jottka
21.02.12, 14:32
jest taka? o maggie mi idzie, moją zapiaszczoną kocicę

w tej chwili ścisła dieta, fryski i saszetki urinary plus cholerny urinovet, czyli wyciąg z żurawiny z pietruszką, którego całą saszetkę trzeba codziennie wmusić w kocicę, bo trzeba jej mocz zakwasić. a ona z najwyższym trudem dała się przekonać do nowych frysek, za to saszetkę co najwyżej liźnie i koniec.
a ta piiip saszetka to jest porcja na przerośniętego maincoona, a nie na małą koteczkę

rozrabianie z wodą nawet w najmniejszej ilości to jest dobre pół filiżanki, wlewać trzeba siłą, ona płacze i ja się nie dziwię, bo to trochę tak, jakby mi ktoś kazał naraz 2 litry wody wypić..
próbuję sos tylko z saszetki odlewać i mieszać z tym proszkiem, bo jakoś wtedy z palca trochę zliże, ale trochę, a nie taką obłąkaną ilość

no więc czy ktoś nie słyszał o jakimś rozsądniej porcjowanym zastępniku? suszonej żurawiny to ona nie zje, ale może są jakieś tabletki czy cuś??