płacz na pogrzebie

08.03.12, 19:51
Tytuł wątku brzmi strasznie, wiem. Ostrzegam - też będziecie płakać wink

Rzecz działa się w latach 50-tych w Chorzowie. Zmarł tam jakiś Wysoko Postawiony Ideowy Komunista. Oczywiście uroczystości pogrzebowe były świeckie. Nad grobem przemawiał Pierwszy Sekretarz Komitetu Wojewódzkiego.
Swoją mowę zaczął od słów "Towarzysz Bóg zabrał nam tego człowieka" a zakończył słowami "Nie będą imperialiści srali na grób naszego towarzysza!"

Ludzie podobno płakali....
    • maryshaa Re: płacz na pogrzebie 08.03.12, 20:00
      A ja dzisiaj czekałam do lekarza internisty w grupie staruszków i też płakałam smile
      Pan opowiadał jak to stał w Warszawie w kolejce po meble i po wielu godzinach większoć osób sobie siedziała na chodniku, ktoś inny straszył " nie siedźcie na betonie bo dostaniecie wilka", na to pewna pani "ja już dostałam homara", "gdzie?" dopytuje druga, "jak to gdzie? w doopie!".... "ej, zobaczysz babo, jak ja coś kupię to też Ci powiem, że w doopie!" smile
      Ot, jak mi staruszek umilił czekanie w kolejce do lekarza, no płakałam smile
    • wladziac Re: płacz na pogrzebie 08.03.12, 20:00
      też bym płakała po takiej przemowie,szybko się wzruszam
    • olinka20 Re: płacz na pogrzebie 08.03.12, 20:03
      Tylko, ze ja płacze ze smiechutongue_out
      • yoma Re: płacz na pogrzebie 08.03.12, 20:36
        Towazyse i towazyski! Wy idzieta w te marse jesienne na ceść Kościuski, który ubił hitlerowskiego gada pod Wiedniem!

        smile
    • saga55-5 Re: płacz na pogrzebie 08.03.12, 22:10
      Niezłe !
      Ja tam płaczę na czym się da.
      Pogrzeby, sluby, narodziny, chrzciny........nawet jak moim dzieciom przy torcie 100 lat śpiewają.
      Ogólnie mięczakiem nie jestem ( w życiu płaczę bardzo mało, choć okazji miałam mnóstwo ) ale jeśli chodzi o niemiłe i bardzo miłe rzeczy to łzy mam "na wierzchu " jak mawiała moja znajoma.
      Nawet jak coś komuś się udało,komuś bliskiemu się dziecko urodziło, nagrodę wygrało itp.itd. łzy wzruszenia się kręcą.
      Wkurza mnie to czasami, no ale co zrobić ?
      • uleczka_k Re: płacz na pogrzebie 09.03.12, 07:24
        TEż tak mam, saga, że łzy mam pod wierzchem, choć ogólnie zbyt miętka nie jestem i się nie rozczulam zanadto tam, gdzie nie trzeba.
        Ale ta przemowa mnie rozwaliła, też się popłakałam big_grin
        • salimis Re: płacz na pogrzebie 09.03.12, 07:59
          No to mnie chyba nie przebijecie wink
          Ja potrafię się wzruszyć do łez na filmach animowanych.Dwa razy oglądałam Mój brat niedźwiedź i dwa razy ryczałam na tej samej scenie.Kolejny był Shrek i scena kulminacyjna w pałacu gdy Fiona przemienia się ... w Fionę ogra.
          No co tu dużo gadać odpowiednio dobrana muzyka robi swoje.Wprowadza w odpowiedni nastrój a ja miętka i szybko się wzruszam.

          Pamiętam moja pierwszą wizytę w przytulisku w Przyborówku gdzie jeździłyśmy z koleżanką pomagać.Gdy otoczyły mnie psy z roześmianymi pyskami,merdającymi ogonami rozryczałam się jak bóbr.Inni na mnie patrzyli i się śmiali no co ty Gośka tylko p.Wanda która prowadzi przytulisko patrzyła na mnie ze zrozumieniem i powiedziała coś co do dzisiaj pamiętam.
          Gdy weszłyśmy do kociarni i zobaczyłam koty które skaczą na siatkę na drzwiach wbijając się pazurkami i tak wisząc czekały aby tylko je pogłaskać ... no co tu gadać,łzy same poleciały. Taka ryksa ze mnie.
          • barba50 Re: płacz na pogrzebie 09.03.12, 08:12
            salimis napisała: Gdy weszłyśmy do kociarni i zobaczyłam koty które skaczą na siatkę na drzwiach wbijając się pazurkami i tak wisząc czekały aby tylko je pogłaskać ... no co tu gadać,łzy same poleciały. Taka ryksa ze mnie.
            No to mnie wystarczyło tylko TO przeczytać suspicious
            • olinka20 Re: płacz na pogrzebie 09.03.12, 09:35
              Mi tez.
          • yoma Re: płacz na pogrzebie 09.03.12, 12:09
            > Shrek i scen
            > a kulminacyjna

            Ja ryczałam przy duecie Osła i Smoczycy nad strumieniem, pod Hallelujah... no ale tez akurat taki moment w życiu był.

            smile
            • pi.asia Re: płacz na pogrzebie 09.03.12, 17:59
              koty wiszące na siatkach - też się poryczałam...

              Przy filmach animowanych też płaczę. No pokażcie mi kogoś, kto nie płakał przy Hallelujah w Shreku!
              Moja koleżanka Wetka zawsze beczy na ET.
              W sumie najrzadziej płaczę na pogrzebach. Dziwne....
              • aniak68 Re: płacz na pogrzebie 14.03.12, 11:13
                na sam pierw ryczałam ze śmiechu,ale jak przeczytałam o kotkach to już z żałości też taka jestem obryczała jak poszłam z dzieckiem na króla lwa to wyszłam spłakana jak bóbr,za to jak w telewizji raz 20 leci gladiator to wystarczy ze napisy końcowe zobaczę i już ryczę na głos mój mąż to już nawet się nie dziwi że wyję na filmach i książkach i jak grają hymn naszym sportowcom
                • salimis Re: płacz na pogrzebie 14.03.12, 17:28
                  Jeśli chodzi o Gladiatora to ja akurat miałam posikane ze śmiechu.Byłam z TŻ-em na tym w kinie i gdy nadeszła scena kulminacyjna gdzie po zabiciu króla sam padł na ziemię,faceci w kinie wszyscy jak jeden mąż grzebali coś przy oczach.Pierwszy raz cos takiego widziałam i do dzisiaj na wspomnienie tego śmiać mi się chce.Co ciekawe ja nie uroniłam ani jednej łzy no chyba że z innych powodów wink
Pełna wersja