Afganistan: Marines mają wygrać wojnę

22.10.07, 02:44
Ja myślę, że do NATO i Białego Domu powinien się zgłosić na
ochotnika na wojenkę ekspert-mędrzec forumowy, fanatyczny zwolennik
Sił Dobra, Wolności i Niezależności, darthmaciek.

"Alianci mają coraz większe kłopoty"
-
    • darthmaciek OK, ide sie zaciagnac 22.10.07, 03:08
      rozumiem, ze moge liczyc na to, ze spotkam Ciebie po drugiej stronie
      frontu, z turbanem, regulaminowa broda i nozem do podrzynania
      niewiernych gardel.... no bo, skoro tak strasznie Cie uwiera walka
      przeciwko talibom, to chyba musisz czuc do nich jakas miete.

      I masz absolutna racje. Jestem fanatycznym zwolennikiem Sil Dobra,
      Wolnosci i Niezaleznosci - a takze Konca Nedzy, Dyktatur i
      Niesprawiedliwosci Spolecznej. Jednym slowem - jestem
      proamerykanski.
      • maruda.r Re: OK, ide sie zaciagnac 22.10.07, 03:48
        darthmaciek napisał:

        > rozumiem, ze moge liczyc na to, ze spotkam Ciebie po drugiej stronie
        > frontu, z turbanem, regulaminowa broda i nozem do podrzynania
        > niewiernych gardel

        **********************************

        Dlaczego bronisz swojego fanatyzmu rzekomym fanatyzmem oponenta? Tym bardziej,
        że Twój fanatyzm nie przynosi żadnych pozytywnych efektów, poza pogrążaniem
        kolejnych krajów w nędzy, rozpaczy i niesprawiedliwości społecznej.

      • kain_brat_abla Re: OK, ide sie zaciagnac 22.10.07, 06:28
        Dostaniesz pozwolenie od władz kibucu na wyjazd ?
        • darthmaciek nie musze bo ja jestem w ortodoksyjnej kolonii.... 22.10.07, 12:24

      • czlowiek_ksiazka Re: OK, ide sie zaciagnac 22.10.07, 07:45
        Tak, tak - dartmaciuniu, co złe, to nie my, ja wiem.
        Dla co najmniej 49 osób z tego njusa, tym razem w Iraku:
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4597066.html
        amerykański dobrobyt i walka o sprawiedliwość społeczną przybrała
        bardzo specyficzną formę. Nie wiem czy w tym przyp., ich fizyczny
        koniec, to równocześnie koniec nędzy.
        • tomecki77 Beka z aliantów 22.10.07, 17:21
          Tak dziwnym zbiegiem okoliczności dobry bush ratuje te biedne kraje które mają
          dojście do ropy. Czemu nie rzucili się na korę płn albo na kubę? Czemu jak chcą
          coś przegłosować w senacie co pomniejsza prawa amerykańskich obywateli to coś
          wybucha i panowie w garniturach ratują usa niczym supermeni z nieba? Kiedy
          wielka brytania nie chce zaatakować iraku i nie wierzy w brednie o broni
          chemicznej to nagle al kaida wysadza w powietrze pociągi. A wcześniej angielskie
          służby robią trening dokładnie symulujący takie działania terrorystyczne. Trzeba
          być palantem żeby nie widzieć na czym polega "wyzwalanie tych krajów"
          pl.youtube.com/watch?v=5z0NMKcVHHM A to ujęcie z wprowadzania demokracji.
          Tam nikt nie chce stabilizacji!!! nikomu to nie na rękę, bo wojna to zarobek, a
          strach daje władze nad umysłami takich jak darthmaciuś. NIE BÓJMY SIĘ MYŚLEĆ I
          ZADAWAĆ PYTAŃ.
          • darthmaciek a juz zwlaszcza Afganistan ma mnostwo ropy.... 22.10.07, 17:25
            a jakie wielkie zloza kozich bobkow... to dopiero jest bogactwo...
            chyba nie pozwolimy, zeby brzydkie USA polozyly na nich lape?
          • darthmaciek a bardziej powaznie, na KRLD nie mogli sie rzucic 22.10.07, 17:27
            bo KRLD jest chinskim wasalem - a chinskich wasalow nie atakuje sie,
            jesli nie jest sie gotowym na wojne z ChRL....

            Kuby nie ma po co atakowac - jest to strupieszaly kraj, zarzadzany
            przez dogorywajacego tyrana, gdzie dyktatura prawie na pewno sama
            upadnie, gdy wreszcie Fidel raczy zdechnac....
    • koloratura1 Afganistan: Marines mają wygrać wojnę 22.10.07, 04:22
      Skoro z Afganistanem nie poradzili sobie Ruscy, to może to się po prostu nie da...?
      • darthmaciek USA i sprzymierzency nie walcza z Afganistanem 22.10.07, 07:08
        ale z talibami, co jest pewna roznica....
      • eva15 System w Afganistanie nie jest dla Zachodu ważny 22.10.07, 12:42
        USA jest obojętne, kto w Afganistanie rządz, byleby nikt nie
        wysadzał w powietrze rurociągów Unocalu i spółki i nie podważał
        obecność zaprzyjaźnionego Zachodu na własnym terytorium.. Mogą
        rządzić i talibowie, co za różnica. Dawniej talibowie byli
        przyjaciółmi i goścmi rządu USA (1998) i Rumsfelda i dalej by się
        pewnie towarzystwo dopieszczało (mimo oburzenia US-obrońców praw
        człowieka), gdyby nie fakt, że talibki wzięły wpakowaną w nich kasę
        ale na rurociągi i obecność przyjaciół amerykańskich w swoim kraju
        się nie zgodziły. No to mają teraz za karę...
        Jak zmądrzeją wojna się skończy. Czy zmądrzeją?
        • darthmaciek to Amerykanie maja jakis rurociag w Afganistanie? 22.10.07, 16:20
          To wielka wiadomosc, moze mi powiesz gdzie ja wyczytalas?
          • koloratura1 Re: to Amerykanie maja jakis rurociag w Afganista 23.10.07, 13:11
            Ależ gdyby nie ropa, to koło nosa by się Amerykanom nie wiało, zawracać sobie
            głowę jakimś Afganistanem!

            darthmaciek napisał:

            > To wielka wiadomosc, moze mi powiesz gdzie ja wyczytalas?

            Ja, na przykład, nie muszę niczego "wyczytywać", bo pamiętam to i owo.

            Zaczynało się od tego, że Ruscy tłukli się z Talibami (chyba gdzieś w latach
            siedemdziesiątych), nie pamiętam już o co, ale chyba wtedy Ruscy zaczęli.
            Amerykanie pilnie pomagali Talibom, głównie - wyposażając ich w broń.
            Ruscy poszli jak niepyszni, ale "niewdzięczni" Afgańczycy "podziękowali" także i
            Amerykanom...

            Skutki trwają do dziś.
            • darthmaciek dobry czlowieku, mylisz sie 23.10.07, 17:45
              Amerykanie pomagali afganskim MUDZAHEDINOM walczacym z radziecka
              inwazja w latach 1979-89 (a nie w latach 70-tych). TALIBOWIE jako
              ruch pojawili sie w 1994 roku, czyli w piec lat po koncu zarowno
              radzieckiej okupacji Afganistanu jak i amerykanskiej pomocy dla
              afganskiej partyzantki.

              W Afganistanie nie ma ropy a powod amerykanskiego ataku na ten kraj
              jest jasny, prosty i zawiera sie w osmiu cyfrach: 11.09.2001
              • koloratura1 Re: dobry czlowieku, mylisz sie 24.10.07, 14:09
                darthmaciek napisał:

                > Amerykanie pomagali afganskim MUDZAHEDINOM walczacym z radziecka
                > inwazja w latach 1979-89 (a nie w latach 70-tych).

                To możliwe.

                TALIBOWIE jako
                > ruch pojawili sie w 1994 roku, czyli w piec lat po koncu zarowno
                > radzieckiej okupacji Afganistanu jak i amerykanskiej pomocy dla
                > afganskiej partyzantki.

                Tak sobie i nie wiadomo skąd i po co...
                A tłuc to się pewnie zaczęli sami ze sobą... "Z wyprzedzeiem", przed
                sakramentalnym 11.09.2001.

                > I W Afganistanie nie ma ropy a powod amerykanskiego ataku na ten
                > krajjest jasny, prosty i zawiera sie w osmiu cyfrach: 11.09.2001
    • snow21 Imperium dobra i coca coli :) to już nie jest dawn 22.10.07, 12:48
      dawne USA, za bardzo upodobnili się do kacapów z Czeczenii i dlatego nie są lubiani.
    • tomecki77 Afganistan: Marines mają wygrać wojnę 22.10.07, 18:46
      Co się dziwić skoro przeciętny amerykanin dobrze się bawi w taki sposób:
      pl.youtube.com/watch?v=nVX0y2Pcj_s
Inne wątki na temat:
Pełna wersja