Pogadamy?

16.01.12, 11:20
Chciałam zacząć optymistycznie, ale niestety sad Z nieba sypie takie białe cuś - i choć późno w tym roku to jednak przyszła ta cholerna zima. A ja mam traumę. Po zimowym wypadku (prowadził mąż, nie nasza wina) i mojej nie najlepszej technice jazdy samochodem (nadużywanie sprzęgła, tak mnie nauczyli i nie udało mi się tego błędu wyeliminować) boję się wsiadać za kierownicę przy złej (śliskiej) pogodzie. A że mieszkam w miejscu w którym jedynie samochód daje niezależność (rower i własne nogi jej nie dają suspicious ) czuję się jak ubezwłasnowolniona. Miałam pojechać do Piaseczna do Urzędu Skarbowego złożyć Pita, zrobić zakupy itp., ale pewnie się nie odważę. Cholera.
    • esimona Re: Pogadamy? 16.01.12, 14:56
      Wiem co czujesz Barbo, bo sama to przeżyłam. Ten lęk mija, jeśli nie całkowicie - to w dużej części. Jak długo trwa? Nie wiem, pewnie bardzo różnie. U mnie był to telefon od bliskiej osoby z prośbą o przywiezienie jej do domu, bo upadła i się potłukła. Zwlokłam się z łóżka osłabiona chorobą, wsiadłam do samochodu i pojechałam przez całą Warszawę a następnie z powrotem. To był przełom. Nadal jednak obawiam się piratów drogowych, ich poczynania są dla mnie coraz bardziej nieprzewidywalne i odrobina niepokoju pozostała w zakamarkach mojej głowy.
      Pozdrawiam i życzę przejścia z Ubezwłasnowolnienia do Odwagi
      • wladziac Re: Pogadamy? 16.01.12, 15:47
        ja nie muszę nigdzie specjalnie jeździć samochodem bo miejsce gdzie mieszkam to już prawie samo centrum a kiedyś były te tereny jako przedmieścia ale czasami do marketu budowlanego zabiera mnie syn to jak siedzę obok niego włosy mi dęba stają ze zgrozy jak ci ludzie się zachowują na drodze,w sumie wolę się poruszać komunikacją miejską niż samochodem i bardzo się dziwię że inni wybierają samochód stoją w tych kilometrowych korkach tracą czas i nerwy o parkowaniu nie wspomnę,oczywiście wiem w jakiej Ty jesteś sytuacji bo zupełnie odmiennej i zima dobrze daje Wam popalić z dojazdami,a propos zimy to jej szczerze nienawidzę mimo pięknych widoków cała reszta jak dla mnie jest do bani,może przeczekaj jak przejedzie jakaś piaskarka to sytuacja się poprawi i będziesz mogła śmignąć
        • pi.asia Re: Pogadamy? 16.01.12, 20:23
          To białe cuś jest piękne i na tym kończą się zalety cusia. Chociaż nie, jeszcze otula kołderką oziminy i łąki, i moje kwiaty w ogródku. I nie moje też.
          Aha, i jeszcze jest magazynem wody na wiosnę, i zimą nie dopuszcza do wysychania ziemi, i chyba jednak ma trochę zalet...
          To my, niestety, tak daleko odeszliśmy od natury, że ona nam teraz przeszkadza na każdym kroku, a każdy deszcz czy śnieg, czy upał odbieramy jak osobistą, celową zniewagę i złośliwość, skierowaną specjalnie przeciwko nam. Ale z nas megalomani...

          O rany, wybaczcie wieczorne filozofowanie.

          Tak wracając do kierowców - zauważyłyście, że facet, który prowadzi samochód w wełnianej czapce na głowie albo - o zgrozo - w kapeluszu, jest nieobliczalny i takiego najlepiej omijać z daleka?
          Nie zazdroszczę tym, których warunki zmuszają do wsiadania za kierownicę. Ja z reguły chodzę pieszo albo jeżdżę autobusem.
          A za parę dni białe cus stopnieje i zrobi się jeszcze paskudniej ale za to przejezdnie. I Barba wydostanie się ze swojej zaklętej wieży smile

          • wladziac Re: Pogadamy? 16.01.12, 22:53
            e no siostro nie tak ostro z tym filozofowaniem,co to już nie można sobie pomarzyć o świecie przyjaznym w własnych upodobań i potrzeb?to cuś jest obrzydliwie zimne wolałabym ciepły deszczyk wyszło by na to samo a kwiaty w moim ogródku by kwitły a ja byłabym szczęśliwa,śnieg jest zły,zły,zły i już
            • esimona Re: Pogadamy? 16.01.12, 23:14
              Nie lubię zimy, nie lubię "bielizny" jak pisał Mickiewicz śniegu. Pięknie wyglądają zielone drzewa z małymi pączkami, z dorodnymi zielonymi liśćmi i znacznie gorzej te pięknie kolorowe jesienne. Mróz? brrrr okropność. Do tego grube ubrania, czapy, szaliki, rękawiczki. A mogło by być tak pięknie ciepło i słonecznie. Pomarzyć - dobra rzecz. Niestety taki mamy klimat i trzeba to przetrwać, żeby doczekać do wiosny. Ale mogło też być gorzej. Kiedy w maju przyjechała znajoma z Finlandii była ubrana w bardzo gruby płaszcz a u nas chodziło sie w cienkich bluzkach. Pamiętam jej zdumienie i zaskoczenie.
              U nas był dziś śmiertelny wypadek samochodowy: samochód dostawczy potrącił kobietę na przejściu dla pieszych. Horror. Na ulicy nie ma świateł i samochody jadąc z ronda rozpędzają się i pędzą do następnego ronda nie zważając na przejścia dla pieszych.
    • wadera3 Re: Pogadamy? 16.01.12, 23:20
      Łączę się w bólu, nienawidzę zimy, śniegu, mrozu i wiatru...ehhh, oby do szybkiej wiosny.
    • uleczka_k Re: Pogadamy? 17.01.12, 08:23
      Zima jest okropna kiedy trzeba wyjeżdżać, a ja codziennie robię pięć dych w jedną stronę do pracy. Co prawda nie ja muszę prowadzić, ale nerwy mam napięte jak postronki, zwłaszcza chyba teraz, zimą.
      Ale z drugiej strony, tak sobie pomyślałam, kiedy to białe cholerstwo sypało z nieba, że gdyby mnie ktoś kiedyś poprosił abym przedstawiła na obrazie przytulność, ciepło domowe, albo w ogóle dom, jako miejsce schronienia i bezpieczeństwa, to sfotografowałabym właśnie jakąś chatkę w zimowej okrywie, do tego dym z komina, a w środku ciepło pieca i jakiś kicior mrruczącacy gdzieś w ciepłym miejscu.
      Ale jednak zdecydowanie wolę jak tego białego cholerstwa nie ma, równie dobrze taki pejzaż można sobie wyobrazić. Nie-na-wi-dzę jeździć samochodem w zimie. (Choć egzamin na prawko robiłam w nawiększą śnieżycę, co mi pomogło w jego zdaniu, bo egzaminator chyba się bał, żebym samochodu gdzieś nie trzasnęła smile )
      • barba50 Re: Pogadamy? 17.01.12, 12:11
        Jadę. Dzisiaj to cuś nie sypie. Mam nadzieję na nie najgorszą nawierzchnię. Kilka spraw i zakupów muszę załatwić.
        • barba50 Re: Pogadamy? 17.01.12, 15:53
          Wróciłam. Nie taki diabeł... no, ale dzisiaj były zupełnie fajnie warunki. Dobrze, że zrobiłam krok suspicious
          • pi.asia Re: Pogadamy? 17.01.12, 18:00
            Brawo Barba! smile
            • esimona Re: Pogadamy? 17.01.12, 23:02
              Bardzo dobrze. Gratuluję
              • barba50 Re: Pogadamy? 18.01.12, 12:04
                Tjaaa. Jestem z siebie bardzo dumna, bo po wczorajszym powodzeniu umówiłam się z sąsiadką (z którą świadczymy sobie okołosąsiedzką pomoc czyt. ona opiekuje się moimi kotami podczas naszej nieobecności, ja wożę ją autem w celach zakupowych i innych), że pojedziemy dzisiaj o 9.30 na targ i do lidla o ile nie będzie padał śnieg. Przyleciała po 9 czy możemy już jechać. Możemy, pojechałyśmy.
                Śnieg zaczął walić jak byłyśmy na targu... No, ale było wszystko jedno wracać czy jechać dalej. Pojechałyśmy, wróciłyśmy, no i dobrze. Jak podjechałyśmy pod domy to przyznała się, że bała się, że jak zacznie mocniej padać to strefię suspicious Dokładnie by tak było. Cwana.
                Zakupy w domu, teraz zostaje tylko odśnieżanie, bo sypie cały czas wink
                • wladziac Re: Pogadamy? 20.01.12, 11:02
                  fajnie że masz sąsiadkę z którą się uzupełniacie pomocowo,w Kraku tak piękny dzień że chce mi się fruwać!słoneczko pięknie świeci i zielona trawka na trawnikach przetrwała więc prawie jak wiosna czyli mój żywioł,pozdrawiam słonecznie
                  • wladziac Re: Pogadamy? 21.01.12, 10:24
                    no cóż wiosna trwała tylko pół dnia ale i tak dostałam wczoraj fajnego kopa energetycznego od słoneczka i dzień spędziłam pracowicie
                    • barba50 Re: Pogadamy? 21.01.12, 13:47
                      Wczoraj była wiosna, jeździło się bezstresowo. Dziś znowu namiastka zimy, ale też byłam w Piasecznie, dałam radę suspicious Małymi kroczkami...
                      • pi.asia Re: Pogadamy? 21.01.12, 23:43
                        >Małymi kroczkami...

                        Jeden mały krok Barby, ogromny skok całej ludzkości wink
                        • barba50 Re: Pogadamy? 22.01.12, 15:09
                          Nie no bez przesady. Co tam ja wobec ... wieczności, ludzkości wink

                          Byliśmy wczoraj na basenie. Basen nowoczesny, nie taki jakie mam w pamięci - czyściutki (chlor nie śmierdzi), woda wspaniale przejrzysta, bicze wodne, basen rekreacyjny, jacuzzi, rura.
                          Autentycznie zachęciliśmy się, dzisiaj znów się wybieramy, wykupimy sobie karnet.
                          Fajna sprawa!
                          • barba50 Re: Pogadamy? 23.01.12, 21:50
                            Jutro MUSZĘ być dzielna. Od rana mam jazdę. Wpierw z Gałeczką do weta, zepsuło się kocinie oczko, zupełnie nie wiem skąd to świństwo, prawie całe oczko zasłonięte jest trzecią powieką, zaczerwienione i bolesne. A potem ze sobą do reumatologa do Warszawy.
                            A śnieg znowu sypie...
                            • barba50 Re: Pogadamy? 24.01.12, 19:51
                              Byłam dzielna. Załatwiłam obie wizyty. Ze mną ok. Dostałam skierowanie na badania i lek p/bólowy (następna wizyta 8 lutego),. Gorzej z Gałeczką. U weta: stan zapalny, rozpulchniona rogówka, ropny wypływ z oka, cała rogówka nieprzezierna.
                              Dostała kropelki do zakraplania, ale ona na to oko niestety nie widzi. Od zawsze widziała niewiele, ale wydawało się, że coś widzi, choćby światło. Teraz nie wiem. Jeszcze mniej ruchliwa się zrobiła, trochę zjadła i śpi. Przy zakraplaniu broni się. Zrobiliśmy badanie krwi z biochemią i testy (ujemne uff smile ) Morfologia właściwie ok, jedynie jest trochę odwodniona.
                              Na czwartek umówiliśmy się do dra Garncarza.
                              • pi.asia Re: Pogadamy? 24.01.12, 19:57
                                Trzymajcie się dziewczyny obie, i Ty, Barbo, i Gałeczka.
                                W Warszawie jest śnieg? Bo w Częstochowie zima w najpaskudniejszym wydaniu: mróz, wiatr i bez śniegu. Już sobie wyobrażam jak mi wymarzają kwiaty na działce sad
                                • wladziac Re: Pogadamy? 24.01.12, 20:28
                                  biedna Gałeczka ale jako kot domowy i przy Twojej opiece jej życie jest wspaniałe mimo dolegliwości ocznych,a z tym basenem to pobudziłaś moje najskrytsze marzenie nigdy nie do spełnienia o domku z basenem,własnym basenem,niedawno oglądałam ogłoszenie o sprzedaży takiego domku a później nie spałam pół nocy tylko sobie wyobrażałam siebie w nim i moich przyjaciół którzy uwielbiają pływanie no i nareszcie zamiast ja zawracać im stale głowę i siedzieć tylko u nich na działce wreszcie miała bym ich gdzie zaprosić,pomarzyć dobra rzecz,trzymaj się i zdrowiej szybciutko razem z Gałeczką
                                  • jottka Re: Pogadamy? 24.01.12, 23:55
                                    ojsad nie o takie wiadomości mnie chodziło. barba, zajrzyj na maila gazetowego w wolnej chwili, co? mój kocur też choruje, jako że ma papiery na "kota z wrażliwym żołądkiem"sad i od jutra seria antybiotyków, aaa
                                    • barba50 Re: Pogadamy? 15.02.12, 10:17
                                      Oooo widzę, że mróz trzymał 3 tygodnie i tyle miałam samochodowego luzu wink
                                      Dzisiaj znowu zasypało na biało, a ja powinnam podjechać do lekarza ze swoimi wynikami, wziąć receptę na leki męża, pojechać do (taniej) apteki (do Piaseczna) i zrobić większe zakupy (żarcie dla kotów i pieczywo celem zamrożenia). Jak widać szykuję się jak do wojny...
                                      Długo tej białej zawieruchy będzie???

                                      Nie jestem sobą przy takiej pogodzie crying
                                      • kasikk_29 Re: Pogadamy? 15.02.12, 11:06
                                        Barba, chyba cię nie pocieszę - ma padać podobno cały dzień.
                                        Pozdrawiam z zapodanego całkiem drugiego końca miasta smile
                                        • wladziac Re: Pogadamy? 15.02.12, 18:13
                                          niestety zima przed nami tak zapowiadają,Basiu trzymaj się nie będzie lekko
                                          • barba50 Re: Pogadamy? 15.02.12, 22:24
                                            Taaa dzisiaj oboje siedzieliśmy w domu, mąż po dyżurze ma wolne. Sporo było odśnieżania.
                                            Lekarza sobie odpuściłam, to akurat nie takie pilne, żarcie też mam. Ale coś ćwierkają o odwilży... bo powiem szczerze, że nie podoba mi się takie ubezwłasnowolnienie sad
                                            Wiosno przyjdź! suspicious
                                            • jottka Re: Pogadamy? 16.02.12, 00:03
                                              jak już tę wiosnę gdzieś złapiesz, to proponuję trzymać mocno za łeb i nie puszczać - dziś, chcąc wyjść na zakupy, najlepiej byłoby mieć sanie i zaprzęg psówsad
                                              • pi.asia Re: Pogadamy? 16.02.12, 06:02
                                                Jak trochę wyjdzie słońce, słychać sikorki bogatki, a już wróble drą wtedy paszcze bez opamiętania (sama słyszałam w niedzielę!).
                                                Czyli - wiosna idzie. Powoli, ale skutecznie, mam nadzieję.
                                                Chociaż ten cholerny amerykański świstak wróży co innego, a jemu się kurka wodna sprawdza....
                                                • kasikk_29 Re: Pogadamy? 16.02.12, 13:48
                                                  oj tam oj tam - niech mu się sprawdza w stanach
                                                  a u nas ma być wiosna tongue_out
                                                  • barba50 Re: Pogadamy? 17.02.12, 10:17
                                                    Wiosny jeszcze nie ma, a ja mam dzisiaj zadanie bojowe. Do lekarza pojadę, a potem (jeśli się odważę) będę miała wycieczkę na Zacisze (Praga, drugi koniec W-wy).
                                                    Trzymajcie kciuki.
                                                  • wladziac Re: Pogadamy? 17.02.12, 11:24
                                                    trzymam kciuki ,mocno
                                                  • barba50 Re: Pogadamy? 17.02.12, 14:07
                                                    No więc nie. Znaczy byłam u lekarza, wykupiłam leki, zrobiłam zakupy na weekend, ale na Zacisze nie pojechałam.
                                                    To nie jest takie pilne, nie jest warte moich nerwów, równie dobrze można to załatwić np. we wtorek i wtedy pojedziemy razem z mężem.
                                                    I nie traktuję tego w formie porażki. Gdyby trzeba było pojechałabym. Noo.
                                                  • wladziac Re: Pogadamy? 17.02.12, 14:16
                                                    głasku,głasku,rozsądna decyzja,odezwałaś się więc wszystko w porządku,nooo
                                                  • pi.asia Re: Pogadamy? 17.02.12, 19:24
                                                    To białe mokre już się topi, jeszcze ze dwa dni i...
                                                  • salimis Re: Pogadamy? 17.02.12, 20:21
                                                    ... i suchą stopą wrócę do domu.
                                                    Dzisiaj miałam przemoczone buty,przemoczone rajstopy a co za tym idzie przemoczone nogi.
                                                    Od razu gorąca woda do miski i grzanie stópek coby mnie przeziębienie nie złapało.
                                                    O dziwo ani jednego kichnięcia,chyba na starość robię się coraz bardziej odporna wink
Pełna wersja