felusiak1
19.06.07, 03:42
Niedawno Gen. Sanchez powiedział, że zwyciestwo jest nie do osiagniecia a
prezydent mówi, ze nie wolno wycofywać sie przed osiagnieciem zwyciestwa.
I to mi się podoba. Tylko jest jeden szkopuł. gdyby zechceli mi wytłumaczyć co
to jest zwycięstwo. Wydaje sie, ze obaj wiedzą ale nie chca nikomu powiedzieć.
Na przykład gdyby Bush powiedział, że zwyciestwo to całkowita pacyfikacja,
zaprowadzenie porzadku publicznego itp to zachęcałbym do pakowania majdanu.
Tak pojetego zwyciestwa nie można osiagnąc. zatem co wiedzą Bush z Sanchezem
czego ja nie wiem? Chyba muszą coś wiedzieć, nie?