Dodaj do ulubionych

Nawracające owsiki u dorosłej osoby

24.06.21, 19:18
Mam 21 lat a ten problem wraca do mnie niczym bumerang od kilku lat. Domownicy nie mieli nigdy żadnych objawów takich jak np świad odbytu bóle brzucha wysypki itd związane z zakarzeniami pasożytniczymi. A mnie co pół roku albo i częściej męczą takie objawy. Na początku było mi się wstyd przyznać do tego więc pare razy odrobaczalam się sama co nie było najlepszym pomyslem bo rodzina pewnie i tak była nosicielami. Dlatego z pół roku temu namówiłam wszytkich braliśmy pyrantelum w dwóch dawkach do tego było gruntowne sprzątanie itd. Starałam się trzymać dietę i przez jakis czas był u mnie spokój. Znów zaczęłam jeść więcej cukru żyć normalnie itd do tego brałam suplementy na wzmocnienie organizmu takie jak Paracol R. Witaminy itd Zaczęłam przyglądać się bardziej stolcu czy przypadkiem już mi się to wszystko nie roi w głowie i nie zauważyłam żadnych ruchomych Nitek ale było sporo chyba martwych nie były całkiem białe lecz bardziej w cielisto przezroczystym odcieniu. Nie wiem czy to mogły być zabite osobniki bo raczej miały podobne rozmiary do owsików nie wydaje mi się że mogłam to pomylić z niestrawionymi resztkami albo czymś innym bo było tego sporo w różnych dniach jeszcze przed stosowaniem pyrantelum jedynie w tamtym czasie bralam codziennie te tabletki paracol r może one miały wpływ na ich śmierć ale głowy nie dam sobie uciąć czy to wgl to. Czułam też czasami świad odbytu i częstsze parcie na stolec. Miałam na dniach robić badanie kału itd ale nie wytrzymalam świadomości że mogę kolejny raz je mieć. Wzięłam znów pyrantelum ale tym razem sama bo rodzina wzięłaby mnie kolejny raz za świruske jakąś już chyba bo oni nie mają żadnych objawów. Wprowadzam zmianę diety mam zamiar jeść więcej czosnku kiszonek błonnika itd i Wyelimionwiac cukier. Wiem też że jeśli byłyby to na pewno te owsiki to zarazalnosc jest bardzo duza. Dbam o higienę ale moja rodzina uważa że przesadzam i oni np nie widzą sensu by tak często prać koce myc podłogi itd. Sprzątam ile mogę ale np poprasowac posciele wszytskich itd gdy oni nawet nie chce się leczyć jest chyba bez sensu ale z drugiej strony chciałabym zabijać regularnie jak najwięcej tych jaj itd. Dlatego zamówiłam żelazko parowe i mam zamiar używać go do odkazania różnych miejsc poscieli ubrań po praniu itd. Czy to odkazanie + dieta oraz np odrobaczanie raz na pół roku/ rok może pomóc mi jakoś uodpornic organizm na pasożyty? Wiem ze najlepiej byłoby leczyć znów cała rodzinę i ganiac do sprzątania ale naprawdę to chyba zbyt dużą walka z wiatrakami dla mnie tym bardziej że oni chyba są jacyś uodpornieni. Za pare msc może rok mam zamiar się wyprowadzić i wierze ze we własnym domu itd łatwiej byłoby mi się uporać z tym rygorem sprzątaniem itd. Czy takie nawroty mogą mieć jakieś poważne konsekwencje dla organizmu? Czuje sie troche bezradna już z tym wszystkim tym bardziej że w rodzinie nie mam żadnego oparcia a wręcz przeciwnie.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka