Dodaj do ulubionych

USA szukają kozła ofiarnego dla porazki w Iraku

27.08.07, 22:28
Zbliża sie termin ogłoszenia raportu o sytuacji w Iraku, od którego
zalezec będa dalsze decyzje co do strategii USA w tym kraju.
Przewidując jego wydźwięk administracja Busha zaczyna szukać winnych
swych niepowodzeń i braku postępów w tej wojnie. Tak więc padło na
premiera Malikiego, który obarczony zostanie odpowiedzialnością za
fatalna sytuację polityczną i militarną w Iraku. Sek w tym , ze od
samego początku nie dawał on sobie rady w rzadzeniu krajem, tyklo
nagle traz zaczęło to Amerykanom przeszkadzać.

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4434646.html
Obserwuj wątek
    • marouder Niech sobie amerykanskie media, szczegolnie FOX 27.08.07, 22:33
      ...przypomna postac monsieura Chalabiego, a beda mialy bardziej wiarygodnego
      sprawce. Czyzby FOX zapomnial zapewnienia CHalabiego o Irakijczykach
      kwiatami-witajacych-wyzwolicieli-i-dozgonnie-im wdziecznych?
      Fakt, fragment o "dozgonnosci" akurat odpowiada prawdzie, choc przyczyna zgonow
      nie jest wdziecznosc.
      • bezportek Niech sobie lewacy zadadza pytanie. 27.08.07, 23:30
        Kazda obelga, kazda brudna insynuacja lewactwa pod adresem Ameryki
        zaczyna sie od wypomnienia "kleski USA w Iraku". W oglupionych przez
        wlasne zaklecia umyslach szczekaczy wytworzyla sie taka zbitka
        pojeciowa i trwa jak w zatkanym sedesie, nie idzie splukac.
        Jakby jeden z drugim przyjrzal sie morderstwom, gwaltom i
        zlodziejstwom na biednej irackiej ziemi, moze by i dojrzal obraz
        islamskiego raju, stworzonego jakze chetnym muzulmanom przez dobrego
        Wuja Sama. Usuwajac tyrana saddama, amerykanie wyzwolili autentyczne
        dazenia sunnitow, szyitow, kurdow i kogo tam jeszcze do
        nieskrepowanej, nieograniczonej swietej wojny jako zywo
        przypominajacej wojny kiboli pilkarskich. Walczy "kazdy z kazdym",
        nie ma regul ani ograniczen, najwyzej punktuje sie mordowanie kobiet
        i dzieci przeciwnika, oraz niszczenie stadionow, pardon, meczetow.
        Nie bez kozery, we wszystkich krajach majacych wiekszosc ludzi
        zboczonych na islam, trwa bezustanna wojna domowa, co najwyzej mniej
        lub bardziej przygaszona brutalnym terrorem wojska i tajnej policji.
        Wiem, nic tak by nie ucieszylo lewackiej gawiedzi, jak krwawy terror
        i zamordyzm wprowadzony przez Ameryke w Iraku. W wiekszosci
        wypowiedzi malych oszczekiwaczy zal i zawod az kapie...
          • bezportek Sam sobie odpowiedziales, robaczku 28.08.07, 01:32
            Amerykanie pobili saddama PO TO wlasnie, zeby brudasy w Iraku mogly
            sobie wybrac wlasna droge do szczescia. I wybraly, podobnie jak
            zboczeni lewacy w paru krajach Europy wybrali dawanie d... putinowi.
            Kazdemu to, co sprawia mu rozkosz - czy nie tak brzmi credo
            hipertolerancji? Na pytanie, czemu Amerykanie toleruja rezim w
            Arabii Saudyjskiej, odpowiadam: a czemu nie? Gdyby tolerowali nadal
            rezim saddama, tez bys im mial za zle, nieprawdaz? To sie nazywa
            natrectwo autotresury, lecz sie, bracie, lecz. Jesli chodzi o bardzo
            wazne pytanie "kto wie czy nie mniej" odpowiadam: ja wiem, tak samo.
            W tlumaczeniu dla myslacego bokiem: wszystkie rezimy zbrodniczych
            muzulmanow sa zbrodnicze. Kropka. Z ekskrementow wielblada i wypocin
            mahometa mozna utworzyc rozmaitosc form i ksztaltow, ale smrod
            pozostanie.
            • yann17 Re: Sam sobie odpowiedziales, robaczku 28.08.07, 09:00
              bezportek napisał:

              > Amerykanie pobili saddama PO TO wlasnie, zeby brudasy w Iraku
              mogly
              > sobie wybrac wlasna droge do szczescia
              -----------------
              toż Sowieci tak samo gadali o zniewalanych przez siebie narodach

              PS: Irak był najbardziej swieckim państwem na BW, wahabicki islam
              jest atrybutem AS.

              PPS: skoro Bush jest takim dobroczyńca dla uciśnionych czemu nie
              uwolni spod tyranii Koreanczyków Północnych ??????
              • prosiak25 Re: Sam sobie odpowiedziales, robaczku 29.08.07, 08:29
                "PPS: skoro Bush jest takim dobroczyńca dla uciśnionych czemu nie
                > uwolni spod tyranii Koreanczyków Północnych ??????"

                bo gdyby Bush pokonal koree polnocna to by ci co byli za rezimem nie mieliby nic
                do stracenia i by walczyli tak jak "partyzanci iraccy" by gineli niewinni ludzie
                a tacy jak ty by od razu zaplakali ze zle usa znow przynioslo chaos i smierc
                niewinnym koreanczykom ktorym bylo tak dobrze za dyktatora
        • thannatos Re: Niech sobie lewacy zadadza pytanie. 28.08.07, 14:13
          Bezportek - jak to jest miec beton zamiast mozgu?

          Ja powiem szczerze - nie bylem przeciw amerykanskiej inwazji na Irak. Bylem
          przeciw udzialowi Polski w tej zabawie, ale to inna para kaloszy. Ale sama
          inwazja USA na Irak nie budzila mojego sprzeciwu.

          Budzi natomiast moj sprzeciw kompletna i calkowita nieudolnosc administracji USA
          jaka nastapila PO INWAZJI. Wbrew jakiejkolwiek logice politycznej i absolutnie
          przeciw oczywistym wnioskom jakie powinno sie wyciagnac z wojen balkanskich (tam
          tez brudne arabusy nie zrozumialy szczescia jakie im USA nioslo?), nie dokonano
          administracyjnego podzialu Iraku na 3 czesci z wyodrebnieniem Kurdystanu jako
          niezaleznej jednostki administracyjnej i wprowadzeniem tam wojsk UN.

          Poruszajac sie jak slon w porcelanie, USA dokonalo dokladnie tego czego pragnelo
          uniknac - oslabienia pozycji Turcji i Izraela, wzmocnienia Iranu i Syrii.
          Ostatnia wojna w Libanie oraz obecne przejazdy z PKK sa tego dowodem. Nie
          wspominajac o krwawej wojnie domowej, toczacej sie w Iraku pod czujnym okiem
          wojsk USA, obracajacej w niwecz ostatni "humanitarny" argument inwazji na Irak.

          GWB Junior zrujnowal wszystkie firmy jakim udalo mu sie w jego "karierze"
          przewodzic. Firmy konczyly albo bakructwem, albo poprzez protekcyjne wykupienie
          przez znajomych Seniora. Tym razem robi co moze, aby udowodnic, ze jego rzadki
          talent jest w stanie odniesc "sukces" rowniez w skali kraju. Jego tonacy
          "flagship" opuscili wlasnie ostatni wspolpracownicy - Rove i Gonzales,
          pozostawiajac z pierwotnego skladu tylko biedna Condi, ktora nie za bardzo wie
          co ze soba zrobic.

          Mission accomplished, Mr. President?
          • yann17 Re: 28.08.07, 14:58
            thannatos napisał:

            > Bezportek - jak to jest miec beton zamiast mozgu?
            >
            > Ja powiem szczerze - nie bylem przeciw amerykanskiej inwazji na
            Irak. Bylem
            > przeciw udzialowi Polski w tej zabawie, ale to inna para kaloszy.
            Ale sama
            > inwazja USA na Irak nie budzila mojego sprzeciwu.
            >
            > Budzi natomiast moj sprzeciw kompletna i calkowita nieudolnosc
            administracji USA.................

            --------------

            nic dodać nic ując !!!
          • gosc88 Re: Niech sobie lewacy zadadza pytanie. 28.08.07, 15:59
            thannatos napisał:

            > Jego tonacy "flagship" opuscili wlasnie ostatni wspolpracownicy -
            > Rove i Gonzales, pozostawiajac z pierwotnego skladu tylko biedna
            > Condi, ktora nie za bardzo wie co ze soba zrobic.

            Chyba jednak Busz nie jest zupelnie osamotniony. Ciagle ma za swoimi
            plecami swoj 2gi mozg (a moze i najwiekszy - poza Rove) w osobie
            Cheney'go. Condi to raczej tylko "dziwczynka na posylki".
            • thannatos Re: Niech sobie lewacy zadadza pytanie. 28.08.07, 16:37
              No coz, Chenney jako VP jest praktycznie przyspawany do urzedu. Jego rezygnacja
              oznaczalaby nie tylko ucieczke z tonacego statku, ale praktycznie wyrabanie
              dziury w burcie...

              Co do Condi, zgoda. Tym latwiej jej zostac na stanowisku, bo praktycznie jej
              odpowiedzialnosc za pomylki administracji Busha w polityce zagranicznej jest
              zerowa - ona tylko "wykonywala rozkazy". :D

              Musieli jednak uzyc szalup wszyscy, ktorych wklad w polityke WH nie byl czysto
              mechaniczny:


              KEY DEPARTURES
              Alberto Gonzales, attorney general, was White House counsel
              Karl Rove, chief political strategist, leaves 31 Aug
              Donald Rumsfeld, defence secretary, quit after 2006 mid-term elections
              Andrew Card, chief of staff, quit March 2006
              Paul Wolfowitz, deputy defence secretary, quit March 2005
              Colin Powell, secretary of state, resigned after President Bush's first term,
              Nov 2004

              SURVIVORS FROM 2000
              Dick Cheney, vice-president
              Condoleezza Rice, secretary of state, was national security adviser in first term

              Zmodyfikowane z:
              news.bbc.co.uk/2/hi/americas/6943814.stm
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka