barba50
14.03.12, 13:43
Pewnego dnia, podczas pracy nad brzegiem rzeki drwalowi wypadła
siekiera i wpadła do wody. Drwal usiadł i zaczął płakać.
Nagle objawił mu się Bóg i zapytał:
- Dlaczego płaczesz?
Drwal odpowiedział, że siekiera mu wpadła do wody.
Bóg zstąpił na ziemię, wszedł do wody i po chwili wyłonił się ze
złotą siekierą.
- To Twoja siekiera? - zapytał
- Nie - odpowiedział drwal.
Bóg ponownie się zanurzył i po chwili trzymał srebrną siekierę,
pytając drwala czy to jego.
- Ta również nie jest moja - odparł drwal.
Bóg po raz trzeci się zanurzył i wyjął z wody żelazną siekierę.
- A może ta?
- Tak, to moja siekiera - ucieszył się drwal.
Bóg był zadowolony, że taki uczciwy człowiek chodzi po ziemi i w
nagrodę podarował mu wszystkie trzy siekiery. Drwal wrócił do domu
szczęśliwy.
Innego dnia drwal spacerował nad brzegiem tej samej rzeki wraz z
żoną. Nagle żona potknęła się i wpadła do wody. Drwal usiadł na
brzegu rzeki i zaczął płakać. Ponownie objawił mu się Bóg i
zapytał:
- Dlaczego płaczesz?
Drwal odpowiedział, że żona mu wpadła do wody.
Bóg jeszcze raz zstąpił na ziemię, wszedł do wody i po chwili
wyłonił się wraz z Jennifer Lopez.
- To Twoja żona? - zapytał
- Tak - odparł drwal
Bóg się na poważnie zdenerwował:
- Ty kłamco! To nie jest prawda! To nie jest Twoja żona!
Drwal odparł:
- Boże wybacz mi, to nieporozumienie. Widzisz, jeśli powiedziałbym
'nie' gdy pokazałeś mi Jennifer Lopez - wróciłbyś i wyszedł
z Cameron Diaz.
Jeśli znowu powiedziałbym 'nie', poszedłbyś trzeci raz i
wrócił z moją żoną - powiedziałbym 'tak', a wtedy
otrzymałbym wszystkie trzy. A ja, Panie, jestem tylko biednym
drwalem. Nie dałbym rady dbać o trzy żony, dlatego właśnie
powiedziałem 'tak' za pierwszym razem...
Jaki z tego morał?
Ano morał z tego taki, ze jeśli już mężczyzna kłamie, to zawsze(!)
w pożytecznym i szczytnym celu!!!
(otrzymane od mojej siostry mailem)