzymy trawienne. Niestety po naparach z piołunu i wszelkich innych ziół mam mdłości. Oczywiście probiotyki tez biorę. Także większość rzeczy już próbowałam - to nie tak, że ja tylko biorę leki i się nimi faszeruje, naprawdę próbowałam też naturalne metody i tez zawiodły. uncertain
          Spróbuję jednak te rzeczy, o których wspomniałaś, a jeszcze ich nie przetestowałam.
          W ogóle nie jem słodyczy ani owoców, a mięsa to nie jem już od prawie 4 lat, bo jestem wegetarianką.
          Ja obecnie ważę 48 kg przy wzroście 170 cm...
          Miałam ostatnią lekką poprawę zdrowia po zażyciu plaquenilu, ale teraz mam wrażenie, że znów objawy wracają. Nawet polecany w internecie dr. O. już załamuje ręce, a przecież tyle osób z pasożytów wyleczył.
        • marek919 Re: Oporna lamblia - pomocy! 17.11.14, 11:54
          Hej,
          możesz opisać jak te wszystkie specyfiki brać? Wszystkie na raz? w jakiś odstępach? jak to stosować?

          chorowitka85 napisała:

          > Oto co zaczęłam przyjmować:
          > 1. Niektórzy pomyślą, że to reklama, ale trudno.- Paraprotex, który przyjmuję w
          > zmniejszonych dawkach do tej pory, on najbardziej mi pomógł.
          > 2.Piołun, napar - przed posiłkami co pewien czas, zwłaszcza kilka dni przed peł
          > nią.
          > 3.Olej kokosowy - rewelacyjny na lamblie, 2 łyżki dziennie.
          > 4.Enzymy trawienne Trienza Houston
          > 5.Alerbon - olej z czarnuszki
          > 6.Czarny orzech
          > 7.Vilcacora i liść oliwny na odporność
          > 8.Kiszonki

        • chorowitka85 Re: Oporna lamblia - pomocy! 17.10.14, 11:17
          Stan kosmków można zbadać przez:
          1. sondę dokapsułkową
          2. kolonoskopię
          3. najprościej - gastroskopię z pobraniem wycinków z początku jelita cienkiego (trzeba poprosić o to gastrologa, sami z siebie nie robią)

          A mogłabyś mi napisać przykładowy jadłospis 3-dniowy koniecznie wraz z ilością spożywanych produktów?
          A może używasz za mało tłuszczów a za dużo słodkich warzyw czy skrobi?
          Jak długo zażywałaś Paraprotex?
          • chorowitka85 Re: Oporna lamblia - pomocy! 17.10.14, 11:21
            Nie jadasz mięsa. A jajka, nabiał, ryby (choć to w sumie też mięso tongue_out), jakieś w ogóle produkty zwierzęce, bo nie pamiętam czy pisałaś?
            A jadasz jakieś orzechy, pestki, nasiona?
            Może za dużo błonnika?

            Ogólnie napisz dokłądniej co jadasz i ile.

            Jesteś pewna, że to "tylko" lamblie, pasożyty? A nie np. candida czy przerost złej flory bakteryjnej?

            Jak reagujesz na wysokofruktozowe warzywa (bo to też sporo powie o stanie Twojego jelita cienkiego): czyli warzywa cebulowe, marchew, karczoch, kalafiory i brokuły, pomidory?

            Czy cierpisz na jakieś alergie bądź nietolerancje pokarmowe?
            • vayneilia Re: Oporna lamblia - pomocy! 18.10.14, 16:02
              Niby miałam robioną gastroskopię, ale już dawno temu (3 lata temu) i w ogóle chyba źle zrobioną - lekarka nie pobrała żadnych wycinków i w ogóle olała sprawę. To był pierwszy gastrolog, do którego trafiłam. Lekarka mi wtedy wmówiła mityczny zespół jelita drażliwego. Może gdybym poszła do dobrego lekarza i by wykrył lamblie to na początku by dało się je wyleczyć.

              Robiłam badania na inne pasożyty i nic nie wyszło, brałam też leki na robaki obłe... Tylko lamblie mi wyszły. Co do candidy to nie mam obłożonego języka itp., podczas antybiotykoterapii zażywałam leki przeciwgrzybicze i biorę cały czas probiotyki.


              Nie zauważyłam, by po tych warzywach, co wymieniłaś było gorzej, u mnie to raczej jest tak, że surowizna mi szkodzi i potrawy smażone, więc w ogóle tego nie jem.
              Tłuszczy trochę jem, ale nie za dużo, bo po nich się gorzej czuje i mnie wtedy boli woreczek żółciowy.

              Jem nabiał i jajka. Mleka unikam, bo podobno przy lambliach trzeba ograniczać cukry proste, a w mleku jest laktoza. Jem twaróg, jogurt, jajka na miękko.
              Orzechów i nasion raczej mało jadam, bo właśnie błonnik i tłuszcze mi szkodzą.

              Chociaż najbardziej to mi szkodzi zjedzenie zbyt dużej porcji - ja po prostu muszę jeść BARDZO małe porcje, wtedy jest lepiej, ale przecież nie da się wyżyć jedząc 1/6 normalnego posiłku. Poza tym muszę coraz bardziej zmniejszać te porcje, bo z tygodnia na tydzień moje samopoczucie i problemy z brzuchem się pogarszają.

              Mój jadłospis wygląda mniej więcej tak:
              Śniadanie: wasa/wafel ryżowy z pastą z twarożku/pastą warzywną
              Obiad: Zupa - krem albo jajko na miękko + kasza

              I to tyle. Naprawdę nie mogę nic więcej jeść. Dziś nawet po takich ''posiłkach'' miałam olbrzymie wzdęcie i mnie uciskał cały brzuch, szczególnie właśnie okolice woreczka i górna część brzucha.

              Nigdy wcześniej nie cierpiałam na żadne alergie pokarmowe, miałam robione tylko badania na celiaklię i nie wyszło. Ale jakoś wątpię, by to była alergia, który by się nagle pojawiła nie wiadomo skąd. Zresztą nie zauważyłam, by jakiś konkretny produkt mi najbardziej szkodzi. To po prostu po każdym jedzeniu mam problemy, tylko że lekkostrawne jedzenie się lepiej trawi.

              Ja wiem, że to te lamblie, mam wszystkie objawy takie, jak ma się przy lambliach - tylko czemu przez tyle lat nikt nie potrafi mnie z tego wyleczyć to już nie mam pojęcia. sad

              Ostatnio zażywałam lek plaquenil, niby antymalaryczny, ale lekarz, który mnie teraz prowadzi powiedział, że mogę do wziąć, bo działa też na inne pierwotniaki. Przez jakiś czas czułam się naprawdę lepiej i zaczęłam już jeść większe posiłki i miałam już nadzieję, że coś się dobrego zaczyna dziać. Ale od trzech dni objawy znów powróciły... Tragedia.
              • tobi-sz5 Re: Oporna lamblia - pomocy! 26.10.14, 13:40
                Przeczytałem wszystkie Wasze wiadomości.
                Nie dziwi mnie fakt, że lekarze są bezradni w przypadku leczenia jakichkolwiek pasożytów.
                Środowisko medyczne w tym zakresie nie jest odpowiednio szkolone.
                To widać po wszystkich wypowiedziach zarówno w Waszym wątku jak i wielu innych.

                Leczenie antybiotykami jest mało skuteczne, bo ich zażywanie osłabia automatycznie układ immunologiczny poprzez niszczenie zdrowej flory bakteryjnej jelit. Bez silnej odporności organizmu nie jesteśmy wstanie skutecznie walczyć z lambliami, glistami, czymkolwiek. O tym zapomina wielu lekarz. Antybiotyk natomiast nie działa na przyczynę problemu, lecz tylko i wyłącznie jego objawy. W przypadku ich odstawienia problem wraca. Tak, zamykamy błędne koło o którym wiele razy pisałem na tym forum.

                Proszę przygotować się na kurację, która potrwa kilka miesięcy.
                Wszystko zależy od stopnia zainfekowania lamblią i jej rodzaju.
                Można ją wyleczyć, ale trzeba wykazać się cierpliwością.

                Zachęcam do zapoznania się z faktami na temat lamblii:
                zwalcz-pasozyty.pl/pasozyty/lamblia/
                Jest wiele naturalnych roślin, które wykazują silne właściwości przeciwpasożytnicze i nie tylko.
                Włączenie ich do diety i kompleksowe połączenie w całość pozwala na niszczenie pasożyta.
                Oprócz tego włączyć do diety naturalny czosnek, pestki z dyni, kiszoną kapustę i sok z niej powstały. Ograniczyć w tym czasie spożywanie cukrów. Musimy stworzyć środowisko, które będzie niekorzystne dla lamblii. Do tego zachęcam do regularnego chodzenia na saunę. Nie tylko wzmacnia odporność, hartuje, ale niszczy bakterie, wirusy.
                • baska192 Re: Oporna lamblia - pomocy! 27.10.14, 00:53
                  vayneilla moglabys napisac jak wplywa lamblia na uklad nerwowy???Poza tym zluznych rozmow z osobami z forum zapamietalam,ze Alinie trezba stosoowac 30 dni,,,bardzo dobrze jest brac enzymy papai-ponoc rozpuszcza to dranstwo.No I na wiosne nalewka ze swiezych listkow brzozy...Ale ile w tym prawdy nie wiem.Powinnas tez rozszerzac drogi zolcowe -rowachol bez recepty..Dodatkowo jak czujesz sie wzdeta Cholitol z Herbapolu.Dobrze byloby zajrzec na strone www.mitrazdrowie.pl...Ja zajrzalam poczulam sie lekko lepiej.Ale tez mam problem.Pozdrawiam.Odpisz.
                  • vayneilia Re: Oporna lamblia - pomocy! 06.01.15, 20:49
                    Sorry za późną odpowiedź, ale nie wchodziłam tutaj długo.
                    To chyba zależy od osoby, ale generalnie lamblie wydzielają neurotoksyny i mogą powodować zmęczenie, migreny (tak było w moim przypadku), bóle mięśni (tez je miałam, okropnie mnie bolały plecy i kręgosłup i kończyny), ogólne osłabienie.
                    Same lamblie nie wpływają na układ nerwowy, tylko toksyny, które one wydzielają. Najwięcej toksyn się wydziela, gdy się leczy lamblie i dany lek/specyfik je zabija.

                    Ja bym Alinii nie mogła brać aż 30 dni, bo po prostu nie miałam jej aż tyle, bo ją można tylko kupić z zagranicy i mnie kosztowała bardzo dużo. Aczkolwiek brałam ją ze dwa tygodnie łącznie i nie widziałam żadnej poprawy.
                • vayneilia Re: Oporna lamblia - pomocy! 06.01.15, 20:53
                  Akurat ja nim sięgnęłam po chemię to starałam się leczyć naturalnie, bo zawsze stroniłam od leków, tym bardziej antybiotyków. Ale jak zioła i wzmacnianie organizmu nic nie dalo, to musiałam wziąć te antybiotyki.

                  Osobiście brałam sporo ziół i różnych tabletek naturalnych + odpowiednia dieta (jak pisałam, odzywiam się zdrowo i jestem wege) + probiotyki + mnóstwo naturalnych witamin + omega 3 i masa innych rzeczy. No i nic to nie dało.
    • niki815 Re: Oporna lamblia - pomocy! 10.12.14, 23:52
      Mam do sprzedania:
      - Vilcacora - opakowanie 60 kapsułek zostało 54 40 zł
      -preparat Para Farm - Nowy - cena 45 zł
      - Chrom Organiczny Naturell - w opakowaniu 50 tabletek zostało 48. 10 zł
      - Magnezin 500 - 60 tabletek (wzięłam 1 ) cena 10 zł

      leki homeopatyczne :
      Oregasept H97 - używano 7 dni po 4 krople 35 zł
      Hepar Sulphur CH 30 (oczyszczanie dróg oddechowych z ropnej wydzieliny) - wzięto 5 granulek 12 zł
      Sinuspax (zapalenia zatok) opakwanie 60 tabletek zostało 58 22 zł
      kontakt : otes.inro@onet.pl
      • margolcia_63 Re: Oporna lamblia - pomocy! 11.12.14, 08:25
        Pozwolę się włączyć... Jeśli pomagał Ci Plaqenil, to może to wskazywć również na to, że cierpisz na chorobę z autoagresji. Leki antymalaryczne, m.in. Plaqenil używane są do wygaszania reakcji autoimmunologicznej. U Ciebie taką reakcję można podejrzewać w obrębie przewodu pokarmowego. Nie wyklucza to absolutnie lamblii.
        Powinnaś trafić do gastrologa i przbadać się w kierunku H.pylorii, celiakii i zbadać przeciwciała w kierunku okładziny żołądka.
        A gardioza, wychodzi Ci nadal? Z krwi?Z kału? Czy też tylko tak wnosisz po objawach?
        Bo to może być mylące. czy miałaś robioną jakąś poszerzoną diagnostykę, a przynajmniej dobre USG? Może masz jakąś dysfunkcję przewodow żołciowych, złogi, dystonię. Może to zapalenie okołowątrobowe? Przydało by się też byś zbadała się na HCV.
        Natomiast, jeśli upierała byś się przy lambliach to nie zapominaj, że póki nie zadbasz o całe swoje otoczenie to masz olbrzymie szanse na powtórne zakażanie, więc eksterminacja pierwotniaka musi dotyczyć wszystkich domowników, łącznie ze zwierzętami domowymi, zero posiłków poza domem. No i z jakiej wody korzystasz, ujęcie własne, wodociągi? Nie można wykluczyć, że one tam żyją. Każdorazowo, po truciu należy całkowicie wysprzątać otoczenie, najlepiej było by wysterylizować. A jak masz dzieci w wieku przedszkolnym, albo wszesnoszkolnym to chyba szkoda zachodu by się pozbyć towarzystwa, one będą je ciągle przynosić.
        Jeśli wykluczysz złogi w woreczku żólciowym to b. skuteczna na czyszczenie dróg żółciowych jest surówka z rzodkwi. Zetrzyj na grubych oczkach, trochę posól, dodaj oleju, lub oliwy, zjedz samą lub jako dodatek. Jest po niej niesamowity wyrzut żółci. Ssie przez trzy dni. Tylko tak jak piszę to zabieg dla ludzi którzy mają sprawne drogi żółciowe!!! Może spróbuj, jak pomoże możesz stosować częściej. Wiem bo piszesz, że tłuszcze Ci nie wchodzą, możesz na początek bez oleju, też działa. Być może, że gady siedzę Ci w tych drogach żółciowych i tam jest stan zapalny i dlatego należy je z tamtąd usuwać. Rzodkiewka nie aż tak, ale też działa, tylko taka sezonowa.






            • margolcia_63 Re: Oporna lamblia - pomocy! 12.12.14, 22:54
              Karolus, jeśli to wiedza to zbierana przez lata praktyki w chorowaniu, nie w leczeniu!. Na dzień dzisiejszy uważam się za chyba zdrową, a było ze mną nieciekawie i musiałam "studiować" medycynę w trybie pilnym. Lekarzem nie jestem w każdym bądż razie.
              Dodam tylko, że na ogół zmasowana inwazja tych tzw. pasożytów jelitowych ma związek z obniżoną odpornością lub z niewłaściwą dietą.
              Dla przykładu,miałam kota z białaczką, biedak był odrobaczany 9 razy pod rząd, różnymi preparatami a ilość toxocar która się obustronnie z niego wydobywała była porażająca. Inne, zdrowe koty nie wydalały, bo nie mialy?
              Nie chcę byś to odebrała, że straszę Cię białaczką, czy czymś równie niefajnym, ale może popróbuj popracować nad swoją odpornością na początek i koniecznie zrób morfologię z próbami wątrobowymi i IgE. IgE podniesione może wskazywać na zakażenie pasożytnicze i /lub alergię, i szukaj sensownego lekarza!
              Pozdrawiam.

                • margolcia_63 Re: Oporna lamblia - pomocy! 19.12.14, 18:49
                  Vayneilia, Tynidazol ma szerokie spektrum oddziaływania, bije bakterie beztlenowe i pierwotniaki.

                  Jak było polepszenie na nim to może idż dalej tym torem i już nie wnikaj co bijesz, ważne by pomagało.
                  Jeśli masz coś przywleczonego, to jest coś takiego jak schistosoma (o ile dobrze pamiętam), też pierwotniak, ale mało kto o nim słyszał.
                  Jest możliwe, że tak samo się to leczy jak lamblie.

                  W innym wątku już pisałam, że lamblie mogą też przebywać w drogach trzustkowych. Nie pokręciłam, to ty masz nietolerancję tłuszczów? A to głownie trzustka jest zaangażowana w ich trawienie.
                  Może przebadaj jeszcze enzymy trzustkowe - amylazę i lipazę. Możesz mieć przytkane przewody trzustkowe przez jakiś stan zapalny i upośledzone wydzielanie. I to by wyjaśniało twoja niską wagę. Sugeruję nawet lekki pośpiech, trzustka to delikatny organ. Winne mogą być lamblie ale nie muszą.

                  W ogóle to mogła byś wspomagać się enzymami trzustkowymi. Są różne ale chyba na receptę, nie jestem pewna- Kreon, Digenzym... Myślę, że polepszyło by Ci się trawienie i trochę może byś się odżywiła i odżyła. IPP brałaś/ bierzesz?

                  Nade wszystko pilnuj stałych godzin posiłków. Jedz 5 razy dziennie, małe porcje, nawet na tzw. duś.

                  Ło Matko! Karolus, po samopoczuciu doszłam.
                  • margolcia_63 Re: Oporna lamblia - pomocy! 19.12.14, 19:05
                    Pokręciłam to blastocistis, a nie schistosoma
                    www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&frm=1&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0CCIQFjAA&url=http%3A%2F%2Fwww.medonet.pl%2Fdolegliwosci%2Cdolegliwosci-profil%2C1696393%2C1%2Cblastocystoza%2Cindex.html&ei=32eUVJmfGsnqaN_FgogE&usg=AFQjCNFuLZnM_fSKAlJLheBdLmf4vlofZQ&bvm=bv.82001339,d.d2s;
                    • margolcia_63 Re: Oporna lamblia - pomocy! 22.12.14, 17:47
                      Karolus, nie wiem o co Ci chodzi? Wątek założyła vayneilia i to jej odpowiadam.
                      Jak masz potrzebę to załóż swój własny i tam zadawaj pytania, bo póki co oprócz robienia bałaganu nie wniosłaś nic ciekawego. Nie wiem, o czym i o kim my rozmawiamy. Jak znajdziesz coś ciekawego na temat to możesz wkleić, myślę, że autorka wątku będzie zadowolona.
                      O jakich protokołach leczenia pasożytów piszesz?
                      O ile mi wiadomo to jedynym w Pl autorytetem w tej dziedzinie jest dr. Ozimek i o ile można mówić o protokołach to one sa jego, no chyba, że chodzi Ci o dawkowania producenta.
                      A zresztą co mnie obchodzi o co Ci chodzi.
                        • margolcia_63 Re: Oporna lamblia - pomocy! 23.12.14, 22:23
                          Może ja jestem nerwowa, a może Ty irytujaca?

                          Na pewno Ty nie będziesz się leczyć moim protokołem, ani ja nie zamierzam nikogo leczyć! Od tego są lekarze, biorą kasę i odpowiadają.

                          Jeszcze raz, o jakich protokołach prawisz? Dr. Ozimka? ś.p. dr Wartołowskiej? Czy dr. Psitka z Górnego Żytka? I na co te protokoły miały by być? I dlaczego w tym wątku?

                          Wątek jest vayneineili, załóż własny, np. protokoły na parazyty, albo jak wyleczyliście, no właśnie - co?!

                          Czepiasz się, zadajesz niejasne, podchwytliwe pytania zamiast jasno sformułować pytanie albo problem w swoim wątku. Ja się pogupiłam o czym tu się pisze. Jak będę wiedziała to ci odpowiem, będzie wówczas ok?
                          A może jest już odpowiedź na twoje pytanie i wystarczy użyć wyszukiwarki.

        • vayneilia Re: Oporna lamblia - pomocy! 15.12.14, 21:22
          Robiłam badania na celiaklię i nie wyszła, na h. pylorii też robiłam, a na gastroskopii byłam, ale 3 lata temu, teraz znów zamierzam pójść.
          Tak, lamblia mi wyszła z krwi (przeciwciała). Z kału mi nie wychodziła, ale podobno to badanie jest niemiarodajne.
          Na USG byłam (chyba ze 3 razy? O ile się nie mylę).
          Badania wątrobowe ostatnio robiłam. Przy chorej wątrobie wyniki są podwyższone, a ja mam jedną wartość obniżoną. Ale podobno tak jest, jak jest człowiek niedożywiony, a ja ważę już tylko 46 - 47 kilo przy wzroście 170 cm i wiem, że wyglądam jak niedożywiona.
          Z badań krwi mam też niedobór potasu i mało sodu, zapewne to przez to, że czasami wymiotuję a dwa tygodnie temu miałam grypę żołądkową co jeszcze pogorszyło mój stan zdrowia (tzn żołądka).
          HCV tez robiłam, wszystko ok.
          Ogólnie to ja jestem przebadana na wszystkie strony, tylko musze znów pójść na gastroskopię, bo nie wiem, co mi się teraz tam dzieje po tych trzech latach męczenia się z lamblią.
          Ostatnio inny lekarz powiedział, że od lamblii nie mogę mieć aż tak silnych objawów

          Co do tego plaquenilu to faktycznie pomagał, ale jakiś czas temu brałam Biseptol to też mi trochę pomógł, a to jest lek na bakterie, ale lekarz mi też dał go eksperymentalnie.

          Ja starałam się wszystko sprzątać w domu, ale przeciez to niemożliwe, żeby każdy kawałek domu wysprzątać, zresztą raczej zwykły płyn do mycia lamblii nie zabije. Zwierzęta były odrabaczane.
          Co do wody to nie wiem. Ale u mnie nikt inny w rodzinie nie ma lamblii, więc gdyby tu chodziło o wodę, to by wszyscy byli chorzy. Poza tym ja lamblię mam od czasu, jak wyjechałam do Turcji, więc to wtedy się zaraziłam.

          Ja na większe wydzielanie zółci biorę Cholestil, on najlepiej na to działa - gdybym zjadła surową rzodkiewkę to by mój żołądek się zbuntował, bo niestety jest ciężkostrawna...
    • jolanta-5912 Re: Oporna lamblia - pomocy! 14.02.17, 10:56
      Witaj,
      miałam przewlekłą lambliozę (wykrytą testem na antyciała), lekarz przepisał mi (o ile dobrze pamiętam) Xifaxan. Po pewnym czasie zrobiłam ponownie test i nie miałam już przeciwciał i lepiej się czuję.
      Pozdrawiam
      Jolanta
      • reniakuj Re: Oporna lamblia - pomocy! 15.02.18, 23:51
        Polecam ci Natur Wit z Chorzowa i p. Annę Wilk homeopatę naturopatę. Ona odrobaczała naszą rodzinę z glisty. ale koleżanki córka miała lamblię odporna na chemiczne leczenie i tez przeszła tam kurację i zwalczyła to świństwo.
          • lukaszx90x Re: Oporna lamblia - pomocy! 21.06.19, 09:05
            Jak udało Ci się pozbyć tego syfu? Mnie to już strasznie męczy, 3 antybiotykoterapie i wynik na antygen GL zmniejszył się z 7,5 na 6 także niewiele to pomaga. Stosuje olej z pestek dyni i czarnuszki, herbaty z piołunem i tymiankiem. Dieta z bez cukrów, jasnego pieczywa, laktozy, gazowanego, alkoholu,slodkich owocow oraz wydymajacych warzyw. A lamblia jak byla tak nadal siedzi. Za tydzien kontrolnie mam usg jamy brzusznej, bo tylko to i kolonoskopia mi chyba z badan nie wykonanych zostala. Dziekuję za odpowiedź i pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka