Jakaś nieprawdopodobna ilość jabłek...

16.09.09, 18:30
Zostałam obdarowana jakąś nieprawdopodobną ilością (do przerobienia) jabłek na
zimową szarlotkę. Fajnie - mogę piec w zimie szarlotki, część jabłek
przegotuję z cukrem, zamknę gorące w słoikach i odwrócę. Ale tego jest za
dużo. Zrobiłabym sok (mam sokowirówkę) tylko ten sok chyba trzeba połączyć z
cukrem (zagotować?), a potem pasteryzować? Jak sądzicie???
Wszelkie porady mile widziane suspicious
    • mary4 Re: Jakaś nieprawdopodobna ilość jabłek... 17.09.09, 13:23
      Jabłka do szarlotki robie tak jak Ty, na krótszy czas zamykam gorace
      w słoiki rozdrobinone z cukrem na oko wink i zakręcam tylko, same sie
      zamykają, na dłuższy to rozdrabniam zasypuje cukrem zamykam i wekuje
      przez 20min (zdazą sie rozpaść w słoikach - i sa wtedy np do ryżu z
      dodaniem cynamonu i masła na forme)
      natomiast soki hmm coś kojarze że moja mama mówiła że aby sok sie
      trzymała musi być b. słodki nie kojarze teraz w pracy chyba było
      1litr soku na 1kg curu ale musze sprawdzići w sumie ja bym go
      popasteryzowała (standard to 20min) a tu choć 5-10 od zagotowania ;-
      )
      sprawdze i dam znać
    • mary4 Re: Jakaś nieprawdopodobna ilość jabłek... 17.09.09, 14:42
      rozmawiałam z teściową i mówiła ze skoku z jabłek nie robiła nigdy,
      ale z porzeczek to na taki syropowy do polania czegoś tam, tak jak
      pisałam 1l soku na 1kg cukru, zakręcić i pogotowac chwilkę, a co do
      jabłek to droga dedukcji stwierdziła, że wycisnać w sokowirówce lub
      rozgotwać wycisnąc przez gaze by farfocle zostały i doprawić cukrem
      i wodą w zależnosci czy to ma być syrop czy zwykły nektar cos w
      stylu kompotu tylko bez owoców
      to tyle jak by coś to pytaj wink
Pełna wersja