Gość: Redakcja
IP: *.gazeta.pl
05.03.01, 17:16
Dzień Kobiet wymyśliły uczestniczki II Międzynarodowej Konferencji
Socjalistycznej Kobiet w Kopenhadze w 1910 roku.
Czterdzieści lat później w bloku bratnich krajów socjalistycznych panowie w
mundurach wręczali paniom ordery i składali "wyrazy uznania". "Wyrazy"
zajmowały wiele miejsca - corocznie kolumny organu KC PZPR pokrywały drobnym
maczkiem przemówienia do Towarzyszek, Obywatelek, Sióstr, Przyjaciółek.
W pierwszych latach III Rzeczpospolitej Dzień Kobiet zaczął zanikać niczym
święto wstydliwe, narzucone przez państwo. Tak było, dopóki nie zajęły się nią
same kobiety. Kobiece organizacje pozarządowe i stowarzyszenia organizują
corocznie w Warszawie Manifę - połączenie wiecu, happeningu i pochodu. 8 marca
staje się dzięki temu dniem, w którym - parafrazując tytuł emancypacyjnej
publikacji z początku wieku - "głos mają kobiety".