Dodaj do ulubionych

14 grudnia: Dzień Buta w świecie arabskim

16.12.08, 15:29
Świat arabski ma nowego bohatera. Chodzi o 28-letniego dziennikarza
al-Zajdiego, który obrzucił butami kończącego kadencję prezydenta
George'a W. Busha. Sam siedzi teraz w areszcie, ale świat arabski
jest w ekstazie - czytamy na łamach wtorkowego wydania "Gazety
Wyborczej".
Na fali powszechnego uniesienia, tysiące ludzi wyległo wczoraj na
ulice Miasta Sadra, szyickich przedmieść stolicy Iraku. W ogniu
stanęła amerykańska flaga, a zgromadzeni krzyczeli: "Bush, uważaj!
Dwa buty na twoją głowę!". Butami dostało się amerykańskim
żołnierzom, stacjonującym w Nadżafie, jednym z najświętszych miejsc
szyitów i szyickim centrum władzy politycznej w kraju. 14
grudnia będzie nowym arabskim świętem - Dniem Buta
treść smsa krążącego w Arabii

To efekt poniedziałkowej konferencji prasowej prezydentów USA i
Iraku. Dziennikarz niewielkiej stacji telewizyjnej Bagdija rzucił w
kierunku Busha kolejno dwa buty: "To na pożegnanie psie! Od wdów i
sierot po zabitych w Iraku!".
Obserwuj wątek
    • jedenkruczek Re: 14 grudnia: Dzień Buta w świecie arabskim 16.12.08, 16:02
      > kierunku Busha kolejno dwa buty: "To na pożegnanie psie! Od wdów i
      > sierot po zabitych w Iraku!".

      Reakcja w swiecie arabskim, a szczególnie słowa "bohatera" potwierdzają analizę służb amerykańskich, które stwierdziły, że Alkaida jest wynikiem arabskiego nacjonalizmu i przypomina ideologię hitlerowską. Teroryzm jest niszczony przez diabelską Amerykę - i większość internautów chciałoby za to Amerykę ukarać i ją powstrzymać - ale utrzymywany przy życiu przez arabski nacjonalizm, poczucie wyższości i pogardę i nienawiść do zachodu.
      Jest to tak bardzo silne oczarowanie sobą samym, że tysiące irakijczyków jest mordowanych jak zwierzęta (nawet gorzej) przez "braci arabów" ale nienawidzi się Busha.
      To jest genialne posunięcie - skierować nacjonalizm arabski przeciwko sobie samemu - będą się męczyć aż to zrozumieją i się zmienią. A co by było, lub będzie , jeśli ta ciemna i agresywna moc skieruje się przeciwko obcym - czyli nam ?
      • habeas_corpus Re: 14 grudnia: Dzień Buta w świecie arabskim 16.12.08, 16:32
        jedenkruczek napisał:

        > To jest genialne posunięcie - skierować nacjonalizm arabski przeciwko sobie sam
        > emu

        Znaczy, sugerujesz, że nienawiść wewnątrzarabska jest scejalnie sterowana?
        Pewnie przez USA?

        Poczytaj trochę o historii islamu, to się dowiesz, że sunnici i szyici mordowali
        się z upodobaniem jeszcze zanim powstało USA.

        Ale weź poważne opracowanie książkowe, nie korzystaj z lewackich portali
        internetowych. Tzw. "opinia społeczna" w krajach islamskich, kreowana przez
        radykalnych mułłów, obwinia USA nawet za rzeź Jerozolimy w 1099 roku.
          • habeas_corpus Re: 14 grudnia: Dzień Buta w świecie arabskim 16.12.08, 17:46
            Moim zdaniem to bardzo źle, ale nie mamy na to wpływu.

            Zachowanie świata arabskiego ma swoje korzenie w tym, że tam nigdy nie
            wykształciła się łacińska idea rozdziału kościoła od państwa, podziału na "co
            boskie - bogu, a co cesarskie - cesarzowi", na sacrum i profanum... jakby tam
            jeszcze nie wyliczać. Myślę tu o idei zakorzenionej w świadomości społecznej, a
            nie o rzeczywistych sposobach sprawowania władzy, bo w nielicznych krajach
            islamskich udaje się taki rozdział utrzymać (Turcja, Libia, Algieria). Zawsze
            jednak odbywa się to poprzez ograniczenie swobód obywatelskich, tłumienie
            wolności religijnej, a faktyczne rządy sprawuje wojsko. Często po cichu dochodzi
            do represji skierowanych na odłam islamu odmienny od dominującego akurat w
            klasie rządzącej.
            Klasycznym przykładem była sytuacja w Iraku za Saddama Husseina. Pozornie
            panował tam religijny spokój, faktycznie stosowano krwawe represje przeciwko
            szyitom. Wynikało to z tego, że sam Hussein był sunnitą, ale też i z wrogości do
            szyickiego Iranu.

            Brak rozdziału religii od państwa powoduje, że wszędzie tam gdzie rozluźnią się
            autorytarne rządy wojskowe, tam natychmiast zwyciężają rządy islamskie - bo
            świeckich ruchów politycznych tam nie ma.

            Czy sunnici i szyici mogliby się zjednoczyć? Wątpliwe, bo jak głęboko religijny
            ma się zjednoczyć z kimś kogo uważa za heretyka równego psu? Nawet posiadanie
            wspólnego, śmiertelnego wroga nie zmniejsza wewnętrznej nienawiści.
            Może, gdyby przez kilkanaście pokoleń forsownie krzewić świecką edukację..? ale
            na to nie pozwolą mułłowie.
            • jedenkruczek Re: 14 grudnia: Dzień Buta w świecie arabskim 17.12.08, 00:27
              habeas_corpus napisał:

              > Moim zdaniem to bardzo źle, ale nie mamy na to wpływu.
              >
              > Zachowanie świata arabskiego ma swoje korzenie w tym, że tam nigdy nie
              > wykształciła się łacińska idea rozdziału kościoła od państwa, podziału na "co
              > boskie - bogu, a co cesarskie - cesarzowi", na sacrum i profanum... jakby tam
              > jeszcze nie wyliczać. Myślę tu o idei zakorzenionej w świadomości społecznej, a............

              Przyczyną wszystkich problemów istoty ludzie jest ego. Jest to ta część psychiki która skłania człowieka do identyfikowania się ze swoją działalnością, czyli buduje fałszywą tożsamość.
              Głównym zadaniem duchowej nauki, a więc i każdej religii powinna być pomoc człowiekowi w uporaniu się z tym problemem i przekroczenie go. Praktycznie żadna religia dzisiaj nie jest świadoma tego zadania i nie spełnia go, a wszystkie ulegają mu i poprzez "głaskanie" ego starają się pozyskać sobie wyznawców (schlebiając ich "ja").
              Ale ego atakuje świat wartości i próbuje je przerobić na swoje, na to co samo chce dla siebie. Społeczeństwo nie akceptuje realizowania swojego egoizmu w czystej postaci, stawia bariery czystemu złu, buduje jakby filtry by zatrzymać zło i nie pozwolić mu się rozwijać. Zło i pragnienie dominacji szuka jednak swojej drogi do rozprzestrzeniania się, do przeciśnięcia się przez społeczne zakazy, do zaakceptowania. Więc upodabnia się do tego co jest społecznie akceptowane, wykorzystuje to że ludzie nie są filozofami i nie zgłębiają zjawisk dogłębnie, właściwie rozumieją procesy powierzchownie i zadowalają się tym co jest podobne do wartości. Bardzo łatwo oszukać ludzi, wystarczy że wilk przebierze się za owcę i ludzie już to akceptują.
              W chrześcijaństwie największą wartością jest miłość, więc atak siły destrukcyjnej nastąpił poprzez upodobnienie się do miłości - cała tzw. kultura popularna jest oparta na seksualności, flircie, nagości, no bo to jest przecież miłość.
              W islamie tą wartością jest posłuszeństwo, oddanie, waleczność itp. Cały atak egoizmu, dążenia do władzy i panowania poszedł właśnie w tym kierunku, upodabnia się do tych wartości - by społeczeństwo nie mogło go zidentyfikować jako czystego zła i nie stawiło mu oporu.
              Stąd odmienne problemy islamu i chrześcijaństwa ale źródło jest to samo i jest nierozpoznane bo nie ma prawdziwych nauczycieli duchowych, którzy rozumieliby ten problem. Wszyscy chcą pozyskać ludzi poprzez schlebianie ich egoizmowi.
      • misterpee Re: saddam zabil 300 000, usa 3 miliony 16.12.08, 18:31
        na dodatek jest penie ponad 10 mionow rannych i 4 miliony uchodzcow.
        Sa to zbrodnie nieporownywalnie wyzsze niz Saddama.
        Jezeli mowimy o stosunkach chrzescijansko - islamskich na
        podobienstwo judeochrzescijanskich, nie zapomnijmy ze milosc miedzy
        Judeizmem i Isalmem maiala swoje miodowe lata bardzo dlugi czas,
        wtedy chodzilo o wzniecenie nienawisci do Chrzescijan. Zdobycie
        Konstantynopola, upadek bizancjum, schizma ortodoksyjna i
        protestancka - to byly wlasnie dobre czasy. Felusiaki wtedy
        pracowaly d drugim kierunku, tyle ze bez internetu.
        • wujekjurek Re: saddam zabil 300 000, usa 3 miliony 16.12.08, 18:59
          Czy możesz podać źródło w którym znalazłeś te 3 miliony Irakijczyków?

          Nawet jeśli Saddam Hussein zabił mniej ludzi niż wojska koalicji, to
          nie zmienia faktu, że był odpowiedzialny za swmierć wielu ludzi.
          Jesli ten dziennikarz rzucił butem w Busha to w takim razie w
          Husseina powinien był też czyms rzucić. Na przykład kapciem albo
          szelkami od spodni.
          • habeas_corpus Re: saddam zabil 300 000, usa 3 miliony 16.12.08, 19:06
            wujekjurek napisał:

            > Czy możesz podać źródło w którym znalazłeś te 3 miliony Irakijczyków?
            >

            To jest taka metoda liczenia, wg której koalicję obciąża się za śmierć wszystkich zabitych Irakijczyków, nawet tych z porachunków wewnątrzreligijnych - a tę ogólną liczbę jeszcze się zawyża.
            Wywodzi się to ze swobodnie naciąganego faktu, iż wojska okupujące powinny zapewnić bezpieczeństwo na terenach okupowanych.

            Ciekawe, że stosujący tę metodę nie używają jej wobec Saddama i nie obciążają go za ofiary jego decyzji tylko stosują jakieś skomplikowane selekcje, odróżniając np. zabitych przez Kurdów oraz samych zabitych Kurdów - jako nie-Irakijczyków.

            Wszystko jest dozwolone jeśli pozwala udowodnić z góry przyjętą tezę, że USA to "imperium zła".
              • wujekjurek Re: saddam zabil 300 000, usa 3 miliony 16.12.08, 19:18
                hubert100 napisał:

                > A byly
                > czasy kiedy to amerykanskie firmy zaopatrywaly Husejna w trujacy
                gaz.

                Huberciku, rzadko sie do Ciebie odzywam ale tym razem sie przełamię.

                Jeśli ja Ci sprzedam spluwę, z której Ty zastrzelisz sąsiada, bo
                jego pies nafajdał Ci na trawnik, to TY idziesz do pudła a nie ja.
                Bo to TY jesteś odpowiedzialny za morderstwo a nie ja.
          • czyngis_chan Saddam na buta "nie zasłużył". 16.12.08, 19:16
            To, ile osób kto zabił nie ma, a w każdym razie nie powinno mieć
            znaczenia. Ważne, że Saddam Husajn był legalnym przywódcą obalonym
            przez terrorystów. Dziennikarza pewnie sprowokowały głupie wypociny
            arcyterrorysty Krzaka, o tym, jak to Irak został wyzwolony...
                • wujekjurek Re: Saddam na buta "nie zasłużył". 16.12.08, 20:22
                  Sugerujesz, że Saddam był nieprzewidywalny? A są na tym forum
                  ludzie, którzy twierdzą, że on był legalnie wybranym przywódcą,
                  dodam od siebie, uznanym przez resztę świata. W takim razie
                  sprzedawanie mu czegokolwiek nie było błędem.
                  • hubert100 Re: Saddam na buta "nie zasłużył". 16.12.08, 20:52
                    Macie drugiego Mugabe teraz na czasie. Czy US tez mu bron i gaz
                    wysyla? A moze by nalezalo "oswobodzic" ten znekany narod w imie
                    demokracji i wolnosci? Byl jeszcze jeden w historii z ktorym US nie
                    mialo zadnego "problemu" Idi Amin.Problem z tym ze tam nie ma ropy.
              • yann17 Re: Saddam na buta "nie zasłużył". 16.12.08, 20:43
                habeas_corpus napisał:

                > czyngis_chan napisał:
                > > Saddam Husajn był legalnym przywódcą obalonym
                > > przez terrorystów.
                >
                > Legalnym przywódcą to był szach z dynastii Haszymidów obalony
                przez terrorystów
                > z partii Baas w 1958 roku.
                ---------------

                .....Z pomocą CIA Baas dokonała zamachu stanu przeciw rządom
                prezydenta Kassema w 1963 i ostatecznie przejęła pełnię władzy w
                roku 1968. Od 1979 do 2003 partia i kraj rządzone były przez Saddama
                Husajna, który odsunął od władzy wcześniejszego prezydenta – Ahmeda
                Hassana al-Bakra. Opozycja w Iraku przestała praktycznie istnieć.

                żródło: Wikipedia

                • habeas_corpus Re: Saddam na buta "nie zasłużył". 17.12.08, 08:09
                  Jak by nie patrzeć, przeciwstawianie Saddama obecnym władzom Iraku i mówienie,
                  że on był legalny, a oni nie - to głupota. W Iraku każdy jest tak samo legalny,
                  jeśli tylko umie utrzymać władzę. Bez względu na sposób w jaki ją utrzymuje.
                  Przymierzanie naszego pojęcia LEGALNOŚCI do tamtej kultury, jest bez sensu.
                  • yann17 Re: Saddam na buta "nie zasłużył". 17.12.08, 09:43
                    habeas_corpus napisał:

                    > Jak by nie patrzeć, przeciwstawianie Saddama obecnym władzom Iraku
                    i mówienie,
                    > że on był legalny, a oni nie - to głupota. W Iraku każdy jest tak
                    samo legalny,
                    > jeśli tylko umie utrzymać władzę. Bez względu na sposób w jaki ją
                    utrzymuje.
                    > Przymierzanie naszego pojęcia LEGALNOŚCI do tamtej kultury, jest
                    bez sensu.
                    -----------------
                    To Ty pierwszy zacząłeś pisać o legalności władzy w Iraku, a teraz
                    przeczysz samemu sobie, nie mówiąc juz o tym , że twoja znajomoścć
                    historii Iraku ma charakter "gazetowy" ( podobnie było z Gruzją ).
                    Nie wiedziałeś nawet, że w 1958 roku od władzy szach nie odsunęła
                    partia Baas - ta zrobiła to dopiero ( częściowo ) w 1963 r.
                    • habeas_corpus Re: Saddam na buta "nie zasłużył". 17.12.08, 09:52
                      yann17 napisał:

                      > To Ty pierwszy zacząłeś pisać o legalności władzy w Iraku, a teraz
                      > przeczysz samemu sobie,

                      Nie pierwszy, bo to była odpowiedź na post czyngis_chana, czego zauważyć już nie
                      raczyłeś, bo to by ci burzyło założoną tezę.

                      > nie mówiąc juz o tym , że twoja znajomoścć
                      > historii Iraku ma charakter "gazetowy" ( podobnie było z Gruzją ).
                      > Nie wiedziałeś nawet, że w 1958 roku od władzy szach nie odsunęła
                      > partia Baas - ta zrobiła to dopiero ( częściowo ) w 1963 r.

                      Czy błąd w datowaniu wydarzenia sprzed ponad czterdziestu lat zmienia charakter
                      tego wydarzenia? Czy zamach stanu dokonany w 1963 jest bardziej legalny niż
                      byłby w 1958?

                      Patrzysz na drzewa, a nie widzisz lasu.
                      • yann17 Re: Saddam na buta "nie zasłużył". 17.12.08, 10:39
                        habeas_corpus napisał:

                        > yann17 napisał:
                        >
                        > > To Ty pierwszy zacząłeś pisać o legalności władzy w Iraku, a
                        teraz
                        > > przeczysz samemu sobie,
                        >
                        > Nie pierwszy, bo to była odpowiedź na post czyngis_chana, czego
                        zauważyć już ni
                        > e
                        > raczyłeś, bo to by ci burzyło założoną tezę.
                        >
                        > > nie mówiąc juz o tym , że twoja znajomoścć
                        > > historii Iraku ma charakter "gazetowy" ( podobnie było z
                        Gruzją ).
                        > > Nie wiedziałeś nawet, że w 1958 roku od władzy szach nie
                        odsunęła
                        > > partia Baas - ta zrobiła to dopiero ( częściowo ) w 1963 r.
                        >
                        > Czy błąd w datowaniu wydarzenia sprzed ponad czterdziestu lat
                        zmienia charakter
                        > tego wydarzenia? Czy zamach stanu dokonany w 1963 jest bardziej
                        legalny niż
                        > byłby w 1958?
                        >
                        > Patrzysz na drzewa, a nie widzisz lasu.
                        >
                        --------------------------------------------------

                        Ty tylko podtrzymałes jego tezę pisząc - cytuję:


                        czyngis_chan napisał:
                        > Saddam Husajn był legalnym przywódcą obalonym
                        > przez terrorystów.

                        Legalnym przywódcą to był szach z dynastii Haszymidów obalony przez
                        terrorystów
                        z partii Baas w 1958 roku.

                        w zaden sposób nie burzy to mojej tezy, mało tego , Ty nie raczyłes
                        skomentowac faktu, że przewrót z 1963 roku, który w konsekwencji
                        wyniósł później do władzy Hussajna przeprowadzony został przy pomocy
                        CIA ( poprzednia ekipa premiera Kassama miała komunistyczne ciagotki
                        i zbyt zblizyła się do ZSRR ), później zaś , co jest Ci pewnie
                        wiadomym, USA współpracowały sciśle z rezimem Husajna, szczególnie
                        podczas wojny z Iranem dostarczjąc mu broń chemiczną i
                        bakteriologiczną.

                        www.irak.pl/rumsfeld_saddam.jpg
                        • habeas_corpus Re: Saddam na buta "nie zasłużył". 17.12.08, 11:02
                          Nie nadążam za chaosem twoich myśli. Domagasz się ode mnie komentowania faktów
                          nie poruszonych na forum, mieszasz zdania napisane w różnych kontekstach,
                          ciągniesz jakieś rozważania co do spraw nie mających ze sobą związku
                          przyczynowo-skutkowego...
                          Ja tak nie potrafię, więc z takiej dyskusji się wycofuję. Pozostań w poczuciu
                          kolejnego zwycięstwa.
                          • yann17 Re: Saddam na buta "nie zasłużył". 17.12.08, 11:21
                            habeas_corpus napisał:

                            > Nie nadążam za chaosem twoich myśli. Domagasz się ode mnie
                            komentowania faktów
                            > nie poruszonych na forum, mieszasz zdania napisane w różnych
                            kontekstach,
                            > ciągniesz jakieś rozważania co do spraw nie mających ze sobą
                            związku
                            > przyczynowo-skutkowego...
                            > Ja tak nie potrafię, więc z takiej dyskusji się wycofuję. Pozostań
                            w poczuciu
                            > kolejnego zwycięstwa.
                            > \-------------------------

                            Cóż jak się nie ma argumentów, a nade wszystko elementarnej wiedzy
                            na temat w którym się zabiera głos, to jedynym wyjściem jest
                            podanie tyłów. Podobnie było gdy zabierałeś głos w sprawie Gruzji, a
                            juz kuriozalnym było gdy napisałes o Nino Burdżanadze per "ten gość".
                            Reszta twoich wypowiedzi ma podobny charakter i "cięzar gatunkowy".
                            • habeas_corpus Re: Saddam na buta "nie zasłużył". 17.12.08, 11:42
                              yann17 napisał:

                              > habeas_corpus napisał:
                              >
                              > > Nie nadążam za chaosem twoich myśli. Domagasz się ode mnie
                              > komentowania faktów
                              > > nie poruszonych na forum, mieszasz zdania napisane w różnych
                              > kontekstach,
                              > > ciągniesz jakieś rozważania co do spraw nie mających ze sobą
                              > związku
                              > > przyczynowo-skutkowego...
                              > > Ja tak nie potrafię, więc z takiej dyskusji się wycofuję. Pozostań
                              > w poczuciu
                              > > kolejnego zwycięstwa.
                              > > \-------------------------
                              >
                              > Cóż jak się nie ma argumentów, a nade wszystko elementarnej wiedzy
                              > na temat w którym się zabiera głos, to jedynym wyjściem jest
                              > podanie tyłów. Podobnie było gdy zabierałeś głos w sprawie Gruzji, a
                              > juz kuriozalnym było gdy napisałes o Nino Burdżanadze per "ten gość".
                              > Reszta twoich wypowiedzi ma podobny charakter i "cięzar gatunkowy".

                              Cóż jak się nie ma argumentów na obronę głównych tez, to się czepia okoliczności trzeciorzędnych i na tej podstawie dyskredytuje się oponenta. To jest piaskownicowy, przedszkolacki sposób dyskusji.

                              Teraz, ostatnim postem postanowiłeś mnie zdruzgotać i napawać się ostatecznym zwycięstwem, żeby każdy zobaczył, jakie ten facet popełnia błędy - no na czym on się może znać, jak nie wiedział nawet, że Nino Burdżanadze jest kobietą, a partia Baas dokonała zamachu stanu w 1963! Łał!

                              Oczywiście nie dodasz, że Nino Burdżanadze była postacią w dyskusji na temat wpływu USA na wybór prezydenta Gruzji. Jakie znaczenie w tym kontekście ma jej płeć, pozostanie zapewne twoją tajemnicą.

                              Podobnie w dyskusji o legalności władzy Saddama Husseina ważne jest tylko to, że zamach stanu w wykonaniu partii Baas był faktem. Partia ta objęła władzę jako uzurpatorka i tylko to się w tym kontekście liczy. Dokładna data tego wydarzenia nie ma żadnego znaczenia, bo nie może zmienić gówna w leguminę i sprawić, że zamach stał się legalny.

                              Nie dostrzegasz tego, a to znaczy, że pilnujesz guzików gdy cały kożuch ci kradną.
                              Chyba, że robisz to celowo, z przemożnej potrzeby "zwyciężania" w dyskusji.

                              Jeśli w grę wchodzi pierwsza ewentualność, to dyskusja "o guzikach" mnie nie interesuje. Jeśli druga - oddaję ci takie zwycięstwo walkowerem.
                              • yann17 Re: Saddam na buta "nie zasłużył". 17.12.08, 13:38
                                habeas_corpus napisał:
                                >
                                > Cóż jak się nie ma argumentów na obronę głównych tez, to się
                                czepia okolicznośc
                                > i trzeciorzędnych i na tej podstawie dyskredytuje się oponenta. To
                                jest piaskow
                                > nicowy, przedszkolacki sposób dyskusji.
                                >
                                > Teraz, ostatnim postem postanowiłeś mnie zdruzgotać i napawać się
                                ostatecznym z
                                > wycięstwem, żeby każdy zobaczył, jakie ten facet popełnia błędy -
                                no na czym on
                                > się może znać, jak nie wiedział nawet, że Nino Burdżanadze jest
                                kobietą, a par
                                > tia Baas dokonała zamachu stanu w 1963! Łał!
                                >
                                > Oczywiście nie dodasz, że Nino Burdżanadze była postacią w
                                dyskusji na temat wp
                                > ływu USA na wybór prezydenta Gruzji. Jakie znaczenie w tym
                                kontekście ma jej pł
                                > eć, pozostanie zapewne twoją tajemnicą.
                                >
                                > Podobnie w dyskusji o legalności władzy Saddama Husseina ważne
                                jest tylko to, ż
                                > e zamach stanu w wykonaniu partii Baas był faktem. Partia ta
                                objęła władzę jako
                                > uzurpatorka i tylko to się w tym kontekście liczy. Dokładna data
                                tego wydarzen
                                > ia nie ma żadnego znaczenia, bo nie może zmienić gówna w leguminę
                                i sprawić, że
                                > zamach stał się legalny.
                                >
                                > Nie dostrzegasz tego, a to znaczy, że pilnujesz guzików gdy cały
                                kożuch ci krad
                                > ną.
                                > Chyba, że robisz to celowo, z przemożnej potrzeby "zwyciężania" w
                                dyskusji.
                                >
                                > Jeśli w grę wchodzi pierwsza ewentualność, to dyskusja "o
                                guzikach" mnie nie in
                                > teresuje. Jeśli druga - oddaję ci takie zwycięstwo walkowerem.
                                ---------------------------------
                                czego ja tu mam bronić ??? Faktem jest , że dziennikarz rzucił
                                butami w Busha, co odnotowały wszystkie światowe agencje - temu
                                zdarzeniu poświęcony jest watek. Kwestia legalności władzy w Iraku
                                to problem twój i Czyngis_hana, ja tego ani nie akceptowałem ani nie
                                kwestionowałem , zwróciłem ci jedynie uwagę, na merytoryczny lecz
                                elementarny błąd i to wszystko. Jeżeli zaś piszesz kto kogo obala to
                                konsekwencja nakazywałaby wspomnieć kto za tym stał, tym bardziej,
                                że to już nabiera poważnego znaczenia w kontekście tego co się
                                później w Iraku stało i dlaczego dziennikarz rzucił butami w Busha.

                                PS: Jak już piszesz nie kieruj się tak emocjami, bo mam nadzieję ,
                                że nie kieruje tobą ideologia lub fobia.
                                >
                                • habeas_corpus Re: Saddam na buta "nie zasłużył". 17.12.08, 13:49
                                  yann17 napisał:

                                  > PS: Jak już piszesz nie kieruj się tak emocjami, bo mam nadzieję ,
                                  > że nie kieruje tobą ideologia lub fobia.

                                  Tam nie było emocji, bo nie emocjonuje mnie dyskusja na imaginacje. Jak kiedyś
                                  napiszę coś emocjonalnie to sobie porównasz, ale potem nie będziesz chciał żebym
                                  to powtórzył.
                                  • yann17 Re: Saddam na buta "nie zasłużył". 17.12.08, 15:05
                                    habeas_corpus napisał:

                                    > yann17 napisał:
                                    >
                                    > > PS: Jak już piszesz nie kieruj się tak emocjami, bo mam
                                    nadzieję ,
                                    > > że nie kieruje tobą ideologia lub fobia.
                                    >
                                    > Tam nie było emocji, bo nie emocjonuje mnie dyskusja na
                                    imaginacje. Jak kiedyś
                                    > napiszę coś emocjonalnie to sobie porównasz, ale potem nie
                                    będziesz chciał żeby
                                    > m
                                    > to powtórzył.
                                    -----------
                                    Pierwsze twoje posty w tym watku były pozbawione emocji choć nie na
                                    temat, później cie poniosło jak wytknąłem ci błedy merytoryczne i
                                    zacząłeś pisac ad personam.
                                    Na drugi raz przygotuj się trochę zanim coś napiszesz - to nie boli.
          • misterpee Re: saddam zabil 300 000, usa 3 miliony 17.12.08, 09:52
            Milion zginelo w czasie npadu przez starego Busha, milion przez
            bombardowanie w czasie kadencji Clintona, milion w ostatniej wojnie.
            Sa to statystyki minimalne, ile ludzi zmarlo na skutek
            promieniowania broni zubozonego plutonu? a ilu na skutek obrazen i
            zatrucia srodowiska? Rabunek kultury Iraku, rabunek muzeow,
            zniszczenie infrastruktury, faszyzacja polityczna Stanow i swiata,
            polaryzacja i stworzenie antyamerykanizmu na skale swiatowa, rabunek
            ekonomi i kultury amerykanskiej, transfer bogactwa zachodu do Chin.
            Sa to wszystko zbrodnie Neokonow pod kamuflazem Busza.
      • axx611 Re: Rzuć butemw Bushs 17.12.08, 02:24
        But nie po raz pierwszy gosci w polityce. Wczesniej byl slynny but
        Chruszczova w ONZ.
        Wracajac do konfliktow religijnych to wydaje sie ze tylko Turcja
        zrobila widoczne reformy w przeksztalcaniu panstwa. System trzyma
        sie dobrze,sponsor jest zadowolony.
        Sponsor jest rowniez zadowolony z systemu w Arabii Saudyjskiej
        kraju prawdziwej wolnosci i demokracji,naprawde nikomu nie
        przeszkadza prawo tam obowiazujace.
        • de_oakville "Czarno-bialy" obraz swiata 17.12.08, 12:43
          misterpee napisal:

          >Sa to wszystko zbrodnie Neokonow pod kamuflazem Busza.

          Wynikalby stad, ze na swiecie tylko "Neokoni" pochodza od diabla, a wszycy inni
          od aniola. Gdyby nie bylo neokonow caly swiat stalby sie rajem. O Arabach z
          Tunisu w roku 1907 reporter tak napisal:

          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          "Arabowie w Tunisie, jak w ogole mezczyzni na wschodzie, najchetniej uczeszczaja
          do bazaru. Jest to rodzaj naszego targu. Tu sa sklepy z roznorodnemi towarami,
          tu sa kawiarnie i restauracje. To tez Arabowie, przychodzac tu, moga byc pewni,
          ze zawsze znajda wesole towarzystwo przyjaciol. Kupcy tutejsi sa nadzwyczaj
          uprzejmi, chetnie pokazuja przybylemu swoj towar, zachwalajac i zachecajac go do
          kupna. Goscinni, czestuja kupujacych kawa, a chociaz ci nic nie kupia, kupcy nie
          obrazaja sie na nich. Ale za to, jesli uda sie co sprzedac, przecenia rzecz w
          czwornasob; kto sie wiec nie umie targowac, przeplaci towar tak, ze zaplaci za
          poczestunek nie tylko swoj, lecz i dziesieciu innych kupujacych."

          ("Wypisy Gieograficzne", Warszawa 1907)
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    • bogumilka Bohaterowie arabscy w Darfurze 18.12.08, 12:37
      Średnio Arabowie mordują 500 Murzynów na dzień.
      Ale im można, bo to przecież Arabowie są ofiarami syjonizmu i kolonializmu i w
      ogóle ofiarą niewiernych.
      Zdrówko.

      www.darfurgenocide.org/aprildeathcount.php
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka