Jestem wściekła !!!

06.08.10, 20:14
Nie pierwszy raz prowadzę bazarek na rzecz kotów i nie pierwszy raz wysyłam
paczki osobom które coś wylicytowały.Ale pierwszy raz przydarzyło mi się nie z
mojej winy cos takiego. Otóż wysyłając paczki mam zwyczaj że na każdej z nich
piszę czarnym flamastrem imię i nazwisko osoby dla której jest
przeznaczona.Jest to dla mnie ułatwienie ale także dla pań z poczty które
sprawdzają druczek czy aby na pewno jest zgodny z daną paczką.Do tej pory
podawałam pojedyńczo druczki do konkretnych paczek aby nie było
pomyłki.Wczoraj jako ze miałam tylko dwie paczki do wysłania położyłam przed
panią obydwa druczki.No i dzisiaj otrzymuję PW od jednej z dziewczyn że
odebrała paczkę z tym że to nie jest jej bo w srodku jest zupełnie co
innego.Pod nalepionym drukiem jest inne imię i nazwisko tak więc domyśla się
że zaszła pomyłka.Mnie mało szlag nie trafił,lecę na pocztę prosto do pani
która wczoraj mnie obsługiwała.Przedstawiam jej sprawę,daję potwierdzenie
nadania paczek.Owszem przyznaje się do tego ze to ona wczoraj brała ode mnie
paczki ale jednocześnie wpiera że na pewno źle jej podałam druczki.Ja jej na
to ze to ona brała druczek a więc powinna sprawdzić czy dane są zgodne z tymi
na paczce.W końcu piszę dla ułatwienia.Pytam się kto poniesie dodatkowe koszty
przesyłki a kobieta mi na to że na pewno nie ona.Ja popełniłam błąd czy
pani,pytam.A ona mi na to ze maja sporo takich klientów z pretensjami a ona
nie ma pewności czy aby popełniła błąd.No to się pytam a gdyby nieotwarta
paczka się do mnie wróciła,wtedy można udowodnić że na druku widnieje co
innego niż na paczce.Druk był nalepiony na nazwisko ale bez problemu można
odczytać co jest pod nalepką.Druga sprawa że jedna z paczek jako ze była mała
i podłużna wylądowała w dużej kopercie bąbelkowej.Tak więc jesli nikt jej nie
otworzył to w srodku na opakowaniu widnieje co innego niż na kopercie.Nota
bene to pani z poczty ładowała mi tą paczuszkę do koperty i zamykała oraz
naklejała adres.Na to kobitka mówi ze mogę złożyć skargę na nią do dyrekcji.
I tak sobie pomyślałam że rozpatrzenie pewnie trwałoby do usr... śmierci a i
gra nie warta świeczki.Co innego gdyby to były wartosciowe przedmioty.
Wkurza mnie że za błędy pracowników poczty płacimy my klienci sad
Napisałam do dziewczyn zeby wymieniły się paczkami a ja zwrócę im koszty
przesyłki. Ale jestem zła nie tylko na pocztę ale także na siebie że nie
dopilnowałam jak dotychczas.Mam nauczkę na przyszłość
    • wladziac Re: Jestem wściekła !!! 07.08.10, 21:43
      Małgosiu,na poczcie pracują "organa"jak z prl-u,cała poczta tak funkcjonuje i
      trzeba podchodzić to tych osób z ogromnym dystansem,niedawno nam zmienili
      listonosza z faceta w dechę na babsko kompletnie się nie nadające do pełnienia
      tej funkcji,zacofana umysłowo to mało,gubi listy i nie dostarcza na czas,w lipcu
      powrzucała wyciągi bankowe z czerwca razem z lipcowymi,mało tego na poczcie
      przez jakiś czas mieli zły program komputerowy do wydruku powtórnego awiza przez
      co listy były odsyłane już po pierwszym awizie,skutek jest taki że np w sądzie
      musi się odbyć ponownie procedura wysyłania zawiadomień po wydaniu już wyroku a
      przed nadaniem klauzuli wykonalności i potrwa to przynajmniej dwa miesiące,na
      nową listonoszkę syn złożył zażalenie do kierownika placówki i okazuje się że
      pracowała wcześniej gdzieś na wsi zabitej dechą i nie daje sobie rady,codziennie
      są na nią skargi ale co on może zrobić skoro nikt o zdrowych zmysłach nie chce
      tam pracować
Pełna wersja