wladziac
23.04.11, 14:03
i pogodnego wiosennego nastroju,smacznego jajca i innych pyszności,właśnie jak wróciłam ze święcenia żarełka nie wiem z jakiego powodu ale przypomniało mi się jak chodziłam z synem do święcenia kiedy był małym grzdylem i zawsze po święceniu siadał na ławce w parku i zapowiadał mi że już nie ma siły i nie dojdzie do domu no chyba że dostanie jajko do zjedzenia,nie było zmiłuj musiałam w zaciszu parkowym obrać jajco żeby dotrzeć jak najszybciej do domu,pozdrawiam serdecznie