tetlian 08.06.07, 11:07 W 6 dni dałoby się całkowicie zrównać z ziemią wszystkie miasta na Ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
poglodzio Re: Wojna sześciodniowa - co by było, gdyby... 08.06.07, 14:18 historia alternatywna jest bardzo ciekawa np. co by było gdyby nie wybuchło powstanie Chmielnickiego a wojna z Turcją?? Odpowiedz Link Zgłoś
miliarder państwo żydowskie jest zbrodnicze! 08.06.07, 15:30 żydzi tak bardzo nienawidzą całego świata że sami zainspirowali wojne 6-dniowa. powinno być karalne prezentowanie żydowskiego punktu widzenia na tą wojnę! ta wojna dalej trwa...ludzie dalej giną, żydzi strzelają do dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
bronek77 Re: państwo żydowskie jest zbrodnicze! 08.06.07, 16:01 > żydzi tak bardzo nienawidzą całego świata > że sami zainspirowali wojne 6-dniowa. Poczytaj trochę historii - dowiedz się faktów, jak wyglądała historia konfliktu arabsko-izraelskiego. Potem bez emocji zastanów się nad jednoznacznym wskazywaniem winy. > powinno być karalne prezentowanie żydowskiego > punktu widzenia na tą wojnę! A jaki punkt widzenia Ty reprezentujesz ? Punkt widzenia typu 'nie znam historii, ale nie lubię Żydów?' > ta wojna dalej trwa...ludzie dalej giną, > żydzi strzelają do dzieci Czy będąc rodzicem wysyłałbyś kilkuletnie dzieci żeby zrobiły to, co Tobie przyszłoby trudniej (obrzucanie granatami żołnierzy Izraelskich) ? Fakty są takie - że Palestyńczycy robią sobie z własnych dzieci żywe tarcze. Wysyłają dzieci na walki uliczne po to, żeby móc potem płakać przed kamerami. Nieważne, kto rozpoczął konflikt, kto 'ma rację' - dzieci powinno chronić się przed wojną. Jeden z typowych sposobów ataku (bardzo skuteczny) - grupka dzieci podchodzi do posterunku Izraelskiego, i rzuca kamieniami. Raz na kilkadziesiąt akcji ktoś daje jednemu dziecku granat. Po kilku takich akcjach Żydzi zorientowali się, że grupka dzieci z kamieniami to może być zagrożenie, ale mimo to żołnierze mieli opory. Dlatego ginęli. Akcje z granatami stały się coraz rzadsze, bo wśród żołnierzy powstała psychoza. Więcej dla sprawy palestyńskiej daje to, że żołnierze strzelali do dzieci, niż to, że dostali granatem. Żołnierze stają przed dylematem 'zabić dziecko, albo dać się zabić'. Wymiękają psychicznie, nie wytrzymują długo. Dezerterują, zapadają na choroby psychiczne. Przez to armia izraelska się osłabia. Taktyka palestyńska (i nie tylko - tak działa terroryzm) jest obliczona na ludzi, którzy nie znają szczegółów konfliktu, a reagują tylko w oparciu o emocje. A dziecko, do którego ktoś strzela zawsze te emocje wyzwala. Wykorzystywanie własnych dzieci na wojnie to najczystsze sk...syństwo. Ale wykorzystywanie ich jako męczenników - to już naprawdę przeginka. Wysłałbyś swoje dziecko z granatem przeciwko czołgom ? Albo z kamieniem ? Odpowiedz Link Zgłoś
pal666 Re: państwo żydowskie jest zbrodnicze! 10.06.07, 07:59 a słyszaleś takie nazwy jak Sabra, Szatila ? Tam też Palestyńczycy się sami wypałowali ? Odpowiedz Link Zgłoś
arap21 Re: państwo żydowskie jest zbrodnicze! 10.06.07, 09:10 pal666 napisał: > a słyszaleś takie nazwy jak Sabra, Szatila ? Tam też Palestyńczycy się sami > wypałowali ? a slyszales o krolu muzulmanskim ktory wyslal 15000 wiernych do Allacha w Czarny september.... Odpowiedz Link Zgłoś
bronek77 Re: państwo żydowskie jest zbrodnicze! 18.06.07, 13:37 Oj słyszałem. Palestyńczyków 'wypałowali' (różne źródła podają - 0d 800 do 1500 ofiar) Arabi z Libanu. Z pomocą Izraela (a raczej Sharona). Była wojna domowa, były dwie frakcje - jedna była wspierana przez Izrael (bo nie była islamska - bardziej chrześcijańska). Izrael (Sharon) poprosił o aresztowanie terrorystów znajdujących się na terenie obozów. Powiedzieli, że przecież nie będą na terenie Libanu sami tego robić. Otoczyli obozy czołgami, oświetlili. I do środka weszli Libańczycy. I zrobili masakrę - bo w tym obozie byli ich przeciwnicy polityczno/religijni. Sharon mógł przewidzieć jak się to skończy. Nie powinien takiego ryzyka podejmować. Ale - to nie Izraelczycy dokonali masakry - dokonali tego Arabowie. Chłopie - nie wiem, czy chcesz mnie 'zagiąć', czy co - ale trochę się ośmieszasz ;) Odpowiedz Link Zgłoś
palestra_12 Re: państwo żydowskie jest zbrodnicze! 18.06.07, 17:10 Pal666 napisał: a słyszaleś takie nazwy jak Sabra, Szatila ? Tam też Palestyńczycy się sami wypałowali ? Witam serdecznie, ja słyszałam o masakrze ludności palestyńskiej w Sabrze (obóz uchodźców palest.w Libanie)przez falangę chrześcijańską. Ten fakt akurat wskazał na problem uchodźców w państwach arabskich. Jak wiadomo nie wszystkie państwa arabskie przyjęły z radością uchodźców, poza tym walka tych państw o wpływ w kształtowaniu organizacji wyzwoleńczej to też był duży problem (zwłaszcza między Naserem, Syrią, czy powstającym w Kuwejcie kierownictwem Al- Fatah). Obecnie wg mnie, największym problemem jest rozłam w środowisku palesyńskim i brak charyzmatycznego przywódcy. Hamas dochodzi do władzy i boję się, że to może być usprawiedliwieniem dla Izraela, który dla "bezpieczeństwa" poczyni kroki delikatnie mówiąc niekorzystne dla Autonomii. Odpowiedz Link Zgłoś
bronek77 Re: Wojna sześciodniowa - co by było, gdyby... 08.06.07, 15:47 Co by było gdyby... - Gdyby nie opanowali wschodniej Jerozolimy: - byłoby to miejsce kontrolowane przez Palestyńczyków, z którego dokonywaliby ataków rakietowych/bombowych. A Izrael nie mógłby wkraczać do środka i wyłapywać terrorystów. Doprowadziłoby to do eskalacji konfliktu - skończyłoby się to opanowaniem wschodniej Jerozolimy przez Izrael nie w wyniku otwartej wojny, tylko jako reakcja na działania terrorystyczne. Cały świat potraktowałby to jako agresję ze strony Izraela, a nie jako reakcję obronną na otwartą wojnę. - doprowadziłoby to do tworzenia się coraz większych różnic ekonomicznych między 'palestyńską' a 'żydowską' Jerozolimą. Obecnie 'palestyńska' część (kontrolowana przez Izrael, ale 'oddzielona', z częściową władzą Palestyńczyków - korzysta na turystach odwiedzających Jerozolimę. Gdyby była tam granica państwa mniej ludzi by zwiedzało, podczas zwiedzania byłyby kontrole graniczne (obecnie są tylko bramki 'bezpieczeństwa'). Mniej turystów decydowałoby się na zwiedzanie wschodniej Jerozolimy. Czego by nie mówić o Izraelu, to potencjalni turyści czują się bezpieczniej na terenie kontrolowanym przez Izrael, niż przez Palestyńczyków. Zwiększenie różnic ekonomicznych zwiększyłoby potencjał terrorystyczny. Edukacja na terenach kontrolowanych przez Palestynę również stoi niżej niż na terenach kontrolowanych przez Izrael. Podstawowe przyczyny terroryzmu - bieda i brak edukacji działałyby mocniej niż w tej chwili. Oczywiście - Wschodnia Jerozolima i Zachodni Brzeg są obecnie 'kością niezgody'. Ale jest to tylko symbol, który świat arabski sobie wziął jako usprawiedliwienie chęci wymazania Izraela z mapy. Izrael nie zniszczył meczetów w Jerozolimie - przeciwnie, zachęca do zwiedzania arabskiej części, i chwali się meczetami jako atrakcją turystyczną. Doktryna doprowadzenia do pokoju by Simon Peres (przemówienie z 1997 roku na 1000lecie Izraela): wyrównajmy ekonomicznie warunki życia Palestyńczyków do nas. Biedny zawsze będzie zazdrościł bogatemu. Gdy będziemy na równi - granice nie będą miały znaczenia (takie komunistyczne podejście). Na razie ta doktryna jest wcielana siłą, w ramach ustalonych przez Izrael granic (niestety, Palestyńczycy pokazują, że nie potrafią zaprowadzić porządku - tłuką się przecież nawet między sobą). Gdyby nie próbowali kontrolować Palestyńczyków siłą, nie okupowali - mieliby o wiele więcej zamachów. Z doktryną tą (pomocy ekonomicznej) walczą izraelscy prawicowcy (tacy jak Sharon). Olmert był wcześniej burmistrzem Jerozolimy - bardzo rozwinął współpracę w rządzeniu miastem z jerozolimskimi Arabami, dał im dużo autonomii (oczywiście nie całkowitą). Chwalił się tym, że potrafią pokojowo współpracować (co nie było wszystkim w smak). Jest jednak 'mniej łagodny' niż Peres - chcąc się utrzymać przy władzy wie, że nie może przesadzać z apoteozą doktryn Peresa, bo go zdejmą jako zbyt łagodnego. A wtedy będzie następny Sharon. Odpowiedz Link Zgłoś
pszeszczep666 Re: Wojna sześciodniowa - co by było, gdyby... 08.06.07, 18:09 tyle że w tym momencie tylu wpływowych ludzi traktuje ten permanentny konflikt jako status quo, w którym sie dobrze ustawili, że mało komu zależy na zmianie sytuacji. politykom umiarkowanym, o ile tacy się tam jeszcze uchowali, trudno przebić sie z rozsadnymi rozwiazaniami. polecam książke amosa oza "jak uleczyć fanatyka". ostatni z trzech wykładów to naprawdę godna uwagi propozycja rozwiązania bliskowschodniego konfliktu. tyle, że nie ma woli politycznej i społecznego poparcia, eby do tego doprowadzić Odpowiedz Link Zgłoś
stranger.pl Re: Wojna sześciodniowa - co by było, gdyby... 10.06.07, 15:03 To bardzo ciekawy artykuł - ale mam jedno pytanie (zastrzeżenie)do autora czyli izraelskiego historyka Toma Segeva - strona jordańska i wielu historyków podaje że Jordania... nie obstrzelała wówczas izraelską część Jerozolimy. Czyby przypadek "rozgłośni gliwickiej" Anno Domino 1967? Odpowiedz Link Zgłoś
byly1ja Re: Wojna sześciodniowa - co by było, gdyby...+ 12.06.07, 18:41 * Tom Segev jest felietonistą izraelskiego dziennika „Haarec” i autorem wydanej właśnie w USA książki „1967: Israel, the War, and the Year that Transformed the Middle East”. Tłum. st 2007 The New York Times News Service Źródło: Gazeta Wyborcza <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<< Czy ty polskie gazety,napisane po polsku czytac po polsku umiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
byly1ja Re: P.S+ 12.06.07, 18:43 Tak zaczyna sie artykul: Historia jest pełna zgadywanek "co by było, gdyby..." i poważni historycy nie powinni się zagłębiać w takie spekulacje. Ale dziennikarze mogą. Odpowiedz Link Zgłoś
magdialam Bledem Dayana bylo, nie wysiedlenie wszystkich 19.06.07, 12:22 arabow z calego Israela, za ten blad teraz Israel placi. A tak pozatym, gdzie w innym kraju sie tzw uchodzcow przez 50 lat trzyma jak w Libanie, Syrii, Jordani jak ci uchodzcy niczym sie od mieszkancow krajow do ktorych zbiegli sie roznia. Odpowiedz Link Zgłoś