saga55-5
08.03.12, 21:31
Chodzi o moja pierwszoklasistkę.
Od lat toczymy boje na temat mycia zębów. Odkad praktycznie zaczęła je myć, co wieczór trzeba ją do tego przekonywać lub wręcz kategorycznie wciskać szczoteczkę do zębów.
Oczywiście stać przy niej i pilnować, bo inaczej ich w ogóle nie umyje.
Myślałam że jak starsza będzie, zrozumie i będzie prościej.
Nici z tego.
Ciągle to samo

Mam już tego serdecznie dość !
Może macie jakiś patent dla zachęcenia ?
Regularnie chodzimy do stomatologa ( miała dwa maleńkie ubytki ) babeczka tłumaczyła jej też dlaczego tak, a nie inaczej.....i nic