pękająca opuszka

01.02.12, 19:33
Dziewczyny, Wy wszystko wiecie. Poratujcie - czym smarować pękającą opuszkę kciuka? Pęka na samym czubku, to jest coś takiego jak zajady w kącikach ust. Tyle że na zajady działa maść cynkowa a na to jest nieskuteczna. Na krótko pomaga propolis, ale miejsce jest narażone na ciągłe urazy, więc problem powraca.

Mam to co roku zimą, jak pojawiają się cytrusy. A niestety kontakt z mandarynkami muszę mieć.
Pomożecie?
    • wladziac Re: pękająca opuszka 01.02.12, 20:16
      ja tak mam kiedy mam do czynienia z kurzem czy materialami budowlamymi przy remoncie np gipsem,strasznie bolesne to jest,pęka mi skóra w kącikach przy paznokciu kciuka i to wszystkie cztery,ja nie smaruję niczym specjalnym tylko stosuję elastyczny opatrunek w spreyu AKUTOL w grubej nie pojedynczej warstwie,czyli zalewam rankę raz jak wyschnie drugi i trzeci aż zrobi się gruba powłoka,oczywiście np mycie naczyń to żeby się nie zdarło albo kciuk wyłączony z używania albo rękawice,opatrunek trzyma się kilka dni jeżeli się go oszczędza,zabezpiecza rankę przed zabrudzeniem a pęknięcie się w tym czasie goi,myć się można wtedy spokojnie nie zlezie z palca,zauważyłam ze jak mam pęknięcie i mocze ręce w wodzie to gorzej się rozłazi więc u mnie ten opatrunek zdaje egzamin
      • pi.asia Re: pękająca opuszka 01.02.12, 20:25
        Akutol dobra rzecz, ale u mnie odpada z prozaicznej przyczyny - on się cholernie brudzi, bo jest lepki. A ja pracuję przy warzywach więc okazji do brudzenia więcej niż mnóstwo, a dla klienta niezbyt apetycznie wygląda brudny kciuk sprzedawczyni sad Plasterki zmieniam co parę godzin, akutol trzyma się parę dni, więc widok byłby koszmarny sad
        No ale na noc - czemu nie, i potem plasterek na akutol.
        Jutro kupię.
        Dzięki!
        • wladziac Re: pękająca opuszka 01.02.12, 20:33
          no coś pokombinuj z tym bo jednak wpływa gojąco i dezynfekująco na pęknięcie,w pracy na palec załóż po prostu gumowy ochraniacz pojedynczy i nic się nie ubrudzi ani akutol ani plasterek
          • jottka Re: pękająca opuszka 01.02.12, 20:57
            jak masz ciągle mokrą czy zziębniętą rękę, to ciężko będzie, bo ci się od warunków zewnętrznych będzie odnawiać - ale na takie powierzchowne pękanie skóry bardzo dobrym środkiem jest witamina a+d (albo a+e, myli mi się, a nie mam pod ręką) w kroplach - taka mała buteleczka z tłustym czymś w środku, w aptece bez recepty, będą wiedzieć, o co chodzi. tłuste to jest, ale się szybko wchłania, a bezpośrednio łagodzi ból i szybciej niż wszelkie kremy regeneruje skórę.

            jeżeli to nie jest tylko spierzchnięty, popękany powierzchniowo naskórek, ale tworzą się ranki, krew się leje, robi się coraz gorzej, to wtedy nabywamy solcoseryl w maści na trudno gojące się rany, też bez recepty (tylko uważamy, żeby nie kupić solcoserylu dentystycznego pod protezy) i to już jest absolutnie genialne. ma to konsystencję kremu, wchłania się w ułamku sekundy, najgorsze świństwo na drugi dzień przestaje się paskudzić, na kocie rany cięte i szarpane też bardzo dobresmile

            tyle że jeśli masz ręce na coś narażone trwale, to rękawice czy inne zabezpieczenie rzecz podstawowa, bo żaden lek w takiej sytuacji cudów nie zdziała. aha, i jesteś pewna, że nie masz tego na tle alergicznym, egzemy czy czegoś takiego? bo wtedy wszystko wyż opisane pod tramwaj podłożyć, trzeba iść do dermatologa i dostać ciężko specjalistyczne środki na zewnątrz i doustnie.
            • pi.asia Re: pękająca opuszka 01.02.12, 21:09
              O dzięki, coś mi się majaczyło że maść z witaminą A jest dobra. Wiedziałam gdzie dzwonią wink
              Mam w domu wit. A+E to zaraz rozgniotę i zaaplikuję. I pewnie mandarynki trzeba będzie nakładać w rękawiczkach, jak ziemniaki wink Bo to głównie one dają mi w kość, to znaczy w skórę wink

              A na trudno gojące się rany stosuję liście babki - w zasadzie nie mam trudno gojących się ran, bo każde skaleczenie traktuję od razu zielskiem i goi się jak na psie, nawet odcięty brudnym nożem kawałek kciuka (zapaprane ziemią!) zagoił się czysto i szybko, bez śladu zaczerwienienia.
              Tyle że teraz nie ma babki, buuuu.
          • pi.asia Re: pękająca opuszka 01.02.12, 20:59
            "gumowy ochraniacz pojedynczy"

            czemu mi od razu zbereźne myśli przychodzą do głowy?

            • wladziac Re: pękająca opuszka 01.02.12, 21:16
              jeżeli znajdziesz odpowiedni rozmiar to owszem może być i taki,nie ma znaczenia,ale cienkie rękawiczki lateksowe do pracy nie możesz ich używać?przecież zniszczysz sobie ręce na amen
              • pi.asia Re: pękająca opuszka 01.02.12, 21:29
                Jakoś nie umiem się przekonać do pracy w lateksowych rękawiczkach. Ziemniaki nakładam w foliowych jednorazowych, a reszta towaru raczej nie jest specjalnie niszcząca dla rąk, z wyjątkiem truskawek i wiśni, ale to jeszcze dużo czasu. Mam w miarę dobry krem ochronny, tylko to pęknięcie na kciuku mnie złości. Wrrr.
                • jottka Re: pękająca opuszka 01.02.12, 21:45
                  kup sobie te witaminy w kroplach, bo to ma większe stężenie czy cuś, w każdym razie jest lepsze od zwykłych maści itp., na różne zapalenia skóry się stosuje.
                  • wladziac Re: pękająca opuszka 01.02.12, 22:29
                    może rzeczywiscie spróbuj kropelek witaminowych,ja na poczatku jak zaczęła mi pękać skóra próbowałam ale tylko maści witaminowe a skutek był żaden,ja też nie lubię rękawic do żadnych praktycznie robót bo nie mam czucia w rękach ale Ty może jednak kup rękawice cienkie ale o dużym rozmiarze żeby szybciutko można było je zrzucić w razie potrzeby,kiedyś takie luźne udało mi się kupić w aptece przez przypadek bo tylko takie mieli,szkoda Twoich młodziutkich rączek
                    • arim28 Re: pękająca opuszka 03.02.12, 18:28
                      Sprawdz prosze czy w tym miejscu nie chce zagniezdzic sie kurzajka. Takie male czarne kropeczki - korzenie. Latwo zarazic sie gdy ma sie otarcie, ranke.
                      One czesto powoduja nie gojenie sie opuszkow palcow.
                      • pi.asia Re: pękająca opuszka 03.02.12, 20:19
                        Władziu,moje rączki nie są już takie młodziutkie wink Najgorsze roboty wykonuję w rękawiczkach foliowych, takich które da się szybko zrzucić.
                        A jeszcze trochę i zacznie się wiosna, i w ogródku dopiero ręce dostaną w kość.Mimo gumowych rękawiczek...

                        Przypomina mi się stary kawał:
                        - Kumosiu, co macie takie brudne ręce?
                        - A bom prała. Ale chleb zagnietę, to mi się wyczyszczą.

                        Arim, kurzajki się mnie nie trzymają wink
                        • esimona Re: pękająca opuszka 05.02.12, 22:29
                          Asiu, też mam problemy z pękającą skórą koło paznokci. Pomaga mi krem Neutrogena do pękającej skóry. Jest to krem z serii kremów do rąk, ale w małej tubce 15 ml, mniejszej niż pozostałe kremy. W marketach czasem ma polskie napisy, czasem nie. Wtedy nazywa się:
                          creme mains
                          reparation intense

                          Używam go na noc i w miarę możliwości w dzień. Mnie pomaga
                          • wladziac Re: pękająca opuszka 10.02.12, 15:20
                            Asiaaa,no jak tam pomaga Ci coś,bo u mnie to kiepsko i dodatkowo popękała mi skóra w miejscach gdzie nigdy mi się nic nie działo kupiłam A+E w kapsułkach bo chyba żadne smarowanie nie da rady temu
                            • pi.asia Re: pękająca opuszka 10.02.12, 17:52
                              Witamina A+E w kroplach też mi nic nie pomogła,, ale w aptece nabyłam drogą kupna maść z witaminą A wersję hard, czyli RETIMAX 1500.
                              Smaruję drugi dzień i w zasadzie jest już prawie wygojone!!!
                              Ta maść generalnie jest ochronno-gojąco-kojąca.
                              Koszt - 2 zł.

                              A dzisiaj tak dałam rękom w kość że mogłam się obawiać nie tylko wtórnego pęknięcia ale i kilkunastu nowych...
                              • wladziac Re: pękająca opuszka 10.02.12, 18:57
                                dzięki kochana,zapytam w aptece bo jak do tej pory to nikt mi nie zaproponował tej maści tylko zwykłą,nawet nie wiedzialam ze taką mocniejszą produkują,jutro czeka mnie mnóstwo brudnej roboty a moje ręce to jedna bolesna rozpacz,zaopatrzyłam się w kilka par cienkich rękawiczek może dam rady
                                • pi.asia Re: pękająca opuszka 10.02.12, 19:25
                                  Wymyj ręce, dobrze wytrzyj i nasmaruj tą maścią, jeśli dasz radę to kup ją jeszcze dzisiaj i zrób sobie kompres na noc (maść+bawełniane rękawiczki). W aptece poradzili mi też kąpiel dłoni w ciepłej oliwie z sokiem z cytryny, ale nie wytrzymałabym 10 min z unieruchomionymi łapami wink

                                  Jutro smaruj co chwilę.
                                  Ja dzisiaj pół dnia walczyłam z wodą uciekającą z odpływu spod sedesu - sól, zimno, woda spod ogórków, generalnie wszystko, co się wylewa do sedesu w warzywniaku. I ręce wytrzymały!

                                  Genialny jest też krem pielęgnacyjno-ochronny, ale nie pamiętam jakiej firmy, biała tubka z niebieskimi napisami i rysunkiem dłoni, cena ok. 8 zł. Krem jest niebieski, bardzo skuteczny.
                                  • wladziac Re: pękająca opuszka 10.02.12, 20:00
                                    dzięki Ci serdecznie za wszystkie porady,dzisiaj jeszcze nasmaruję słabszą maścią na noc bo niestety w ten mróz nie chciało mi się wychodzić ale z rana idę po świeżutki chlebek i do apteki
Pełna wersja