Chryste Panie wróciłam!

28.02.12, 18:53
Niech to piorun strzeli i gęś kopnie. Wybrałam się dzisiaj w południe do fryzjera. A bo mi mąż wczoraj niepochlebnie o moim wyglądzie się wypowiadał crying Potem umówiona byłam ze szwagierką w Leclercu. Już w czasie drogi na Ursynów popadywał śnieg, po wyjściu z marketu podjechałam jeszcze do Boliłapki umówić termin usuwania ząbków u Gałeczki i ..... jak wyszłam to się załamałam. Biało, mokro i ślisko. Jakoś wrócić musiałam. Pod pachę auta nie wezmę. Komunikacja miejska odpada, bo musiała być moja, wiejska.
Dojechałam. Jakoś. Większość jechała bardzo wolno, bo na więcej nie pozwalały warunki. Ze dwa razy trochę mnie chmajtnęło, niegroźnie na małej prędkości, ale wrażenie zdecydowanie niefajne...
A już miałam nadzieję, że to już koniec zimowych atrakcji.

Oczko znowu zamarzło sad Odnowiłam przerębel, ale czy te moje karpiki przeżyją mam straszne obawy...
    • wladziac Re: Chryste Panie wróciłam! 28.02.12, 18:55
      niemiła niespodzianka i u nas,ślisko jak diabli ale mam nadzieję że to ostatnie podrygi tej jędzy
    • esimona Re: Chryste Panie wróciłam! 28.02.12, 18:58
      Też to dziś przeżyłam, do Leclerca już nie dojechałam, a w Realu i w Obi nic nie znalazłam. Wróciłam do domu z niczym. Paskudna pogoda. Jutro rano badania i lekarz, ale chyba pozwolę się zawieżć metrem i tramwajem.
      A było już dobrze.
      W niedzielę w Hamburgu była piękna pogoda, więc już niebawem będzie ładnie i u nas.
      Oby
    • yoma Re: Chryste Panie wróciłam! 28.02.12, 19:02
      A zamknęłas samochód?
      • barba50 Re: Chryste Panie wróciłam! 28.02.12, 19:07
        W garażu??? Przecież dojechałam wink A garaż owszem, bramę też big_grin
        • pi.asia Re: Chryste Panie wróciłam! 28.02.12, 19:36
          Yoma, miałam zapytać o to samo, uprzedziłaś mnie! smile

          Mam nadzieję, że to białe ohydztwo zniknie do jutra.
          • esimona Re: Chryste Panie wróciłam! 28.02.12, 20:26
            Też chciałam zapytać o zamknięcie samochodu, ale zaczęłam się zastanawiać, czy ja zamknęłam, a moje autko stoi pod chmurką.
            Ale spytam.
            Barba - zamknęłaś drzwi do domu?
            • pi.asia Re: Chryste Panie wróciłam! 28.02.12, 20:38
              Jeszcze parę takich pytań, a Barba założy nowy wątek pt. A ZAMKNIJCIE SIĘ WSZYSCY! wink
              • macarthur Re: Chryste Panie wróciłam! 28.02.12, 20:50
                takie warunki jazdy jak dzisiaj mogą sprawić niemiłą niespodziankę nawet najbardziej wytrawnemu kierowcy ale ja rozumiem skąd te uprzedzenia
                sad
                • saga55-5 Re: Chryste Panie wróciłam! 28.02.12, 21:20
                  Oj ja też się dziś najechałam sad
                  W Piasecznie dziś byłam. Wracałam 1.5 godziny sad
                  • wadera3 Re: Chryste Panie wróciłam! 28.02.12, 21:27
                    Ja do pracy jakoś się doślizgałam(autobus), ale boję się, że rano będę musiała łyżew szukać żeby wrócić do domu.
                    • agnes-05 Re: Chryste Panie wróciłam! 28.02.12, 21:47
                      I ja dzisiaj byłam w tym Leclercu.smile Szkoda, ze wcześniej nie napisałaś, mogłybyśmy się umówić. smile
                      Warunki trudne, ale ja się nie boję, jeżdżę w każdą pogodę. smile
                      • olinka20 Re: Chryste Panie wróciłam! 28.02.12, 22:44
                        Ja dzisiaj poslizgami jechałam, bo u nas napadalo tego białego <piiiipiiiipipiiiii>. Ale i ja i Suzana zyjemy
                        ( Suzana to auto, nie towarzysz drogiwink )
Pełna wersja