Bo mnie za chwilę trafi : (

01.02.12, 17:45
Nie dosyć że rano przed pracą niespodzianka typu słabe zasilanie co odbiło się tym że z lampki nocnej wydobywało się coś co imitowało światło to gdy zapaliłam światło górne, w pokoju ciemno jak przy normalnie funkcjonującej lampce nocnej.Ani dobrze makijażu nie mogłam zrobić.W tej chwili jest juz wszystko ok ale znowu gdy włączyłam po obiedzie w kuchni grzejnik elektryczny , chwilę podziałał wyłączył się i kaput. I teraz w pokoju mam 21 stopni zaś w kuchni 11.
Kupiliśmy go w zeszłym roku gdy przyszły wielkie mrozy a on teraz zastrajkował.Kurna czy ja mam kupować co roku nowy grzejnik sad
Mielismy przedtem grzejnik konwektorowy i działał ładnych parę lat do zeszłego roku.A ten żeberkowy (olejowy) padł po roku.Normalnie szlag mnie trafi.
    • pi.asia Re: Bo mnie za chwilę trafi : ( 01.02.12, 20:07
      Nigdy nie wiadomo, jak będzie się sprawował jaki grzejnik.
      Ja mam grzejniczek typu Farelka, tylko jakiejś dziwnej firmy, kupiony chyba w jakimś markecie. Dostałam go w prezencie, i pomyślałam, że ja bym takiego dziadostwa w życiu nie kupiła.

      I wyobraźcie sobie, że to "dziadostwo" mam już chyba z dziesięć lat, z czego trzy ostatnie pracowało zimą praktycznie na okrągło. W zeszłym roku było w naprawie, bo zastrajkowało. I na razie - odpukać - spisuje się cudnie.

      W ogóle grzejniki z nawiewem są moim zdaniem lepsze - szybciej nagrzewają pomieszczenie.
      • wladziac Re: Bo mnie za chwilę trafi : ( 01.02.12, 20:27
        ja mieszkam w starym budownictwie gdzie brak docieplenia ścian i w takie mrozy to grzanie dodatkowe odchodzi aż miło [przy płaceniu rachunków to raczej nie miło],też jak Asia ogrzewam konwektorami bo szybko się nagrzewa,kupujemy w castoramie albo innym markecie najtańsze za 30,40 zł i też służą mnie albo synowi przynajmniej dwa,trzy sezony po czym jak wysiadają to kupujemy w lecie w okresie przecen znów kilka sztuk tak zeby zapas dwóch dmuchawek był w domu w razie awarii tej używanej,te które kupujemy są niewielkich gabarytów i w sezonie poza grzewczym nie zajmują zbyt dużo miejsca schowane do szafki,ale dają w du....te mrozy a kotom ciągle mało grzania i kochają siedzieć przy takim konwektorze dmuchającym
        • salimis Re: Bo mnie za chwilę trafi : ( 02.02.12, 17:25
          Ja nasłuchałam się ochów i achów w pracy na temat grzejników olejowych,zatem kupiłam.Niestety muszę powiedzieć ech na moje nieszczęście,bo ponad dwie stówy poszły w błoto sad
          • wladziac Re: Bo mnie za chwilę trafi : ( 02.02.12, 21:23
            grzejnik olejowy to przede wszystkim bezpieczne ogrzewanie które można zostawic włączone podczas nieobecności w domu i to jest duży walor,miałaś po prostu pecha do tego akurat egzemplarza albo rodzaju kaloryferka wystarczy że wysiał jakiś bezpiecznik ale kaloryferki dają się naprawic,może masz jakiegoś znajomego złotą rączke żeby się znał na elektryce to mógłby Ci pomóc
            • salimis Re: Bo mnie za chwilę trafi : ( 03.02.12, 22:15
              Myślałam o naszym sąsiedzie który pracuje w tej samej firmie co ja.Zajmuje się sprawami elektronicznymi i elektrycznymi.Może coś poradzi.Czekam do jutra bo w tej chwili ma popołudniówki.
              No tak,teraz mi się przypomniało że mam jeszcze jednego sąsiada elektryka z krwi i kości.
              Muszę mieć ogrzewanie w kuchni bo dzisiaj zauważyłam że na górnej ścianie pod sufitem pojawił się szron sad
              • salimis Re: Bo mnie za chwilę trafi : ( 05.02.12, 10:17
                No i wczoraj sąsiad rozkręcił kaloryfer z którego wypadło coś.To coś to dwa metalowe krążki złączone razem i połączone z plastikiem który nadtopił się i po prostu odpadł.Diabli wiedzą do czego to służy

                http://img842.imageshack.us/img842/4317/grzejnikcos.jpg


                .Kabelki całe nienaruszone.Włączyliśmy kaloryfer,działa.Sąsiad skręcił wszystko do kupy.Kaloryfer nadal działa.Ja wniebowzięta a po piętnastu minutach jak się wyłączył tak znowu kaput.Czy ktoś domyśla się do czego ten element służy ? Bo bez niego ani rusz i teraz nie wiem czy gdzieś w Poznaniu jest jakiś serwis który by to naprawił i czy w ogóle to jest naprawialne czy muszę kupić nowy grzejnik.
                • pi.asia Re: Bo mnie za chwilę trafi : ( 05.02.12, 10:38
                  www.serwisagdpoznan.pl
                  www.domaxserwis.com.pl
                  tyle znalazłam na szybko
                  • wladziac Re: Bo mnie za chwilę trafi : ( 05.02.12, 11:03
                    takie właśnie dziadostwo narażani jesteśmy kupować,tak myślę że jeżeli się ten element od topił to trzeba kupić całość w skład której wchodził a to może być nieosiągalne albo koszt naprawy duży bo trzeba to coś ściągnąć do zakładu naprawczego od producenta,prawdę mówiąc to łatwiej teraz jest kupić części elektroniczne niż takie elektryczne ale kto wie może ta część jest popularna w grzejnikach olejowych,musisz pytać ale ile to zachodu i czasu będzie Cię kosztować to kto wie czy się opłaci
                    • salimis Re: Bo mnie za chwilę trafi : ( 05.02.12, 14:46
                      Dzięki pi.asiu szczególnie za pierwszy link.Bardzo przydatny. Szukałam w google ale jakoś się nie doszukałam.
                      Masz rację wladziu takie małe coś moze nie tylko zepsuć humor ale i pewnie narazić na koszty.
                      Właśnie wróciliśmy z Castoramy i tak na szybcika kupiliśmy grzejnik konwektorowy. Okres gwarancji dwa lata. Co ciekawe nigdzie nie mogę znaleźć paragonu za grzejnik olejowy i nawet nie pamiętam jak długo obejmowała go gwarancja sad
                      • salimis Re: Bo mnie za chwilę trafi : ( 05.02.12, 21:29
                        Grzejnik włączony ok. 1,5 godziny a na termometrze z 10 pykło na 18 stopni smile
                        • wladziac Re: Bo mnie za chwilę trafi : ( 05.02.12, 21:54
                          mam nadzieję że tym razem będziesz zadowolona,nie wiem jakiej jest konstrukcji ten ogrzewacz ale pewnie jest stabilny-żeby koty go nie przewróciły uważaj
                          • pi.asia Re: Bo mnie za chwilę trafi : ( 05.02.12, 22:03
                            Ja miałam kiedyś do czynienia z piecem akumulacyjnym (na prąd) który działał wyłącznie po zdjęciu zeń pokrywy.
                            To znaczy najpierw długo i normalnie działał z pokrywą na właściwym miejscu, aż się zepsuł i wezwano fachowca. Fachowiec zdjął pokrywę - piec zadziałał.
                            Gdy pokrywę zakładano - piec działać przestawał.
                            W środku wszystko było ok. Tylko pokrywa przeszkadzała w działaniu wink
                            • salimis Re: Bo mnie za chwilę trafi : ( 05.02.12, 22:11
                              wladziu też mam taką nadzieję.Jeśli chodzi o koty to ganiają raczej po pokoju a nie kuchni,ponadto od jednej strony jest ściana a od drugiej taboret z którego koty korzystają celem wskoczenia na parapet. Grzejnik interesował je przez pierwsze 10 minut teraz mają go gdzieś do czasu ewentualnego przestawienia go wink
                              Tak myślę pi.asiu że może ta pokrywa na coś uciskała co powodowało odcięcie prądu lub utrudniało przepływ.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja