Rura mi odmarzła!!!! :)

23.02.12, 18:59
Nareszcie!!! Rura, co mi zamarzła (pisałam o tym w wątku "ten cholerny mróz") już jest odmarznięta i mam odpływ!
I nic się nie leje spod uszczelki (ona pewnie też się skurczyła od mrozu a teraz odtajała)

Bałam się, że odmarznie dopiero gdzieś w połowie marca a tu taka niespodzianka smile

(a już sobie wyobrażam, co sobie wyobrażaliście czytając tytuł wątku wink)
    • macarthur Re: Rura mi odmarzła!!!! :) 23.02.12, 19:16
      no dzisiaj to już prawie wiosna
      smile
    • wladziac Re: Rura mi odmarzła!!!! :) 23.02.12, 20:39
      Asia,Ty to potrafisz rozbawić człowieka,chociaż domyślałam się o co chodzi zdecydowanie poprawiłaś mi podły humor dzisiejszego dnia,wesołej rury
      • pi.asia Re: Rura mi odmarzła!!!! :) 23.02.12, 20:51
        >zdecydowanie poprawiłaś mi podły humor dzisiejszego dnia,wesołej rury

        No to mam pierwszy dobry uczynek w Wielkim Poście smile

        Pęknięcia na palcach Ci się zagoiły? Bo moje już prawie prawie, chociaż to idzie tak dwa kroki w przód i półtora w tył wink
        • wladziac Re: Rura mi odmarzła!!!! :) 23.02.12, 21:08
          fakt,zaliczam Ci dobry uczynek,pogoda jest dzisiaj dla mnie meteopatki wręcz koszmarna więc każda forma humoru jest wskazana,co do pęknięć to wiesz jedne się goją ale drugie powstają bo teraz niestety mam taką robotę fizyczną że i często muszę moczyć ręce co nie sprzyja gojeniu i mam do czynienia z gipsem i farbami,ręce strasznie wysuszone mimo częstego smarowania,nienawidzę tego ale kiedy coś uda się skończyć i efekt jest dobry to oddycham z ulgą i humor zaraz mam dobry a w trakcie to lepiej bez siekiery nie podchodzić
      • yoma Re: Rura mi odmarzła!!!! :) 23.02.12, 21:00
        > wesołej rury

        Piękne pozdrowienie, pozwolisz, że będę używać smile
        • wladziac Re: Rura mi odmarzła!!!! :) 23.02.12, 21:13
          pozwalam,pozwalam,grunt to poczucie humoru,koty patrzą na mnie jak na idiotkę kiedy rechoczę przed monitorem
    • yoma Re: Rura mi odmarzła!!!! :) 23.02.12, 20:59
      Ja wiedziałam doskonale, co ci odmarzło, bo mnie też. Tyle że u mnie rury do wymiany. Już kupione, w sobotę sobie powymieniamy smile
    • elzbieta.24 Re: Rura mi odmarzła!!!! :) 24.02.12, 09:01
      Jak dobrze że jesteście.
      • yoma Re: Rura mi odmarzła!!!! :) 24.02.12, 11:34
        Też cię ściskam smile
        • wladziac Re: Rura mi odmarzła!!!! :) 24.02.12, 12:41
          Elu,dobrze że dołączyłaś,pozdrawiam serdecznie
          • elzbieta.24 Re: Rura mi odmarzła!!!! :) 24.02.12, 13:32
            To ja dziękuję że mogę tu być.Czasami tak jest ciężko a jak sobie poczytam to od razu mi lepiej.Nie żebym się cieszyła z Waszych problemów (udało mi się ostatnio urwać kran od baterii w łazience i bateria do wymiany) ale Wasze opisy są takie że nie sposób się nie uśmiechnąć.
            • wladziac Re: Rura mi odmarzła!!!! :) 24.02.12, 13:52
              wiesz ja mieszkam w starej kamienicy na drugim piętrze pod dachem,moje mieszkanie,syn mieszka na parterze,robota na okrągło,ciągle się coś psuje,ciągle pękają ściany trzeba odnawiać,jeszcze wspólna ściana z sąsiednią kamienicą,czasami mi sił brakuje ale co zrobić jak się ma dach nad głową dosłownie i w przenośni też trzeba się cieszyć że nie mieszka człowiek pod mostem
              • elzbieta.24 Re: Rura mi odmarzła!!!! :) 24.02.12, 14:12
                Doskonale wiem jak to wygląda.Jak się mówi wynajmuję dom to każdemu się jawi dom jak z katalogu.Mojemu do tego daleko.Ma ponad 50 lat i chyba nigdy nie był remontowany.Ludzi od których wynajmuję interesuje tylko żeby im zapłacić za wynajem i nic więcej.Zresztą oświadczyli na samym początku że nie mają zamiaru pchać forsy w ten dom bo kupili go pod wynajem a jak się całkiem zacznie rozpadać to sprzedadzą jako plac.Na strychu mam miski na kapiącą z dziur w dachu wodę,w piwnicy potrafi być 40 cm wody.Reszta też niekoniecznie.Ale wiesz jestem zadowolona że mam spokój którego brakowało mi przez 20 lat małżeństwa aż do rozwodu.Zawsze mówię że nie zazdroszczę ludziom mieszkań tylko trawnika który mają na własność.Kocham kwiaty a teraz mogę kopać i sadzić gdzie chcę i co chcę.Muszę tylko uwzględniać trasy przelotowe futrzaków.Mam 52 lata nie mam mieszkania,super mebli,samochodu ale nie jestem nieszczęśliwa z tego powodu.
                • wladziac Re: Rura mi odmarzła!!!! :) 24.02.12, 14:26
                  to ja nieco starsza jestem od Ciebie ale jeszcze daję radę,jak trzeba to trzeba i do roboty się biorę a spokój cenię przede wszystkim i też mam maluteńki ogródeczek w którym się uskuteczniam roślinnie w ramach relaksu,teraz tylko czekam z utęsknieniem na wiosnę
                  • elzbieta.24 Re: Rura mi odmarzła!!!! :) 24.02.12, 14:30
                    Mnie tez strasznie brakuje zieleni i kwiatów.Dziś idąc do pracy zauważyłam wychodzące pod jednym blokiem szafirki.Idzie wiosna.
                • yoma Re: Rura mi odmarzła!!!! :) 24.02.12, 17:36
                  > Ma ponad 50 lat i chyba nigdy nie był re
                  > montowany.

                  > Kocham kwiaty a teraz mogę kopać i sadzić gdzie chcę i co chcę

                  O, witaj w klubie smile
                  • pi.asia Re: Rura mi odmarzła!!!! :) 24.02.12, 19:18
                    Ja też ogrodniczka, ja też!!! (skacze do góry i wyciąga łapy)
                    W wieku zbliżonym do Waszego smile
                    Tekst "udało mi się urwać kran w łazience" rozbawił mnie do łez big_grin wynika z niego, że Ela długo się starała, aż wreszcie dała radę smile
                    Pozdrowienie "wesołej rury" sprawiło, że oplułam monitor.
                    No każdy tutaj czasem coś takiego napisze, że najgorszy dół się sam zasypuje. Dobrze, że jesteście.
    • andy3458 Re: Rura mi odmarzła!!!! :) 24.02.12, 19:13
      Oj pi.asia - po przeczytaniu samego tytułu wątku znowu mi się zajady odnowiły.big_grin
      • esimona Re: Rura mi odmarzła!!!! :) 24.02.12, 19:37
        Nie mogę nic napisać - łzy mi kapią ze śmiechu.
        Najpierw organista - potem odmarznięta rura.
        Piasiu, mianuję Cię naczelnym satyrykiem Zakątka i Poczekajki.
        • andy3458 Re: Rura mi odmarzła!!!! :) 24.02.12, 20:24
          Popieram - podpisuję się pod tym obiema rękami i moja Kicia 4 łapkami big_grin
          • wladziac Re: Rura mi odmarzła!!!! :) 24.02.12, 20:27
            ja też,ja też popieram,tylko proszę trochę więcej tych rur
            • pi.asia Re: Rura mi odmarzła!!!! :) 24.02.12, 21:00
              wladziac napisała:
              > ja też,ja też popieram,tylko proszę trochę więcej tych rur

              A wara wam od mojej rury!!! smile

              Konia z rzędem temu co to wypowie bezbłędnie i się przy tym nie zapluje wink
              Natomiast co do zaszczytnego miana Głównego Satyryka - pokornie dziękuję za to wyróżnienie, postaram się sprostać Waszym oczekiwaniom smile

              I jeszcze wracając do rur - ze zgrozą myślę co by było, gdybym wątek zatytułowała "rura mi się odmroziła".
              • yoma Re: Rura mi odmarzła!!!! :) 24.02.12, 21:47
                Paaaarsk smile

                Ciebie nie przebiję, ale powiem, co mój mąż powiedział na temat naszych rur.

                Było tak. Przyszłam i powiedziałam, drogi mężu, tak a tak, kto szuka hydraulika, ja czy ty?
                Na co mąż:
                - Cooooo? Nie będzie obcy chłop mojej żonie rury naprawiał!!!!

                smile
                • wladziac Re: Rura mi odmarzła!!!! :) 24.02.12, 22:36
                  yoma,chyba przyznałaś mężowi rację niech sam się tym zajmie,w końcu każdy chop to hydraulik jest
                  • yoma Re: Rura mi odmarzła!!!! :) 27.02.12, 19:24
                    Razem żeśmy wespół w zespół. I nie ma tego złego, bo stare rury były takie zamulone... smile
              • wladziac Re: Rura mi odmarzła!!!! :) 24.02.12, 22:34
                a tam zaraz wara,rura jest potrzebna dla jaj [no wiesz o co mi chodzi],nie wiem co by było gdybyś zatytuowala wątek że Ci rura zamarzła a odmrożona rura no nie wiem czy nadaje się do czegokolwiek
                • esimona Re: Rura mi odmarzła!!!! :) 25.02.12, 00:40
                  Nie mogłam sobie odmówić ponownego przeczytania wątku o rurze.
                  Tak się śmiałam, że przyszedł kot i zdziwiony bardzo mi się przyglądał.
                  Przypomniał mi się skecz, w którym hydraulik - pan majster (Jan Kobuszewski} szkolił ucznia {Jana Kociniaka} do czego służy rura.
                  Mamy hit!!!
                  • pi.asia Re: Rura mi odmarzła!!!! :) 25.02.12, 05:28
                    Dwie rzeczy przypomniały mi się na szybko.

                    Cytat z "Kłamczuchy" Małgorzaty Musierowicz. Dzieciaki wymyślają sobie własną piosenkę: jedna siostra drugiej siostrze napluła na ostrze, jedna myszka drugiej myszce deptała po kiszce, jedna kura drugiej kurze skakała po rurze.

                    A co do naprawiania żonie rury przez obcego chłopa (boskie, boskie!!!) to wiele lat temu miało miejsce w naszym kraju takie wydarzenie. Niektórzy pewnie znają, ale nie wszyscy.

                    Było sobie małżeństwo, w którym żona miała ogromną potrzebę robienia ludziom psikusów. Np. zobaczyła w tramwaju, że chłopakowi wisi nitka od szalika to tę nitkę dyskretnie przytrzymała i jak chłopak wysiadał to cały szalik mu się spruł. Albo obwiązała mężowski parasol czarną nitką, bardzo ściśle. Mąż wychodzi na deszcz i moknie bo nie może otworzyć parasola.
                    Raz w domu mąż nie mógł znaleźć czajnika, bo gdzieś schowała - dla żartu. Szukał, szukał aż znalazł - czajnik był upchnięty pod zlewozmywakiem, za rurą odpływową.
                    Facet był tak wściekły, że wyszarpnął czajnik razem z rurą.
                    Awantura o to, kto ma wezwać hydraulika. Ona idzie w zaparte, bo nie ona urwała rurę. On też bo nie on wetknął tam czajnik.
                    Tak minęło parę dni.
                    Wreszcie ona wraca z pracy, a spod zlewu wystaje męski odwłok. Aha - czyli mąż wziął się do naprawy. Żona z radosnym chichotem dopadła męża, złapała go za klejnoty, pomiętosiła i cała w skowronkach pofrunęła do pokoju.
                    A tam na fotelu siedzi mąż i czyta gazetę...
                    No to ona zbladła.
                    - jak to... ty tutaj... to kogo ja tam w kuchni za jaja złapałam?!
                    - wezwałem hydraulika ty idiotko!
                    Wpadają do kuchni - pod zlewem w kałuży krwi leży nieprzytomny hydraulik z rozbitą głową.
                    Wezwali pogotowie. Ocucony hydraulik zeznał, że został wezwany do naprawy rury. Wziął się za robotę, a tu nagle ktoś go od tyłu złapał za męskość. A ponieważ wiedział, że w domu jest tylko mężczyzna, więc doznał szoku, chciał się zerwać i walnął łbem w żeliwny zlew.
                    Sanitariusze, którzy znosili go po schodach, ze śmiechu upuścili nosze, i nieszczęsny hydraulik złamał nogę.
                    Sprawa wylądowała w sądzie, bo hydraulik postanowił nie odpuścić tej durnej babie. Ona z kolei zgodziła się że ponosi winę za jego rozbitą głowę, ale ze złamaniem nogi nie ma nic wspólnego - w końcu nie ona niosła te nosze!
                    Jak się to zakończyło - nie pamiętam...
                    • wladziac Re: Rura mi odmarzła!!!! :) 25.02.12, 08:36
                      no proszę,jedna odmarznięta rura a powstał serial,dobrze że jest się gdzie produkować bo już sobie wyobraziłam produkcję na zakątku ile byłoby banów,niech żyje poczekajka!odmarzniętego dnia życzę
                      • yoma Re: Rura mi odmarzła!!!! :) 27.02.12, 19:25
                        Doprawdy, nie sądzę, żeby Barba wyczyściła wątek o rurze smile No to wesołej rury... tongue_out
Pełna wersja