Dodaj do ulubionych

sposób na lamblie i namiar na dobre laboratorium

22.04.09, 11:23
Chcę się z Wami podzielić sposobem, który u nas zadziałał.
Czytuję to forum od jakiegoś czasu i nie widziałam tutaj jeszcze
tego sposobu, więc postanowiłam, że Wam napiszę. Oczywiście nie
zachęcam, aby go stosować w ciemno - najlepiej będzie jak
skonsultujecie to ze swoim pediatrą, bo być może nie dla wszystkich
dzieci jest wskazany. Nam go poleciła nasza pediatra po dwóch
nieskutecznych próbach pozbycia się robactwa w tradycyjny sposób. I
zadziałałsmile))

Nasza historia jest dość łagodna jeśli porównać ją z częścią z tego
forum. Nasza córka rozwija się dobrze, jest raczej szczupła i
niejadkiem, ale nie choruje, więc tym się nie martwiłam.
Zaniepokoiły mnie sińce pod oczami, ale doszłam do wniosku, że może
taka jej uroda. No i te systematyczne problemy ze snem. Córka śpi
ładnie, bez problemu przesypia noce, ale co jakiś czas trzy- cztery
noce były nieprzespane, budziła się, płakała. Na początku
tłumaczyłam to skokami rozwojowymi, ale zadziwiała mnie
systematyczność tych problemów - otóż działo się tak co 4-5 tygodni
i potem był spokój. I jeszcze drobna wysypka na twarzy (drobny
groszek na policzkach) - przez długie miesiące odstawiałam kolejne
pokarmy, aby znaleźć alergen - bezskutecznie. Ostatecznym jednak
impulsem był pewien post na ogólnym forum, w którym pewna mama
skarżyła się na zgrzytanie zębami przez dziecko i ktoś jej odpisał,
że to jeden z objawów pasożytów. Córka też zgrzytała zębami.
Zrobiłam badania - no i wyszły lamblie.
Leczenie - jak już pisałam wyżej - dwa razy nieskuteczne, w każdym
kolejnym powtarzanym badaniu wychodziły cysty lamblii. Córka
niedawno skończyła 2 lata, więc jest za młoda na mocniejsze środki
jak Tinidazol.

Nasza pediatra poleciła nam dość innowacyjną terapię. Powinna trwać
7 dni. Wieczorem smarujemy brzuch maścią nagietkową (jej funkcja to
ochrona skóry, wiem z doświadczenia, bo gdy raz jej nie zastosowałam
to odparzyłam sobie brzuch) a następnie nasączamy kawałek szmatki
np. pieluchy tetrowej ziołami Bittnera (nie wiem czy mogą być inne
zioła, my stosowaliśmy akurat te) i przykładamy na brzuch (w
okolicach pępka) po czym zawijamy dziecko folią aluminiową - tzn.
wokół pasa. Oczywiście trzeba to zrobić z wyczuciem, aby nie było za
mocno. No i z tym "opatrunkiem" przesypiamy noc. Robimy tak przez 7
nocy i lamblie się wyprowadzają. Podobno działa to na tej zasadzie,
że zioła wchłaniają się przez skórę i wykurzają niechciane
koleżanki. U nas zadziałało - dwa testy robione 4 i 5 tygodni po
kuracji wyszły negatywnie. A co najważniejsze - córeczka przestała
się budzić i zniknęła wysypka (po ponad roku!!!).
Sposób bardzo sobie chwalimy również z tego powodu, że córka nie
musiała nic niedobrego połykać - zawsze są straszne cyrki z podaniem
jej jakiegos leku. Przy zawijaniu brzuszka w pierwszym odruchu też
było "nie", ale gdy ja sobie też zawinęłam na jej oczach oraz
zawinęliśmy brzuszek jej ulubionego misia folią to następnego dnia
już sama domagała się tej "fajnej zabawy".

Na koniec jeszcze polecę laboratorium dla tych, które są z Górnego
Śląska - również polecone przez naszą pediatrę. Gdy wyszły nam
lamblie to zmusiłam cała rodzinę to zrobienia sobie badań. Moja
bliska ciocia (dużo czasu spędza z naszą córką) zrobiła badanie na
antygen i wyszło negatywnie. Namówiłam ją, aby powtórzyć badanie
w "naszym" laboratorium. I wyszły cysty lamblii!! Dlatego wiem jak
ważne jest dobre laboratorium. W tym laboratorium robiły tez badania
znajome swoim dzieciom - wszystkim wyszły lamblie. Dlatego, gdy
zobaczyłam negatywny wynik córki, a potem drugi - to uwierzyłam, że
problem mamy z głowy (a właściwie wątrobysmile.

Laboratorium przy Szpitalu Klinicznym nr 1, 41-800 Zabrze, 3 Maja 13-
15
Najpierw należy się udać do Biura Obsługi Pacjenta (na parterze w
najwyższym budynku na terenie szpitala) i zapłacić, potem pani
skieruje gdzie zostawić próbkę. Koszt badania to 4złsmile)) Nie jest to
badanie na antygen, więc w przypadku wyniku negatywnego należy je
dwa razy powtórzyć, żeby mieć pewność, że pasożytów nie ma.
Obserwuj wątek
    • wladocand Re: sposób na lamblie i namiar na dobre laborator 22.04.09, 15:53
      Szanowna Azanno
      Czy mogłabyś podać swój mail napisać czy tą metoda można zstosować u
      dorosłych? I jak sie nazywa ta pani z laboratorium ,nr telefonu i w
      jakich warunkach i sposób dostrczy kał na badania. Mieszkam w
      Żorach, a tu okoliczne laboratoria nie są wiarygodne! Mam chyba
      problemy z lambliami, które mi nigdy nie wychodziły z badaniu
      enzymatycznym Elisa. Objawy, to skórne podobne do łuszczycy, brak
      snu, wzdęcia brzucha, gazy, poranny suchy kaszel, bóle stawów,
      itp... U mojego starszego syna w latach dziewięćdziesiątych ub.
      wieku wykryto w laboratoriu metoda tradcjna lamblie, które nie
      przeleczył.Mój młodszy 24 letni syn i żona miewają te same objawy.
      Proszę o kontakt, o ile to możliwe.
      Władysław G.
      wladyslaw56@op.pl
      Żory/koło Rybnika
      • azanna Re: sposób na lamblie i namiar na dobre laborator 23.04.09, 09:53
        Metodę na pewno można stosować u dorosłych, nie wiem jednak jak
        wygląda jej skuteczność w przypadku dorosłych, bo my z mężem
        najpierw braliśmy Tinidazol, a potem balsam kapucyński i "przy
        okazji" zawijaliśmy brzuchy z opatrunkiem ziół Bittnera. Lamblii się
        pozbyliśmy, ale nie wiem które z lekarstw miało w naszym przypadku
        decydujące znaczenie. Metodę polecam szczególnie dla małych dzieci
        ze względu na fakt, że jest ograniczona ilość srodków, które można
        podać maluchom, no i ciężko przekonać dwulatka, aby wypił coś
        okropnie niedobrego w smaku (przynajmnie w przypadku naszej córki
        jest to dramat).

        Na miejscu Waszej rodziny ja bym po prostu przeleczyła wszystkich -
        ale to ja, a Wy oczywiście musicie sami podjąć decyzję. Jako, że
        jesteście dorośli znalezienie dobrego środka nie jest trudne - może
        to być Vernicadis czy Balsam Kapucyński - te dwa można kupić na
        własną rękę bez recepty, lub poprosić lekarza o receptę na
        Tinidazol. Nawet bym się nie przejmowała robieniem badań tylko po
        prostu przeprowadziła kurację. Vernicadis i Balsam Kapucyński
        kupowałam w Katowicach Ligocie w sklepiku przy Bazylice
        Franciszkanów (sklepik jest przy kancelarii parafialnej). Wiem, że w
        innych parafiach franciszkańskich też można kupić - ale musiałbyć
        sam znaleźć najbliższą Twojemu miejscu zamieszkania i najlepiej
        przedzwonić i zapytać czy mają.

        Mój przypadek jest też dość ciekawy, bo od kilku lat miałam bóle
        brzucha - nawet byłam z tym na usg jamy brzusznej, które nic nie
        wykryło, lekarka mi zdiagnozowała zepsół jelita wrażliwego. A po
        leczeniu lamblii bóle zniknęły. Szok po prostusmile

        Jeśli chodzi o laboratorium to nigdy tam nie dzwoniłam, ale myślę,
        że można zadzwonić na ogólny numer szpitala i poprosić o połączenie
        z laboratorium lub biurem obsługi pacjenta - tel. 032-2719174.
        My pobieraliśmy kał do pojemniczka na kał(takiego zwykłego z apteki)
        po czym przechowywaliśmy w lodówce i następnego ranka zawoziłam na
        badanie. Na wyniki czekałam 3 dni, odbierałam je w biurze obsługi
        pacjenta - najlepiej jednak zapytaj przy oddawaniu kału, czy podadzą
        Ci wynik telefonicznie, bo nie musiałbyś jeździć dwa razy.
    • eska60 Re: sposób na lamblie i namiar na dobre laborator 22.04.09, 15:54
      Dzięki za info - bardzo interesujące. A czy mogłabyś mi podać namiary na swoją
      pediatrę (mail: eska17@onet.eu) - co prawda do Zabrza mam kawałek, ale jeśli
      jest dobra to czemu nie. Czy Wasza pani dr leczy również candidę? A czy coś Wam
      poradziła, żeby wzmocnić się i nie złapać lamblii w przyszłości? - bo my już 2
      razy wyleczyliśmy i niestety znów synek podłapał to paskudztwo. sad
      • azanna Re: sposób na lamblie i namiar na dobre laborator 23.04.09, 09:59
        eska60 napisała:

        > Czy Wasza pani dr leczy również candidę?

        Nie mam pojęcia.

        >A czy coś Wam
        > poradziła, żeby wzmocnić się i nie złapać lamblii w przyszłości? -
        bo my już 2
        > razy wyleczyliśmy i niestety znów synek podłapał to paskudztwo. sad

        A czy to jest w ogóle możliwe, żeby tego nie złapać w przyszłości?
        Ja postanowiłam, że profilaktycznie będę stosowała wyżej opisaną
        metodę co kilka miesięcy, bo myślę, że nie ma sposobu, żeby tego nie
        złapać. Oczywiście pytałam o to naszą pediatrę, która stwierdziła,
        że można próbować stworzyć nieprzyjazne środowisko w swoim
        ogranizmie, ale i tak gwarancji żadnej nie ma, że to pomoże. Jej
        rady to zero słodyczy, za to dużo jagód, czosnku i rzeczy kiszonych
        (ogórki, kapusta).

        Namiar na naszą panią dr wysłałam na maila.
    • patrycjagr Re: sposób na lamblie i namiar na dobre laborator 21.07.09, 22:55
      witam azanna mam pytanko.A co dawalaś dziecku na te lamblie??
      Furazolidon może?Aż 2 krotnie i nie podziałało??Bo wlasnie stoję
      przed dylematem.nie wiem co robić.mojemu synkowi też wyszły lamblie
      po raz kolejny nie podawałam jeszcze furazolidonu konkretnie na to
      tylko jakies ziołowe preparaty które jak widać nic nie pomogłysadi
      oczywiście dobre laboratorium to podstawa-to w warszawie jest
      niezastąpione bo u mnie na miejscu zawsze wychodzi ujemny wynik...No
      ale wracając do kuracji lambliowej?Bo czytałam kiedyś o tym twoim
      sposobie ale nie wiem na ile moje dziecko to zaakceptuje...Chetniej
      bym to zrobiła ale może warto najpierw spróbować tym furazolidonem??
      bo dodam że lamblie wychodziły juz dziecku w ubiegłym roku i tak
      naprawde pomimo wizyt u lekarzy homeo i innych nikt mi rzeczywiście
      nie pomógłsadjak sie okazuje..musze podjąc jakąś decyzje bo od jutra
      cos chciałabym zacząć działać bo już dłużej nie mogę
      zwlekać..Pozdrawiam i prosze cie o odpis
        • koko.6 Re: lab. 03.05.10, 13:05

          Witam,
          bardzo proszę o namiary na tego pediatrę. I mam pytanie, czy w tym laboratorium
          badają też kał na pasożyty (na robaki obłe) bo chciałabym zrobić komplet.
          • gostki2ija Re: lab. 03.05.10, 19:19
            koko.6 napisała:

            > I mam pytanie, czy w tym laboratorium
            > badają też kał na pasożyty (na robaki obłe) bo chciałabym zrobić komplet.

            tak, badają- jest to "badanie kału na pasożyty i lamblie".
            • koko.6 Re: lab. 03.05.10, 20:54

              Bardzo dziękuję za odpowiedź.
              Byłam już zdecydowana żeby wysłać próbki kurierem do Felixa ale teraz rozważam
              to Zabrze. Czy orientujesz się może czy wykonują tam też badanie w kierunku
              candidy i test plastrowy na owsiki? jestem w trakcie zbierania próbek. Bardzo
              kuszące są te ceny o których tu była mowa- 4zł za badanie, które w Felixie
              kosztuje 70zł(co prawda za 3 próbki ale to i tak ogromna różnica). Czy ceny tych
              pozostałych badań są podobne? I czy ktoś zna numer tel. bezpośrednio do tego
              laboratorium?( czy może ten podany do szpitala wystarczy i połączą z lab.?).
              Będę wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam
              • gostki2ija Re: lab. 04.05.10, 18:00
                tak, robią badania w kier. candidy. (cena 35 pln). Na owsiki pewnie też, ale
                tego się nie dowiadywałam. Dzwoniąc pod numer 32/3704531 ( obsługa klienta)
                dowiesz się wszystkiego.
                Pozdrawiam,
                • koko.6 Polecam Zabrze! Są świetni! 21.05.10, 21:45
                  Jestem już po badaniach. Moja córeczka miała szereg objawów. Najpierw zrobiłam
                  badania w Diagnostyce (test elisa na lamblie i kał na pasożyty)- nic nie
                  wykryli. Potem wysłałam jednak próbki do Felixa. Komplet badań dla mnie i córki
                  z wysyłką kosztował nas 360zł(-strasznie drogo!). W Felixie wyszły tylko u córki
                  owsiki( chociaż teraz-już po leczeniu-jestem pewna, że ja też byłam zarażona).
                  Byłam tak zdesperowana, że drążyłam dalej temat. Zebrałam 6 próbek kału (z 6
                  kolejnych dni) aby zwiększyć prawdopodobieństwo ewentualnego wykrycia i
                  oddaliśmy je do zbadania do Zabrza do szpitala klinicznego, o którym
                  dowiedziałam się właśnie z tego wątku.
                  I co się okazało? Że stwierdzono cysty lamblii W KAŻDEJ Z 6 PRÓBEK!
                  Bardzo serdecznie dziękuję założycielce tego wątku za tak cenną informację.
                  Dzięki tym wynikom jesteśmy już w trakcie leczenia i co za tym idzie jest szansa
                  na poprawę. Wcześniej lekarze nie chcieli mnie słuchać gdy sugerowałam, że to
                  lamblie. Teraz inna już lekarka do której poszliśmy z wynikami mówi, że jest to
                  uporczywa lamblioza o silnych objawach klinicznych. Moje biedne dziecko tak
                  długo przez nie cierpiało...
    • inna.basia Re: sposób na lamblie i namiar na dobre laborator 22.10.10, 14:58
      Wielkie dzięki za namiar na to laboratorium!

      Jesteśmy z Krakowa, a tu nie ma dobrych labów do wykrywania pasożytów -wszyscy robią test Elisa, niż poczciwe, tańsze i, jak pokazuje doświadczenie empiryczne, skuteczniejsze badanie mikroskopowe. Przedzwoniłam na biuro obsługi pacjenta do Zabrza. Okazało się, że mogę przesłać materiał do badania kurierem, po wcześniejszym przelaniu pieniędzy za badanie na konto szpitala.

      Dziś otrzymaliśmy wyniki. Oczywiście tak jak przypuszczałam po objawach - mamy problem z pasożytami. Z mężem i najstarszą córką mamy lamblię (objawy jelitowe i czasem kłucie pod prawym żebrem - wątroba, pobolewania stawów, a córka dodatkowo przewlekły kaszel mokro-suchy), młodszej córce stwierdzono jaja pasożytów (objawy jelitowe, nawrót AZS i opryszczek), syn niestety wyszedł czysty - podejrzewam, że jest to efekt wdrożonej kuracji ziołowej, z którą nie mogłam czekać - tuż po wakacjach stwierdzono u niego zapalenie błony naczyniowej oczu i stawów i wdrożono leczenie (encorton i metotreksat), więc od włączenia leków ładuję w niego imbir, pokrzywę, czosnek i probiotyki, kąpię go w olejkach eterycznych itp. Objawy jelitowe mu minęły, śpi dobrze, oczy się goją, stawy kolanowe też mają się lepiej (nieocenione okłady z kapusty), niestety stopa co jakiś czas go pobolewa. Nurtuje mnie pytanie, czy przyczajona w drogach żółciowych lamblioza może wpływać na przebieg choroby...

      Może ją ma, tylko nie wyszła w tym badaniu. Może miał i już nie ma. Może to co innego. W tej chwili lamblia to nasz główny podejrzany o wywołanie u niego choroby. Znalazłam publikacje medyczne na ten temat (m.in. www.almamedia.com.pl/pliki/PW/2006/4/PW_2006_4_244.pdf ) niestety "nasi" reumatolodzy najwyraźniej ich nie znają ("Lambria nie daje objawów stawowych"). sad

      Nic dziwnego, że zlekceważyli wszelkie informacje o tym, że znaczna część rodziny ma objawy ze strony przewodu pokarmowego, że nie tylko syna bolą stawy i że podejrzewam lamblię, bo już raz przez to przechodziliśmy, tyle że z AZS a nie z RZS.

      Po ostatnich doświadczeniach tylko się ugruntowałam w przekonaniu, że pasożyty wpływają na rozchwianie układu odpornościowego i inicjują choroby typu atopowe zapalenie skóry i zapalenie stawów.
      • krolis11 Re: sposób na lamblie i namiar na dobre laborator 04.02.11, 13:54
        Witam
        postanowiłam odświerzyć wątek.
        Oddaliśmy teraz dwie próbki do badania naszej córki na lamblie. Zamierzam oddać jeszcze dwie do Zabrza. Z objawów ból brzucha, ból głowy, niespokojny sen, lekki światłowstręt.
        Ponieważ ból brzucha jej bardzo przeszkadzał w noramlnym funkcjonowaniu to podaję jej wieczorem około 2,5 ml Melisany Klosterfrau, i prznajmniej przesypia noce, a brzuch troche sie uspokoił.
        Ciekawa jestem co wyjdzie?
        I mam nadzieję że uda się to zdiagnozować.
        Pozdrawiam
        Jeżli ma ktoś jakies inne sprawdzone sposoby to proszę o napisanie.
        • kaamea Re: sposób na lamblie i namiar na dobre laborator 04.02.11, 17:08
          Ja w tą środę wyslalam kurierem próbki do laboratorium w Zabrzu. Wczoraj powinny dojsc wiec dzisiaj dzwonię czy doszly i kiedy wynik a tu Pani laborantka mowi że są zasypani próbkami kału i np na dzien dzisiejszy mają 80 próbek i że czekają w kolejce bo nie nadążają z badaniem ich. Powiedziala ze prawdopodobnie bedzie sprawdzone w okolicy wtorku. haha co znaczy reklama na tym forum smile
      • aja91 Re: sposób na lamblie i namiar na dobre laborator 18.11.13, 15:58
        inna.basia napisała:

        >
        > Może ją ma, tylko nie wyszła w tym badaniu. Może miał i już nie ma. Może to co innego. W tej chwili lamblia to nasz główny podejrzany o wywołanie u niego choroby. Znalazłam publikacje medyczne na ten temat (m.in. www.almamedia.com.pl/pliki/PW/2006/4/PW_2006_4_244.pdf ) niestety "nasi" reumatolodzy najwyraźniej ich nie znają ("Lambria nie daje objawów stawowych"). sad
        >
        > Nic dziwnego, że zlekceważyli wszelkie informacje o tym, że znaczna część rodzi
        > ny ma objawy ze strony przewodu pokarmowego, że nie tylko syna bolą stawy i że
        > podejrzewam lamblię, bo już raz przez to przechodziliśmy, tyle że z AZS a nie z
        > RZS.
        >
        > Po ostatnich doświadczeniach tylko się ugruntowałam w przekonaniu, że pasożyty
        > wpływają na rozchwianie układu odpornościowego i inicjują choroby typu atopowe
        > zapalenie skóry i zapalenie stawów.
        >
        Pani Basiu, czy Pani jeszcze tu zagląda? Czy potwierdziły się Pani obawy z lambiami u syna. pozdrawiam Ania

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka