you-know-who
12.06.07, 07:58
freedom fighters. po prostu.
mysle ze amerykanie musza pojsc o krok dalej, a poniewaz zawsze mysla tylko pol kroku naprzod,
odwaze sie podsunac im powyzsza nazwe na tych, ktorych polska chcialaby nazwac bandytami lub
najlepiej terrorystami, bo termin "insurgents" czyli powstancy jest wyswiecony i trademarked/
copyrighted w polsce. otoz, jak pewnie wszyscy wiecie o dzien dluzej niz ja, bo robilem w niedziele
inspekcje statuly wolnosci, www.msnbc.msn.com/id/19103676/ okazuje sie ze amerykanie
zaczynaja w swej nieskonczonej madrosci zbroic i popierac tych sunnitow w bagdadzie. tych samych,
ktorzy do wczoraj zabijali ich radosnie, a od dzisiaj obiecali amerykanom ze teraz pocwicza sobie
strzelanie do al qaidy.
w ramach nie-rozszerzania nie-wojny domowej w iraku, amerykanie skierowali swa reke w strone
brzytwy zbrojenia obu stron tej nie-wojny