stranger.pl
09.01.08, 23:28
Historię piszą zwycięzcy, mający wpływ na media, "elity" i mający
sporo kasy.
Trwa także ustawiczna wojna propagandowa - w której m.in. pomniejsza
się (przemilcza) nikczemność zwycięzcy a powiększa (jedynie się
mówi) nikczemność ofiary.
Weźmy takiego J. Grossa (socjologa/"historyka", bez wykształcenia
historycznego, piszącego prace tzw. socjologiczno-historyczne) -
traktowanego przez potężne media i biznes holocaust jako... guru
wiedzy historycznej.
Pominę to co piszę i jak pisze (to nie jest istotne w tym wątku)
tylko zastanawia mnie jego... monotematyczność. Radosna twórczość
w... dokopywaniu Polsce i Polakom.
Czy takiego "wybitnego" i "bezstronnego" socjologa/"historyka" może
zainteresować coś innego niż tylko los obywateli Polski wyznania
mojżeszowego na ziemiach polskich?
Np. los ludności palestyńskiej w Palestynie w 1948 r.? - przecież
to taki ciekawy temat i... dziwnie pomijany przez naukę – a w tym
socjologów i historyków.
Np. to co się swydarzyło w Deir Jassin z 9 na 10 kwietnia 1948 r.?
W operacji terrorystyczno-militarnej nazwanej "Jedność" żydowskie
komando Hagana współpracowała z bojówką Irgunem, Gangiem Sterna i
prawdopodobnie oddziałem Palmach (kadrowe jądro Hagany).
Te siły zaatakowały Deir Yassin i po krótkiej walce - pokonawszy
słaby opór
zaskoczonej miejscowej samoobrony wsi (Deir Jassin
miała "podpisawszy"
swoisty pakt o nieagresji z żydowską Haganą, honorowany przez obie
strony i niespodziewało się zdradzieckiego uderzenia Żydów)
rozpoczęły systematyczną rzeź jej mieszkańców.
Wyciąganych z domu ludzi - bez względu na wiek i płeć - ustawiano w
szereg i rozstrzeliwano.
Dwadzieścia kilka osób załadowano na ciężarówkę i zawieziono do
żydowskiej dzielnicy Jerozolimy, gdzie oprowadzano ich po ulicach,
bijąc i upokarzając na różne sposoby. Po powrocie do Deir Yassin,
podzielili oni los pozostałych mieszkańców wsi - tzn. również i ich
zamordowano.
Do mordowania mieszkańców Deir Yassin użyto także noży i bagnetów,
którymi zakłuwano i rozpruwano ofiary, nie wyłączając ciężarnych
kobiet.
Czyż nie jest to ciekawy temat dla socjologa-historyka J. Grossa?
Znakomite studium jak "wczorajsza" ofiara staje się "dzisiejszym"
katem rywalizując ze swoim "mistrzem"/"nauczycielem" w sposobie
mordowania innych?
A tu nic innego tylko.... - jacy ci Żydzi biedni, pokrzywdzeni,
prześladowani, pokojowi, dobrotliwi... i o wiecznym antysemityzmie
Polaków (winnych bo byli głupi i przyjęli Żydów gdy prawie cała
Europa ich wyrzucała. A dziś prawie całą Europę Żydzi lubią a
Polaków nienawidzą).
PS
Na szczęście nie wszyscy nienawidzą – jest także garstka
sprawiedliwych.