Zawzięłam się i troseckę schudłam

01.08.10, 15:34
od miesiąca w domu zero słodyczy,lodów nie jadam,oprócz tego jadamy normalne
posiłki jak do tej pory,raz jadłam szarlotkę na przyjęciu w połowie
lipca,słodzę tylko kawę bo tego już nie da rady się wyrzec,musiała bym nie pić
kawy,w stosunku do tego ile ważyłam w zimie to tylko 3 kg ale i tak mnie
cieszy bo po troszku wbijam się w niektóre ciuchy z myślą o chłodniejszych
dniach,jeszcze potrzebuję zrzucić 2 kg i będzie gut,mam nadzieję że wytrwam
    • barba50 Re: Zawzięłam się i troseckę schudłam 01.08.10, 20:35
      Podziwiam smile Ale na więcej mnie nie stać crying Znaczy od czasu rzucenia palenia przytyłam i to sporo. Jak poprzednio byłam wręcz chuda, mówiłam, że wyglądam jak śmierć na chorągwi, nie miałam zupełnie łaknienia (i to było przykre, bo bywałam na forumowych spotkaniach gdzie się sporo pichciło dobrych rzeczy, a mnie to się nie mieściło w żołądku crying) Teraz ważę zdecydowanie za dużo, powinnam schudnąć choćby ze względu na kręgosłup i zawartość szafy - ale ja teraz tak lubię jeśćććććććććććććć suspicious
      • esimona Re: Zawzięłam się i troseckę schudłam 01.08.10, 20:57
        Też schudłam, nie wiem ile, bo się nie ważyłam i ze zdziwieniem
        zauważyłam, że ubrania obcisłe stały się luźne.
        Schudłam chyba ze złości, bo ze względu na skręconą nogę musiałam
        ograniczyć poruszanie się i leżeć z uniesioną do góry nogą.
        Do tego doszło też przeziębienie, uznałam to za wyjątkową złośliwość
        losu.
        Nie jestem przyzwyczajona do takiego bezruchu, więc bardzo mnie to
        zmęczyło.
        Przede mną jeszcze rehabilitacja, ale już się więcej ruszam, no i
        jem lody.
    • wadera3 Re: Zawzięłam się i troseckę schudłam 01.08.10, 22:05
      Ja schudłam ostatnio około 12-13 kg. Na diecie, co prawda, modnej proteinowej.
      "Niechcący" przytyłam przez kilka lat, nie wiedząc, że ujawniła się u mnie
      choroba zwana hiperinsulinizmem.
      Mimo prowadzenia przez dietetyczkę - tyłam.
      I teraz, choć lubię jeść i podjadać, chudnę, od 20 kwietnia już tyle mi spadło,
      i to nie koniec.
      Zaczynam wyglądać jak laskawink))
      • wladziac Re: Zawzięłam się i troseckę schudłam 02.08.10, 10:16
        syn mnie namawia na tą dietę proteinową i pewnie po zapoznaniu się z nią
        będziemy próbować bo wydaje się dość dobra,na razie korzystając z ciepłej pory
        roku to i tak jadamy mało w porównaniu z okresem zimowym,syn trochę narzeka i
        zjadłby coś słodkiego ale mimo że mieszka osobno to ja robię zakupy i trochę się
        znęcam ale jak on schudnie też to mu dobrze zrobi bo słodyczny jest tak jak
        ja,chyba dziedziczne są te skłonności,przyznam się przesadzałam ze słodyczami
        nienormalnie,milutkiego dnia życzę
        • salimis Re: Zawzięłam się i troseckę schudłam 02.08.10, 15:20
          No gratuluję Władziu smile
          U mnie jedynym sukcesem jest to ze po raz pierwszy podczas urlopu nie przytyłam
          ani grama,z reguły kilka dni wolnego powoduje u mnie przyrost "mięśni ciała"
          przynajmniej o półtora kilo tongue_out Wiem że to nie wiele ale zrzucić jest trudno a
          gdy nadejdą kolejne dni i kolejne kilogramy to tłuszczyku się trochę
          uzbiera.Zawzięłam się i na śniadanie serwowałam sobie suróweczki,sałatkę grecką
          + kabanosik.Potem obiad i na kolację arbuz.
          Zimą jeszcze ważyłam 63 kilo ale wiosną na kilka dni przed zbliżającym się
          okresem wzięło mnie i to ostro na słodkie.No to zaczęłam sobie kupować w Netto
          takie niemieckie czekoladowe deserki z bitą śmietaną na wierzchu.Z 63 z robiło
          się 68 kilo.Myślałam że na zawał padnę,tak się utuczyłam w przeciągu dwóch
          trzech tygodni.Pozornie wydaję się być szczupła ale dupsko,biodra i uda trochę
          się rozbudowały.No i teraz kombinuję jak to zrzucić.Mogłabym biegać ale nygus ze
          mnie,jeździć rowerem ale na długie dystanse a nie jak to u mnie w zwyczaju nad
          jeziorko 10 minut a potem słodkie trzygodzinne leżenie plackiem.Pewnie
          musiałabym stosować odwrotną kurację czyli trzygodzinne pedałowanie i dziesięć
          minut leżenia wink
          Wtedy byłoby widać efekty.

          Za wszystkich odchudzających,nieustanne kciuki.Mi akurat w tej kwestii brak
          samozaparcia.
          • wladziac Re: Zawzięłam się i troseckę schudłam 02.08.10, 17:22
            tak,tak deserki ze śmietaną na wierzchu też były,czasami kilka w ciągu dnia plus
            jeszcze coś innego byle słodkie,mniam,mniam,po dłuższym okresie abstynencji od
            słodyczy już mnie nie ciągnie bo ich nie ma w domu i nie mam gdzie sięgać po
            nie,moją motywacją było to że jak nie przestanę szaleć to jesienią zostanę goła
            bo nic się nie dopinało ani bluzki ani żakiety [cyce też się wybrzuszyły]nie
            wspomnę o spodniach które stawiały opór w połowie bioder,szafy pełne ciuchów
            które wiszą dla ozdoby i się kurzą co wyciągnę ciucha nie pasuje,na nową
            garderobę mnie po prostu nie stać i muszę zużyć to co zalega w szafach
    • mary4 Re: Zawzięłam się i troseckę schudłam 04.08.10, 13:30
      bardzo gratuluje wytrwałości w odchudzaniu, ciesze sie z Waszych
      sukcesów bardzo
      u mnie kiepsko brak samozaparcia a do tego od wielkanocy przeszłam 2
      kuracje hormonalne do in-vitro (nieudane) nabrałam wagi i niestety
      troche zeszło ale niewiele... generalnie zle sie czuje taka okrągła
      (nigdy chuda nie byłam ale teraz musiałam wymienic ciuhy i bieliznę)
      w sumie mam zapędy na diaty ale wiem ze hormony na jesień zaczne
      przyjmować ponownie wiec chyba szkoda mi mojego organizmu
      osłabiać... oby sie udało...
      • wladziac Re: Zawzięłam się i troseckę schudłam 04.08.10, 19:31
        bardzo mocno trzymam kciuki żeby Ci się powiodło,wagę zbijesz później a teraz
        walcz i oby się udało!!!
        • salimis Re: Zawzięłam się i troseckę schudłam 05.08.10, 18:47
          mary4 jak się uda to nie w głowie tobie będą kilogramy.Ogromne kciukasy http://s16.rimg.info/c6a5fe8fcd923ebeb91769127aa5a922.gif
          • wladziac Re: Zawzięłam się i troseckę schudłam 10.08.10, 11:18
            chcieć to jedno a móc to drugie,od tego czasu waga ani dyrgnie stoi w miejscu
            jak zaczarowana,nic nie chudnę dalej
            • salimis Re: Zawzięłam się i troseckę schudłam 11.08.10, 15:20
              I w tym momencie widzę cie wladziu uprawiającą jogging lub inny sport.Niestety z
              wiekiem łatwo przytyć a trudniej schudnąć sad
              • wladziac Re: Zawzięłam się i troseckę schudłam 12.08.10, 19:10
                do biegania to nikt mnie nie zachęci a co do innego sportu to też wątpię
                natomiast mniej żreć może!mi się uda,na razie mam spokój ze słodyczami i aż mi
                się wierzyć nie chce że można
                • salimis Re: Zawzięłam się i troseckę schudłam 12.08.10, 19:40
                  Ja też jestem leń i to śmierdzący wink
                  Jedyne na co mogę się poświecić to odmówienie sobie słodkiego.Chociaż jako że na
                  rynku pojawiły się śliwki już marzę o placku drożdżowym.
                  Kurde, raz nie zawsze dwa razy nie wciąż smile
    • moyra_p Re: Zawzięłam się i troseckę schudłam 13.08.10, 09:48
      A ja stosuję zasadę niełączenia węglowodanów z białkami w jednym posiłku, oraz
      zasadę nie przejadania się ( tzn. rozpychania żołądka). Niczego sobie nie
      odmawiam, nie katuję się i nie głodzę.Pokarmy są dobrze trawione przez co
      optymalnie wchłaniane wartości odżywcze i chudnie się mimo woli.Na początku było
      trochę trudno bo jest kilka zasad które trzeba przestrzegać ale wszystko dla
      ludzi, jak to mówią.
      • wladziac Re: Zawzięłam się i troseckę schudłam 13.08.10, 21:08
        dla mnie najważniejsze jest to że mogę obyć się bez słodyczy tylko nie może ich
        być w domu,w sklepie sobie radzę i omijam półki ze słodkościami,jeszcze niedawno
        myślałam że nie wytrwam bo jednak lata obżarstwa robią swoje a nie odmawiałam
        sobie niczego i byle stres czy trudna sytuacja były powodem żeby o każdej porze
        dnia albo nocy posłodzić sobie,trzeba wiedzieć kiedy przestać a ja nie mogłam i
        jeszcze gorzej z tym się czułam więc jednak coś trzeba było z tym zrobić,mam
        tylko nadzieję że dotychczasowe zwycięstwo się utrwali na zawsze,bardzo bym
        chciała,oczywiście okazjonalnie na jakimś przyjęciu [nie bywam zbyt często]mogę
        sobie odpuścić odrobinę jakiegoś domowego wypieku np placek ze śliwkami żeby nie
        zapomnieć jak smakuje natomiast pieczenie w domu odpada
        • p.aulinka Re: Zawzięłam się i troseckę schudłam 14.08.10, 15:03
          zazdorszcze uncertain od ponad roku nie moge schudnac uncertain
          • wladziac Re: Zawzięłam się i troseckę schudłam 27.10.10, 12:15
            koniec października trzymam formę chociaż chodzę mocno nie głodna ale "nie dojedzona"bo zrobiło się zimno,na szczęście mieszczę się w ciuchy i to daje mi spokój ducha że w zimie nie przemarznę,na dietę proteinową się nie zdecydowałam bo mam trochę obaw i nie mam czasu na przygotowywanie nowych rodzajów posiłków a poza tym nie chce mi się,pozdrawiam dzisiaj słonecznie
            • mary4 Re: Zawzięłam się i troseckę schudłam 29.10.10, 11:34
              bardzo sie ciesze że Ci się udaje utrzmac wagę
              w Gdyni dziś smutno szaro, sennie....
Pełna wersja