"...a kto ma niewiele..."

17.02.12, 21:01
"Kto ma wiele, niechaj będzie mu dodane, a kto ma niewiele, niechaj straci i to, co ma!"
Cytuję z pamięci, więc pewnie niedokładnie.
Ten fragment Ewangelii od zawsze wzbudzał we mnie głęboki sprzeciw. Już jako dziecko widziałam w tym straszliwą niesprawiedliwość.
Bo jak - ktoś ma mnóstwo wszystkiego, opływa w dostatki i jeszcze ma mu być dodane, a ktoś inny ma jakieś tam swoje ubożuchne mienie i ma mu być zabrane nawet i to?!

Tak mi się zebrało na smutną pisaninę pod wpływem postu Robaczka na Zakątku. Dziewczyna stara się, walczy o przetrwanie swoje i swoich zwierzaków, dla każdego ma dobre słowo, dużo potrafi, a przecież wciąż ma pod górkę i pod wiatr... tak jakby los zawziął się, żeby odbierać jej to, co ma, a między wierszami widać, że ma niewiele.
Może dlatego tak mnie jej post zdołował, że przejrzałam się w nim jak w lustrze.
Wybaczcie, że smucę, chwilowy ostry spadek nastroju. Jutro będzie inaczej.
    • wladziac Re: "...a kto ma niewiele..." 17.02.12, 21:33
      oj wiele osób tak ma,wiele,i nawet nie każdy może się wyżalić,pogadać żeby tym sobie ulżyć a szykuje się jeszcze gorzej dziś praca jest jutro jej może nie być i człowiek czuje się jak żonglujący na cienkiej linie,znam sporo osób którym popadały firmy długo i dobrze prosperujace z braku zamówień,długi,sądy,komornicy na karku,ludzie przechodzą gehennę,nie ma lekko,Ewangelia ogólnie mnie dołuje więc nie czytuję
      • pi.asia Re: "...a kto ma niewiele..." 17.02.12, 21:38
        >Ewangelia ogólnie mnie dołuje
        > więc nie czytuję

        a ktoś to nazwał Dobrą Nowiną wink

        • wladziac Re: "...a kto ma niewiele..." 17.02.12, 21:52
          żyję tu i teraz,strasznie się staram żyć uczciwie więc co się będę dodatkowo dołować
          • pi.asia Re: "...a kto ma niewiele..." 17.02.12, 22:18
            No to tak jak ja wink
            Programowo nie oglądam filmów typu "Cześć Tereska", "Róża" czy "Plac Zbawiciela".

            Wybieram "To właśnie miłość" czy "Mamma mia".
            Z książek - Szwaję, u której są dobrzy ludzie i optymistyczne historie. I Szwaja kocha koty! smile
            • wladziac Re: "...a kto ma niewiele..." 17.02.12, 23:21
              z wiekiem a szkoda że nie wcześniej nauczyłam się dbać o swoje zdrowie psychiczne i nie oglądać żadnych filmów które mogłyby mi zaszkodzić,żadnych piepszonych seriali nigdy nie oglądałam i dziwię się że istnieje w ogóle jakaś widownia toż to jest niestrawne całkowicie,z ciekawości oglądnęłam na tvn nowy program ukryta prawda i muszę przyznać że odkrywa przerażającą jak dla mnie prawdę o polskich rodzinach i już nie oglądam bo ten katolicki a jakże kraj jawi się w całkiem czarnych barwach i zieje draństwem że wolę tego nie wiedziec,stwierdziłam że lepiej mieć garstkę sprawdzonych przyjaciół którą na szczęście posiadam i żyć własnym życiem
            • barba50 Re: "...a kto ma niewiele..." 17.02.12, 23:25
              Zgoda Pi.asiu. Ale ile razy można oglądać trzy filmy na krzyż, Szwaję czytałam już kilka razy (mam prawie wszystkie książki).
              Niestety życie dzieje się tu i teraz i wciąż o nie się obijamy choćbyśmy nie chcieli.
              • pi.asia Re: "...a kto ma niewiele..." 18.02.12, 05:52
                Basiu, ja wiem, że życie dzieje się tu i teraz i jest nieraz bardzo ciężkie, i właśnie dlatego - podobnie jak Władzia - w filmach i książkach szukam tej baśniowej strony życia. To nie są tylko trzy filmy (bo jeszcze "Rozważna i romantyczna"), nieprawdopodobnie ujął mnie np. "Kolor purpury" Spielberga, w którym jest tyle draństwa, że trudno spamiętać. Ale kończy się dobrze i tego właśnie mi trzeba.
                Albo ten film który dzieje się po śmierci bohaterów (dzieci giną w wypadku, matka popełnia samobójstwo, ojciec ich szuka w zaświatach) - nie pamiętam tytułu, grał w nim ten aktor od Pani Doubtfire - też zapomniałam, lecytyny mi trzeba wink - ogólnie przepiękny, chociaż smutku w nim sporo. Ale jest nadzieja!
                • wladziac Re: "...a kto ma niewiele..." 18.02.12, 09:19
                  faktycznie dobrze kiedy się udaje znaleźć odskocznię od tego co nas otacza dobry budujący film czy książka albo poczekajka,dobrego dnia życzę
                • wadera3 Re: "...a kto ma niewiele..." 18.02.12, 09:44
                  "Między piekłem a niebem"
    • wadera3 Cytat z Ewangelii św. Mateusza 18.02.12, 10:04
      Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma.

      A poza tym, że odbieramy to jako niesprawiedliwość(ja też, żeby nie było), chcę wierzyć, że te słowa mają swoje prawdziwe znaczenie.
      Prawdopodobnie nie na darmo użyto słowa "talenty".
      Człowiek, który ma dane coś od natury, boga czy innej siły sprawczej tego świata, nie powinien poprzestać na tym, że to coś ma.
      I tu się zgadzam, myślę, że lepsze byłoby życie wszystkich, gdyby każdy rozwija owe talenty.
      Oczywiście w dobrą stronęwink
      Chociaż to, że u niektórych "pieniądze rosną w ręku" uważam jakiś kaprys losu, a nie motywację do działania.
      Mam również nadzieję, że Ci, którym w życiu nie powiodło się(szczególnie materialnie), Ci, którzy wiecznie mają pod górkę, będą w jakiś sposób wynagrodzeni w kolejnym życiu.
      Ba, ja w to głęboko wierzę, bo inaczej życie w ogóle nie miałoby sensu.
      Na zakończenie moich porannych wypocin:


      Bułat Okudżawa
      Gruzińska piosenka...



      Spulchnię ziemię na zboczu i pestkę winogron w niej złożę,
      a gdy winnym owocem gronowa obrodzi mi wić,
      zwołam wiernych przyjaciół
      i serce przed nimi otworzę...
      Bo doprawdy - czyż warto inaczej na ziemi tej żyć?

      Cóż, czym chata bogata! Darujcie, że progi za niskie,
      mówcie wprost, czy się godzi
      siąść przy mnie, ucztować i pić.
      Pan Bóg grzechy wybaczy
      i winy odpuści mi wszystkie...
      Bo doprawdy - czyż warto inaczej na ziemi tej żyć?

      W czerni swej i czerwieni zaśpiewa mi znów moja Dali,
      runę w czerni i bieli do stóp jej,
      niech przędzie swą nić!
      I o wszystkim zapomnę,
      i umrę z miłości i żalu...
      Bo doprawdy - czyż warto inaczej na ziemi tej żyć?

      A gdy zmierzch się zakłębi
      i cienie po kątach się splotą,
      niech się cisną do oczu, niech wiecznie pozwolą mi śnić
      płowy bawół
      i orzeł srebrzysty,
      i pstrąg szczerozłoty...
      Bo doprawdy - czyż warto inaczej na ziemi tej żyć?
      • pi.asia ciarki mnie przeszły ;) 18.02.12, 18:30
        Wadera, ciarki mnie przeszły...
        Najpierw uroniłam łezkę nad piękną i mądrą balladą a potem pojawiły się te ciarki.
        Bo coś dużo widzę u Ciebie cech wspólnych ze mną. Poczynając od Twej sygnaturki i tego co się pod nią kryje wink
        Wróć - poczynając od miłości do kotów smile Sygnaturka była potem.
        Potem zobaczyłam "parapety" i "sita".
        Wczoraj przeczytałam, że zajmujesz się decoupage'em.
        Dzisiaj się dowiaduję, że reinkarnacja jest dla Ciebie sprawą oczywistą i niepodlegającą dyskusji.
        I jeszcze bezbłędnie kojarzysz tytuły filmów.
        No jak tu nie mieć ciarek na grzbiecie, jak spotka się na forum duchową bliźniaczkę? wink
        Jak jeszcze się okaże że jesteś spod znaku Byka lub Wodnika, to szczęka opadnie mi jeszcze niżej wink
        • barba50 Ja cię kocham a ty śpisz 18.02.12, 23:45
          właśnie leci na dwójce wink
          • pi.asia Re: Ja cię kocham a ty śpisz 19.02.12, 09:07
            no właśnie spałam wtedy wink Ja jestem skowronek, padam najpóźniej o 22-ej (chyba że utknę na Zakątku) a zrywam się przed świtem smile
        • wadera3 Re: ciarki mnie przeszły ;) 19.02.12, 10:24
          I następuje raptowny zwrot akcji....
          Jestem najprawdziwszym okrutnym Skorpionembig_grin

          https://niepoprawni.pl/files/images/skorpion.preview.jpg
          • pi.asia Re: ciarki mnie przeszły ;) 19.02.12, 10:47
            oj, bardzo raptowny, bardzo wink
            z antyhoroskopu: najwięcej zbrodniarzy rodzi się gdy Słońce jest w znaku Skorpiona. Demonicznie inteligentny, psychopatycznie zaborczy, o wszystko zazdrosny.

            Znałam jednego Skorpiona, który pasował jak ulał do tego opisu. I jedną Skorpionicę, która kompletnie nie pasowała.
            Może jesteś z końca znaku i taka straszna charakterystyka Ciebie nie dotyczy? wink Chociaż nick wskazuje na pewną krwiożerczość wink
            • wadera3 Re: ciarki mnie przeszły ;) 19.02.12, 11:40
              Jestem ze środka znaku, a ten opis jest najbardziej zbliżony do mnie, możesz opuścić te najbardziej krwiożercze i najmroczniejsze strony, reszta jest opisem mnie - jako żywo.
              Co prawda do cech charakteru posiadam również odrobinę rozumku, która pozwala mi kontrolować to i owowink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja