sonrisa06
14.03.12, 18:36
Jutro rano jadę z córką do szpitala. Będzie miała badania (kolejne) na oddziale endokrynologicznym, bo ma problemy z hormonami. Proszę, trzymajcie kciuki, żeby wszystko dobrze poszło.
Martwię się też o Bursztynka, bo biedak będzie przez czas naszego pobytu w szpitalu właściwie sam w domu. Ja z dzieckiem w szpitalu, a mąż albo w pracy, albo z nami i tylko na noc będzie wracał do domu, więc Bursztyś będzie pozostawiony sam sobie pewnie około tygodnia.
Jeszcze raz proszę o dobrą energię i lecę dalej się pakować.