Dodaj do ulubionych

2 wizyta w VM - chyba ostatnia

17.03.09, 20:42
Witajcie, byłam dziś z małym na drugiej wizycie w Vega - jesteśmy po
miesięcznej kuracji antyrobakowej, od I dieta bo wyszła nam candidia
obfita. Byliśmy u dr K - i chyba ostatni raz....
Małemu się nic nie poprawiło, sińce są nadal, kompletny brak
apetytu, dziwne zachowania, płaczliwość i w skrajności typu
nadpobudliwośc, do tego wysypane nogi, ręce - jest tego jeszcze
więcej choć skończyliśmy już kurację na robale( leczone po objawach
w ciemno ).
Pani K zasugerowała witaminy Yummies i Chlor-o-dophilus - kupa kasy
a okazuje się , że mają fruktozę , sorbitol- przy candidii..sad chyba
nie bardzo....
Co do roabków kazała wybijać czarnym orzechem ( kropelki ), na
candidię Pefrakehl na zmianę z Sankombi i jeszce Astomin. Na wysypki
nic nie dała, ewentulane kąpiele miód i zioła ( taki płyn do
kąpieli ). O nas nic się nie zapytała ( choć też dała leki na
robaki )i specjalnie nic.
Dziecko tymczasem ma coraz gorszy apetyt do tego zachowuje się jak
dziecko z adhd - pobudzony, głośny, warjuje ,skacze, mega złośliwy -
i to już po kuracji ( NIGDY TAKI NIE BYŁ ). Nic na to nie
powiedziała, nic nie zasugerowała, czy to candidia się rozrasta, czy
to od tego odrobaczenia - ale On dopiero teraz zachowuje się jakby
miał przysłowiowe robaki, nie usiedzi w miejscu. No i mega kiepski
apetyt, w zasadzie jedzenie mogłoby nie istnieć, dziś rano mleko
ryżowe, potem rosołu nie tknął, kromke chleba na zakwasie ( ale
tylko sposobem ), za 3 godziny dałam gołąbka ( którym jeszce 2
tygodnie wcześniej się zajadał ) - prawie nie tknął, nawet nie
chciał spróbować, o 17 zrobiłam naleśnika z mąki owsianej z odrobiną
ksylitolu zjadł w miarę chętnie, na kolację trochę kleiku
kukurydzianego i wszystko - żadne sposoby na Niego nie działają ,
żadne prośby, była moja Mama też nie pomogła- nie ma nic a nic
apetytu. Na początku robalowej kuracji było lepiej z tym jedzeniem a
teraz od ponad tygodnia znowu marnieeee.
A Pani Doktor nic specjalnie nie reagowała, ciągle gdzieś
wychodziła, zabiegana.... Chyba to będzie ostatnia nasza wizyta, nie
wspominając o kupie kasy jaka poszła dziś...
Obserwuj wątek
    • antyka Re: 2 wizyta w VM - chyba ostatnia 17.03.09, 20:53
      Przyko mi bardzo, ze Ci nie pomogli.
      Mam nadzieje, ze znajdziesz w koncu pediatre, ktory wyleczy Ci
      dzieciaka.

      Mi sie wydawalo, ze moj przypadek (corki), jest beznadziejny.
      Ale okazuje sie, ze dziecku, po odpowiednim przeleczeniu, moze sie
      polepszyc. Wierze, ze i u Was tak bedzie!
    • antyka zla dieta :( 17.03.09, 21:16
      Maminka, przeczytalam jadlospis dziecka.
      Mysle, ze jest nieprawidlowy sad
      Mleko ryzowe? Przeciez to cukier! Index glikemiczny 85
      golabki? Przeciez sa z ryzem! index 70,
      do tego kleik kukurydziany...
      Kukurydza ma bardzo wysoki index glikemiczny.
      Maka kukurydziana az 70.

      Kiepska ta dieta sad
      Pasiesz dzieciaka cukrem tak naprawde.

      Polecam strone dietamm.com/index.php?p=ig2
      i diete Montignaca. U nas naprawde dziala.
      • maminka21 Re: zla dieta :( 17.03.09, 21:20
        Co do kleiku to pewnie tak, ale mleko ryżowe ( z brązowego ryżu ) i
        gołąbki też z brązowym ryżem to też nie mozna?
        • antyka Re: zla dieta :( 17.03.09, 21:37
          Brazowy ryz ma index 50 - wcale nie taki niski, ale moze byc, pod
          warunkiem, ze sie go gotuje w takiej ilosci wody, ile ryz zabierze.
          Pytanie, z jakim miesem podajesz golabki, czy z chudym (jesli tak -
          to super - bialko obniza IG), czy z tlustym (podwyzsza IG). Co do
          mleka ryzowego z brazowego ryzu, to nie moge znalezc nigdzie indexu.
          Ale jesli bialy ryz ma index 70, a mleko ryżowe 85, to podejrzewam,
          ze podobne proporcje beda miedzy brazowym ryzem, a mlekiem ryżowym z
          bialego ryżu - pewnie ok. 60.
          Generalnie nie polecalabym...
          • maminka21 Re: zla dieta :( 17.03.09, 21:46
            Z mlekiem to jeszcze coś da się zrobić, wiem, że jest też migdałowe
            w sprzedaży. Kurcze co do gołąbków to różnie, ale lepiej faktycznie
            zastąpię może kaszą gryczaną. Dawałam małemu też do mleka popping -
            ekspandowane nasiona amarantusa ( skład 100% nasion ) ale też już
            nie wiem czy dobrze, bo różne ma indeksy . Podłamałam się tymi
            indeksami, zaraz się okaże , że mały prawie nic nie będzie jadł. Co
            do kukurydzy i ziemniaków to spotkałam się z tyloma opiniami, że juz
            sama nie wiem, w VM niby zalecali, ale jak jest sama nie wiem...
            • antyka Re: zla dieta :( 17.03.09, 21:52
              Kukurydza i ziemniakami tuczy sie swinie ... Ja wiem, ze sa pyszne,
              sama bardzo lubie. Nasz lekarz dal nam rozpiske, z ktorej wynika, ze
              ziemniaki mozna jesc. Zapytalam go o idex glikemiczny, on
              powiedzial, ze dziecko cos jesc musi. Powiedzialam, ze tak
              zbilansuje dzieciakowi diete (na czas leczenia robali tylko), ze nie
              bedzie musiala jesc ziemniakow.

              Zupelnie przypadkiem dowiedzialam sie od kolezanki - dietetyka, ze
              istnieje odmiana slatakowa, i ze najlepiej spozywac je wystudzone, a
              najlepiej z chudym miesem i warzywami (surowymi najlepiej, albo
              polsurowymi), wtedy indx glikemiczny jest stosunkowo niski.
              I ja tak robie.
              Ale ja na Montignacu zeby zjadlam - jakies 5 lat temu schudlam na
              nim 15 kilo i wcale nie chodzilam glodna.

              Ale dzieki Tobie wpadlam na pomysl zrobienia golabkow z kasza
              gryczana! I z miesem z piersi indyka + sos pomidorowy. W weekend
              zabieram sie do roboty!
      • mami7 Re: zla dieta :( 17.03.09, 21:23
        dlaczego mleko ryżowe to cukier? nie jest traktowane jako płyn, ale dodatek.

        czym Ty karmisz dziecko?
        podaj, proszę przykładowy jadłospis swojego dziecka.
        nie chodzi o to, zeby dziecko tyło, ale zeby rosło zdrowo, nieprawdaż?
        • anyx27 Re: zla dieta :( 17.03.09, 21:28

          Chodzi o to, aby nie dawać cukru, drożdży, białej mąki.
          Mleko ryżowe z białego ryżu odpada, ale można samemu zrobić z ryżu
          brązowego. Tutaj podaję, co my jemy.

          - z nabiału jogurty naturalne, kefiry (bardzo ważne!), czasem twaróg

          - z owoców kiwi, kwaśne jabłka, grapefruit, czasem owoce
          drobnopestkowe - jeżyna, jagoda, czarna porzeczka - w dżemie
          bezcukrowym, bez żadnych sztucznych dodatków

          - z warzyw wszystko (surowe), oprócz gotowanej marchwi, buraków,
          słodkiej kapusty

          - ryż brązowy, kasza gryczana, jaglana

          - produkty mączne (makaron, naleśniki, gofry, placki z jabłkami)
          tylko na mące żytniej. sama też piekę chleb na zakwasie

          - ryby, mięcho bez ograniczeń (panierka z płatków kukurydzianych bez
          cukru - pycha!), jaja

          - pijemy wodę (ewentualnie z cytryną), sok robiony przeze mnie
          (marchew, seler, pietruszka, jabłko, kiwi, cytryna)

          Z potraw:
          jogurt z museli (płatki bez cukru, orzechy)
          czasem owsianka na mleku
          jajecznica z pomidorem, kiełbaską bez cukru i konserwantów
          chleb żytni na zakwasie z wędliną bez cukru, tuńczykiem, jajkiem
          wafle ryżowe z dżemem bez dodatków z kwaśnych owoców
          czasami twaróg z jogurtem, ogórkiem, szczypiorkiem, pomidorem

          placki z jabłkami z maki żytniej
          gofry z dżemem (j.w)
          serniczek dietetyczny (pycha!)

          naleśniki z twarożkiem lub dżemem
          gołąbki z włoskiej kapusty, z kaszą gryczaną
          fasolka po bretońsku
          czasami ziemniaki lub frytki, kotlety z panierką z płatków, surówka
          ryba duszona w jarzynach (poza marchwią)
          ryż brązowy zapiekany z jabłkami
          wszelkie zupy z mięskiem, ryżem lub kaszą
          jajka w róznej postaci (zamiast majonezu - sos z jogurtu, musztardy
          bez cukru i czosnku)
          • maminka21 Re: zla dieta :( 17.03.09, 21:38
            Mały pije mleko z brązowego ryżu właśnie, co do placków, naleśników
            to z mąki owsianej nie moga być, albo z mąki z amarantusa?
          • mamamarysi11 Re: do anyx27 18.03.09, 10:46
            anyx27 napisała:

            >
            > > - z nabiału jogurty naturalne, kefiry (bardzo ważne!), czasem
            twaróg
            >
            jak to w końcu jest z tymi przetworami mlecznymi? dawałam mojej
            starszej jogurty naturalne i kefiry, bo bardzo je lubi, a odkąd nie
            pijemy mleka to było tym bardziej ważne. zreszta chyba w diecie
            przeciwgrzybiczej i robalowej są dozwolone, w przeciwieństwie do
            mleka.
            po wizycie w VM na biorezonansie wyszło jej uczulenie na mleko i
            lekarka kazała nam wszystko odstawić, co zrobiłam z wielkim żalem,
            zwłaszcza, że kefir chyba bardziej pomaga niż szkodzi.
            >
            > > serniczek dietetyczny (pycha!)
            dałabyś przepis? myślę juz ze smutkiem o dietetycznej Wielkanocy.
            może zrobiłabym chociaż taki sernik
        • antyka Re: zla dieta :( 17.03.09, 21:47
          Moje dziecko je produkty z niskim indexem glikemicznym.
          Jesli spozywa te z wyzszym, to obizam je poprzez
          - dodanie chudego miesa - np. piers z kurczaka, indyka, rybe,
          - gotuje je w takiej ilosci wody, ile zabierze (blonnik obniza IG)
          - ziemniaki je schlodzone (specjalna odmiane - salatkowa, ktora ma
          najnizsze ig).

          A poza tym NIE JE: warzyw z wysokim indexem glikemicznym, produktow
          przygotowywanych z bialej maki, ani tez cukru.

          Przykladowy jadlospis:

          sniadanie
          jajecznica z pieczarkami, szpinakiem i odrobinka serka koziego
          (podaje stopniowo)

          II sniadanie
          kwasna reneta (szara)

          obiad
          zupa (w przedszkolu - samo rzadkie, nie zabielane, bez zasmazki)
          kasza gryczana, piers z kurczaka + cukinia

          II obiad ok. 15-16
          skrzydelka kurczaka z pomidorem, ogorkiem lub z szpinakiem

          Wieczorem
          - kilka ziemniakow podawanych w temp. pokojowej
          albo zupa - ale bez ziemniakow

          Do picia wylacznie woda, lub herbatka owocowa (nie slodzona),
          najlepiej jednoskladnikowa.
          Aby uzupelnic niedobor wapnia (niestety ma uczulenie - wiec
          stopniowo podajemy), wieczorem dostaje jeszcze wapń w proszku.

          Dziecko objada sie jak wsciekle. Obiad zjadla dzisiaj o 12 (akurat
          porzadnie sie najadla), a o 14.30 sie darla, ze chce natychmiast
          jesc! I to juz! Bo jest glodna!
          • mami7 Re: zla dieta :( 17.03.09, 22:00
            jak dla mnie dla dziecka za mało węglowodanów.
            mój syn byłby ciągle głodny.
            natomiast za dużo białka, wystarczy jedek porzadny posiłek, a Ty serwujesz 3?

            nie czepiam się, ale nie pasuje mi to wszystko. w przypadku dzieci podkreslam,
            dorosli niech sobie eksperymentują.
            dzieci potrzebują glukozy (nie myslę tu o cukrze i słodyczach), ale o kaszy,
            płatkach itd. nie dziwię się, ze Twoje dziekco jest ciągle głodne.
            • antyka Re: zla dieta :( 17.03.09, 22:06
              Za malo weglowodanow? A warzywa to co?
              Kasza to co? A ziemniaki?

              Moje dziecko nie jest ciagle glodne smile Uwierz mi. A miesa je sporo,
              bo sie go ciagle domaga. Jej organizm odbudowuje brak zelaza (ma
              bardzo niskie).

              Nikt Ci nie kaze karmic dziecko zgodnie z zasadami MM. Ja karmie i
              sa doskonale efekty. Dziecko tyje, a ja chudne. I jest harmonia wink
              • maminka21 co ze smażeniem 17.03.09, 22:15
                Mój mały zje brązowy ryż , ale tylko podsmażony - jak to się ma do
                indeksu. A i jakie makarony, cholera razowych nie chce- ewentualnie
                troszkę ale też podsmażone, a makarony orkiszowe ( gryczanego też
                nie zje ). W ogóle jak czytam o pełnych posiłkach to mnie ściska, u
                nas jak mały zje kaszę gryczaną to już nic innego, nie jada posiłków
                złożonych - strasznie trudny przypadek.....
                • antyka Re: co ze smażeniem 17.03.09, 22:22
                  Podsmazany makaron ma na 100 proc. wyzszy index glikemiczny.
                  Aby makaron mial w miare znosne IG, musi byc ugotowany al dente. To
                  bardzo, ale to bardzo wazne. Co do reszty - nie powiem, nie
                  interesowalam sie. Moj przypadek wcina kasze gryczana, ona
                  generalnie teraz wszystko wcina.


                  PS. Wlasnie dzwonilam do dr. O, w mojej sprawie. Odbiera telefony -
                  ma jeszcze wizyty u pancjentow. Sprobuj moze teraz do niego
                  zadzwonic.
                  • maminka21 to jeszce kilka pytań 17.03.09, 22:34
                    Załamałam się , bo mały już w ogóle nie będzie nic jadł - smazony
                    makaron be, nie wiem jak naleśnikz mąki owsianej, czy orkiszowej,
                    lubi brązowy ryż smazony też nie wiem....
                    A co do ryżu to ma być brązowy niełuskany, czy łuskany?
                    A kasza gryczana palona czy nie, bo do tej pory kupowałam taką
                    niepaloną i czasami zjadł.
                    • antyka Maminka 17.03.09, 22:56
                      Szczerze mowiac nie wiem. Serio. Ja kupuja zwykla kasze gryczana z
                      worku i nigdy nie zwracalam uwagi na to, czy palona jest czy nie.
                      A maki uzywam bardz bardzo rzadko, bo mloda ma uczulenie na mleko,
                      wiec odpadaja wszelkie racuchy i inne takie rzeczy.
                      Zapytaj na forum mm.
              • mami7 Re: zla dieta :( 17.03.09, 22:16
                oczywiscie, kazdy ma swój rozum.
                podyskutowac mozna chyba wink
                \
                jakie węglowodany, wybierasz wszystko z niskim indeksem glikemicznym.
                jeden posiłek z kaszy dziennie. nawet ja jestem wtedy głodna.

    • mami7 do maminki 17.03.09, 22:12
      przypomniało mi się jeszcze.
      na dość długo w trakcie i po leczeniu zrezygnowaliśmy zupełnie z glutenu. dla
      mnie szczególnie okazała się to rewelacja.
      całkowita rezygnacja z nabiału (przez syna-jest alergikiem).
      dieta niełączenia, głownie nie podawać łacznie węglowodanów i białka, znowu
      rewelacja (jak dla mnie oczywiscie).

      ja podaje dziecku mleko ryzowe, nie traktuje go jednak jako płynu do picia (ma
      moim zdaniem znikome wartości odzywcze), ale dodatek, np do płatków czy kaszy na
      śniadanie, albo ciasta na nalesniki (z mąki pełnoziarnistej, jadamy okazjonalnie).
      • maminka21 Re: do maminki 17.03.09, 22:25
        a jakie płatki i kasze podajesz na śniadanie ? A co myślisz o mące
        owsianej, z amarantusa, lub orkiszowej.
        I co leczyliście grzyba czy robaki ?
        • mami7 Re: do maminki 17.03.09, 22:46
          płatki kukurydziane, organiczne bez cukru, albo owsiane. kaszę jaglaną.

          ja stawiam na pełne ziarna, czyli kasze. ni eprzepadam za nalesnikami, itd.
          my lubimy kaszę gryczaną. do jaglanki się trzeba przekonac, ale jest bardzo zdrowa.

          mój syn miał robaki i lamblie. grzyb pewnie był kwestią wtórną.
          o dietę zawsze jednak dbałam. syn nie jadł prawie w ogóle cukru, słodyczy,
          raczej okazjonalnie i to coś domowego niesłodzonego. nie jedlismy rzeczy
          przetworzonych, sztucznych, konserwowanych.

          mąka orkiszowa jest ok, ale my przy leczeniu i po nie jedlismy (ma gluten).

          a dlaczego twój synek lubi tylko smażone? generalnie to najmniej zdrowy sposób
          obróbki. a kasze z jakimis sosami warzywnymi próbowałaś? brokułow tez nie lubi?
          mięsa?

          spróbuj moze skontaktować się z lekarzem Antyki.
          ja leczyłam syna w VM u dr M, raz byłam na zastępstwie u dr K. zupełnie mnie nie
          przekonała.
          robiliscie jakies badania? biorezonans w VM? jakie syn ma wyniki z krwi?

          • antyka Mami 17.03.09, 23:01
            Podliczylam, ile weglowodanow dziennie spozywa moje dziecko.
            Wychodzi na to, ze calkiem sporo.

            4 pieczarki 10
            1/4szklanki szpinaku 2
            serek kozi 1
            2 jajka 2
            jablko 12


            zupa 3
            kasza 70
            cukinia/ kalarepa 7

            pomidor 9
            szpinak 2


            ziemniaki 40

            Razem 158.
            Nie jest zle. Ja pilnuje tego, zeby dziecko jadlo weglowodany, bo
            Montignac na to bardzo zwraca uwage - kazdego dnia musi byc
            przynajmniej jeden posilek czysto weglowodanowy. Dodam jeszcze, ze
            raz na kilka dni podaje dziecku zamiast sniadania bialkowo-
            tluszczowego, chleb z maki z pelnego przemialu + pasztet sojowy.

            Diete dla dziecka konsultuje z dietetykiem niemal codziennie (siedzi
            obok przy biurku), dzieki temu wiem np. ze mam uzupelniac brak
            wapnia tabletkami.

            Naprawde nie jest tak zle jak myslisz. Dziecko tyje w oczach,
            rozwija sie - co widac, jestem pewna, ze poprawil sie jej poziom
            zelaza, nabrala kolorow i mimo, ze chodzi od tygodnia do
            przedszkola, zlapala tylko maly katar. Normalnie przerodziloby sie
            to w powazniejsza infekcje smile
            • mami7 Re: Mami 17.03.09, 23:11
              słowo, nie czepiam się wink
              wiem tylko, ze moje dziecko chodziłoby głodne.
              syn jest chudy (zawsze był), ale jada sporo.
              widze, ze bardzo potrzebuje węglowodanów, mięsa również (zreszta uwielbia je).

              • antyka Re: Mami 17.03.09, 23:15
                spoko, rozumiem,
                a co do weglowodanow - to chyba tak jest z facetami,
                moj maz tez chodzi glodny, a ja z corka nie,
                tylko mloda jest tylko strasznie zarta na mieso
                - ale pewnie przez ten brak zelaza
            • mami7 Re: Mami 18.03.09, 10:12
              czyli jednak jeden posiłek białkowy dziennie? zrozumiałam, ze na każdy posiłek
              coś podajesz.
              patrzyłam dzisiaj na ksiażkę Montignac dla dzieci i wyrażnie jest napisane, ze
              dzieci dostają za dużo białka (nie pamiętam ile dokładnie zalecano). oczywisice
              to samo tyczy sie cukru, ale to inna bajka.
              • antyka Re: Mami 18.03.09, 10:48
                Nie jeden. Wiecej. Dwa lub 3.
                Ale bialko nie ma weglowodanow, wiec nie wpisywalam juz na liste.
                • anyx27 Re: Mami 18.03.09, 13:54
                  Moje dziecko tez ma teoretycznie uczulenie na mleko. Teoretycznie,
                  bo jakoś przez 2 lata nie miała, wtedy, gdy nie miała robali. Poza
                  tym trzeba pamiętać, że ponad 60% ludzi cierpi na nietolerancję
                  laktozy i to wcale od razu nie oznacza uczulenia.

                  Jeśli jest nawet alergia, to jogurty naturalne i kefiry są jako
                  jedyne wskazane, bo uczulają najmniej (do tego ser zółty, ale na
                  diecie nie wolno).

                  Przepis na sernik:

                  Serniczek dietetyczny

                  ser mielony 1200 g-1300 g
                  kostka masła (może być pół)
                  8 jajek
                  dozwolony słodzik (7-10 tabletek)
                  skórka z cytryny - aromat
                  2 łyżki kaszy manny

                  Wymieszać zmielony ser+słodzik (do smaku)+żółtka+trochę startej
                  skórki z cytryny+masło. Z białek należy ubić pianę - wszystko razem
                  połączyć+kasza manna i do piekarnika na ok godzinę (temp. 180-200).

                  Można do sernika dodać drobno pokrojone orzechy lub migdały. Mozna
                  do 1/4 dodać kakao. Najpierw na blachę nałożyć masę białą, poźniej
                  na górę kakaową i delikatnie zamieszać łyżką robiąc taka "zebrę" smile


                  Chlebek


                  robię zakwas - mąka żytnia razowa (typ 1850 lub 2000) - ok. 1
                  szklanki + woda
                  mieszam i zostawiam w słoiku przykrytym ściereczką
                  można dodać jogurtu naturalnego lub maślanki
                  stoi sobie 3 dni, czasem mieszam
                  a po 3 dniach wieczorem robię ciasto - mąka żytnia, siemię lniane,
                  słonecznik i co tam sie nawinie, sól, woda, no i zakwas.
                  zostawiam na noc
                  rano wyrabiam ciasto, wkładam do keksówek i czekam godzinę, az
                  podrośnie.
                  potem do piekarnika na 60 min na 60stopnii
                  potem 15min 250stopnii,
                  a potem 35min 200 stopni
                  mam w piekarniku różne dziwne programy i wybieram taki jak na ciasto
                  drożdżowe
                  • mami7 Re: Mami 18.03.09, 14:09
                    niestety moje dziecko ma charakterystyczne objawy alergii od urodzenia niemalze.
                    wczesnym latem spróbujemy znowu wprowadzac nabiał. czystego mleka nie mam
                    zamiaru podawac.
                    do tej pory nie było wazne, czy to ser biały, jogurt.

                    sernik u nas odpada
                    jak juz to robie dziecku ciastka owsiane z orzechami (akurat je moze), albo
                    szarlotkę razowa (bez cukru).

                    podoba mi się robienie chleba z własnego zakwasu, chyba spróbujemy w weekend.

                    • anyx27 Re: Mami 18.03.09, 14:24
                      Moja Jula była na nutramigenie do 1.roku życia. potem wprowadziliśmy
                      nabiał i okazło się, że uczulenia nie ma. w tej chwili wcina jogurt,
                      kefir, twaróg, a mleka nie toleruje.
                      • mami7 Re: Mami 18.03.09, 14:26
                        u nas nie było tak łatwo, trafiłam na złych lekarzy. zreszta dawno to było.
                  • primavera12 Re: anyx27 18.03.09, 16:35
                    Dzięki za przepis. A jesteś w stanie podać proporcje składników do
                    tego chleba. Ty pewnie robisz na oko ale ja będę robić pierwszy raz
                    i tak na oko może mi nie wyjść.

                    pzdr
          • maminka21 Re: do maminki 17.03.09, 23:15
            Kurcze mój syn to ciężki przypadek, od zawsze był ciężki do
            jedzenia, ale jakoś to było dopóki nie pojawiła się candidia. Co do
            lekarza jutro dzownię do dr O - od Antyki , zobaczymy co poradzi.
            Faktycznie smażone najmniej zdrowe, ale jakoś gotowane Mu nie
            podchodzi, kaszy jaglanej w ogóle nie chce, gryczaną z masłem trochę
            ( choć od kilku dni nawet to nie )- sosoy warzywne jakie konkretnie
            masz na myśli, jak robisz, mały generalnie nie przepada za warzywami
            niestety, przemycam je bo inaczej byłoby cięzko... brokuły też nie,
            mięso różnie - to na prawdę ciężki przypadek , oporny, jak Jego
            tatuś jak był mały.Biorezonansu nie robiliśmy, badania krwii w XII -
            wtedy były ok , a teraz nie wiem, pewnie spadły...sad
            A o mące owsianej coś słyszłaś alboz z amarantusa?
            • mami7 Re: do maminki 17.03.09, 23:43
              mąka owsiana mi nie podeszła, jakas taka dziwna, nie klejąca, sypka.
              powinna byc ok, ale owies ma gluten jakby co. ja wolę orkiszową.
              z amarantusa nie wiem, generalnie amarantus jest dobry i zdrowy.
              ja nie lubię smaku amrantusa.

              maminka, a próbowąłaś moze wejsc na forum www.bioslone.pl
              dr M zalecała tez nam picie mikstury oczysczajacej. mielismy spora przerwę, z
              róznych przyczyn, ale zamierzam do niej wrócic.
              acha, nalewka z czarnego orzecha jest fajna. moze jdnak spróbuj teraz. jak masz
              to podawac dziecku?

              moje dziekco zawsze cudowało z jedzeniem. nauczyłam jednak syna jeśc kasze,
              warzywa (niestety głównie gotowane, ale zawsze to coś). Młody osostnio polubił
              surową marchewkę.
              robię geste zupy (tylko warzywne, ewentualnie z kasza). baza cebula i czosnek
              potem warzywa, jakie mam pod reke im wiecej tym lepiej.
              podobnie robię z sosami. pomidorowy tylko z pomidorów (dodaje tez czesto
              cukinie, bakłazana), ewentualnie z takimi ze słoika.

              mój syn lubi fasolkę, brokuły, groszek, kalafior normalnie z wody.
              czasami robię tez tak, ze warzywa al dente podpiekam w piekarniku z sezamem.
              smaczne są. mozna zalac roztrzepanym jajkiem.
              Twój syn lubi smazone, nie lubi warzyw, to moze sróbuj zrobic placuszki
              warzywne, z ugniecionymi brokułami, kalafiorem, cukinią, itd. tak jak placki
              ziemniaczane.
              ja nie cierpię smazyć, wiec nie robie takich rzezcy, ale jak mój maz zrobi sa pycha.

              a moze warzywa strączkowe posmakują? pyszna jest np cieciorka. mój syn zajadał
              sie taka gotowaną.

              robię tez sosy warzywne do mięs. np gulasz- mieso (indyk) w kostkę, czosnek,
              kminek, cukinia, por, dusi sie we własnym sosie. sama to lubie. podaje z brokułami.




              • primavera12 Re: do maminki 19.03.09, 09:01
                A czym zagęszczasz te sosy bo jakoś nic nie przychodzi mi do głowy.

                pzdr.
                • mami7 Re: do maminki 19.03.09, 09:18
                  nie zagęszczam. ewentualnie miazdze kawałek cukinii, czy co tam można.
                  czasami dodaję zmielone siemię lniane, ale z uwagi na jego zalety zdrowotne, a
                  nie zagęszczające-choć przy okazji i tak jest.
                  warzywa gotowane są w sosie własnym, nie daję dużo wody, wychodzi gęste. ale my
                  nigdy nie jedliśmy sosów z mąką, czy zasmażką.
                  • kobraluca Re: do maminki 20.03.09, 18:03
                    do zageszczania swietnie nadaje sie kasza jaglana, uzywam jej do
                    zageszczania sosow i zup
                    biore z garnka troche plynu(zupy albo sosu) miksuje z ugotowana kasza
                    i daje to spowrotem do gara
                    • mami7 Re: do maminki 20.03.09, 19:42
                      kobraluca napisała:

                      > do zageszczania swietnie nadaje sie kasza jaglana, uzywam jej do
                      > zageszczania sosow i zup
                      > biore z garnka troche plynu(zupy albo sosu) miksuje z ugotowana kasza
                      > i daje to spowrotem do gara

                      ja stosuję dietę niełączenia, nie podaję więc białka i węglowodanów łącznie. u
                      syna często odpuszczam, ale sama trzymam się ścisle wink

      • primavera12 do anyx27 17.03.09, 22:28
        Czy możesz podać przepis na chleb na zakwasie. Chętnie spróbuję
        upiec.

        pzdr.
    • maminka21 Był dr O - super 18.03.09, 20:49
      Witajcie, nie chcę zapeszać ale dziś więcej we mnie entuzjazmu, był
      u nas dr O . Jestem pod wrażeniem - widać, że facet wie co mówi,
      konkretny, rzeczowy - najlepszy z dotychczasowych i ......
      przystojny ...smile
      A tak na poważnie, mam nadzieję, że wreszcie trafiłam na dobego
      lekarza, Pan Doktor powiedził, że trzeba koniecznie powtórzyć
      przeleczenie lambii Furazolidonem ( chyba tak to się nazywało ) i do
      tego dobić Sumamedem-na pierwszy rzut oka stwierdził, że to lambie
      nie wybite do końca ( oby miał tylko rację ) a dalej kuracja na
      candidię i dieta ( dieta taka sama jak z Vega - ziemniaki, kukurydza
      wskazana więc już nie wiem ). Ale widać, że facet rzeczowy,
      przyjemnie się rozmawiało na różne tematy,o lekarzach, o Ś. P Dr
      Mikołajewicz itp. Na razie jestem zadowolona, oby wszystko się
      sprawdziło i wreszcie mały doszedł do siebie. Jeszcze raz dzięki
      Antyka za namiar. Dzięki też wszystkim za wskazówki, przepisy, będę
      próbować, pozdrawiam i będe się odzywała.
      • antyka Re: Był dr O - super 18.03.09, 21:05
        No to sie ciesze smile Doktor O. leczy polowe moich znajomych z
        mediow smile Kiedys, gdy jeszcze nie mialam dziecka, kolezanka z pracy
        wzywala go do domu, mowiac, ze to jednen z najlepszych pediatrow w
        Warszawie.
        Bardzo, ale to bardzo sie ciesze smile To jeden z niewielu lekarzy
        (drugim jest ginekolog, ktory mnie pokroil), ktoremu moj maz ufa
        bezwzglednie. A generalnie lekarzy omija bardzo szerokim lukiem. Mi
        tez bardzo podpasowal doktor O.

        Co do ziemniakow, pytalam o nie. Lekarz powiedzial, ze leczymy
        dziecko, wiec nie mozna az tak radykalnie. Ja na to, ze znam b.
        dobrze Montignacowe zasady, wiec tak dziecku skomponuje diete, ze
        nie bede musiala ich podawac. Zgodzil sie na to. W koncu
        dowiedzialam sie o odmianie salatkowej ziemniakow, i o tym, zeby
        podawac je na chlodno. Dziecko dostaje wiec weglowodany o niezbyt
        wysokim IG, i wszyscy sa zadowoleni smile Co do kukurydzy, nadal sie
        upieram, ze nie powinno sie podawac smile

        No, ciekawa jestem, jak to bedzie u Was z leczeniem.
        Ja wczoraj mialam kryzys - mlodej wylazla pokrzywka na lapach, wiec
        chwycilam za telefon do lekarza, mowiac, ze mamy nawrot lamblii.
        Dzisiaj juz nie ma po nich sladu, ale podaje 2 razy dziennie
        lyzeczke z oleju z pestek dyni i do tego ekstrakt z pestek grejfruta.
        ...
        • maminka21 Re: Był dr O - super 18.03.09, 22:26
          Wiesz, te ziemniaki .... mały nie lubi jako takich tylko niestety
          frytki....
          Tak czy inaczej mam nadzieję, że znalazłam lekarza już na zawsze,
          który wie co robi i mówi. Swoją drogą chwalił dr Mikołajewicz - jak
          to jest , że tacy lekarze z powołania ... odchodzą.
          A Dr O - candidia i pasożyty to Jego "konik". Ech fajny lekarz i
          facet ciekawy , mi osobiście świetnie się z Nim rozmawiało,
          pozdrawiam
          • kobraluca Re: Był dr O - super 19.03.09, 03:09
            dziewczyny, przepraszam,ze sie wtrace do dyskusji
            prosze o namiary na dr O, moj email kobraluca@msn.com


            antyka jesli Twoja coreczka cierpi na niedobor zelaza to amarantus
            bedzie dla niej jak znalazl, zawiera bardzo duzo zelaza. Zawiera tez
            duzo wapnia

            Maminka, probowalas podawac amarantus ugotowany z maselkiem, dzieci
            mojej kolezanki bardzo lubia, smieja sie ze fajnie miedzy zebami
            strzela smile
            moj maly to tez niejadek pierwszej klasy,ale on jeszcze na piersi
            jest i to jest pewnie glowna tego przyczyna, on by najchetniej
            cyckiem zyl wink

            tu mozna poczytac wiecej o amaratusie(po angielsku)
            www.nuworldamaranth.com/content/answers/faq.asp
            • primavera12 Re: do korbaluca 19.03.09, 09:05
              A możesz napisac jak przygotowac ten amarantus z masłem. U nas
              bardzo kiepsko z jedzeniem więc może to małemu posmakuje.
              • primavera12 Re: śniadania i kolacje-co podajecie? 19.03.09, 09:13
                Proszę, podpowiedzcie coś bo już nie mam siły. Mały prawie nic nie
                chce jeść. Na śniadanie jedynie chętnie zjada jajecznicę ale
                przeciez nie mogę codziennie dawać mu jajek. A tak przy okazji,
                jakie podajecie bo mi lekarz kazał dawać przepiórcze.
                Będę wdzięczna za Wasze propozycje.
                • antyka sniadanie 19.03.09, 10:04
                  Normalne jajca podaje smile
                  A dzisiaj na sniadanie moje dziecko zjadlo placki z maki gryczanej,
                  robi sie je tak:

                  100 gram maki gryczanej
                  sol, pieprz,
                  jedno jajko
                  odrobina wody

                  Ubic dokladnie jajka, dodac soli, pieprzu
                  i maki gryczanej. A potem odrobine wody - tak, aby byla konsystenja
                  np. racuchow.

                  Smazyc do przyrumienienia na malej ilosci tluszczu.
                  A potem jeszcze odsaczyc tluszcz z plackow za pomoca papieru
                  Podawac np. z chudym twarozkiem, warzywami,
                  dzemem slodzonym fruktoza (wtedy nie dawajcie pieprzu).

                  Moje dziecko sie tym obzera smile


                  PS. Kobraluca - wyslalam namiar na priva.
                  A nie mowilam, ze pediatra mojej corki, jest zajebisty smile
                  Ja o nim mowie, ze ma rentgen w oczach.
                  • kobraluca Re: sniadanie 19.03.09, 17:27
                    antyka napisała:


                    > PS. Kobraluca - wyslalam namiar na priva.

                    wlasnie sprawdzilam skrzynke, nic nie mam oprocz kupy spamu
                    podeslij jeszcze raz prosze
                    z gory dziekuje smile
                  • primavera12 Re: do Antyka 20.03.09, 08:21
                    Z nieba mi spadłaś kobieto! Dziś na śniadanie zrobiłam placki wg
                    Twojego przepisu. Trochę go zmieniłam i zrobiłam na słodko z
                    jabłkami i cynamonem. Synek sią zajadał i mówił, że bardzo mu
                    smakuje.
                    Jeszcze raz wielkie dzięki.

                    pzdr.
                    • antyka primevera :) 20.03.09, 10:21
                      Moj maz na sam wymyslil ten przepis. Niezly z niego kucharz.
                      Ostatnio ma fajne pomysly
                      - podaje dziecku zwykla wode do picia, na ktora nie chciala patrzec,
                      mowiac, ze to woda morska smile

                      Jutro rano zrobie dziecku nalesniki na mleku kozim, jajku, mace
                      pszennej razowej + dzem slodzony fruktoza. Fruktoze mozna podawac,
                      ma niski IG, pediatra Mary mowi, ze fruktoza sie wchlonie, zanim
                      grzyb ja zezre (mam nadzieje, ze nie przekrecilam).
                      Oczywiscie nie bede podawac tego czesto, raz na tydzien max.

                      A co do wedliny, to malzonek wpadl na jeszcze jeden pomysl.
                      Kupuje porzadny kawal chudej wolowiny, obsmaza ja z kazdej strony,
                      a potem zapieka w piekarniku - na kazdy kilogram chyba 40 minut +
                      dodatkowo 20 minut. Cienko pokrojona jest super!
                      • anyx27 Re: primevera :) 20.03.09, 10:51
                        antyka, maka ma byc zytnia razowa, nie pszenna razowa.

                        ja polecam wedliny z piotra i pawla, te zawierajace tylko mięso i
                        przyprawy. pyszne! te zwykle maja 3 linijki skladu, mieso na
                        koncu... masakra.
                        • anyx27 Re: primevera :) 20.03.09, 10:55
                          Primavera, a jogurt naturalny nie przejdzie?

                          moja Jula uwielbia jogurt naturalny, moze dlatego, ze nigdy nie
                          dostawala jogurtow owocowych, tylko naturalny i koktajle na jego
                          bazie. je sam jogurt, albo z platkami nieslodzonymi, slonecznikiem,
                          orzechami wloskimi.
                        • antyka anyx 20.03.09, 11:05
                          dietamm.com/index.php?p=arts&id=12
                          Mozna jednak smile
                          Max 100 g
                          • anyx27 Re: anyx 20.03.09, 11:08
                            Antyka, nie do końca, ponieważ u nas jest dostępna w większości mąka
                            pszenna razowa typ 720, a nie 2000. powyżej 1850 to juz wchodzi
                            żytnia razowa. Chyba, że gdzieś znalazłaś taką pszenną powyżej 1850,
                            bo u nas w zapyziałym wrocławiu nie spotkałam.
                            • antyka Re: anyx 20.03.09, 11:12
                              Masz racje, musze spojrzec na etykiete. Zupelnie o tym nie
                              pomyslalam smile Dzieki za info.
                              • anyx27 Re: anyx 20.03.09, 11:14
                                Ja też kiedys dawałam np. ten makaron pełnoziarnisty isię cieszyłam,
                                że jest co jeść wink a tu klops, nie można sad
                                • antyka znalazlam make pszenna 2000!!! 20.03.09, 11:18
                                  Anyx, znalazlam,
                                  mozna ja zamowic tutaj:
                                  ekosfera.pl/pl,product,389022,mka,pszenna,razowa,typ,2000,mlyny,wodne,1kg,eko.html

                                  Zamawiaj!

                                  smile

                                  Kochana jestem, prawda smile
                                  • anyx27 Re: znalazlam make pszenna 2000!!! 20.03.09, 11:29
                                    Antyka, fajnie smile tylko nie wiem, czym tak naprawdę rózni się ta
                                    mąka od tej żytniej razowej?

                                    i jeszcze mam pytanie. wydrukowałam sobie produkty z indeksem
                                    glikemicznym i teraz co? te zielone można jeść bez ograniczen?
                                    czerwonych wcale? a te zółte?
                                    • anyx27 Re: znalazlam make pszenna 2000!!! 20.03.09, 11:33
                                      Teraz dopiero zobaczyłam, ze w sklepie organic market tez jest.
                                      musialam przeoczyć.

                                      www.organicmarket.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=32&Itemid=61


                                      tutaj adresy sklepów:

                                      www.organicmarket.pl/index.php?option=com_content&view=section&layout=blog&id=7&Itemid=9

                                      mozna więc kupić w stacjonarnym sklepie. i o wiele taniej. tam
                                      kupuję olej z dyni, słonecznik, pestki dyni, platki bez cukru,
                                      wędliny, mąkę i co mi tam jeszcze wpadnie do koszyka wink
                                    • antyka Re: znalazlam make pszenna 2000!!! 20.03.09, 11:37
                                      Z maki zytniej nie zrobisz np. pierozkow z pieczarkami,
                                      probowalam, niby sie klei, ale po rozwalkowaniu syf na maksa,
                                      ciasto po prostu peka.
                                      Kolezanka, ktora jest technologiem zywnosci, twierdzi, ze maka
                                      pszenna nie powinna pekac, bo inaczej sie zachowuje w kontakcie z
                                      woda. Zamierzam wiec wyprobowac smile

                                      Poza tym, chcialabym zrobic makaron swojej roboty, bo wtedy mam 100
                                      proc. pewnosc, ze nie ma w nich zabronionych rzeczy. Montignacowe
                                      produkty sa koszmarnie drogie niestety.

                                      Co do listy - to ja spozywam produkty do poziomu 50 IG.
                                      Jesli spozywam b. rzadko - max raz na 2 tygodnie cos co ma troche
                                      wyzszy - np. chlodne ziemniaki salatkowe, to index obnizam przez
                                      podanie chudego miesa (piers z indyka, kurczaka) + surowe warzywa.
                                      Nie patrze, co jest na jakiej liscie, tylko jaki ma index - ktory
                                      generalnie mam w glowie.

                                      A po make dzisiaj sie przejde - rano zrobie corce nalesniki smile
                                      • anyx27 Re: znalazlam make pszenna 2000!!! 20.03.09, 11:45
                                        Ja robię nalesniki, placki z jabłkami, gofry itp. z mąki żytniej,
                                        ale kupię przy okazji tę pszenną. Spróbuję wtedy makaron zrobić.
                                        masz jakiś konkretny przepis na makaron?
                                        • anyx27 Re: znalazlam make pszenna 2000!!! 20.03.09, 11:46
                                          Acha, i jeszcze a propos sklepu organic, to najlepiej najpierw
                                          zadzwoni ci spytac, czy maja to, co chcemy, bo czasem musza
                                          zamówic,a po co jechac 2 razy do sklepu.
                                          • maminka21 u nas marnie 20.03.09, 11:58
                                            Jezu u nas dziś fatalnie jedzenie nie i koniec, wykończę się
                                            • anyx27 Re: u nas marnie 20.03.09, 12:13
                                              Powiem szczerze, że nigdy nie rozumiałam biadolenia nad jedzeniem
                                              dzieci. dzieciaki to mądre istotki - jeszcze żadne nie zagłodziło
                                              się na śmierć, mając dostęp do jedzenia. Dziecko je tyle, ile
                                              potrzebuje. Śmieszyło mnie zawsze bieganie za dzieckiem z
                                              łyżeczką, "jeszcze jedna- za mamusię" wink itp. Nie bardzo rozumiem,
                                              po co? Nie chce dziecko jeść, to niech nie je. zobaczycie, że te
                                              wasze niejadki zaczna normalnie jeść, jak przestaniecie robić z tego
                                              problem. Jedzenie to ma być przyjemność dla dziecka, a nie ciągłe
                                              wmuszanie, proszenie itd. Nie zje teraz, zje później, jak
                                              zgłodnieje. Czy ktoś mi wyjasni w czym tak naprawdę tkwi problem?
                                              Moja Jula je średnio 6-7razy na dobę. czasem mniejsze porcje, czasem
                                              większe. Zdarza się, że wchłonie 10placków z jabłkami, a czasem 2
                                              gryzy chlebka z wędlinką, czasem 2 gryzy marchewki, czasem wsunie
                                              całe opakowanie wafli ryżowych na raz.
                                              • anyx27 Re: u nas marnie 20.03.09, 12:14
                                                Nier mówiąc o tym, ze potem z tych kilku wmuszanych łyżeczek bierze
                                                się nadwaga w wieku szkolnym czy dorosłym.
                                                • anyx27 Re: u nas marnie 20.03.09, 12:17
                                                  Doczytałam, że podajesz ksylitol - grzybki bardzo go lubią sad
                                                  niektórzy zalecają ksylitol, jednak niestety z doświadczenia wielu
                                                  osób (w tym lekarzy) wynika, że u większości osób grzyb się po nim
                                                  pięknie rozrasta.
                                                  • primavera12 Re: ksylitol 20.03.09, 13:03
                                                    Kurczę, trochę zgłupiałam. Mi lekarka powiedziała, że ksylitol mogę
                                                    dawać. Używam co prawda b. sporadycznie ale używam.
                                                  • maminka21 a inulina czy stevia 20.03.09, 22:30
                                                    Nie wiem jak u nas -za tydzień odbiorę wyniki i się okaże , że te
                                                    maleńkie ilości ksylitolu służą małemu czy nie, a co z inuliną czy
                                                    stevią?
                                                  • maminka21 Re: a inulina czy stevia 20.03.09, 22:47
                                                    Słuchajcie a masło migdałowe można ( żadnych dodatków tylko
                                                    zmiażdżone migdały i sól morska ) , tak samo czy makaron orkiszowy ?
                                                  • maminka21 Anyx 20.03.09, 22:55
                                                    Kontynuując temat ewentualnego dosłodzenia czegoś , czy uważasz, że
                                                    jest coś co się nadaje , chodzi o minimalne ilości ale zawsze coś
                                                  • anyx27 Re: Anyx 21.03.09, 23:44
                                                    Treba spróbować ksylitolu, stewii i zobaczyć, jaka jest reakcja. Ja
                                                    praktycznie nie dosładzam niczego, więc nie jestem ekspertem, ale
                                                    czasem korzystam ze słodzika (tylko na bazie cyklaminianu i
                                                    sacharynianu).
                                              • maminka21 Re: u nas marnie 20.03.09, 22:41
                                                Moje dziecko może nie upominac się o jedzenie cały dzień, nigdy nie
                                                usłyszałam od Niego jestem głodny, chcę jeść itp i marzę o 6
                                                posiłkach. Nie ma znaczenia z kim jest, kto Mu daje posiłki , nie
                                                lubi jeść i tyle - a na tej diecie to ewidentnie Mu nie podchodzi
                                                jedzenie( nie zrozumie ten kto nie ma takiego typka w domu ).
                                          • primavera12 Re: a mąka orkiszowa? 20.03.09, 13:06
                                            A co z mąką orkiszową? Podobno ta jest najzdrowsza. Nie używacie jej?

                                            p.s. wiem, że marudzę ale ja dopiero poznaję dietę związaną z
                                            Candidą, stąd tyle pytań.
                                            • antyka Re: a mąka orkiszowa? 20.03.09, 13:13
                                              Mozna.
                                              Tu sa przepisy - oczywiscie nie mozemy uzywac drozdzy!
                                              • anyx27 Re: a mąka orkiszowa? 20.03.09, 13:33
                                                Primavera, jest trochę problematycznych produktów, które jednym
                                                szkodzą, innym nie. Jedni je zalecają, inni nie. np. ziemniaki,
                                                mleko, pomidory, kiszonki, ksylitol itd. Trzeba samemu ostroznie
                                                wypróbować. Ja mogę ci napisać, jakie jest doświadczenie kilkuset
                                                osób na diecie przeciwgrzybicznej przez kilka miesięcy, a nawet lat
                                                oraz lekarzy leczących długotrwała antybiotykoterapią i tym samych
                                                mających pacjentów na diecie antygrzybicznej.

                                                I tak:

                                                większość osób może ziemniaki, szczególnie poddane obróbce (np.
                                                frytki), nabiał też (niekoniecznie mleko), pomidory również. Za to
                                                większość nie może ksylitolu. większość nie znaczy wszyscy, więc
                                                musisz sama to zweryfikować.
                                          • maminka21 Re: znalazlam make pszenna 2000!!! 20.03.09, 22:35
                                            a ta mąka to smakuje podobnie do zwykłej, czy o co tu chodzi?
                                        • antyka Re: znalazlam make pszenna 2000!!! 20.03.09, 12:51
                                          do makaronu zatrudnie mame smile

                                          ale pierozki dobre zrobie smile
                                          maka pszenna, sol, woda, 2 bialka jajka, wszystko wymieszac,
                                          zagniesc porzadnie
                                          farsz: podduszona, drobno posiekana pieczarka, moze byc z odrobina
                                          podduszonej cebulki
                                          gotowac od chwili wyplyniecie max 2-2,5 minuty
              • kobraluca Re: do korbaluca 19.03.09, 14:12
                primavera, ja gotuje amarantus jak kazda inna kasze i dodaje maselka
            • antyka Re: Był dr O - super 19.03.09, 10:11
              Amarantus dmuchany ma wysokie IG, a ziarna moje dziecie nie zje.
              Generalnie Mary ma niskie zelazo z powodu lamblii, wiec pasiemy ja
              czesto czerwonym miesem. Do tego popija wode z ekstraktem z
              grejfruta (wit. C), co pozwala na lepsze wchlanianie zelaza smile
              Temat diety dla dzieciaka mam obcykany - niemal codziennie
              konsultuje ja z kolezanka, ktora jest po technologii zywnosci.
              Chyba jakies oplaty powinna pobierac za te moje konsultacje smile
              • anyx27 Re: Był dr O - super 19.03.09, 11:01
                A moja Jula wstaje wcześniej , niż ja, więc musze uważac, co mam w
                lodówce, bo śniadanie sama sobie robi smile

                Dzisiaj jadła chlebek chrupki zytni z odrobiną dżemu bez cukru,
                potem jogurt naturalny, potem 2 wafle ryżowe.

                Primavera, ja za pierwszym razem też na oko robiłam ten chleb. Mniej
                wiecej takie proporcje - na zakwas szklanka mąki żytniej, wody tyle,
                żeby się ładnie zmieszało. Potem ciasto 1kg mąki, wody tyle, żeby
                było gęste, nie lejące, ale kleiste.
                • primavera12 Re: Był dr O - super 19.03.09, 13:19
                  Wielkie dzięki dziewczyny.

                  pzdr.
              • mnaimmnia Re: Był dr O - super 19.03.09, 17:58
                mój mały jednego dnia zjadł amarantus dmuchany i już wieczorem dostał swędzącej
                wysypki niestety sad ale generalnie superzdrowy podobno
    • maminka21 Kurcze chyba już nic nie wiem 19.03.09, 20:40
      Witajcie, czytam i czytam i sama nie wiem - skrajne opinie, jak z
      płatkami kukurydzianymi bez cukru można przecież to kukurydza a
      wiele osób się upiera , że beeee, tak samo co płatkami owsianymi
      można czy nie. Ja dziś stwiedziłam, że chyba trochę dorobiłam małego
      amarantusem - kupiam popping z amarantusa a to chyba dmuchany
      amarantus, sam amarantus kurcze nie wiem, mam mąkę z amarantusa a
      ziaren obawiam się , że skoro kaszy jaglanej nie tknie to chyba i
      tego też nie...sad
      Dziś za to zrobiłam placek - naleśnik z mąki żytniej razowej,
      dodałam ciut ksylitolu ale odrobinkę tylko do posypania i zjadł
      chętnie smile
      Ale reszta ... ech zupę myślałam, że Mu wyleję już na głowę ( ha
      ha ) rany wszystko było ważne byle nie zupa .
      Słuchajcie kupiłam dziś masło migdałowe ( sład zmielone migdały i
      sól morska ) można ?
      Ale mięso które chętnie jadł jest beeeee , jadł 4 kawałki chyba
      godzinę, najmarniej te zupy , kiedyś lubił pomidorową ale z
      makaronem, a teraz makaron razowy nie chce, ryżu w pomidorówce nie
      zje, do tego zupę zabielałam i miała trochę inny smak a teraz....
      Ciężkie te życie teraz, mały oporny wariat ten mój synalek, wie że
      nie lubi choć nie spróbuje....
      • halszka111 Re: Kurcze chyba już nic nie wiem 19.03.09, 21:03
        Mi dr M w VM nic nie mówiła o kukurydzy, tylko o nabiale, białej mące i cukrze
        oraz pszenicy w kontekście diety antyrobalowej. I tego się trzymam. Janus tez
        nie zaleca restrykcyjnej diety dla dzieci. Moim zdaniem dieta z bardzo niskim
        indeksem glikemicznym nie jest dobra dla dziecka. Daję dziecku kaszę
        kukurydzianą i wafle kukurydziane, ziemniaki też. Co do amarantusa: moze być
        tak, że dziecko jest uczulone na niego i stąd wysypka. Moje najprawdopodobniej
        było. Świeża roślina dość często powoduje wysypkę kontaktową.
        • maminka21 Re: Kurcze chyba już nic nie wiem 19.03.09, 21:10
          No własnie wiem, że dieta u dziecka to nie to samo co u dorosłego,
          bynajmniej chciałabym aby tak było... Wczoraj oddałam kupę na
          badania zobaczymy co będzie...
        • mami7 Re: Kurcze chyba już nic nie wiem 19.03.09, 21:41
          halszka111 napisała:

          > Mi dr M w VM nic nie mówiła o kukurydzy, tylko o nabiale, białej mące i cukrze
          > oraz pszenicy w kontekście diety antyrobalowej. I tego się trzymam. Janus tez
          > nie zaleca restrykcyjnej diety dla dzieci. Moim zdaniem dieta z bardzo niskim
          > indeksem glikemicznym nie jest dobra dla dziecka. Daję dziecku kaszę
          > kukurydzianą i wafle kukurydziane, ziemniaki też. Co do amarantusa: moze być
          > tak, że dziecko jest uczulone na niego i stąd wysypka. Moje najprawdopodobniej
          > było. Świeża roślina dość często powoduje wysypkę kontaktową.

          podpisuję się pod tym.
          nie można szaleć u dzieci i powtarzał to każdy lekarz.
          mój syn też kiepsko zareagował na amarantus.
    • maminka21 Re: 2 wizyta w VM - chyba ostatnia 19.03.09, 20:42
      Primavera a jak u Ciebie, bo widzę że masz podobny problem z
      jedzeniem u dziecka ?
      • primavera12 Re: 2 wizyta w VM - chyba ostatnia 19.03.09, 22:23
        Dziś trochę lepiej. Rano zjadł kanapki z pastą z cieciorki potem
        jabłko. Na obiad zupa pomidorowa z ryżem brązowym ( wiem różne
        opinie nt tego ryżu ). Później znów jabłko, pestki słonecznika i na
        kolację bułeczka orkiszowa na zakwasie i ryba wędzona. Synek dostaje
        biostyminę i po niej podobno powienien mu się poprawić apetyt.
        Martwi mnie tylko czy przy takim jedzeniu dostanie wszystko co
        niezbędne dla jego organizmu. Jutro na śniadanie spróbuję zrobić
        placki, o których pisała Antyka.

        pzdr.
        • kobraluca Re: 2 wizyta w VM - chyba ostatnia 19.03.09, 22:52
          buleczki orkiszowe na zakwasie... mniam...
          primavera sama je pieczesz?
          • primavera12 Re: 2 wizyta w VM - chyba ostatnia 20.03.09, 08:18
            Jeszcze nie piekę sama ale mam taki zamiar. Obecnie kupuję ale jutro
            zamierzam upiec chleb wg przepisu podanego przez anyx27.
            • kobraluca Re: 2 wizyta w VM - chyba ostatnia 20.03.09, 18:09
              chlen tez pieke, wychodzi pycha smile

              ciekawa jestem co powiecei na temat stevii, mozna ja uzywac zamiast
              cukru i miodu? albo wyciag z agawy?
              • dorkas47 Re: 2 wizyta w VM - chyba ostatnia 20.03.09, 22:05
                Nie polecam VM, sama tam szukałam pomocy dla siebie i dziecka. Nic dobrego z tego nie wyszło. Odnalazłam inne miejsce godne uwagi. To "Trea" i wizyta u pana Ogorodnika, który bardzo dokładnie przebada dziecko na np pasożyty i od razu zastosuje wybijanie. W VM pani Ela tylko umiała odnaleść niektóre robaki i nic poza tym nie zrobiła. Pani dr K. zaordynowała leki chemiczne, które w ogóle nie pomogły. Sprawdzenie na Vega-teście u pana Ogorodnika jest precyzyjne i najważniejsze, że oczyszcza organizm i pobudza meridiany. Polecam, bo mojemu dziecku bardzo pomógł.
                Tel. 022 623 02 58 0 664 71 00 48

                Wszystkim paniom polecam książkę Siemionowej "Szkoła zdrowia- uwolnij się od pasozytów i żyj bez nich"
                Sama przeprowadziłam oczyszczanie i wymiotłam z organizmu różne świństwa.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka