rpg_7
01.03.08, 17:42
Witam,
czytając doniesienia prasowe Z bLISKIEGO wSCHODU ODNOSZĘ WRAŻENIE, ŻE szykuje się niezła rozruba w której z jednej strony wystąpią: Stany Zjednoczone APn i Izrael a z drugiej Palestńczycy Hezbollah i Iran. nie wiadomo co z Syrią, ale jest to kraj "klucz" w ewentualnym konflikcie.
.. a tak co do Syrii to jedno co mnie zadziwia, że maja nerwy ze stali. a to w 2006 roku podczas wojny Hezbollahu z Izraelem, izraelczycy latali sobie po syryjskim niebie jak chcieli, a to Żydzi zbombardowali obiekt, najprawdopodobniej służący do wzbogacania/ produkcji uranu/bomby atomowej na syryjskiej ziemi. możliwe, że służby specjalne Izraela panoszą się w Damaszku i możliwe, że odstrzelili jednego z dowódców Hezbollahu. Naprawdę, ci syryjczycy mają dużo cierpliwości.. normalnie to by zbombardowali Izrael i tyle..
bardzo możliwe, że trwa taka "gra" kto pierwszy straci nerwy i zaatakuje na pełną skalę, druga strona, na arenie międzynarodowej, będzie miała wymówkę, że się broni przed agresorem..
pytanie kto pierwszy popełni błąd? a rozwiązanie przyjdzie w ciągu dwóch lat.. przynajmniej jak donosi izraelski wywiad w tym okresie ajatollahowie w iranie zbududują pierwszą bąbę atomową..
pzdr