kluszynka

04.03.12, 00:48
chciałam się pochwalić nowo odkrytym słowemsmile maggie, moja kocica o kształtach, ekhm, bliskich ideału, pchała mi się właśnie na ręce i podnosząc słodkie maleństwo aż stęknęłam z wysiłku. maggie chrumknęła zadowolona, a ja chciałam powiedzieć do niej równocześnie "ty klucho!" i "ty kruszynko", a mój mózg, najwyraźniej nie mogąc się zdecydować, sformułował frazę - "ty kluszynko!"

jak ktoś pamięta "boczne drogi" chmielewskiej, to to jest coś w rodzaju podolca (skrzyżowania padalca z podlecem), ale też wygląda na przydatnesmile
    • barba50 Re: kluszynka 04.03.12, 10:49
      No bardzo ładny słowotwór wink
      A ja łapię się ostatnio, że wszystkie sześć kotów usiłuję nazywać pochodną myszy shock
      Myszko, myszeńko myśku, mysiek, myszaczku, myszek (to do kocurów big_grin ) i tak dalej i tym podobne.... To się już chyba kwalifikuje. Do leczenia.
      • pi.asia Re: kluszynka 04.03.12, 10:54
        Klusinka jeszcze bardziej się z kluchą kojarzy wink

        Barba, nazywanie kotów myszkami jest mniej więcej normalne, ja do swoich też tak mówię jak Ty, i jeszcze mysiaczku, mysząteczko, myszuś... wink

        Dla równowagi do psa mówię "kotku".
        • wladziac Re: kluszynka 04.03.12, 11:21
          u mnie to wariactwo jest w stosunku do ludzi,prawie do wszystkich których lubię mówię słuchaj kotku po czym się łapię na tym że chyba coś ze mną nie tak i głupio się czuję
          • jottka Re: kluszynka 04.03.12, 12:31
            ale to nie może być klusinka, żeby podkreślić związki z kluchą! to chodzi o oddanie słowem uroków tej słodkiej kruszynki, która jednocześnie jest cokolwiek, eee, ciężkasmile bo ona jest nieduża i wcale nie gruba, tylko taka dobrze ubitasmile nawet talię w porywach widać, no ale to zależy od dnia.
            • barba50 Re: kluszynka 17.03.12, 15:18
              W temacie nowych słów - jechałam wczoraj mało uczęszczaną drogą przez wieś. W miarę szeroka, domy po obu stronach jezdni, ale nie przy samej ulicy i prosto (jak w mordę strzelił wink ). Przede mną jedzie busik, dość szeroki, jedzie środkiem jezdni, wlecze się. Wrzucam lewy kierunkowskaz, zaczynam manewr wyprzedzania, a ten wał zjeżdża jeszcze bardziej w lewo, bo bierze zamach żeby skręcić w prawo shock No i robi to bez kierunkowskazu.
              Mało mnie nie zepchnął z jezdni, zrobiło mi się gorąco, oczywiście nie udało mi się mu nawtykać, ale ukułam nowe słowencjo: skurwaniutki big_grin
              Przepraszam za wulgaryzm, było nie było, ale nie mogę powstrzymać się żeby się nim z wami nie podzielić indifferent
              Czy tylko mnie się podoba? suspicious
              • pi.asia Re: kluszynka 17.03.12, 15:47
                słodziaste smile
Pełna wersja